-
Posts
62499 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
40
Everything posted by anica
-
Adres mamy , umowa jest u osoby ,przeprowadzającej wizytę, zresztą ona zawoziła sunię do pani, ponieważ wolała pojechać do nich do domu, pomimo że pani chciała przyjechać sama. Wszystko to grzecznie wyjaśniałam panu, zdawało się , że rozumie? nawet obiecuje zdjęcie! nawet mnie sprostował, kiedy napisałam że proszę o zdjęcia, odpisał ,że jedno zdjęcie! dobrze to poproszę jedno zdjęcie! i nic! następnego dnia ja piszę, czy może dzisiaj uda się zrobić zdjęcie suni? odpisuje ,że ... jak nie zrobił to znaczy nie mógł! i koniec z tego typu smsami i telefonami, wkrótce czeka na termin wizyty adopcyjnej, pytam kiedy możemy się spotkać? nie wie? na razie tyle że po 20? 21? zobaczymy? / czy to jest normalne / ... szczerze mówiąc ,dbyby nie zapewnienia naszej koleżanki, że to dobry domek, to napewno już bym prosiła o pomoc TOZ ! zwyczajnie nie chcę czegoś zepsuć! jeśli chodzi o ludzi w ogóle to raczej mnie już nie zaskoczą , z drugiej strony im dłużej to trwa ,tym jestem bardziej rozchwiana :(
-
Dziękuję i na pewno ,czegoś się nauczyłam! bardzo prawdopodobne jest to ,że ... poczuli się kontrolowani! i może ja za dużo chcę wiedzieć, ale gdyby tyle nie było kłamstw... pierwszym razem jak pani odebrała telefon i przedstawiłam się ,pytając czy mogła by poświęcić chwilkę ,żeby porozmawiać o Miłce , odpowiedziała ,że ... jest w pracy i gdy spytałam czy mogę zadzwonić w dogodniejszej chwili ? może wieczorem, wyraziła zgodę a później nie odbierała telefonu, nie odpisywała na smsy za którymś razem odebrał mąż i powiedział ,że żona się bardzo źle czuje i nie może rozmawiać! dałam im spokój... chyba z miesiąc! ale w ciągu tego miesiąca ,nie było dnia ,żebym nie rozmawiała z jedną i drugą koleżanką, z jednej strony byłam uspokajana ,że wszystko jest dobrze / koleżanka która była na wizycie/ oraz prośby drugiej ,która wobec powyższego ,chciałaby na to dowody /ja też bym chciała/ ponieważ sytuację komplikuje, trudna sytuacja, / pies po poważnej operacji i cały ciąg ,aż niewiarygodnych innych wydarzeń/ trwa to tak długo! ponieważ zapewniłam ,że jest dobrze! chciałam nawet samą siebie przekonać ,że tak właśnie jest! i... dostałam po łapach!! i naprawdę trudno, nie będę płakać! ale chciałabym wiedzieć ,że suni jest dobrze! dlaczego ,już drugi raz ,pan obiecał ,że przyśle zdjęcie! i nie przysyła? chciałam napisać do niego prośbę o informację, kiedy... mógłby przysłać zdjęcie suni? ale może lepiej poczekać ,może koleżanka Eli mieszka gdzieś w pobliżu?
-
Jakby tych wszystkich problemów było mało odezwała się jeszcze p Aldona, że... Karacik nadal ,szczeka na męża i teraz mąż... stanowczo ma tego dość! powiedziała ,że może spróbować pomocy u behawiorysty? napisałam na Wrocławskim wątku , może się uda znaleźć kogoś? może tutaj ktoś zna ,kogoś? martwię się , przecież chyba od adopcji Karacika, minął rok :(
-
Potrzebny behawiorysta we Wrocławiu, piesek szczeka na jednego z właścicieli... podobno pan ,powiedział że ma dość!! mam obawy , żeby nie chcieli Karacika zwrócić!? minął chyba ... rok od adopcji :(
-
Dokładny adres jest u osoby przeprowadzającej wizytę p/adopcyjną, to jest właśnie w Leśnicy, to może jest najlepsza wskazówka, żeby pokręcić się ,popytać sąsiadów, nie chcę zrobić niczego ,żeby tej kochanej suni nie zaszkodzić ... ja straciłam zaufanie do tych ludzi! całkowicie :( Zapis jest i ja nawet ,tak myślałam, tylko że jeśli faktycznie ,wracają po 20? 21? to nic się nie wskóra, bo ich zwyczajnie ,nie będzie! tak ,jak sugeruje Poker, rozejrzeć się można i popytać sąsiadów!... jeszcze takiego przypadku ,nie miałam ale .... państwo wyraźnie ,wysoko się cenią i to ich problem, tylko czy nie mają nic do ukrycia?? przed adopcją ,pani była miła, nawet bardzo dostali co chcieli i?? jeśli tak to ,chyba nie wróży dobrze?! naprawdę gubię się? zachowałam na wszelki ....smsy? i nie wiem już jak rozmawiać z jedną i z drugą koleżnką! był moment ,że jedna i druga miały do mnie pretensje... jedna ,że się czepiam! a druga ,że nie sprawuję opieki
