Jump to content
Dogomania

beta ata

Members
  • Posts

    2886
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by beta ata

  1. No, denerwuję się! No, co bede ukrywać, że nie! Jak juz cos wiadomo, to napiszcie. Jak tam mały, wszystko dobrze z zabiegiem? I Groszek i Spajk, a tu cisza taka... :nerwy: Ewu, a Ty dostalas to moje pw?
  2. A, czyli burżujka! :-D A chociaz dobrze go traktujesz, ewu, czy wolno mu wchodzic tylko wejściem dla służby? ;-) :-D Ha! A teraz sie przyznam do tego samego, no, prawie :-D :-D :-D Mój Małż ma wolne juz, przyjechal do domu i pojedzie ze mna :-) Czyli w sumie tez moge mówić, że bedę miała szofera, bo pewnie polowę drogi on bedzie prowadził ;-) Bardzo sie z tego cieszę, bo mam nadzieję, że on pojedzie w drodze powrotnej, mnie jazda w nocy męczy, bo od swiateł bola mnie oczy, na autostradzie jest jeszcze pół biedy, bo barierki oddzielające przysłaniają, ale i tak wystarczy mi to, co musze znieśc zanim dojadę do autostr. i gdy zjadę. Zresztą, nie ukrywam, że w obecnej formie fizycznej te 600 km w jeden dzień to dla mnie naprawdę dużo, ja lubie prowadzic, ale teraz długie trasy trudno mi wytrzymywać, gnaty bolą, koncentracja spada, kopytko na gazie drętwieje... No, starość i tyle ;-) a, że boreliopochodna, to juz inna sprawa. Leczę sie i to naprawdę "jak wściekła", robię wszystko, co tylko mozna, by z tego gó..na wyjść, więc mam nadzieję, że jeszcze odzyskam wigor. A narazie od czasu do czasu bedę sobie tak biadolić, dobra? :-D Nie za często, tak najwyżej ze cztery razy dziennie, co? :cool3: :boom:
  3. Jasne. Na wątku Spajka Evu pisze, że ona przywiezie psiaki...
  4. Ale Ty cos pisalaś, ze nie jeździsz samochodem...? Czy sie mylę..?
  5. Na mojej suczce ten z zooplusa lezy idealnie, i w ogole jestem bardzo zaadowolona z tego kombinezoniku. Oczywiście w pierwszej chwili Tami stała "jak na skazaniu", ale potem juz normalnie biegała w tym. W tej chwili akurat nie ma u mnie świeżego sniegu, ale założyłam jej, żeby sie przyzwyczaiła.
  6. W gabinecie? Tak po prostu, czy raczej ze stresu go "pogonilo"? A, przypomnialo mi sie... I co, zmierzyłas go? Czy zapomniałas? :-) I zmierz mu tez długośc grzbietu, od nasady karku do nasady ogona :-) Jest bazarek z kubraczkami, może mu kupie jakis niedrogi, gdyby cos pasowało, bo trzeba bedzie pewnie wykąpać brudasy, więc nawet jak wyschna, to jednak moze im być zimno, na mojej górce jest "wygwizdów". Dla Delty mam kombinezon, myśle, że bedzie na nia mniej więcej pasował. Poza tym, mały jest kudłaty, a u mnie jest duzo sniegu, na długich kudełkach robia sie "bałwanki" ze śniegu, gdy spadnie świeży puch, mam to z Tami i tego samego spodziewam sie u Spajkusia...
  7. Musze mieć 4 kółka, mieszkam na zad...piu :-) Musimy miec dwa, bo mąż jedzie do pracy na cały tydzień, a ja byłabym uziemiona, gdybym nie miala drugiej dryndy. Mój robi także za ciężarówkę, wóz dostawczy i terenowy :-) W listopadzie wiozłam nim całkiem sporo klocków brzozowych, a potem materiały na bude dla Reksia z Castoramy... Gdzież ja juz nie wjechałam samochodem... Odkąd nie moge dużo chodzić, wszędzie jeżdżę, a że kiedyś bardzo dużo jeździłam na rowerze, to znam teren dość dokładnie i wiem, gdzie da sie wjechac autem, a gdzie nie :-) No, ale do rezerwatów nie wjeżdżam... ;-)
  8. OK, zaszczepie ją oczywiście. Z tym tylko, że nie przejdę sie z nia, bo szłybyśmy ze dwa dni ;-), przejadę sie, tak bedzie znacznie prędzej ;-) :-D
  9. Co za pech! W takim punkcie, to nic upilnowac dziewczyny nie mogą...
  10. Mozna zrobic dwa zabiegi , ale to zalezy jakie, w jakim stanie jest pies i od tego co dzieje sie w czasie samych zabiegów. Pamietam, że u pewnej suczki mój dawny wet, zrobił sterylke i usuniecie przepukliny za jednym zamachem, potrzeba było jeszcze usunąc guż, ale powiedział, że podczas operacji nie zdecydował sie na ten trzeci element, bo uznał, że juz straciła wystarczająco krwi i przedłużanie może być groźne... Czyli wszystko zależy...
  11. Ciekawe, czy Spajki juz ciachniety?
  12. A własnie, na czyje konto zbieramy na sterylkę? Na fundacyjne? Czy mam podać swoje? (Chyba mi juz wierzycie, że nie upłynnie nielegalnie ;-) , ale ja tam sie wcale nie narzucam, uważam, że lepiej "wygląda" zbieranie na fundację )
  13. O, dobrze, że w ogóle wyszedł, bedzie lepiej z czasem. Bardzo sympatyczny pycholek :-)
  14. [B]Delta i Spajki to janioły[/B]... Trzymam Cie za slowo ;-) A swoja drogą, to jak to, Ty Lobario, poznalaś je osobiście? Byłas w Pszczynie?
