Jump to content
Dogomania

makot'a

Members
  • Posts

    1897
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by makot'a

  1. Kurcze z tymi sznaucerami to kupa roboty! :-o
  2. Jak uda mi się uciułać trochę grosza, kiedy zacznę pracować, to planuję sobie taką rozrywkę zapewnić :razz: Choć najpierw - wykombinowanie miejsca na 4 psy, w tym wilczaka :lol: Już kiedyś przeglądałam oferty różnych ośrodków, rezerwatów i parków, ale musiałam przestać, bo za bardzo było mi żal, że nie mogę teraz :D Dzięki za link, mam nowe do oglądania :evil_lol:
  3. Jak dla mnie też najpiekniejsze :loveu: A i zapomniałam dodać - pudel i doberman niezła rzecz. Pudle to bardzo inteligentne psy podobno, do tego trzeba przyznać - ładne. Choć jakbym miała, to nie goliłabym go w te kulki. Moim zdaniem "zasłaniają" psa i nie widać, jakie z nich zgrabniochy śliczne :) Dobermany też są fajne, czasem nawet zastanawiam się, czy nie chciałabym kiedyś takiego mieć :D A przez rasy to ja chyba wszystkie przeszłam...jak byłam mała to uwielbiałam udawać psa. Non-stop. W końcu rodzice kupili mi album z psami rasowymi. Potrafiłam siedzieć nad tą książką kilka godzin dziennie, oglądając obrazki, wyobrażając sobie, że mam jakiegoś psa. Czasem siedziałam z miarką i sprawdzałam wysokości w kłębie. Potrafiłam codziennie zmieniać ulubioną rasę :D Od zawsze podobały mi się haszczaki i ONy (miałam jako dziecko psa w typie). Do tego przeszłam przez bernardyny, collie, dalmatyńczyki, border collie, bardzo chorowałam swego czasu na doga niemieckiego, owczarka anatolijskiego...mogłabym wymieniać bez końca :P Potem zobaczyłam wilczaka :loveu: Długo szukałam CÓŻ to za dziwna rasa, po roku poszukiwań dowiedziałam się, że to wilczak. Miłość nie puszcza aż do teraz, a minęło dobre 10 lat od tej pamiętnej wystawy, gdy zobaczyłam tego pierwszego :D Poza tym moimi faworytami są: owczarek anatolijski, pies grenlandzki, jamthund, husky, malamut, akita, karele, saarloosy, kelpie, maliniaki, BOSy, owczarek holenderski, saluki (dla odmiany :P), wilczarz irlandzki, border collie, collie szkocki też, australian cattle dog (które przypominają mi Fredka :loveu:), pies faraona, azawakh...lista jest sporawa :razz: Jak mi się coś przypomni to może jeszcze dorzucę :D
  4. To fakt, że sterylka dobra rzecz. Ja mam raptem dwie suczki cięte na koncie, ale u obydwu byl problem i zmiany na macicy :shake: U Basty to pól biedy, bo to już 4-letni pies, na dodatek po antykoncepcji hormonalnej...miała niewielkie zmiany, prawdopodobnie ropne. A Nitka?! Została oceniona na około rok, więc pewnie nie brała żadnych zastrzyków, a tu ciąża i taaaaaakie ogromne zmiany, że aż strach :shake: Jej macica była kilkukrotnie większa od Baściej...jakaś masakra z tymi macicami po prostu. Jedyna obawa, jaką mam przed posiadaniem (tego choć jednego w zyciu) rasowego psa, to właśnie kwestia sterylki....wtedy konieczność cięcia już nie jest tak oczywista. Nie mówię, że chciałabym mieć mioty, ale jednak sprawę trzeba bardziej przemysleć, czasem szkoda genów, a ja mam już uraz do macic...