-
Na szczęście od wczoraj pogoda we Wrocławiu łaskawsza dla tych ,którzy nie znoszą upałów, ochłodziło się troszeczkę ,śmiało można wyruszyć na spacery :) Może u Lakusia ,ktoś mi pomoże podjąć decyzję? chyba ostatnio za dużo się dzieje ale faktycznie w takiej trudnej sytuacji jeszcze nie byłam :( chodzi o kontakt z domkiem i przeprowadzenie wizyty po adopcyjnej! sytuacja jest dla mnie bardzo przykra! dom nie chce ,żadnych kontaktów, ciągnie się to już kilka tygodni! może i nawet bym sama odpuściła,.. ale jest to jednak wszystko,zastanawiające? ogólny zarys - Pies wyciągnięty ze schroniska, wątek na dogomanii, wspólnymi siłami ,znaleźliśmy domek ,wizyta przed adopcyjna i ocena ,wypadły dobrze, państwo ,zgodzili się za jakiś czas ,na spotkanie i wizytę po adopcyjną! już pierwsza rozmowa ,po adopcji ,była inna, niż przed adopcją, wyczułam niechęć! ale przecież ,każdy ma gorszy dzień/zawsze interesuję się ,pierwszą nocą, pierwszym dniem, tygodniem 'swoich podopiecznych'/ po drugiej rozmowie, pani już ,wyraźniej okazała niezadowolenie , że dzwonię, pomyślałam sobie ,że ... ma humory! i ...mi samej nie chce się z nią gadać! uprzedziłam ,tylko ,że gdyby coś się zadziało czy potrzebna by ,była jakakolwiek pomoc ,to proszę o telefon do mnie czy do koleżanki, która przeprowadzała wizytę, oraz przypomniałam ,że za jakiś czas ,przypomnę się ze spotkaniem na wizytę po adopcyjną dając ,państwu czas na poznanie się z sunią, w między czasie, osoba, która wyciągnęła sunię ze schroniska, kilka krotnie, dopytywała się nią, zawsze dba o swoich podopiecznych i chce wiedzieć do jakiego domu, trafiły! to chyba jest naturalne! ponieważ pani ,nie odbierała telefonów, napisałam kilka smsów z zapytaniem, pozdrowieniami, pani nie odpisywała, zadzwonił do mnie mąż pani, że... pani źle się czuje i nie może rozmawiać, okazałam współczucie i powiedziałam ,że nie będziemy państwa w tej sytuacji niepokoić ale poproszę o zrobienie zdjęcia i wysłanie smsa ,pan wyraził zgodę ,po czym ... nie wysłał! za dwa dni ,zadzwoniłam do osoby ,która przeprowadziła wizytę z pytaniem, co to za ludzie i o co chodzi? ponieważ nie rozumiem sytuacji? usłyszałam ,że... domek jest w porządku! że u psa wszystko też jest dobrze! że ... państwo nie życzą sobie kontaktów!?... gdyby nie przekonywała mnie osoba, której ufam bezgranicznie jeśli chodzi o dobro psów... już bym dzwoniła po pomoc TOZu! jednak te zapewnienia , nie przekonały osoby ,która wyciągnęła sunię ze schroniska, jest niespokojna, chciałaby ,żeby została przeprowadzona ,jak zwykle wizyta po adopcyjna! żeby zobaczyć sunię! spróbowałam raz jeszcze, przypominając ,że warunkiem adopcji była również wizyta po adopcyjna! nie będę pisać wszystkiego co usłyszałam od pana! między innymi... że żona nie znosi, czy źle znosi ,takie telefony/ jakie?? / że ich niepokoję, że prześladuję, że czują się napastowani, że owszem wizyta ma być ale po 20?,21? najpierw musimy się umówić? bo ich nie ma w domu! a nie telefony?! smsy?! pytam a jak mam się umówić ,skoro pani nie odbiera ode mnie telefonu? nie odpisuje?, zwyczajnie chcemy wiedzieć jak sunia teraz sobie żyje i cieszyć się ,że jest dobrze, kiedy napisałam ,że ''martwimy się o panią i o sunię" raz odpisała na początku...''wszystko ok'' i na tym koniec ,powiedziałam panu że mi przykro że tak to odbierają i grzecznie poprosiłam pana ,na razie chociaż o zdjęcie... tak wyślę! i to samo , czyli nie wysłał! kiedy przypomniałam się z prośbą, odpisał ... że ...jak ,nie wysyła to, nie może! ,że koniec z telefonami i smsami ,że na wizytę się umówimy...wkrótce!? ...nie mam pojęcia, co ci ludzie mają w głowach? i za kogo się uważają? ale niestety i ja się martwię czy wszystko jest w porządku:( nie chcę rozdmuchiwać afery, ale ... skoro pani się tak źle czuje a pan nie może zrobić nawet zdjęcia, to kto się opiekuje sunią? kto z nią wychodzi? karmi ją? skoro nie ma ich cały dzień w domu??
