Jump to content
Dogomania

anica

Members
  • Posts

    62499
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    40

Everything posted by anica

  1. Oby tylko, się ktoś po nią zgłosił
  2. Dokładnie tak samo myślę :) jest jakaś magia w jego spojrzeniu :) może spróbuję w przyszłym tygodniu jeśli znajdę chwilkę też zrobić jakieś ogłoszenie? może spróbować na jakieś mniejsze miejscowości? ... tak mi coś przyszło ,do głowy, gdzie dokładnie jest mały? czy daleko od Jeleniej Góry? Serdeczności dla Wszystkich zostawiam
  3. Zamarłam... jaka podobna do mojej Taksuni... Nie wiem co mam zrobić??? już dawno mi serce ,tak nie waliło.... Basiu pisz co z tą małą sunią? może się komuś zgubiła? wygląda na zadbaną?!
  4. Chyba już się bardziej nie da, Pani zakochana po same uszy ;) .... mogłyśmy jednak spytać Panią Marię... koleżanka pojechała na wesele i Pani Maria została sama na weekend / z podopieczną / ale chyba już po... sprawie? ;) Następnym razem, spytamy ... co to znaczy późno? ;)
  5. Wyróżniłam Lakusiowi to ogłoszenie na Wrocław Śródmieście do 23września, zaciskam mocno ,żeby ktoś dojrzał tego kochanego psa :) Tysiu , kochana ,to chyba już jest zmienione na Oleśnicę? czy to jest jeszcze inne ogłoszenie, trochę jestem zamotana, przepraszam jak coś pokręciłam?
  6. Jeszcze bardziej dobija fakt... że taka jest prawda i że tak niestety się ludzie zachowują wobec tych mniejszych ,słabszych, dlatego zawsze uważam ,że jak .. coś złego dzieje się ,wokół nas musimy reagować! często rozmawiam o tym, ponieważ zdaję sobie sprawę, ze to nie jest wcale takie proste! a nasza siła, często jest w przekazywaniu i napiętnowaniu, kary jednak w/g mnie są zbyt łagodne :( dobrze, że jest dogo ,fb i ludzie ,którzy chcą pomóc, tym biednym skrzywdzonym zwierzętom. Tysiu , może zostaw jeszcze na Jelenią Górę, taki wspaniały domek tam się nam pokazał, a że na chwilę, trudno! może jednak ,jeszcze raz!... tak po cichutku sobie marzę Aniu serdeczności dla Ciebie i głaski dla Lakusia , będziemy miały okazję do spotkania Poker ,zostawiła bluzeczkę dla Ciebie :)
  7. Dziękujemy, kochana Ewciu i również serdeczności ślemy dla Ciebie
  8. Niestety , to jest prawda! ... koszmar zwierząt ,tak zależnych od nas, można było by znacznie ograniczyć, ja uważam ,że wszystko wraca do Systemu! myślę ,że kary stosowane są wciąż za słabe, za mało również 'napiętnowania społecznego' :( Jak dobrze , że Dorotka tam jest! dobrze że ma możliwość pomocy, całym sercem jestem z nia! Polska wieś ,wcale nie jest lepsza! ja właśnie choruję... z bezsilności :(
  9. ra Aniu, to prawie... jak z tym losem na loterii, zależy na jakiego urzędnika się trafi :( ... ale ja uważam ,że zawsze trzeba próbować! tam czasem, również zdarzają się dobrzy ludzie... lub tacy ,którzy chcą się wykazać! znam to ,sama osobiście z doświadczenia, wiesz przecież o tym ;)
  10. Wiem o czym piszesz, Ewciu , niestety! ciężko jest znaleźć dobrego człowieka, wśród urzędników... radnych... najpierw obiecują, później.... a to nie tak1 a to nie da się! a to może spróbuj, jeszcze gdzie indziej.... wyć się chce! Ewciu może ja bym wysłała worek karmy? spytaj Państwa, niech napiszą dokładny adres :) może spróbuj w Was ,sprawdzić kiedy , w jaki dzień jest dyżur radnych / czy jakiaś inna instytucja w zależności od miejscowości? wójt? / jeśli będzie tam jakiś człowiek o dobrym sercu / albo taki co zaczyna karierę i chce się wykazać / to może uda się pomóc?!