  5. [quote name='Collie'][B]paulinnagd [/B] świetnie rysujesz, racja, uczy trochę za krótkie :)[/QUOTE] To do mnie, czy do paulinnagd? :diabloti:
  6. [quote name='zmierzchnica']Fakt, że zoo fatalnie wpływa na kondycję psychiczną drapieżników. U roślinożernych tego nie zauważyłam - one w sumie cały dzień spędzają na przeżuwaniu, wyszukiwaniu roślinek, więc nie potrzebują takiej stymulacji psychicznej - to, co robią na wolności, mogą robić też w klatce, bez różnicy. Grzebią w roślinkach, coś podjadają i tyle. Za to u drapieżników jest makabra. Raz dziennie pora karmienia, a przez cały dzień... Co tu robić? Nie ma na kogo polować, nie ma kogo tropić, nie ma nawet polowania, które utrwala spójność w stadzie. Drapieżne koty zdychają z nudów i śpią całe dnie, wilki biegają podenerwowane i wiecznie jakby spłoszone. Brakuje im zajęcia, jakiegoś wysiłku umysłowego :roll: Nawet psy w kojcach dostają do głowy, pojawiają się nerwice natręctw czy apatia, co dopiero zwierzęta, które nie były nigdy przystosowane do bezczynności... Ja szczerze mówiąc, pozbyłam się już wszelkich typów odnośnie ras ;) Nie podobają mi się zupełnie i w ogóle spaniele i setery, nie lubię molosów i szorstkowłosych terrierów, a reszta... Cóż, miałam już świra na punkcie tylu ras, że wszystko jest możliwe :evil_lol: Ostatnio przoduje pudel i doberman :diabloti: Nitka jest przesłodka :loveu: Te klapnięte uszy to element neotenii, zachowania u psów cech szczenięcych.. Nawet myślałam, żeby pracę o tym pisać - na ile juwenilne zachowanie u psów (szczenięcość, chęć do zabawy, posługiwanie się głównie sygnałami oznaczającymi podporządkowanie) jest sprzężone z juwenilnymi cechami w ich wyglądzie (krótki pysk, klapnięte uszy, duże oczy itd), ale nie wiem czy znajdę dość literatury na ten temat :cool3: W każdym razie się hodowało takie psy, bo miały wyglądać jak szczeniaczki i być śłodziutkie :loveu: Jak widać, wybijasz się z ogólnego nurtu zachwycania się szczeniaczkami i wszystkim co malutkie i kochaniutkie :eviltong: PS. A co sądzisz o tych dziwadełkach? [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/grzywki%60.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/grzywki1.JPG[/IMG] Wilki grzywiaste to moje ukochane dzikie psowate, i tak naprawdę tylko dla nich poszłam do ZOO ;)[/QUOTE] O dążeniu do uzyskania cech szczenięcych w hodowli oczywiście wiem i nie neguję tego, bo psy z oklapniętymi uszami, dużymi oczkami i proporcjami szczeniaka są śliczne. Są też bardziej chętne do zabawy, mają mniej rozwinięty system komunikacji i ogólnie są takimi slodkimi "słoniątkami" :loveu: To mógłby byc naprawdę ciekawy temat pracy! Podobają mi się takie psy...ale jednak lepiej mi jest w otoczeniu tych "poważniejszych" egzemplarzy :) Chociażby biorąc pod uwagę przykład poczucia spójności stada - Nitka, która jest słodka, przyjazna i kocha wszystkich potrafi na spacerze zupełnie ogłuchnąć na przywołanie i inne komendy, kiedy znajdzie sobie "nowych ludzi". Wystarczy, że ktoś się na nią spojrzy, a ona gotowa jest pójść z tą osobą na koniec świata. Już kilka razy poszła sobie z obcymi ludźmi na spacer :mad: A u wilczaka, albo choć trochę mniej szczenięcego psa, jak np. Basta, takie zachowanie jest nie do pomyślenia. Dajmy na to dobrze zsocjalizowany wilczak - będzie się cieszył na widok