-
To jest lekarz, któremu ufamy i jeśli będą jakieś przeciwwskazania do zabiegu, to jest pewne ,że będzie dodatkowa diagnostyka i Lacky będzie przygotowany do zabiegu, kiedy to będzie dla niego w pełni bezpieczne! ten pies już tyle wycierpiał ,że .... teraz musi być tylko lepiej! kto go tylko pozna, jest nim zauroczony! a to jego spojrzenie... serce zaraz mi tak mocno bije... żebym tylko miała takie możliwości... Lacky byłby mój ... oczywiście ,że się wtrącaj :) od tego jest dogo! żebyśmy mogły się dzielić swoimi, obawami, radami, uwagami Ja również! chcę do niego jechać z Taksunią z tym jej kaszlaniem przy piciu ,właśnie usłyszałam ,że to może być problem z sercem :( tylko chcemy najpierw zająć się Lackym, żeby nie jechać z dwoma psami na raz Jaki jest dokładnie problem ,jeszcze nie wiemy?? właśnie Rtg kręgosłupa i Rtg stawów biodrowych może rzuci jakieś światło? Ulv powiedziała że może być np tak ,że ma słabą kondycję! pies który był uwiązany na łańcuchu ,przez kilka lat, najczęściej miał niewielką przestrzeń, karmiony kaszą... niesamowita jest u niego ,ta miłość do człowieka! człowieka ,który go tak ,źle traktował
-
Aniu, tak czy inaczej, zadzwoń do dr Szczypki tak ,jak się umawialiście, ponieważ ja tylko rozmawiałam z nim informacyjnie, żeby poznać jego ,opinię, jeśli chodzi o decyzję to powiedziałam ,że podejmiecie już razem ,po badaniu? ! ... może jeszcze się okazać ,że będzie trzeba poczekać aż się skończą upały, jeśli doktor nie operuje w takich temperaturach? ... może porozmawiać z Ulv? żeby zaopiekowała się Lackym po zabiegu ,przez dwa, trzy dni?? Aniu ,wiem że rozmawiałyśmy ,że nie chcemy ,tego robić Magdzie ani szokować Lakusia nowym miejscem! ale jakie mamy wyjście? szukam innych rozwiązań?! Magda opierdzieliła mnie jak powiedziałam ,że chcemy kastrację zostawić dla przyszłego domku, że tak się nie robi! :(
-
Tak , zgodził się! nawet dodał to... prywatnie powiem , że to jest bardzo dobry pomysł :) oczywiście powiedział ,że jak już będzie po badaniu, czy nie ma żadnych przeciwwskazań, ... nie chciałabym nic na siłę sugerować Ani, ponieważ podzielam, również jej obawy, Ulv oferuje swoją pomoc, nawet chciała podjechać ... trudna sytuacja! z jednej strony ,wiem że to wspaniała okazja, żeby zrobić zabieg, który jest konieczny... z drugiej obawy ,jak to wszystko się będzie goiło? Ania mówi ,że miała dwie już kastracje, kiedy były problemy , jak jest mały piesek to się go bierze na ręce i można na nogach pobiec do weta ale jak piesek ma 40kg to już nie jest takie proste!
-
Mi też coś nie wychodzi ze zdjęciami, które dzisiaj zrobiłam Lakusiowi? pracuję na innym systemie w domu i na innym w pracy? zobaczymy jutro? Aniu, rozmawiałam z dr Szczypką i jak najbardziej powiedział ,że jest to możliwe, i jeśli nie będzie jakiś przeciwwskazań natury medycznej to jak to powiedział... prywatnie uważam za bardzo dobry pomysł! .. zaznaczyłam ,że jutro zadzwonisz i potwierdzisz lub nie, ten pomysł? Aniu rozmawiałam, również z Ulv powiedziała ,ze w piątek ma wolne i jak najbardziej będzie pod telefonem , będzie czekała na info? jeśli byłabyś spokojniejsza to może nawet podjechać do Ciebie, zobaczymy jaką podejmiesz decyzję? ja jestem z Tobą w każdej! :)
-
Dziękujemy za relację i spokojnie poczekamy na następne :)... w międzyczasie, spróbujemy może porozsyłać zaproszenia? bo koszta będą spore... tak ,jak uprzedzała ULV Super, Aniu że internet już działa :) cieszę się ,ze Lacky tak ładnie zjadł :) ciekawe jak będzie dzisiaj z apetytem?? a z Magdą ,zdążyłam zamienić ,dosłownie dwa słowa... była gdzieś w terenie i wyładował jej się telefon, spróbuję dzisiaj. ... coś teraz mi się dzieje z laptopem?! bardzo długo muszę czekać aż się zapisze post!? po kliknięciu w Odpowiedz...kręci, kręci ,kręci!
