-
Posts
62499 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
40
Everything posted by anica
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
anica replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Mari, kochana życzę Ci jak najszybciej tej diagnozy i oby była trafna! dużo Zdrówka, Zdróweczka -
Jak miło ,mi się zrobiło Ogłoszenie na Wrocław ,wyróżnione na 30dni to chyba? do 3listopada? czy to jest gdzieś napisane? że wyróżnione i do kiedy? bo ja nic nie widzę? https://www.olx.pl/oferta/sliczny-aktywny-i-madry-amik-szuka-swojego-domku-CID103-IDAXVyg.html?action=show&id=546234524&utm_source=serviceletterManageAd&utm_medium=email&utm_campaign=diplayLink I zmieniłam na Łódź, no to zaciskamy https://www.olx.pl/oferta/amis-jest-pieknym-psem-z-charakterem-szuka-swojego-domku-na-zawsze-CID103-IDAZRPK.html?action=show&id=546693044&utm_source=serviceletterManageAd&utm_medium=email&utm_campaign=diplayLink
-
I ja bardzo bym chciała :) Aniu tak sobie myślę, że deszcz pada ,każdego dnia , więc nawet lepiej jak to będzie w przyszłym tygodniu, prognozy są lepsze niż na ten tydzień, jak tu przejść się , porozmawiać, kiedy kapie z nieba? te małe pieski nie lubią spacerować w kałużach! dzisiaj pan na przystanku autobusowym, głośno się roześmiał na reakcję mojej Taksuni - ona zawsze radośnie wyskakuje na ulicę, a kiedy zobaczyła że pada, zawinęła się wokół własnej osi i z powrotem pędem do bramy, dobrze że była na smyczy bo bym musiała jej szukać pod drzwiami mieszkania :) Tyś(ka) ja już wiem po swoich podopiecznych, że jednak... duże mają gorzej! :( ale nieustająco mam nadzieję ,że Lakuś będzie miał swój wspaniały domek :) Przypadły! jesteś bardzo, zdolna! ale to już wiesz Tyś(ka) :)) I nie puszczaj! :) I to samo! ;) I ja się dołączę do podziękowań , Anusi, kochane wspaniałe dziewczyny, bez Was ,nic by się nie udało
-
Gdzieś mi wątek wcięło! Tyś(ka) ja sama przeżywam podobne rozterki z Lackym , też czasem łapię takiego doła ,że nie masz pojęcia ale wiem na pewno ,że jak ... będziemy szukać to znajdziemy-zobaczysz i bardzo dobrze że piszesz w ogłoszeniach o cechach charakteru, przecież to i tak wyjdzie a wszystkie wiemy jakie bolesne są powroty z adopcji :(( tutaj znalazłam dwa ogłoszenia na Wrocław i na Kraków /jak chcesz coś zmienić to pisz / już kiedyś obiecałam Amisiowi wyróżnienie, wieczorem wyróżnię mu jedno na Wrocław a drugie, może zmienić na inne miasto? ... prawdę powiedziawszy to sama się dziwię że jeszcze Amiś nie znalazł domku, jak odnalazłam wątek to raczej myślałam...ciekawe gdzie znalazł domek? https://www.olx.pl/oferta/sliczny-aktywny-i-madry-amik-szuka-swojego-domku-CID103-IDAXVyg.html?action=show&id=546234524&utm_source=serviceletterManageAd&utm_medium=email&utm_campaign=diplayLink https://www.olx.pl/oferta/amis-jest-pieknym-psem-z-charakterem-szuka-swojego-domku-na-zawsze-CID103-IDAZRPK.html?action=show&id=546693044&utm_source=serviceletterManageAd&utm_medium=email&utm_campaign=diplayLink
-
