Jump to content
Dogomania

beta ata

Members
  • Posts

    2886
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by beta ata

  1. Cicza u Pajtuśka, więc cos napiszę. Delta pojechała do domu, więc Pajcio został tylko z Tami, zrobilo sie dość spokojnie ;-) Rano nawet nie poszly na dwór od razu, gdy im otworzyłam :-) Pogoda jest paskudna, więc stanęły na progu, rozejrzały sie i uznały, że wcale jeszcze nie chcą siku :-) Delta zawsze wybiegała bez względu na pogodę, więc Pajcio biegł za nią. Tami zanim wyjdzie w niepogodę, zastanawia się, czy musi ;-)
  2. Ufff... :-) Jestem zadowolona, mam poczucie dobrze wypelnionego obowiązku :-) Przed chwila dzwoniłam do domu Delty (imie zostaje, Delta jest Deltą :-) ) bo zapomnialam to i owo jeszcze powiedzieć, pani mówi, że dzieci zachwycone, oczywiście wciąz chcą dawać niuni smakołyki, a pani mówi, że dzis jej sie nalezy dużo smaczków, "bo miała taki ciężki dzień" ;-) (Mam nadzieję, że od tego podkarmiania Delcia nie utyje ;-) )
  3. Weci wyśla faktury, gdy tylko ich poproszę, tak mówili. Chipy oczywiście zarejestrowane na Fundację.
  4. Wojtus, jak Ty ładnie do mnie mówisz (piszesz)... :-) Już mi lżej na duszy, bo Delcia juz dojechała, juz jest w swoim domu. Podróz przebiegła dobrze, a w domu Delta ponoć zachowuje sie spokojnie i swobodnie, dzieci oprowadzają ją po mieszkaniu ;-) Wczoraj wieczorem przez godzine rozmawiałam z panią Delty, chyba wie "wszystko". Dziś rano zawiozłam Delcie do Kaczorowa, tam sie spotkałyśmy z Martą, która ją zawiozła. Byloby zbyt pięknie, gdyby nie było żadnych przygód, ale na szczęście to mnie spotkała przygódka - Marta musiała na mnie czekać, bo po drodze nagle wycieraczki mi przestały działać, a lało. W sumie to nawet po cichu sie cieszyłam, bo uznałam, że statystycznie już został wyczerpany przydział niespodzianek dla podróży Delty ;-) i na szczęście własnie tak bylo. Delcia dostała na podróż lek przeciw chorobie lokomocyjnej i zadziałał bardzo dobrze, nie miała sensacji żołądkowych. Pojechała zaszczepiona, zaczipowana i odpchlona dobrym środkiem.
  5. Dziewczyny zajęte pilniejszymi sprawami teraz.
  6. No tak, na walizkach... Ona jeszcze nic nie wie, a ja już "mam stresa". Ona juz sie przyzwyczaiła, tuli sie, wchodzi na kolana, a tu nagle znowu zmiana. Wiadomo, że tak musi być, że tak jest zawsze, że dt byl dla niej ratunkiem i że w rodzinie bedzie jej lepiej niz u mnie i o to chodzi. Wszystko jak zawsze jasne, ale i tak zawsze ciężko :-) Po to sie to robi, ale ta chwila to coś jak wysyłanie dziecka na dobre studia za granicę ;-) :-D Radość, że osiągnęło sukces i ma przyszlość przed sobą i przerażenie, co to bedzie, jak sobie poradzi i jak zniesiesz rozłąkę :-)
  7. Nie Ty jedna ten błąd popełniłaś :-) Lubin często bywa mylony z Lublinem. W zamierzchłych czasach, gdy kody pocztowe były inne (a moze to bylo wtedy, gdy jeszcze nie bylo kodów pocztowych... ;-) ) list z Wrocławia do Lubina szedł przez Lublin, bo na poczcie ktoś pomylił albo nie doczytał... :-) z tyłu na kopercie była notatka listonosza z Lublina, że nie ma tego adresata, a niżej notatka poczty z Lublina o tym, że nie to miasto :-D
  8. ...ale tu chodzi o Lubin, na Dolnym Śląsku, nie Lublin ;-)
  9. A nie da sie zdjąc mu tego łańcucha? Zakuty? (!!! widzialam juz takie rzeczy! )
  10. Cisza u Pajtusia. Rozumiem, że Pajcio ma jakieś ogloszenia, skoro ludzie dzwonią, ale w wątku nie ma o nich ani slowa. Czy mam mu wukupic pakiet na bazarku? Dodam, że wolałabym, aby to do mnie dzwonili kandydaci, bo taka okręzna droga to chyba nie ma sensu...
