Jump to content
Dogomania

anica

Members
  • Posts

    62499
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    40

Everything posted by anica

  1. Niestety te adopcje, jakby wszędzie stanęły w miejscu ... może lepiej nie będę narzekać, żeby nie peszyć :) ... może Mały nie był nauczony, zachowania czystości?
  2. Rozmawiałam z p Marią.... chyba nie wszystko rozumiem??? najlepiej będzie jak porozmawiam z Elą , niestety Aruś pozostał bez domku, nie musimy się spieszyć i na razie przez parę dni ,może pozostać u pani , ... Magda nie odbiera telefonu, pewnie oddzwoni jak będzie mogła
  3. To są dobre wiadomości! podejrzewam ,że to kości z kurczaka do których się Aruś dobrał tak mu zaszkodziły ... nie będę komentować zachowania pani, taki zwrot.. w jeden dzień... ,sam nasuwa wnioski nie mam zatem po co dzwonić ... skoro klamka zapadła i Aruś wraca do Kikou. Eliczku ja ze swojej strony zrzekam się tej części z bazareczku, którą miałam otrzymać na ogłoszenia dla Lakusia, wyróżnię , również dla Orionka Tysi, poradzimy sobie, pieniążki przeznaczam dla Arusia a zrobimy kolejny bazarek to wtedy może i Lacky coś dostanie :) ... niestety nie mam pomysłu na ten transport? może zapytam Magdę czy by się nie wybrała do Kikou? jak nic innego nie wymyślicie? ... nie wiem czy nie powinnam się martwić o tę .... staruszkę! skoro tak wygląda ta opieka :( dziwne to jest wszystko....
  4. Eliczku , jak najbardziej szanuję Twoją decyzję ale proszę spróbujmy się uspokoić, przemyśleć wszystko do wieczora i wrócimy do tematu, ponieważ w tej chwili jestem tak zaskoczona?... zszokowana?... nie lubię podejmować decyzji w takim stanie :( .... ale jeszcze nie była u weta? wczoraj jak rozmawiałyśmy ,powiedziała że mają termin na piątek? ze śmiechem opowiadała o tej historii z kośćmi ,że musi uważać... to wszystko tak ...mi nie pasuje :( .... zbyt dobrze znam Elik ,żebym nie potraktowała poważnie jej wypowiedzi,...jest mi z tym bardzo źle :( nie rozumiem? zobaczymy co zadecyduje Ela?
  5. ... może to ma związek z tymi kośćmi do których się dobrał?? muszę ochłonąć i po południu ,może zadzwonię do p Mari?.... źle mi to wygląda! ale jeszcze nie skreślam?! :(
  6. Pomimo wszystko, staram się nie tracić nadziei.... na razie to czuję się jakbym dostała bejsbolem przez głowę, nie rozumiem co się dzieje wokoło... po wpisie Elik o staruszku Arusiu??? chyba to nie może być prawda :(
  7. Jestem w szoku!! po naszej rozmowie z p Marią to co czytam.... to jakbyśmy mówiły o różnych osobach??? Elu to przecież wszystko jest niemożliwe? przecież do weta mają wizytę na piątek? co takiego się zadziało??
  8. Wprawdzie krótko znałam tych ludzi, ale jak się dowiedziałam że z tej adopcji nic nie będzie to... się rozpłakałam, histerycznie się rozpłakałam :(
  9. Może troszeczkę wieści od szczęśliwego Aureliuszka, ponieważ już po paru dniach czuje się ,jak u siebie ;) Aruś okazał się wielkim pieszczochem i łakomczuszkiem, każda chwila na głaski jest dobra ,bardzo lubi pieszczoty i chętnie się nastawia do mizianka ,wczoraj napędził p Marii troszeczkę strachu , ponieważ rozwalił kubeł ze śmieciami ,żeby powyciągać i pogryźć kości i to jeszcze z kurczaka, Pani ugotowała mu udko z ryżem i marchewką, kiedy obrała mięsko z nóżki, zapomniała się i wrzuciła do kosza ,pozostałe kości, Aruś nawet nie czekał na zaproszenie, tylko dobrał się korzystając z chwili nieuwagi, jeśli chodzi o chodzenie po schodach to nasz Aureliusz trochę odciążył p Marię i sam schodzi po schodach /dobrze że to tylko 1p / natomiast 'pozwala' się zanosić do domciu na rączkach :) rozmawiałam z p Marią na temat wieku pieska i wiem że to nie stanowi problemu... Pani Maria powiedziała że kocha go tak bardzo ,że nie ważne czy ma 12 czy też 15lat, mają teraz swój 'miodowy miesiąc' ale Pani powiedziała ,że jak wrócą do siebie to Aruś będzie miał też swoje własne podwórko i nie będzie musiał się męczyć po schodach, w piątek wizyta u weta, głównie pani Marii chodzi o to jak powinna karmić pieska, bo ogólnie to widzi ,że Aruś czuje się wspaniale... i oby tak zostało jak najdłużej! :) Też się cieszę ,że Sara już jest zdiagnozowana, chociaż cukrzyca to chyba nie są ,dobre wieści?