Współczuję , Aniu tego zajścia, oby więcej się taka sytuacja nie powtórzyła, to dokładnie przypomina zajście o którym Ci kiedyś opowiadałam i wiem że finał toczy się obecnie w sądzie! niestety w tej historii zakończyło się tragicznie, ten większy pies, zagryzł Yorka, podobno trwało to sekundy, również najpierw się wąchały ,przyjaźnie machając ogonkami / czy na pewno przyjaźnie? / nagle maluszek, złapał dużego zębami, podobno do krwi a tamten złapał go zębami, kilka razy potrząsnął głową i rzucił o ziemię, makabra! :( pamiętasz Aniu jak Ci opowiadałam? właściciel dużego ,odszedł nie udzielając pomocy, ale go odnaleźli, ja jednak od tej pory ,nie pozwalam Tasi podchodzić do dużych ,obcych psów. Anulko jakbyśmy nie rozpatrywali, różnych sytuacji, ja i tak bardziej ufam pieskom niż ludziom a sytuacje o których piszemy, również w dużej mierze zależą od ludzi, każdy zna swojego psa i powinien wiedzieć jak zareaguje, tak to chyba jest?? Dzwoniłam do Małgosi, w zupełnie innej sprawie, oczywiście na zakończenie rozmowy ,miałam przypomnieć ,że czekamy na spotkanie Lakusia z Gizmo, tym bardziej że w czwartek wyjeżdżam na kilka dni, nie musiałam przypominać , Małgosia sama przeprosiła że w tym tygodniu nie udało jej się wyrwać do Wrocławia, że pamięta i że może w poniedziałek czy wtorek? powiedziałam że czekamy na telefon :) najwyżej jak Krzysiu nie wróci do wtorku, to będziecie musieli spotkać się sami, pomimo że bardzo chciała bym być przy spotkaniu, zobaczymy? Aniu, kochana mam nadzieję że Lacky już się troszeczkę wyciszył? Znalazłam jeszcze do wyróżnienia ogłoszenie Bogdy na Poznań , myślę że poczekam jeszcze z tym do wtorku, mając nadzieję na wspaniały domek u Małgosi, naprawdę super Lakuniu ma ogłoszenia, takie od serca płynące, dziękuję :) https://www.olx.pl/oferta/piekny-madry-mily-kochany-lagodny-same-zalety-oto-lacky-CID103-IDyUL9a.html
-
Mam tutaj telefon od Sziry , behawiorysta z Wrocławia p Ireneusz Cze... 511712853 i jest jeszcze behawiorysta z poradami na telefon p Agnieszka 515140561/ sama korzystałam ,porady do skutku , kosztują 50zł, teraz może być nawet więcej? / Zaciskam ,żeby się chłopak 'wyciszył'
-
Dziękuję Tyś(ka) i tak będziemy trzymać! pozytywne myślenie , Tylko! :) we Wrocławiu od wczoraj pada, więc z tym ,zapoznawczym spacerkiem ... tak średnio?!... zobaczymy? Tysiu jaka wspaniała 'moderacja' normalnie zachwycam się https://www.olx.pl/oferta/szczescie-jest-w-zasiegu-reki-przygarnij-ideal-CID103-IDpTkRb.html Trzymaj i nie puszczaj!
-
Ja również przyjęłam ze smutkiem wiadomość o rezygnacji, nawet czasowej , w moim odczuciu / chyba pisałam wcześniej, telefon był chyba pod wpływem jakiegoś impulsu? sytuacji? / p. Kasia zadzwoniła ,żeby poznać Lackiego i chyba po cichu liczyli na to ,że adopcja będzie dopiero w połowie stycznia, że Lakuś będzie mógł zostać u Figuni do tego czasu, pod wpływem chwili wymyślili ,że na czas wyjazdu, zostawią go u mamy w Łodzi , ale to było pewnie bez przemyślenia i uzgodnienia z mamą?! nie wiem? to są tylko moje domysły? po naszej wspólnej rozmowie ,jestem pewna że mogło by dojść do poważnych problemów ,łącznie ze zwrotem z adopcji Lakiego,,, oni go bardzo ,bardzo polubili i pewnie tutaj p Kasia pokierowała się sercem a p Adam rozumem :) Obyś się myliła ja również mam wiele obaw ale może będziemy o tym rozmawiać , wspierać , pomagać radami... może gdyby go nawet, nie pokochali /a jak do tej pory, chyba każdego Lacky potrafił zauroczyć;) / to może chociaż zgodzili by się ,żeby został u nich do tego stycznia? takie mam nawet przemyślenia...