  11. Czy wiecie cos o domu, do którego trafili Boni i Claid? Będą mieszkać w domu czy budzie? Pytam, bo zapadli mi w pamięć, a takie duze psy niestety czasem trafiaja kipsko, jako pilnowacze posesji, firmy... Oby nie na łańcuch!
  12. [quote name='beta ata']W wątku "kupie, sprzedam" ktoś chce oddac dla potrzebujacego psiaka, jakąś narzutę, ubranko dla małego psiaka, wielkości Spajcia i smycz flexi. Chce tez podarować fanty na bazarek. Wysłalam pw z prośbą o podarowanie tych rzeczy Fyndacji.[/QUOTE] Niestety, okazalo się, że tuż przed moim pw te rzeczy zostałe juz obiecane komu innemu.
  13. Urody tej zimie nie brak, fakt. Tylko te biedne psiaki marzną... Oczywiście nie Delta, ona teraz pławi sie w psim luksusie- posłanie, kanapa, łóżko, a nawet kolana, bo Delcia i na kolankach czasami lubi chwilke posiedzieć :-) Mieści sie umiarkowanie, ale jak wiadomo KAŻDY pies mieści sie na kolanach, nawet bernardyny ;-) a że pańcio/pańcia ma trudności z oddychaniem to juz inna sprawa ;-) Latem widzialam berneńczyka, który zmieścił sie na kolankach, bardzo fajny widok :-) A co do zimy, to u mnie jest wręcz bajkowa, ale tu często jest bardzo pieknie, ośnieżone szczyty, choinki w śniegu... A dzis świeci słońce, wszystko sie skrzy, zaraz idziemy na spacer. Niestety przy takim czystym powietrzu w nocy bedzie spory mróz...
  14. W wątku "kupie, sprzedam" ktoś chce oddac dla potrzebujacego psiaka, jakąś narzutę, ubranko dla małego psiaka, wielkości Spajcia i smycz flexi. Chce tez podarować fanty na bazarek. Wysłalam pw z prośbą o podarowanie tych rzeczy Fyndacji.
  15. Oj, no przeciez to oczywiste, że psy sa winne! Psy także powoduja huragany, bo za bardzo machają ogonami i wywołuja wiry powietrza. Powoduja tez trzesienia ziemi,bo skacza z radości albo kopia dołki w ogródkach. Latające psy (frisbee) wywoluja też epidemie ptasiej grypy :diabloti:
  16. Kiedys nie mialam tej swiadomości, ale z czasem dowiedzialam sie, że do psiej budy sloma jest bardzo dobra, tylko musi jej być duzo. Piesek pewnych ludzi mieszkających w pobliżu mnie mial do niedawna lichą budę i zima wkladalam mu tam to co miałam, czyli swetry i polary stare, a mestudio (z dogomanii) mi uswiadomiła, że to nie jest dobre rozwiązanie, bo trzyma wilgoć i zamarza. No, ale ja slomy nie miałam i nie mialam skąd wziąc. No, a teraz Reksio ma super wypasioną budę, mój mąz mu zrobił mercedesa wsród bud :-) Jest odpowiedniej dla niego wielkości, dwukomorowa, ocieplona grubym steropianem i z zasłonką na wejściu oczywiście. Syn tych ludzi napchał mu dużo slomy, teraz psiak prawie nie wychodzi z tej budy, bo mu ciepło :-) Mąz sie napracowal przy tej budowli, ale warto bylo, psiak ma wreszcie dobre warunki. No i ja tez mam komfort psychiczny, bo dokarmiam go i gdy tam idę , to nie muszę sie martwić, jak przetrwa kolejna mroźną noc. Tym ludziom mąz powiedział, że pożycza im tę budę i jak juz nie bedzie potrzebna, to ja zabierze :-) bo baliśmy się, że gdy zobaczą jaka jest luksusowa, to moga ją sprzedać na wódkę :-)
  17. Stodoła jest ogromna, oczywiście nieużywana, bo psy siana nie potrzebują :-) Chociaż... Mam sąsiada, który kosil latem trawę w ogrodzie, suszył i gromadził w stodole dla ...kota :-D Mówil, że gdy czasem wyjezdza rano i wraca późno, a kot zostaje na dworze, to wtedy ma w stodole cieplo i wygodnie w sianie :-)
