Jump to content
Dogomania

beta ata

Members
  • Posts

    2886
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by beta ata

  1. [quote name='klaudiam']Rozmawiałam z Anią, jest w stanie wziąć Jasia na tymczas. W niedziele mam nadzieję uda nam się spotkać osobiście jeszcze razem z Natalią. Ania na początek mogłaby odwiedzać Jasia, wyprowadzać go na spacer, żeby się do niej przyzwyczaił. Pozostałby jeszcze problem ewentualnych wyjazdów Ani, która mieszka sama, ale to też jakoś da się rozwiązać. Zobaczymy jak się sytuacja wyklaruje, jednak nadal trzeba intensywnie szukać DS.[/QUOTE] Jak juz bedzie w dt, to trzeba mu będzie ogloszeń... Czy juz teraz?
  2. Odmowiły??!! Rozumiem, że czasem ktos nie może, ale odmówić zrobienia PA?! Przeciez to święty obowiązek, wiadomo, że tylko dzieki takiej współpracy możemy szukac psom domów po całym kraju.
  3. Tak sobie myśle o tym niszczeniu posłań... Pewnie z nudów i braku bodźców to robił, to zdjęcie z patykiem takie wymowne. Jak sie wybiega (ciekawe czy zna aportowanie :-) ) i bedzie miał zabawki, to posłania bedą nudne dla niego... :-) Z suką sasiadki tak bylo, została przygarnieta ze wsi, gdzie nikt sie nią nie zajmował, teraz chodzi na długie spacery i biega za aportem i jest psem idalnym :-) Gorąco tego Labutkowi życzę! :-)
  4. [quote name='andzia69']iiiiii :) przez duże różowe okulary chyba :) [IMG]http://img507.imageshack.us/img507/3341/znajdkidwa.jpg[/IMG][/QUOTE] Pewnie, że ma cóś z malamuta, jakisik zmieszaniec... ;-) A tak poza tym, to te dwie biedy wygladaja na bardzo do siebie przywiązane... A jak je złapią, to gdzie one sie znajdą?
  5. :-D A ja dostałam mail od Pani Delty ...4 lutego :-D No, taki mały poślizg miałam w sprawdzaniu tej skrzynki ;-) awarie miałam, potem zaraz znowu i porobilo się... Dostałam zdjęcia, na których widać, jak Delcia ma dobrze i jak ją kochają, widać, jak sie byczy, jak przytula do wszyskich. Naprawde widać, że pies tam pasuje :-) Aklimatyzuje sie coraz bardziej, czuje sie coraz bardziej u siebie, broni domu, obszczekuje "intruzów" :-) Bardzo szczęśliwa adopcja! :-) Dodam, że dostałam od Państwa Delci zwrot za szelki, ale z dużą nadwyżką, żeby nie było, że zdefraudowałam, to mówię od razu, że kupiłam karmę dla Reksia z sąsiedztwa, ktorego dokarmiam, bo jak juz chyba pisałam jego "dom" nieczęsto trzeźwieje. Postaram sie jakoś tu umieścić te zdjęcia, raczej w postaci linków, ale to wieczorem lub w weekend, bo teraz juz nie mam czasu.