-
Zaglądam do Watsonka z serdecznościami po dłuższej nieobecności :) I co udało się coś znaleźć? słodki :)
-
Państwo się wycofali! i raczej po dłuższych przemyśleniach, myślę że to jest najlepsze rozwiązanie! długo rozmawialiśmy z p Kasią /jednak Kasia/ adopcja w tej chwili, mogłaby spowodować wiele trudnych do przewidzenia sytuacji! zaczynając od intensywnych poszukiwań domu, poprzez przedłużające się ,często godziny pracy , nie wiadomo czy udało by się zorganizować spotkanie przed wyjazdem, żeby Lacky mógł się zapoznać z rodziną, stanęło na tym ,że .... gdyby Lakuś nie znalazł domu do czasu powrotu Państwa, powrócimy do rozmowy o adopcji, oczywiście pozostajemy w kontakcie.... .... Małgosia jeszcze się nie odezwała, mówiła ,że jak jak ... znajdzie chwilę to podjedzie, miało to być ,chyba w tym tygodniu?? już się pogubiłam... załapałam, zwyczajnie doła :( Dziękuję :) ... na szczęście ta nasza 'miłość chodząca' raczej traktuje inne psy, małe czy duże ,jako ... ewentualnego kumpla, coś co trzeba obwąchać, sprawdzić do czego się nadaje? z naszego wspólnego, długiego spaceru nad Odrą, gdzie spotkaliśmy naprawdę sporo piesków, małych i dużych, takie odniosłam wrażenie, zero agresji! :) raczej Lakuś zwrócił naszą uwagę swoim wyjątkowym zachowaniem na widok inny, zbliżających się psów :) otóż , widząc już z daleka/ nawet bardzo daleka/ że zbliża się ktoś z pieskiem, najpierw siada, po chwili kładzie się ,by po zbliżeniu się do niego, radośnie kręcić poopką a ogonek cały czas przyjaźnie w ruchu! p Kasia była zachwycona i cały czas ,strzelała foty :) Lacky podobno, potrafi się 'odgryźć' warknąć jak zauważyła Figunia, nie zawsze ale czasem- tak :) Dziękuję , Justynko :) zaraz zajrzę ale może poczekam do piątku ,jeśli Małgosia nie przyjedzie to będę promować, dobrze?
-
Ja również jestem zdeklarowaną zwolenniczką kastracji i sterylizacji :) U Małgosi oba Yorki są wykastrowane i wysterylizowane, rodzina jest tak pro-zwierzęca że jestem przekonana ,że zarówno w jednej jak i drugiej rodzinie Lakuś miałby wspaniałe warunki, byłby kochany i zadbany, miałby swoją rodzinę!... tylko czy wszystko się uda?! U p Kasi /chyba?/ też nie jest jeszcze wszystko mówione, przecież? nawet nie spytałam czy mam pana, wyraża zgodę na opiekę nad Lakim? czy już opiekowała się psami? Anulko, jak najbardziej popieram, że przydałby się doświadczony wizytator. Muszę przyznać ,że w ostatnim czasie ,moje wizyty jakoś nie wychodzą! zwykle muszę się umawiać po godź19, 20 jestem już po dziesięciogodzinnej pracy, zmęczenie robi swoje! uważam że taka pomoc jest nietrafiona, zawodna, nieprofesjonalna i powoduje, niestety sytuacje które później ,mają skutki trudne do przewidzenia! :( niestety będę musiała wszystkie swoje decyzje przemyśleć , ponieważ nie o wszystkim,wiadomo chce się napisać ale biorąc pod uwagę że najczęściej za nasze 'ludzkie błędy' płacą One, zwierzęta, uważam że ,jednak trzeba starać się pomagać mądrze! a nie tylko pomagać! Jeśli chodzi o Lakusia to muszę zrobić wszystko co w mojej mocy! pomimo że jest naprawdę ciężko i nie zastanawiać się nad tym, ze względów zrozumiałych :) Zobaczymy co przyniesie , dzisiejsza rozmowa z młodym Państwem?