ludzi, będzie "dawał im buziaki" i z radością reagował na spotkanie, ale dla niego całym światem jest właściciel i tylko właściciel :loveu: Cała reszta się nie liczy. Właśnie ta spójność stada tak bardzo mnie kręci...ale ja ogólnie bardzo fanatycznie interesuję się zachowaniami stadnymi wilków, więc mam już pewne zboczenie w tym temacie :diabloti: Poza tym, im bardziej zbliżony do wilka pies, tym czyściejsze są jego sygnały i komunikacja. Ja np. mam kilka milisekund opóźnienia w rozczytywaniu emocji Nitki. U Basty jest to ułamek sekundy, intuicyjnie wręcz odczytuję jej mimikę, nastrój itp. U Nitki mam problem, bo niby widać że ucho się rusza. Widać, że jest postawione, albo położone, ale jednak margines błędu jest dużo większy. Sygnał nie jest tak wyraźny....i to mnie trochę przeraża wręcz :roll: Jakbym miała psa bez ogona, to byłby dopiero horror dla mnie! :lol: Przerażają mnie trochę też rasy np. myśliwskie - nie potrafię dotrzeć do psa, dla którego priorytetem nie jest stado, tylko trop trop trop...no po prostu nie umiem. One są jakieś takie "tępe" (nie w znaczeniu głupoty, tylko....hmmm....twardości :P) a wilki grzywiaste też lubię, chociaż mam kilka "ulubieńszych" wilków przed nimi :D Przede wszystkim wilk szary i karpacki :diabloti:
  7. [quote name='zmierzchnica']Im zdarza się latać luzem cała sforą, tylko niestety wtedy albo Chibi albo Frotek wpadają na durne pomysły (w stylu - uciekniemy razem przez drogę, jupi!) :shake: Oni oboje przeżywali okres buntu i dorastania w tym samym czasie, razem nauczyli się uciekać, więc obawiam się, że jeszcze dłuuugo spuszczenie ich razem bez bacznego nadzoru będzie się kończyć napaścią na przechodnia, ucieczką w krzaki itp :roll: Mogę wziąć całą trójkę suczek i są super posłuszne, Frotek z Herą luzem - także. Ale połączenie Chibi + Fro to mieszanka wybuchowa, także albo Chii albo Fro są na taśmie, szczególnie w miejscach, gdzie jest sporo zwierzyny. Bardzo lubię za to połączenie Chibi + Hera, bo ruda małpa nawet jak próbuje uciekać, to nie daje rady, bo ją młoda dogania, łapie za kark lub obrożę i przyprowadza do mnie :evil_lol: Nie złożyłam jeszcze podania o stypendium, także się nie cieszę za wcześnie, z moim uniwerkiem nic nie wiadomo - nie zdziwiłabym się, jakby w tym roku wycofali stypendium albo obniżyli je o 50%... Jak ostatnio :loveu::loveu: Ale się napracowałam bardzo, więc należy mi się! :mad::eviltong: A wiesz, ostatnio właśnie o tym myślałam. Nigdy mi nie odszedł pies, więc nie wiem jak to wygląda, czy rzeczywiście jest łatwiej... Nie wyobrażam sobie stracić któregokolwiek z moich zwierzaków :shake: Każdy jest tak bardzo inny, tak wiele wnosi w stado, tak wiele z nimi przeżyłam. Luka jest od początku, to moja pierworodna, najważniejsza, wyciągnęła mnie z depresji i dzięki niej odnalazłam w sobie psią pasję ;) Jest tak bardzo sprzężona z moim życiem, że nawet nie pamiętam czasu, kiedy jej nie było. Chibi jest najbardziej emocjonalnym i delikatnym z moich psów, poza tym ciężko i długo z nią pracowałam, jest wrażliwa i trzeba ją chronić... Żaden z moich psów nie wita się tak pięknie jak ona, nie trafia swoim zachowaniem tak prosto w serce. Frotek jest strasznie podobny do mnie z charakteru. Dlatego często mamy starcia, ale kiedy przychodzi co do czego, ufam mu najbardziej. Najszybciej łapie