  6. [quote name='zmierzchnica']Moja znajoma ostatnio wzięła na DT psiaka. Nigdy wcześniej nie miała psa, więc jej stwierdzenia i rozmyślania na ten temat są rozbrajające ;) Mój hit: Ona - Wiesz, ten piesek to na pewno jest myśliwski! Ja - Tak myślisz, czemu? Ona - Bo cały czas chodzi po ulicy i wszystko wącha! :evil_lol:[/QUOTE] Doskonałe! :-D :-D :-D "Pyzata pupka" tez świetna! :-D :-D :-D
  7. No, ja myśle! ;-) Inaczej odbierzemy ;-)
  8. Ciekawe dlaczego nie wprowadzono CAŁKOWITEGO ZAKAZU trzymania zwierząt (wszystkich) na łancuchu??!! Dobre pytanie, prawda? Odpowiedx jest mniej dobra - bo Polacy do tego nie dorastają. Ten jakże religijny, jakże bogobojny ( :-D akurat! :-D ) kraj nie dorasta wciąz do podstawowych zasad moralnych. Mam sąsiadkę Holenderkę, która niedługo po zamieszkaniu w Polsce zapytała mnie, jak to mozliwe, że w POlsce psy trzyma sie na łańcuchach, przecież to jest surowo zabronione? Odpowiedziałam jej, że owszem, jest surowo zabronione, w Holandii - w Polsce jest radośnie dozwolone i jeszcze namiętnie popierane przez księdza na ambonie. Kraj hipokrytów. ...Ale co ja sie wysilam, my to wszystko wiemy od zawsze, a ci, którzy nie wiedzą, nawet nie są w stanie tego rozumieć. Psa trzeba zabrać, zwyczajnie zabrać, wejśc i zabrać, a skoro brama jest cały czas otwarta, to nawet nie będzie to wtargnięcie na cudzą posesję, tylko spacer i i uwolnienie jakiegoś psa, który błąkał sie zapewne i zaplątał sie na jakimś dzikim wysypisku śmieci... A niby skąd ktoś spacerujący po okolicy ma wiedziec, że otwarty teren jest prywatny, skoro jest otwarty i niby skąd ktos ma wiedzieć, że pies sterczący pośród kupy śmieci ma właściciela..? :diabloti: A byłej pani prezes i obecnemu prezesowi trzeba przywrócić myślenie... Znam kilka sposobów... :diabloti: Pozdrawiamy ich baaardzo "serdecznie" :p
  9. I co z tym tymczasem dla psiaka?
  10. Ten "własciciel" powinien już w pierdlu siedzieć, a nie jeszcze pyskować, że cos mu nie pasuje! A grożenie innym tez jest karalne, uświadom mu to.
  11. Otóż to! Włascicielka ("właścicielka" ? ) powinna ponieśc mozliwie jak najwięcej kosztów związanych z szukaniem psu domu! Kastracje na bank powinna opłacić. Nie mówiąc o tym, że za ten łańcuch i kolczatkę to powinna conajmiej ochrzan dostać. No, ale dobrze, że szuka psu domu, a nie wywozi go do lasu, więc i tak wcale nie jest z tych najgorszych. Czy wiadomo, jak pies zachowuje sie w stosunku do innych psów? (jeśli ten biedak kiedykolwiek miał okazje spotykać inne psy, skoro wisiał na tym łańcuchu... ale mowa o spacerach jest, no to chyba miał okazje...)
  12. Szkoda, że nie da sie powiększyc zdjęć, ale i tak widać, jak Delcia pławi się w luksusie i mizianiu ;-)
  13. Wczoraj rozmawiałam z panią Pajcia, biedaczek jest zestresowany kolejną rewolucja w jego życiu, ale poza tym nie jest źle, ma niezły apetyt, pakuje sie do pani na kolanka i kładzie główkę (swoim zwyczajem pt.: "jestem taki grzeczny, taki malutki, taki milutki - po prostu musisz mnie pomiziać i podrapać o tu..." ;-) :-D ) W nocy oczywiście przyszedł do pani do łóżka i przytulił się i tak sobie spali :-) Na spacerze był bardzo grzeczny, prezentował wdzięki spotkanym znajomym pani :-) A ja oczywiście tęsknię za tym puszkiem-okruszkiem, martwię się, że teraz czuje sie opuszczony, że boi sie nowej sytuacji, a juz był taki radosny i wyluzowany... I to ja jestem tą świnią, którą go porzuciła, choć już mu sie wydawało, że znalazł swóje miejsce... Moja Tami tez zgaszona chodzi. Bycie domem tymczasowym to rzecz wspaniała i gów...ana zarazem! Jasne, że wszystko w porządku, mały zapomni o mnie zapewne prędzej niż później, przywiąże sie do nowej pani i zacznie rozrabiać i dokazywać w nowym domu. Jasne, że wszystko w porządku, ale czlowiek i tak czuje sie jak jakaś szmata, która porzuciła psa...
