-
Posts
62499 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
40
Everything posted by anica
-
Nie sposób nie przyznać racji, ja chyba muszę złapać dystans do tego wszystkiego , I też tak mówiłam, może to w świetle ostatnich dramatów które widziałam, tak źle podchodzę do tego :( Nie wytrzymałam i zadzwoniłam do tego pana... Nie ,wczoraj nie przywiózł pieska z Wrocławia!... spytał ,czy muszę czekać na wizytę z Wrocławia? czy nie może przyjechać do mnie na wizytę ,wolontariuszka np z Trzebnicy? na FB znalazłem taką ,p Adrianna Pietrzykolan czy ktoś może zna tę panią ?
-
Tak! ja pamiętam ,kiedyś naszą rozmowę i jak najbardziej jestem elastyczna i chciałabym ufać ,że ludzie ,będą dbać o swoje zwierzęta, podając michę ,ofiarowując ciepłą budę ,która ochroni psa przed zimnem i słońcem, nie będzie bił ale też nie będzie ,tego kontaktu z człowiekiem i tu... wszystko można zaakceptować, bo takie jest ,niektórych smutne ,życie, tyle że w takich wiejskich kojcach, dobrze jest dopóki piesek jest młody i zdrowy, problemy zaczynają się, w starszym wieku :( niektórzy nawet jak jest problem ze zdrowiem, wezwą weta, ale .... najczęściej to zabiją psa "żeby się nie męczył" lub pozwalają umierać w cierpieniu :( ostatnio byłam świadkiem ,takich sytuacji.... nawet nie jestem w stanie pisać na ten temat... Ja jeszcze dzisiaj zamierzam zadzwonić do pana, żeby się dowiedzieć czy... przywiózł psa z Wrocławia? A tak zupełnie w innym temacie, Aniu te pierożki z brokułami były rewelacyjne! pierwszy raz w życie jadłam! jak spytałaś czy lubię odpowiedziałam , tak! ... bo zwyczajnie pomyliłam... szpinak z brokułami ;) zawsze jak się będziemy miały spotkać , nawet nie pytaj ,tylko jak będą pierogi z brokułami, przynieś :D
-
Wizyta odbędzie się we wtorek o godź 11, jestem mocno 'nakręcona' ale jakoś trzeba będzie przeżyć do tego wtorku ;) musi być najlepszy domek na świecie dla najlepszego psa! ;) Niestety wczoraj nie mogłam znaleźć sobie miejsca po rozmowie z tym panem, niestety wiem że w końcu znajdzie jakiegoś biednego psa którego uwięzi w tym swoim kojcu, nie wytrzymałam i zadzwoniłam do niego powtórnie i podstępem wyciągnęłam adres i imię i nazwisko, będę chciała szukać kogoś do sprawdzenia warunków jakie ten pan zapewnia swoim psom, jestem niespokojna bo bardzo, bardzo nalegał na podanie adresu gdzie jest pies i że musi ,koniecznie musi pies być! nie może być bez psa!... a co to znaczy pytam? a bo on nie może wytrzymać bez psa! jak powiedziałam że Laki to jest pies po przejściach i musimy dobrze sprawdzić warunki, ponieważ ludzie źle traktują swoje zwierzęta a Lakuś to jest pies ,który potrzebuje kontaktu z człowiekiem, odpowiedział .... to wezmę go na parę dni do domu?! co jeszcze bardziej wzbudziło moje lęki, chciałam nawet dzwonić do scchroniska i podać dane pana ale , pomyślałam że skoro on tak desperacko poszukuje psa to trzeba go sprawdzić w domu bo i tak znajdzie:( jutro będę do niego dzwonić czy znalazł dzisiaj psa? bo upierał się że jedzie na Wrocław to chce od razu wrócić z psem :( Aniu nawet do Ciebie nie zadzwoniłam, ponieważ pan zrobił na mnie tak złe wrażenie, że o adopcji nie ma mowy! /jest więcej rzeczy tylko że znowu ,wychodzi tasiemiec/ ja się bardzo martwię o inne ,biedne psy które wpadną w jego łapy, proszę doradźcie co można jeszcze