sztuczki i komendy, najchętniej się uczy, uwielbia pracę, jest uparty jak osioł i bardzo wrażliwy na ton głosu czy nawet krzywe spojrzenie. Hercia to mój mały promyczek, wnosi do domu mnóstwo życia i radości, jest jedynym psem, który kocha się przytulać, tarmosić, śpi wtulona we mnie, budzi mnie buziakami i kuksańcami. Jest dzielna i bardzo silna z charakteru, przy czym to pies jednego pana, trzyma się mnie i tyle. Ich relacje międzypsie są baaardzo złożone. Nie wiem, co by było, jakby któregoś zabrakło - czy nie zepsułoby się między resztą psów itd. Ale mi chyba by pękło serce gdyby któreś odeszło, niezależnie od tego, czy jest reszta psów czy nie.. Każde z nich jest tak samo ważne i tak samo istotne. Trudno by mi było patrzeć reszcie w oczy, wiedząc, że jeden element tej sfory przepadł gdzieś na zawsze... Brr. Nie lubię o tym myśleć ;)[/QUOTE] Ach, właśnie te stypendia nieszczęsne - mnie się coś przypomina, że niedawno na Trójce była poświęcona audycja jakiejś nowej ustawie, która zakłada znaczne cięcia stypendiów naukowych na rzecz stypendiów młodzieży z biednych rodzin, bo rzekomo więcej jest studentów z rodzin "zamożnych". Mnie się akurat śrenio taki pomysł podoba, bo czasem ktoś na naprawdę trudnych studiach się nieźle napracuje i należy mu się jakieś wsparcie z tego tytułu. Co prawda idea szczytna, ale przykra rzeczywistość jest niestety taka, że biedna zdolna młodzież w ogóle tych pieniędzy nie zobaczy, a państwo będzie wspierać pierwszych lepszych (przepraszam) tłuków z wyższej szkoły wszystkiego najlepszego, gdzie NIC się nie robi. A co do psów - ja myślę, że faktycznie łatwiej jest pogodzić się ze stratą psa, kiedy ma się resztę stada u boku. Ja pożegnałam do tej pory dwa psy, ale przyzyłam tak naprawdę tylko jednego, bo ten pierwszy zaginął bez śladu, kiedy byłam jeszcze mała. Tęskniłam za nim, ale zawsze była nadzieja, że wróci, bo zdarzało mu się na dłużej uciekać...tak minęły lata i jakoś to poszło. Natomiast 3,5 roku temu musiałam nagle pożegnać się z cudownym psem, który był u mnie od 11 lat. Niestety ucieczki odziedziczył od tego poprzedniego, który zaginął, więc niestety i jemu nie wyszło to na dobre, bo w końcu zginął pod kołami samochodu :( Bardzo przeżyłam jego stratę, był to MÓJ i tylko mój, najkochańszy pies pod słońcem, który trzymał się bardzo dobrze i zginął bardzo nagle. Kilka miesięcy nie mogłam się po tym pozbierać. Moja reakcja była dziwna i aż głupio się przyznać, ale byłam wtedy zła na świat, że to Fredek zginął, a nie Łati :oops: Od zawsze wolałam Fredka, choć głupio to mówić, i po jego stracie pierwszą reakcją było nasilenie tego uczucia. Na szczęście to nie trwało długo, później socjalizowałam się z Łateczkiem w smutku i bardzo mi to pomagało, że go mam. Potem długo żyłam w przekonaniu, że ŻADEN, ale to absolutnie żaden pies mi go nie zastąpi. Rodzice proponowali mi po ponad miesiącu szczeniaka, ale ja zupełnie nie byłam gotowa na nowego psa. Sądzę, że odrzuciłabym go na początku bardzo :shake: Los chciał, że po 8 miesiącach przybłąkała się Basta...i tak, wtedy to już był czas na psa. Nadal tęsknię za Fredkiem, mimo ze był mały i niezbyt piękny, uparty i dominujący. Ale pustkę udało się wypełnić :) Teraz wiem, że w przyszłości NIGDY nie doprowadzę do sytuacji, żeby mieć jednego psa. To byłoby straszne...