  14. Pardon, że dopiero dzis piszę, wczoraj po prostu kiepsko sie czułam i nie miałam siły usiąść do komputera po powrocie, położyłam się. Spajkuś już z ds. Pojechał wczoraj. Były niespodzianki, pani Spajkusia zepsuł sie samochód pod samą Jelenią Górą, właściwie nie jej samochód, tylko sąsiada, który z nia przyjechał, ale mniejsza o szczegóły. Samochód trzeba bylo naprawić, a to trwało, więc spędziłyśmy z panią Pajkusia trochę czasu, no i Pajkuś spędził troche czasu ze swoja panią zanim pojechał. Polubił panią, bez oporu siedział u niej na kolanach w moim samochodzie :-) i bez problemu chodził z panią na smyczy. Obok miejsca katastrofy ;-) sa akurat tereny spacerowe i ścieżka rowerowo-spacerowa, gdzie przychodzą i przyjeżdżają joggerzy, kijkarze i psiarze z psami, więc poszłyśmy na spacer, gdy oddaliłysmy sie od drogi spuściłyśmy psiaki (Pajcia i moją Tami) i pani dopiero zobaczyła, jaki Pajcik jest, gdy jest sobą :-) W tę biało-rudą wiewiórkę na spacerku wstępuje duch wiewiórczej radości i pomyka w podskokach z uśmiechem na pycholku :-) Pani zachwycała się, jaki on jest radosny, gdy biega. Pani jest w nim zakochana :-) mówiła, że na żywo jest jeszcze ładniejszy niż na zdjęciach :-) W końcu samochód był naprawiony i mogli odjechać, pani wzięła Pajcia na ręce, pożegnaliśmy się i pojechali. Pajtunio miał strach w oczach, gdy zrozumiał, że jedzie beze mnie, więc oczywiście było mi w tym momencie szczególnie ciężko, ale cóż, tak musi być...
  15. Pani oddzwoniła, wszystko ustalone, gdy przyjdzie do mnie umowa adopcyjna, pani przyjedzie po Spajcia, można sie spodziewać, że w czwartek lub piątek Pajcio pojedzie do swojego ds.
  16. Tak. Nic nie pisalam jeszcze, bo przeciez musiałam to uzgodnić z szefostwem :-) Przed chwila dzwonilam do pani, ale akurat jej nie ma (tel. stacj.), nagrałam sie na sekretarkę. Myślę, że sprawę bedzie mozna uznac za ustaloną dopiero po rozmowie z panią. Jeszcze sie wstrzymuję, aż ostatecznie porozmawiam z ewentualnym ds i ustalę, co i jak..
  17. Rozumiem, jestes taktowna i mi nie przypominasz, ale ja pamietam, że rozstanie z Bluniem okrasiłam łzami... Nie lubie sie przyznawac do łez, bo "ja twarda jestem", ale tu, na dogo, wolno :-) Wizyta PA dla Pajcia wypadła bardzo dobrze. Jedyna uwaga "negatywna" wizytatorki to taka, że zastanawia sie, czy nie zagłaszczą psa na śmierć. Uwaga była dość serio, bo panie (pani domu i jej sędziwa matka) sa wylewne w okazywaniu uczuc do psów, co bylo widac na przykladzie psa wizytującego :-) Ogólnie wizytatorka sama o sobie mówi, że jest "czepialska", że wszystko dokladnie sprawdza, wypytuje, obserwuje... Nie dopatrzyla sie żadnych minusów i wiedząc, że stawiam domowi dla Spajcia wysokie wymagania, zwłaszcza emocjonalne i łóżkowe ;-) , powiedziała, że ona na moim miejscu oddałaby tam psa bez niepokoju, aczkolwiek z pewnościa pani należaloby powtórzyc pewne informacje, bo byc może z przejęcia nie wszystko zapamietała.
