Jump to content
Dogomania

beta ata

Members
  • Posts

    2886
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by beta ata

  1. Spokojnie, mam sprawdzone informacje, ta kometa nie uderzy w kieleckie :mdrmed:
  2. :-D :-D No, no, dresiarze :-D Słuchaj, może gdy spotkasz ich nastepnym razem, to nawiąż kontakt i zachęc ich do pomocy psom w potrzebie :-) Tu, na dogo, czesto padały takie sugestie, żeby ewentualnie poprosic chlopców z osiedla o przetłumaczenie jakiemuś opornemu, że nie wolno żle traktowac zwierząt ;-) (Pomijam dyskusję, czy wolno żle traktowac złych ludzi, bo sądzę, że czasem wolno ;-) )
  3. Kurczę, to bardzo trudna sytuacja. Wiadomo, że nikt nie chce adoptować półdzikiego psa z wiejskiego podwórka, gdy jest tyle psów z domów tymczasowych, o których cos wiadomo, zachowuja czystośc w domu, chodzą na smyczy... Ja chcialabym pomóc, ale ja nawet z jednym trudnym psem sobie teraz nie poradzę, a o większej liczbie nawet nie ma co wspominać, zresztą z taka liczbą chyba nikt w pojedynkę by sobie nie dał rady... Potrzebny jest jakis plan. Przychodzi mi do glowy, tak na szybko, to, że jeden z tych psiaczków przypomina troszke westa, może do ciotek od westów sie zwrócić..? To tylko jeden psiak, ale już jeden byłby "zaopiekowany", gdyby sie udalo...
  4. Jak to nierzadko bywa w zyciu, wszystko jest dość skomplikowane... Przykro mi, że Cie spotkały takie rzeczy. Ropomacicze potrafi zaatakowac w ciądu doslownie godzin, więc to prawda, że w fundacji mogli nie miec pojecia o tym, że sunia zachoruje zaraz po przyjeździe do Was. Co do agresji, też mogła być wynikiem połączenia stresu i choroby, być może dla obolałej i zamroczonej gorączką suczki dzieci i małe psy były zbyt nieprzewidywalne, żeby je tolerować... Dobrze, ze fundacja zabrała psa, żle, że się "obraża". Bez wzgledu na wszystko zawsze lepiej zachować zasady dyplomacji, bo tak jest lepiej dla zwierząt w potrzebie, ale cóż, jesteśmy tylko ludźmi. Odpuść im, ivetta, szkoda nerwów, miejmy nadzieję, że to była przestroga dla nich, żeby lepiej monitorować adopcje, a w razie problemów nie stroić "focha", tylko brać odpowiedzialność. Jeśli to nie musi być koniecznie rotek, to "mam" dla Was sunieczkę idealną do domu z innymi zwierzętami i dziećmi... :-) Może sie zaineresujesz? Myślę, że dla dzieci byloby lepiej, żeby po tamtych przeżyciach od razu miały pozytywne doświadczenia, wtedy zapomną szybko i nie nabawia sie uprzedzeń.
  5. Dostałam mail od Pani Delty. W poprzedni piatek Delcia miała sterylkę, wszystko poszlo dobrze. Pani była przerażona tym, że na drugi dzień po zabiegu Delta cały dzień leżała i nic nie jadła :-) Następnego dnia juz było o wiele lepiej, więc Pani od razu poprawił sie humor :-) Teraz juz Delta czuje sie całkiem dobrze, bawi sie, "rządzi" w domu ;-) i nie pamieta juz zabiegu. Po wyjęciu szwów wszyscy zapomna o temacie, a za pare tygodni nawet nie będzie widać, gdzie bylo cięcie... My to wiemy, bo przechodziliśmy to wiele razy, ale dla Pani to był pierwszy raz...
  6. No, bo wiecie, dla haszczaków własnie "atrakcyjny" własciel to taki, który pozwala biegac, gdzie oczy i nos poniosą, a jak juz sie wróci, to da jeść :-D Większość psów w typie pierwotnym ma bardzo niezalezne spojrzenie na świat. A ON to owczarek, całe tysiące lat ewoluował w kierunku jak najlepszej współpracy z człowiekiem i ochrony jego stada owiec :-) Owczarki to owczarki, różne wyjątki pewnie są, ale jednak w większości zależy im przede wszystkim na tym, żeby czlowiek był zadowolony. Ja to widze po mojej suńce, reaguje na każde slowo czy gest aprobaty lub dezaprobaty. Gdy cos razem robimy, to aż jej sie pychol śmieje, gdy powiem "dobrze". Ona cała soba jest nastawiona na to, żeby robic cos dla mnie i bardzo chce, żebym była z niej zadowolona. No, owiec nie mam, więc pracuje z piłeczką i pluszakami ;-) Wierze, że NiufONek przestanie nawiewać, gdy poczuje, że ma cos swojego i ktoś go potrzebuje. Figbast, a powiedz, czy Ty zabierasz go na noc do garażu może..? Bo tak sobie myślę, taka półotwarta budka z gołych płyt to żadna osłona przed zimnem, ja wiem, że on jest futrzasty, ale jednak jest bardzo zimno w nocy, a w dodatku on jest wychudzony... No, martwię sie o miśka, żeby jakiegoś przeziębienia nie załapał i w ogole, żeby nie marzł biedak "malutki"...
  7. Malagos, wyśle Ci moj numer na pw, bo u mnie , na wsi ;-) to czasem różnie z internetem bywa, więc jakby mnie nie bylo na dogo, to dzwoń. Jesli nic lepszego ;-) nie znajdzie się, to ja jestem...
  8. Chyba nie ma ogloszeń, bo przeciez dopiero ją malagos wzięła do siebie i wysterylizowała...
  9. Nie, nie, nie piszcie, że nie jest śliczna! Tak lepiej nie mówic, bo to antyreklama. W dodatku to nieprawda jest, Malagos! :-) Ona jest bardzo ładna! Ma takie ciekawe umaszczenie i na pyszczku ładne rysunki kololowe ;-) I łaciata i miziata... Ludzie takie pieski uważaja za śliczne i tak trzeba o niej pisać :-)
  10. beta ata