  11. Dziękuję kochana, Kiyoshi ... smutno mi się zagląda do Dosi , potwierdza się moje myślenie ,że ludziom nie można ufać... że ludzie zawodzą! nie lubię tego przekonania
  12. Ja czekam na przelew to wyróżnię ogłoszenie na Wrocław, może? Bardzo dziękujemy, kochana ciociu Teresko
  13. Oj! tak, Oj tak! Żeby można było, takie klonować Prawda! już po paru chwilach rozmowy z p Marią, wyczuwa się dobrego człowieka... zupełnie tak jak z Tobą, Eliczku
  14. Tak, Aruś ma domek! wspaniały domek, może się już pakować , ponieważ Panie czekają już na niego i jest już kochany, jak to powiedziała Pani Maria, tylko dlatego ,że jest! :) Pani Maria jest człowiekiem o wielkim sercu i do tego z dość sporą wiedzą na psie tematy, kiedyś sama prowadziła hodowlę Bassetów, ma zaprzyjaźnionego lekarza weterynarii i nie stanowi problemu dla Pani, stan zdrowia Arusia, prosiła tylko o dokładnie zapisanie ,na co cierpi ,co miał leczone i jakie leki brał? czy bierze? rozmawiałyśmy z Elą w trakcie wizyty, ponieważ Pani Maria chciała wiedzieć czy na pewno w sobotę będzie już u niej? czy ma szeleczki i smycz? powiedziała że kupiła by sama ale nie zna rozmiaru? prosiła ,żeby kupić a Pani zapłaci, obiecała również że się dołoży do transportu, dość długo rozmawiałyśmy , Panie nie chciały mnie wypuścić z domu, najkrócej powiem tak... jak go zobaczyłam w ogłoszeniu, to się zakochałam! ... nooo...kto jak kto, ale ja bardzo dobrze rozumiem Panią Marię! przecież tak samo ,było z moją Jasieńką :) Aurelusz pojedzie pod Opole w październiku, gdzie zamieszka w swoim domku z ogrodem, będzie jedynakiem ,który będzie spał ze swoją pańcią...jeśli sam zechce ;) na razie ma kupiony kocyk, dopóki będą we Wrocławiu, na pytanie koleżanki z którą Panie ,wspólnie mieszkają ... czy piesek ,będzie się lenił? gubił sierść? Pani Maria szybko odpowiedziała, to będziemy go wyczesywać! są specjalne szczotki! a co masz innego do roboty? :) Gabrysiu, taki domek to ... nasze dogomaniackie marzenie! :) I nie puszczać! do samego końca ;) Pytajcie jeśli coś jeszcze pominęłam... ale ja już muszę się położyć, resztę odpowiem na pytania ,jutro :) jeszcze dzisiaj Eliczek ma mi wysłać Umowę adopcyjną, a teraz... Aureliesz ,pakujesz się do swojego własnego domku! Twoje osobiste rączki do głasków ,już są w gotowości ;) Aaaa!... przepraszam że nie napisałam wcześniej! naprawdę to tylko... praca, mogła mnie ,przed tym, powstrzymać ;)
  15. Po powrocie , zaglądam do Arusia ,troszeczkę nadrobię zaległości i napiszę ,że jestem umówiona z p Marią ok 15 na telefon, żeby dokładnie umówić się na wizytę, jak tylko będę znała dokładnie termin, napiszę a teraz kciuki na pokład :)
  16. Nadrabiam zaległości po powrocie, cieszę się bardzo że Lakuś czuje się lepiej... ja również troszeczkę podejrzewałam ,że może te sensacje żołądkowe mogą być spowodowane wyczuwaniem emocji u Ani?! .... a były ogromne, trzeba przyznać ,że tak! wiem że trzeba iść do przodu, ale .... mnie serce boli nadal! :(