-
Tysiu, Dziękuję pięknie Aniu, dr Szczypka przyjmie Lakusia o 18, umówiłyśmy się z Patrycją ,że podjedzie przed 18 do Ciebie i pojedziecie na wizytę, dr Szczypka o 17 ma zabieg i poprosiłam go ,żeby w razie czego ,poczekał na Was , gdyby był jakiś poślizg to proszę daj mi znać ,będę wtedy dzwonić do doktora z uprzedzeniem :) Aniu, kochana proszę weź ze sobą wszystkie badania, wyniki, wszystko co masz Lakusia, dr Szczypka prosił :) Aniu, czy Laky był odrobaczany?
-
Jeśli już zaczęliśmy mówić o pieniążkach to może ,to jest dobry moment na rozpoczęcie rozliczenia! szczerze mówiąc to... tak po cichutku w sercu liczyłam na to ,że poradzimy sobie bez tego, że może sfinansujemy jedzenie, ogłoszenia Lakusia same we własnym gronie, łancuszkiem dobrych serc, zadzwoni TEN telefon i Lacky znajdzie , swoje miejsce na ziemi...swój domek... Niestety tak się nie stanie, musimy trochę bardziej mu pomóc! może jestem teraz rozżalona, przestraszona wydatkami... ale wygląda mi to tak, że pozbyli się Lackiego, bo okazało się ,ze jest chory :( ... przecież miał mieć... dożywocie??? nie przytoczę tutaj słów, jakie padły , jak Ulv usłyszała że już pięć lat temu, lekarz zalecał RTG, że jest tak zapasiony... kaszą! ....szkoda zdrowia ,na te przemyślenia Aniu, kochana ,Ulv chyba tu zagląda / pewnie nie ma czasu na wpisywanie / ale przy każdej naszej rozmowie, powtarza mi .... niech Figunia daje mu mniej jeść!... nawet 1/3 tego co dostawał! on musi schudnąć i to znacznie! Lacky nie ma mięśni tylko masę tłuszczową! tak mówi... Może spróbujmy zebrać w całość, czym na tą chwilę dysponujemy?! jeśli dobrze zapamiętałam--- 55,oozł z bazarku naszej Nadziejki kochanej, Dziękujemy 120,50zł z bazarku naszej NikiEli kochanej, Dziękujemy i 130,oozł wyniki i badania lekarskie Lakusia Aniu, ja na razie ogłoszeń od siebie nie liczę, nie policzyłam też karmy, jedzenia bo nie wiem ile? napisz proszę jakie jeszcze były wydatki? ponieważ w tej sytuacji musimy zrobić rozliczenie, jeśli chcemy prosić o pieniążki , może trzeba porozsyłać ,zaproszenia.... tylko kiedy?? W tej sytuacji, zmieniłam tytuł wątku Lakusia, uważam że ... bardziej, oddaje jego żałosną sytuację...
-
Albo poprosimy, Krzysia ;) jakoś sobie poradzimy! tylko proszę zaglądajcie na wątek jutro tak o godź12-13 żebyśmy mogły się jakoś zorganizować :) Dziękujemy, Tysiu, może też być tak ,że będzie potrzebna wizyta i jutro i w przyszłym tygodniu, zobaczymy co powie lekarz? Wyróżnimy :) tylko powiedz na ile ,jest najlepiej jest wyróżnić, tydzień to chyba za mało? ...faktycznie?? ilość wyświetleń, ogromna!...a telefonu, ani jednego :( Jeśli chodzi o pieniążki to musimy pomyśleć o jakiejś konkretnej pomocy? rozmawiałam wczoraj z Ulv i powiedziała krótko! będą wydatki! i mogą być spore... może nawet ... kilka tysięcy! Ulv zasugerowała, żeby zrobić .. zrzutkę na Zrzutce.pl ??? kompletnie nie znam tematu? czy ktoś mógłby ,nam pomóc , poprowadzić zrzutkę ? Aniu, wyróżnić może każdy!, wydaje mi się ,że łatwiej jest wyróżnić, klikając w wyróżnij ,niż przelewać pieniążki na czyjeś konto? przynajmniej ja tak wolę :)