  10. ... i jeszcze bardziej, ...niż dołujące :( Aniu, ja nie pisałam wszystkiego na wątku, ponieważ nie chciałam robić zbędnych nadziei, zresztą to i tak nic nie zmienia, byłam dość długo jeszcze z p Kasią w kontakcie, chodziło o to ,że Lakuś zapadł im w serca i p Kasia powiedziała ,że będzie próbowała namówić siostrę do adopcji Lakiego... niestety jak widać nic z tego nie wyszło :( jeśli chodzi o próbę 'popracowania' nad przyjaźnią z Łatkiem to nie wchodzi to w rachubę, niestety oprócz odległości ,fakt że obydwoje państwo pracują i może się tak zdarzyć ,że pieski musiał by zostać na jakiś czas same... nie to jest zły pomysł, sama wiem o tym, pomimo ,że serce chciałoby inaczej....
  11. Ja również cichutko podczytywałam i cieszę się razem z Wami z tej , tak długo wyczekiwanej adopcji! ...to prawda! nie wolno się poddawać! nigdy, przenigdy! Bądź szczęśliwa Tigruniu :)
  12. Za daleko, ode mnie, nie dam rady. w sprawie wizyty p/adopcyjnej z ubiegłego tygodnia...Basiu, pani już dwa razy nie odebrała ode mnie telefonu, wieczorem zadzwonię raz jeszcze i zobaczymy? A jest ktoś do wizyty o Bianeczkę?
  13. Wspólczuję Basiu!... tak jest jak pomoc , przyjdzie za późno... Matko jjedyna, jak to wszystko jest smutne.... tak mało tych radości z udanych adopcji i zaraz kolejna, taka smutna... Nie wiem gdzie jest ta, Niedźwiedzia ??
  14. Przeczytałam ,odpisałam Bogduś kochana :) Przepraszam że tak długo to trwa, piszę w trakcie pracy, jak jest klient to nie mogę a ... oni jakby się 'sprzysięgli' jak mi pilno coś napisać to... w kolejkę się ustawiają ;)
  15. Zmoderowane :( chciałam wyróżnić kolejne a siem doszukali że mam więcej , pieniążki zwrócili na tzw konto OLX i stamtąd mogę opłacić inne ogłoszenie ,jak dobrze zrozumiałam? ... witaj w klubie, Aniu ;) Dziękuję pięknie, Wielki cmok za już i z radością za kolejny telefon z Jeleniej Góry :) ... no i mamy jasność, szkoda że nie zapłaciłam za Figunię , miała by podwójny powód ;) Trzymaj, trzymaj! ...ja niePodziękuję! ;) żeby nie zapeszyć.
  16. Muszę uporządkować ogłoszenia, bo coś źle zrobiłam :( usunęli mi jeszcze dwa ogłoszenia, zapłaciłam pieniążki za duży czy maxi pakiet i nie mam ani ogłoszeń ani pieniążków :( napisałam zażalenia na OLXie
  17. Dziękuję Tysiu, jak zrobisz ,tak będzie dobrze! ta Jelenia Góra po prostu zapadła mi w serce, bo .... oprócz wspaniałych ludzi , których poznałam ,chętnych do adopcji to jeszcze miałam możliwość ,bliżej poznać Azalię i MikAgę dwie cudowne dziewczyny z dogo i na pewno Jelenia Góra ,będzie dla mnie miłym, serdecznym miastem :)
  18. Trochę również mam takie obawy , Państwo chcą drugiego psa, ale to może być trudne ... może jak by się tak spotykały, przyzwyczajały do siebie przez jakiś czas? może wtedy? to cudowni ludzie o ogromnych sercach, więc kolejna bida mogła by mieć wspaniały domek.
  19. Eliczku, kochany nie przejmuj się tak, wszystkie wiemy że właśnie TY kochana ,bierzesz często więcej na siebie niż zdołasz udźwignąć! jeśli chodzi o mnie to najważniejsze ,że Aureliszek już w drodze do domciu a tego bidulka już muchy nie będą męczyły ,wszyscy wiedzą że jak trafi do Kasi to będzie zaopiekowany ,lepiej może nawet niż we własnym domku , bo przecież Kikou ma wiedzę i praktykę w takiej opiece a że będziemy musiały poczekać! ... żebyśmy tylko ,takie w życiu problemy miały! I ja się również dołączę do Podziękowania dla Kasi
  20. Dziękuję :) to jednak ,za daleko.... pomyślałam o tym wspaniałym domku ,który przeszedł niestety, Lakusiowi... tam jest jeden warunek... nowego członka rodziny musi zaakceptować Łatek...
×
×
  • Create New...