  17. Z bólem serca zajrzałam ,żeby to napisać, widzę że Figunia już napisała wszystko płaczemy razem z panią Kasią... to wspaniali ludzie , nie chcą ryzykować , ja też bym tak postąpiła, dokładnie tak jak napisała , Poker może by się pieski polubiły gdyby mieszkali we Wrocławiu, próbowalibyśmy ,różnych możliwości ale tak, nie widzę możliwości ,za daleko...
  18. Koniecznie :) Nadal wszystkie serdeczne myśli są nam bardzo potrzebne! wprawdzie z p Marcinem założyliśmy wersję optymistyczną i wszystko kończy się bajkowo ustaliliśmy że plan jest taki - w czwartek 15,08 rano, Państwo przyjeżdżają do Wrocławia /koniecznie musimy wymienić się telefonami i adresem z Figunią, Aniu napisz mi proszę swój adres ,żeby Pan Marcin mógł trafić / będą mieli coś z zapachem Łatka pójdą na spacer z Anią / mam trochę obawy, czysto techniczne??? jak wpakować Lakiego do auta bez,Ani ?! proszę o jakieś rady / po przyjeździe do domu, Pani Kasia zostaje na spacerku z Lakusiem a Pan Marcin ,idzie do domu z czymś z zapachem Lakiego, idą wszyscy na długi wspólny spacer ,ze smaczkami , po czym to ważne! najpierw do domu idzie Laki, by po chwili, wszedł do swojego domu Łatek , gdzie zastanie swojego kompana z zabaw na łące , by po chwili dwa zmęczone chłopaki, grzecznie położyły się na posłanku... Gdyby ,coś jednak..... Pan Marcin musi wrócić z Lakusiem ,tego samego dnia do Wrocławia ...może dodam jeszcze, że zaproponowałam Panu Marcinowi zwrot kosztów za paliwo, Państwo zdecydowanie odmówili, ponieważ nie zdążyliśmy jeszcze Lakusia wykastrować a jest to warunek adopcji, również zaproponowałam ,że opłacimy za zabieg ,oraz że miał mieć zrobione RTG ponieważ zachodzi podejrzenie ,że może mieć problemy z kręgosłupem, Państwo powiedzieli że jak najbardziej zabieg kastracji będzie ,tylko proszą o chwilę na zapoznanie się ,ustaliliśmy dwa miesiące , koszty proszą ,żeby zostawić po ich stronie... jesteśmy w ciągłym kontakcie telefonicznym i smsowym, właśnie pani Kasia napisała prośbę o adres Figuni a wcześniej że się nie mogą już doczekać Lakiego , a ja w rewanżu zasypałam Panią Kasię zdjęciami Lakiego ;)
  19. I.... o tym już nawet nie marzyłam.... pomimo że uczestniczyłam w tych rozmowach, bardzo , bardzo się wzruszyłam czytając relację Azali z wizyty... no co tu dużo pisać, ryczę znowu jak ta głooopia... Azalio ,kochana z całego serca Dziękuję za tę perfekcyjną wizytę p/adopcyjną , widziałam z jakim oddaniem przygotowujesz się do spotkania, bardzo dziękuję za ten wyczerpujący opis wizyty, ja mam nadzieję na nasz dalszy kontakt, na Twoje wizyty poadopcyjne i.... Jesteś kolejną fajną Alą jaką poznałam
  20. Kochani , dzięki Wam wszystkim dobrym , kochanym cioteczkom, Lakuniu ma domek! i wygląda że to będzie wspaniały domek, taki jak sobie właśnie wymarzyłam dla niego :) w czwartek ,państwo chcą przyjechać do Wrocławia po niego , zobaczymy jeszcze jak się ''braciszkowie'' zaakceptują ? więc kciuki ,nadal bardzo potrzebne ale Lakuniu już jest bardzo wyczekiwany a to dobrze ,bardzo dobrze wróży :) jeszcze nasza ,kochana Azalia napisze swoją opinię ale kontakt, bardzo miły kontakt z państwem ,uważamy za dobry omen, dzisiaj już padam na dziub, jutro sprawdzę co jeszcze nie napisałam i opiszę dokładniej, dzisiaj mam nadzieję na dobry, spokojny sen, czego wszystkim życzę :)
×
×
  • Create New...