-
Bardzo, bardzo się przydadzą! moje również zaciśnięte ale może po kolei... - wyprosiłam u moich przyjaciół , którzy są wspaniałymi , wyjątkowymi ludźmi, przemyślenie adopcji, kiedy usłyszałam że ... zawsze kochała Owczarki i jej marzeniem jest taki pies w domu, wprawdzie Małgosia wspominała, że chciała by mieć sunię, ale ... przecież Lacky jest taki kochający, czuły, przytulasty i słodki jak dziewczyna! a jak się go odjajczy, to już w ogóle, nie ma o czym mówić, prawda?! ;) Lakuś mógłby zamieszkać w okolicach Wrocławia w domu z dużym ogrodem, jest trójka cudownych, nastoletnich dzieci, więc jeszcze dodatkowo miałby częste spacery po lesie, jest to rodzina idealna, chciała bym mieć właśnie taką, ludzie których darzę szczególnym szacunkiem, jest jednak problem, podobnie jak z p Kasią z Jeleniej Góry, ponieważ mają już swoje dwa małe Yorki, Małgosia uzależniła adopcję od akceptacji Lakiego przez swoich pupilków, niestety Gizmo jest podobno często agresywny do innych piesków, nie zawsze ale jednak:( jest to piesek po przejściach, zabrany z interwencji, był maltretowany i oni sami długo czekali aż się wyciszy i uspokoi, natomiast sunia jest bardzo spokojna i nie powinno być problemu, umówiliśmy się na wspólne spotkanie piesków w przyszłym tygodniu. - w tym samym dniu, zadzwoniła p Kasia / chyba bo z wrażenia zapomniałam imię/ już po pierwszych słowach, poczułam sympatię, umówiliśmy się na spotkanie , które wczoraj doszło do skutku, pierwsze wrażenia potwierdziły się, młoda para, wspaniali ,cudowni, pełni empatii ludzie, którzy mieszkają na Kozanowie, drugie piętro z windą ale są w trakcie zakupu domu, więc docelowo, dom z ogrodem, podobno ogłoszenia Lackiego ,śledzą od Lipca, pani zadzwoniła chyba pod wpływem impulsu, ponieważ.... i tu jest jednak problem, niestety adopcja możliwa była by w połowie stycznia! ponieważ Państwo wylatują 13grudnia i wracają po trzech tygodniach, martwią się ,że zabrać Lakusia teraz i po dwóch miesiącach, zawieźć go do mamy do Łodzi , której nie zna i zostawić na trzy tygodnie, po tak krótkiej znajomości, może mocno zachwiać psychiką psa, dość długo spacerowaliśmy, rozmawialiśmy i nie potrafiłyśmy z Figunią odpowiedzieć na obawy Pana, może skrócę już, jeszcze u drugiej mamy , która mieszka na wsi jest pies ze schroniska, jeszcze chyba większy od Lakusia/ widziałyśmy zdjęcia / więc pozostawienie ich razem ,bez uprzedniej znajomości byłoby sporym ryzykiem, powiedziałam że może znajdziemy jakąś podpowiedź u naszych koleżanek, pomagających Lakiemu, może nasza kochana Sowa tu zajrzy i coś podpowie i Pan ma zadzwonić w poniedziałek po południu...i to chyba na razie tyle :)
-
Moje zachwyty, spóźnione ale równie ,szczere! Gratulacje :) ... krótko mówiąc... warto było ,poczekać , Gucio prze-słodki :) Prawda?! :)