  8. Ano tak, zajęta psami, zapomniałam o tym stypendium! Pogratulować...ja nawet nie mam co marzyć o nim, daleeeeeekie mi jest :P Chociaż jak na razie mam same piątki w indeksie....bo zapomniałam iść po resztę wpisów i mam tylko dwa :diabloti:
  9. Jakie spojrzenie :loveu: [url]https://lh3.googleusercontent.com/-4n8KTEaV80M/Tf0KPgazksI/AAAAAAAADWU/hZ1Km0l4pig/s640/IMG_1977.jpg[/url]
  10. O kurcze, jakie tematy :P Jak dobrze, że ja nie mam takich problemów...to strasznie wymagające jest :D
  11. Dawno mnie nie było....jaki on zarośnięty słodko :loveu: Tak się zastanawiam - czy gdyby nie zdejmować futra ze sznaucerów, to ta sierść by im tak rosła i rosła, czy ma jakiś limit? [url]http://i1028.photobucket.com/albums/y343/klaudusia0219/Mio%20Amore%20Dyas%20Poland%20FCI/Obraz031-2.jpg[/url] O niebiosa! Jak Ty go potem czyścisz?! Tzn...moje psy tez się tak brudzą...ale moje psy są krótkowłose! :D
  12. Jejku ja Wy fajnie razem wyglądacie taką zgrają :loveu: [url]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/sforkaa.JPG[/url] Fajnie, że psiaki robią postępy, moze uda się dojść do etapu, żeby wszystkie sobie luzem latały kiedyś :D A Frotek faktycznie ładnie zarasta, takie mu się ciekawe kolorki zrobiły...albo wcześniej nie było ich widać? Wygląda w każdym razie bardzo fajnie :D
  13. Ooooo, wilki :loveu: To fakt, że wilki w zoo żyją w stresie. Niestety wybieg nigdy nie zastąpi im polowań, walki o terytorium z innymi watachami i normalnej egzystencji. Ma to ogromny wpływ na ich zachowanie, niestety. Zdarzają się ośrodki, w których wilki mają się w niewoli całkiem nieźle, ale niestety nigdzie w Polsce nie mamy takich warunków, by móc zapewnić wilkom w miarę normalną egzystencję... Mnie podoba się wiele ras psów, na wiele uwielbiam patrzeć, sama nie wiem dlaczego. Jest kilka ras, które mam na "liście" psów, które chciałabym mieć. Sa rasy, które "mogłabym" mieć i takie, z którymi wstydziłabym się wychodzić :lol: - jakby się jakaś bida trafiła...to pokochałabym jak swoje, ale z własnej woli NIGDY. Jednak mimo różnorodności ras i tego, że wiele z nich mi się podoba, to zawsze okazuje się, że jednak wilczak to jest to, czego oczekuję od psa. Poza tym są takie piękneeee :loveu: Ostatnio patrząc na Nitkę uznałam, że dziwnie jest mi z myślą, że mam psa z oklapniętymi uszami...te ze stojącymi jakoś bardziej do mnie docierają. Traktuję je nawet bardziej psio :eviltong: Także mimo tego, że np. bardzo podobają mi się dajmy na to setery, to raczej nie chciałabym takiego mieć ;)
  14. Tak, collie piękny pies, muszę przyznać....ale wiiiilczaaak :loveu:
  15. Ja CTRy i sznaucery akurat rozróżniam, mimo że żadna z ras nie jest tą "moją" :D Ale sznaucera od sznaucera to już problem... ...o hodowli nigdy nie słyszałam, dobrze jest się czegoś nowego nauczyć :)
  16. Dyas to jakaś hodowla sznaucerów olbrzymich? :P