  15. Blue goni koty? Naprawdę? A u mojej sąsiadki zupełnie nie interesowal sie kotem, moze był zestresowany...Inna sprawa, że tamten kot wiedział (już nie żyje, był stary) jak traktowac psy, nie uciekal, a jesli pies był na tyle głupi, że próbował go atakować, to jednym szybkim ruchem wbijał mu pazury w nos, przyciagał do siebie, syczał i patrzyl takim "tygrysim" wzrokiem :-D Zaden pies nigdy juz nie powtarzał tego błędu ;-) Może Blunio widział, że nawet nie ma co próbować... :-)
  16. No, u Ciebie bylo jednorazowe, ale jak byl jeszcze w dt, to nie tylko potrafil wyjśc z szelek, ale potrafił je przegryźć ! :-D Taki z Blue tajny agent! :-D Z tym, że to bylo w domu, on i jego rudy kolega początkowo musieli byc uwiazani na swoich posłaniach, bo walczyli ze soba jak o niepodleglość. Blusiowi to bardzo sie nie podobało, bo chciał byc blisko mnie, więc sie uwalniał na wszelkie sposoby, przegryzal smycz, szelki... Problem był w tym, że on chciał byc blisko mnie, ale przy okazji zahaczał o Rufiego i robiły awanturę :-D Ależ ja wtedy "użyłam" ! Uganianie sie za nimi i rozdzielanie ich sporo mnie kosztowało fizycznie, bo moja pikawa kiepsko chodzi od paru lat. Błagam, nie dawajcie mi znów dwóch walczących ze soba psiaków, bo ja zaliczę zgon :-D :Help_2:
  17. Ogólnie to dziewczyny mówią, że jest łagodna, ale tam chyba nie ma kotów i nie wiem, czy moga sprawdzić, jak reaguje na koty. Natomiast z psem może mieszkać. Ja np. Blunia sprawdzałam na pożyczonym kocie ;-) :-D tzn. u sąsiadki. Moze tam w sąsiedztwie znalazby sie jakis kić i moznaby popatrzec, jak reaguje na niego na zewnątrz... ? Ale nie wiem, czy to wykonalne w tym punkcie.
  18. A ubranko pooperacyjne? Tez rozwala? ...Bo czasem suczka jak ma ubranko, to przestaje interesowac sie szwami. Kołnierz jest bardzo niewygodny i wiadomo, że pies robi wszystko, żeby sie go pozbyć.
  19. Chyba 30 cm...
  20. No ja wiem, ze z szelek też niektóre psy potrafia wyjść, zwłaszcza z takich trójkątnych, guardy sa pewniejsze, no i musza byc dopasowane, wszelki luz zwiększa ryzyko :-)
  21. Mam prośbę, czy możecie zmierzyć obwód Spajkusia w klacie? :-) a dokładnie, za przednimi łapkami... Chodzi mi o rozmiar szelek. No, chyba, że macie dla niego szelki i będzie w nie ubrany w podróż... Po prostu nie ufam obrozom, bo wiele psów potrafi wyjąć głowe z obroży. Nie wiem, czy Spajki chcialby np. uciekac, ale nigdy nic nie wiadomo, moze sie chocby wystraszyc i nawiać... Dlatego mam zasadę - tymczas na początku zawsze w szelkach. (Tyle jest tych przypadków zaginięc psów, że to powinien byc warunek w umowie adopcyjnej, że adoptowany pies ma przez pierwsze pół roku chodzic w szelkach i w obrozy w metalową grawerowaną adresówką, bo plastikowe sie odkręcają lub łamią, po pół roku mozna ewentualnie zrezygnować z szelek, jesli pies sie nie szarpie na smyczy, ale adresówka grawerowana przy obrozy jest obowiązkowa do konca życia. Ja wydając moja ostanią tymczasię, Melkę, umieściłam taki punkt w umowie adopcyjnej. Umieściłam też punkt o obowiązku zachip[owania psa i umieszczenia danych w internetowej bazie danych. W końcu, kurna, mamy XXI wiek! :-) )
  22. Kupiłam w zooplus: [URL="http://www.zooplus.pl/shop/psy/obroza_dla_psa/kombinezon"]http://www.zooplus.pl/shop/psy/obroza_dla_psa/kombinezon [/URL]
  23. [quote name='Lobaria']A tak na marginesie - [B]beta ata[/B] - gdy widzisz mój avatarek - nie żal Tobie, ze oddałaś mi cudną czarną Jagódkę:evil_lol: Mnie nie jest :)[/QUOTE] Zal to mi może byloby, gdyby nie trafił do Ciebie ;-) :-D Ja sobie dokładnie wymarzyłam, jaki ma byc czlowiek dla Blunia i marzenie sie spełniło :cool3: Ja wiem, że on u Ciebie ma LEPIEJ niż u mnie i o to chodzi, żeby psiak mial w ds jeszcze lepiej niz w dt. Mam rację? :razz: :loveu: Jeśli tamten dom okaże sie dobry i Delta bedzie tam szczęsliwa, to ja nie mam nic przeciwko. Jesli dom okaże sie wątpliwy, to oczywiście mam coś przeciwko, ale przeciez wiadomo, że nie oddacie jej "w niepewne" ! :-) No i jeszcze tak sobie pomyslałam, że jeśli tak "męczą" telefonami, to może byc dobry znak (nie musi, ale może). Może sie zakochali w Delcie..? I "zrobią dla niej wszystko"...? ...No, bo wiecie, TAKA ;-) Lobaria na przykład, to tak mnie zamęczała telefonami o Blunia, że w koncu jej go dałam, bo bylo widac, że sie zakochała ;-) :-D :-D :evil_lol:
×
×
  • Create New...