  18. Mam nadzieję, że beda kiedyś, i oby jak najszybciej, takie czasy, gdy posiadanie psa będzie zaszczytem i ci, którzy uzyskają pozwolenie, zrobią wszystko, żeby sprostać zadaniu! Teraz niektórym wydaje się, że robią wielką łaskę i należy im się wszystko za darmo i jeszcze dyplom uznania, bo tacy są wspaniali... Ludziom trzeba przywrócić świadomośc ich miejsca w świecie i pozbawić ich przekonania, że są tacy ważni. Planeta znacznie lepiej radziłaby sobie, gdyby ludzkości na niej nie było, ale większości ludzi wydaje się, że wszystko, co istnieje, jest stworzone dla nas i mamy do tego po prostu prawo... Błąd, a dowody na to, że to błąd są bardzo dobrze widoczne. Skąd u ludzi ta ślepota i ta zarozumialość..? Może mialo na to wpływ m.in. to zdanie: "Zaludniajcie żiemie i czyńcie ja sobie poddaną" ?? Brrr... No i znowu walnęłam mówkę, wybaczcie... edit: Podoba mi się taka informacja: Warunkiem adopcji jest wizyta przedadopcyjna, podpisanie umowy adopcyjnej i to, że pies ma spać w łóżku :-D :-D :-D Jestem za! ;-)
  19. Przykro mi z powodu klopotow zdrowotnych Twojego psiaka. Mam nadzieję, że będzie lepiej. U nas dzis atrakcją był kot. Psy były w domu, ale Delta wypatrzyla go z okna. Kot przyszedł zapolować w mojej stodole na myszy, za co jestem mu wdzieczna, bo myszy swietnie wiedza, że tu kotów nie ma i robią, co chcą. Na szczęście mam tu często kuny i łasice dochodzące, czasem tez sowy, więc równowaga zostaje jakoś utrzymana. Kot usiadł pod szopą garażową i chyba zastanawiał się, a Delta koniecznie chciała z nim porozmawiać ;-) Wypuściłam psy troche później, gdy kot juz poszedł i Delcia oczywiście pędem poleciała pod garaż, żeby kota poszukać :-) Nie wiem, jak ona w domu reagowałaby na koty, na dworze pewnie chciałaby gonić. U sąsiadki w domu nie ruszyła kota, ale była zestresowana w nowym miejscu.
  20. Ja to pewnie mam przerabane... Naraziłam sie szefowej pisząc, że nie ufam ludziom, co psa na kanapę nie wpuszczają... Co prawda szefostwo pisalo o łóżku, a o kanapie nie wspominalo, ale i tak mam przechlapane... No, ale sami pomyślcie, co moge innego napisac, gdy np. wczoraj wieczorem Pajcik razem ze mna czytał w łóżku prawie dwie godziny, troszke przy tym fukając mi do ucha..? On naprawdę bardzo dobrze czyta z czlowiekiem ;-) zwłaszcza w łóżku na poduszce ;-) powiedzialabym, że jest w tym kierunku wybitnie utalentowany. Nie wolno marnowac takiego talentu :-D
  21. Rozumiem, że Blunio jest dobry w łóżku :p ale na korzonki polecam Dicloberl retard, naprawde skuteczny na przeciagające się sprawy korzenne ;-)
  22. Lobario, a Ty, jak zwykle mnie głaszczesz ;-) No, prawdziwy psiarz! :-D Fakt, ja mam nadwrażliwość na punkcie mebli tapicerowanych :evil_lol: ale , przyznajcie, moje tymczasy mają szczęśliwe życie i to jak sądzę, właśnie dlatego, że ja szukam konkretnego czlowieka pasującego do konkretnego psa, a nie tylko dobrego domu. Dobry dom to juz bardzo dużo, bo jest multum złych domów, ale to jeszcze nie idealny dom. Może pani weźmie innego psiaka i wszyscy na tym skorzystaja.
×
×
  • Create New...