  17. Jeszcze trochę piękności [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-x4Klh7tCvCw/TgeWXMslKtI/AAAAAAAAAKQ/p5wfPrtCBKw/s720/IMGP5257.JPG[/IMG] Dervla Wilk z Polskiego Dworu [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-mNsTWhOzpMk/TgeYMzK8QdI/AAAAAAAAAQE/PJZtzLuiD38/s720/IMGP5134.JPG[/IMG] Baldur Braterstwo Wilczaków [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-81GzbpQah_c/TgeZn3vbeSI/AAAAAAAAAVA/ul7a-_1_Peo/s720/IMGP5024.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-iLG8x5j8mWA/TgeXVk1lvPI/AAAAAAAAANQ/6XGmHziCc64/s512/IMGP5193.JPG[/IMG]
  18. Jakie spojrzenie :loveu: [url]https://lh5.googleusercontent.com/-CNNXm2l0QTM/Tft9bOiVN7I/AAAAAAAADUg/LLv5RGx7lpU/s640/IMG_1894.jpg[/url]
  19. Piękne zdjęcia! :loveu: Tutaj jakie ciekawe [url]http://i1238.photobucket.com/albums/ff483/kaszcz/Wejscienababie.jpg[/url]
  20. Ebola rośnie jak na drożdżach!! :D Karmicie tylko BARFem, czy dostaje coś jeszcze? :)
  21. [quote name='Doginka']Bardzo się cieszę, ze nasze wilkołaki Was nie pożarły:lol: Czekam na emilka z fotami;-) Nie wysyłaj ich w jednej wiadomości, bo nie dojdą;-)[/QUOTE] Wilkołaki to były w niedzielę...i prawie nas pożarły, bo kontakty były trzeciego stopnia :diabloti: W jednym by sie nigdy nie zmieściły, bo sporo ważą :D Ale nie wiem, czy dzisiaj dam radę, bo jutro i pojutrze mam egzaminy :/
  22. Żyję bardzo dobrze po tym spotkaniu :D
  23. Oo, jak miło Cię tu widzieć! :D To raczej ja powinnam dziękować, że to Wy wytrzymaliście ze mną! Caaaaalutki czas Wam zajęłam :P Ale mam nadzieję, że nie byłam kłopotliwa :) A z Baldurem dało radę, próbowałam go czymś zainteresować i odwrócić od Ciebie, ale za bardzo tęsknił, więc robiliśmy kółeczka, żeby nie wisiał na obroży biedaczek :D Ale ja trochę zaprawiona w bojach, bo i z trzema psami na smyczy daję radę. A jak się coraz bardziej okazuje - Basta ma dosyć wilczakowe zachowania i masę podobną, do tego jest lękliwa, więc wprawka idealna przed wilczakiem :diabloti: Poza tym nie z jednym koniem się już "szarpałam", co tam takie 30kg wilczaka :evil_lol: Mogę wysłać Ci zdjęcia Baldura na maila, w pełnym rozmiarze, bo ma trochę portretów :) Bardzo ładnie pozował do zdjęć z tą swoją zadowoloną minką :loveu::loveu: Teraz pozostaje mi czekać, żebym mogła poznać jeszcze Tamlina ;) EDIT: A kibicowanie z pewnością pomogło! :D Jeszcze raz gratuluję :)
  24. Sesja się powoooli kończy, więc jest i czas na rysowanie. Dziś mam takiego kawalera...tylko uszy mu muszę wydłużyć, bo dopiero na komputerze zauważyłam, że nienaturalnie małe są [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img824.imageshack.us/img824/7004/imgp4753.jpg[/IMG] [/URL]
  25. No tak, wyrywanie sierści na pewno do przyjemnych nie należy, więc w sumie racja :) A widzisz, skoro po drugim razie tak Ci sprawnie idzie, to co będzie potem!! :diabloti: Mistrzostwo :D
×
×
  • Create New...