zrobić? Bardzo ,bardzo ... wypada! ja też nie puszczam ... rozmawialiśmy o problemach z wchodzeniem na schody, pierwsze pytanie jakie zadałam to gdzie państwo mieszkają? jak usłyszałam blok ,to powiedziałam że to problem! pani zaraz dodała ,że to parter z tarasem, powiedziałam też że jeszcze nie zdążyliśmy Lakiego ,wykastrować a to jest warunek adopcji, pani powiedziała że jeśli się zgodzimy to biorą kastrację na siebie, Łatek państwa jest wykastrowany, jak go zabierali ze schroniska to już był po zabiegu Ja też mam nadzieję ,że Ulv miała rację i że Laki, był po prostu ,bez kondycji, jeśli bez leków jest taka poprawa w poruszaniu :) Będziemy bardzo wdzięczni! szkoda ,że teraz nie możesz! a może polecisz kogoś kto mógł by zawieźć Lakusia, w razie gdyby wizyta wypadła pozytywnie? Dokładnie Tak! i jeśli chodzi o kastracje to pani sama zaproponowała ale jeśli chodzi o wizyty p/adopcyjne to ja już mam przykre doświadczenia i tyle rozmawialiśmy z Azalią i zapomniałam będę musiała jutro ,znowu zadzwonić, tak nam się mile rozmawia ,że mam nadzieję ,że jeszcze nie starci cierpliwości ;) ... nie spytałam czy mieszkanie jest wynajmowane, punkt drugi do omówienia, Dziękuję Anulka :) .. i nie puszczaj :) i też nie puszczaj :)
-
Kochani możemy już mocno zaciskać, Azalia zgodziła się przeprowadzić wizytę p/adopcyjną , jutro będzie dzwonić do pani Katarzyny ,żeby się umówić , MikAga jest na urlopie, wracają w przyszłym tygodniu, jest mi bardzo miło że poznałam dzisiaj obydwie Panie.... czasem wydaje mi się że dogomania to taka inna planeta... planeta wspaniałych ludzi :)
-
Pilnie poszukuję osoby do przeprowadzenia wizyty P/adopcyjnej w Jeleniej Górze! Zadzwonił kolejny telefon, młoda para, mieszkanie w bloku 80m, na obrzeżach miasta na parterze z tarasem, blisko do lasu, młodzi mają już psa ze schroniska Łatka i chcą mieć dwa psy, Łatek jest średniej wielkości do kolan, na pewno ,trzeba sprawdzić czy pieski się zaakceptują, zaproponowała ,żeby się spotkać u nich ,najpierw jakiś wspólny spacer , ale jak to zorganizować? kto mógł by zawieźć Lakiego na to spotkanie? ... dzwoniłam do Marudki, niestety już nie mieszka w Złotoryi, zaproponowała Rubik, napisałam PW i zobaczymy? jakieś rady?
-
Dobrze, Elu :) spróbuję może dzisiaj wieczorem, na razie musimy załatwić jeszcze jedną interwencję i raczej popołudnie będzie zajęte, czekam tylko na informację o której a pracuję do 14 w soboty, ... miałam telefon w sprawie Lakusia.... zadzwonił pan z Wiszni Małej, .... " czy to ogłoszenie w sprawie psa nadal aktualne? gdzie dokładnie znajduje się ten pies? jaka to ulica? jaka dzielnica? jutro jadę na Wrocław to mógłbym go zabrać, ona jest ostra? ahhh mówię ona bo przed godziną wróciłem do domu a tu żona mówi że , zdechła nasza suka, no miała 18lat to i czas ,przyszedł na nią " zanim pan wypowiedział się do końca spytałam czy dokładnie czytał ogłoszenie? odpowiedział ,że jako, tako? a o co chodzi? bo on ,nie chce do budy ,tylko do kojca a na noc pies jest wypuszczany, to niech pani ,porozmawia ,kiedy chcecie przyjechać ,zobaczyć a ja go jutro zabiorę bo u mnie ,nie może być bez psa! tylko proszę powiedzieć o której pani zadzwoni bo teraz muszę iść ją zakopać i muszę ,odkazić budę i wszystko ,wysypać wapnem.... nie wiem czy wszystko dokładnie przekazuję, bo.... mi nogi podcięło!