  18. Chrupki powinna dostawac w nagrodę, a nie "tak sobie" :-) W nagrodę, gdy przyjdzie na zawołanie przede wszystkim.
  19. "Moja" Deltunia... ;-) Mam nadzieję, że szybko zapomni o psiakach i o mnie i poczuje sie całkowicie u siebie. Choc łezka mi sie kręci ostro, gdy wyobrażam sobie, że biedactwo jednak tęskni troszkę ;-) Deltuśku, bądź szczęśliwa! Niech milość wszystkich twoich ludzi wynagrodzi ci te rozstania i wszystkie stresy, jakie ci los przyniósł!
  20. Jestem. Miałam awarie kompa, mąz właśnie przed chwila naprawił! Nie miałam możliwości aktywowac ogloszeń, ale i tak były juz trzy telefony w sprawie Pajcia, z tych bez aktywacji. Dziś wizyta PA pod Wałbrzychem, zobaczymy. Jesli nie bedzie to ten dom, to aktywuje resztę ogloszeń. Pajcio ma sie sie świetnie, ma doskonały humor, biega ja szalona wiewiórka, bawi sie, radosnie wskakuje mi na kolana i przymila sie :-) Jest najwyraźniej szczęśliwy, a tu nadchodzi rozstanie... Będzie ciężko, ale to nie nowość.
  21. No własnie rzecz w tym, że niektóre mają tylko pulsujące światełko. Wiem, bo kupiłam taką, w opisie nie bylo ani slowa o tym, że nie da sie ustawić stałego światełka. Nie uzywam go, bo nawet mnie z daleka to denerwuje, że to miga non stop, a co dopiero psa, zwłaszcza, że u mnie, na wsi, jest czasem naprawde całkowicie ciemno i to światełko jest bardzo widoczne.
  22. Ada, kupcie lampkę, ale nie pulsującą, tylko świecącą stale. Ta pulsująca może być niezdrowa, zwłaszcza, że Delta ma wrażliwy błędnik. Nie wiem dokładnie, jak jest u psów, ale skoro u wrażliwych ludzi pulsujące światło może wywołać mdłości (nie mówie o epileptykach, u których może wywołać atak, tylko o zdrowych, ale wrażliwych na coś takiego osobach), to całkiem mozliwe, że u psów też. To tak na marginesie. No, faktycznie z ta dobrą pogodą na podróż to Delta wstrzeliła sie świetnie :-) :-D Delta jest bardzo wdzięcznym podjadaczem smakołyków, bo ona bardzo subtelnie bierze jedzenie z ręki, więc nic dziwnego, że Wiktorii to sie podoba. A Delci podoba sie jeszcze bardziej, bo smaczki to niunia lubi :-D Bardzo się cieszę, że jest dobrze :-) Mam takie poczucie, o które mi chodzi w adopcji psiaka, że ma teraz lepiej niz u mnie ;-) :-) Jasne, że bardzo troszczyłam sie o nią i bylo jej dobrze, ale , jak pisałam, sądzę, że Delcia jest wprost stworzona do tego, żeby być obcałowywaną od rana przez kochające dzieci :-) U mnie było tak jakby za spokojnie dla niej ;-)
  23. Delta nakręcała głównie Pajcia, przynajmniej jesli chodzi o wychodzenie w deszczowo-wietrzną pogode , to Tami nikomu nie daje sie nakręcać :-) Planowalam dzis jakis wypad na dłuższy wyjazdowy spacer, ale chyba to odlozymy, bo zacina deszcz ze śniegiem.
  24. Wierzę, że bedzie szczęśliwa, Delta to idealny pies rodzinny. Oczywiście mogłaby byc psem jednego pana i wszystko byloby ok, ale w rodzinie jej potencjał zostanie należycie wykorzystany. Jestem przekonana, że jest stworzona do tego, by być jedynym psem w domu, wygłaskiwanym przez wszystkich :-) Ona bardzo dobrze dogaduje sie z psami, ale uważam, że dla niej lepszy jest układ : jeden pies i kilku ludzi niż jeden czlowiek i kilka psów ;-)
×
×
  • Create New...