-
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
anica replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Kwota 108.82 zl juz na moim koncie! Wraz z Lakusiem bardzo serdecznie dziekuje za wsparcie. Pisze z kompa Anicy, poniewaz mam klopoty ze swoim, co chwilke rozlacza sie internet. Przez to nie moge poczytac o Panu Marianie i Rexie, a;le zaraz choc przejrze zwe dwie strony. Dziekuje pieranie raz jeszcze i serdecznie wszystkich pozdrawiam! Figunia -
Może spróbuję zmienić tytuł? albo to z Krzyków? jutro ja wyróżnię jakąś dzielnicę a dzisiaj jeszcze przedłużyłam Gumtree, padam już na twarz a jeszcze lecę do Rokusia na wątek. https://www.gumtree.pl/a-zwierzaki-psy-i-szczenieta/dolnoslaskie-katy-wroclawskie/najmilszy-pies-do-wziecia-lacky-twoj-przyjaciel-i-obronca-na-zawsze/1005180617240910489144809?activateStatus=adReposted
-
Wczoraj zadzwonił jakiś pan, ale tak mnie wieczorem zdenerwował ,że nawet nie chciałam napisać ale po przemyśleniu jednak napiszę i jeszcze na czarne kwiatki powinnam wstawić jak znajdę wątek :( Pan który dzwonił ,chciał natychmiast przyjechać po Lakusia, żeby zabrać , nie będę opisywać całej ''chorej rozmowy'' ale w tle słyszałam kobietę i mężczyznę i słyszałam.... jak nie chce dać tego ,to znajdziemy innego! :( niestety było to powiedziane w taki sposób że ... tknęło mnie złe przeczucie ... nie potrafię tego racjonalnie wyjaśnić :( Otrzymałam również wiadomość na OLX ...i skorzystałam z rady i zamieściłam tam ogłoszenie dla Lakusia, pierwszy raz spotkałam się z aniland.pl :) https://aniland.pl/ogloszenia/do-oddania/psy/
-
Masz rację, Anulko, Przepraszam, coś widzę ,że tu nawywijałam jakimś cudem wstawiłam ogłoszenia Dosi? nie wiem jak to zrobiłam??? ... to chyba tak jest jak się szybko, cichcem, pracuje w pracy... spod lady:( Zaraz polecę na pierwszą stronę i spróbuję 'ogarnąć' ten bałagan:( a jutro sprawdzę , gdzie jeszcze ogłaszałam Lakusia
-
To ja się ... zdaję na Ciebie ;) Jak uczynisz, tak będzie dobrze!... żeby tylko zadzwonił TEN telefon :) a jednak! czasem TEN telefon dzwoni z Opola i z Nysy i super, czasem wystarczy że zadzwoni, tylko jeden telefon :)
-
Dziękuję , Tyś(ka) może poczekajmy z tymi Gliwicami? zadzwonię do Anetki i spytam o Wrocław? może będzie wolała Opole? pamiętam jak jechaliśmy na Śląsk, to przez Opole, jest bliżej :)
-
To nasz Eliczek, kochany Bogduniu, super że to pokazałaś / w sensie ,tabelę i że do 4września Lakuś ma wyróżnienia, jak znaleźć tą tabelkę na OLX?/ Ela była już tak zmęczona, że ... zapomniała do kiedy wyróżniła? prosiła żeby sprawdzić :) poprosiłam o Twoje wyróżnienie i u Alaskan malamutte, ja muszę teraz przejrzeć inne i też coś wyróżnić! szczerze mówiąc to się troszeczkę pogubiłam :)
-
Ja myślę dokładnie to samo! teraz jestem jeszcze bardziej zdruzgotana, z jednej strony nie mam siły i czasu opisywać ,ostatnich zdarzeń jakie ,działy się wokół z drugiej strony, muszę się pozbierać! i trzeba zacząć coś z tym robić! szukać ratunku dla tych biednych stworzeń! ... nie wiem świat, oszalał? to dzieje się wokół mnie? czy kiedyś po prostu, tego nie widziałam?.... Witaj serdecznie, Gabrysiu miło że zajrzałaś, straszne! :( całym sercem życzę pani ,tego samego.... samotności w chorobie :( I tacy ludzie ,pozwalają nam przetrwać, ja również takich spotykam i cieszę się bardzo z każdej ,takiej nawet drobnej pomocy a czasem ,tylko dobrego słowa! :)