    kong

    Tak, to jest cos w stylu konga.
  11. Własnie zastanawiam się, czy to jest "uciekanie" czy po prostu chęc biegania i badania świata..? Czy gdyby miał do kogo sie przywiązac i ten czlowiek zapewniłby mu ciekawe spacery i inne zajęcia, to wiałby nadal? Behawioryści mawiają, że pies "ucieka" tylko wtedy, gdy pan jest mniej atrakcyjny w stosunku do ganiania po okolicy :-) czyli mniej rozrywkowy niż wąchanie lub psi kumple :-) No, ale wiadomotez, że sa rasy szczególnie sklonne do wycieczek, beagle ida za tropem na oślep, haszczaki pędzą w przestrzeń, bo wzywa je zew północy... :-) Na dogo odezwał sie mlody czlowiek, który niedawno uzyskał "papiery" psiego trenera i udziela pomocy za darmo, by nabrac doświadczenia zanim bedzie mógł brac za to kasę... Może warto zwrócic sie do niego, może coś podpowie w sprawie miśka, jak go troche okiełznać z tym zwiewaniem? Poszukam czlowieka, jak znajdę, to go poproszę o wejście na wątek. edit: Znalazłam. Zaprosiłam na wątek i nawet wysłałam mu smsa, że ma wiadomośc na dogo :-D mam nadzieję, że nie obrazisz się, Evodish, za taka moją rozbudowaną inicjatywę ? :-)
  12. Delta miała miec sterylkę w zeszłym tygodniu, bodajże w piątek... Ciekawe, jak tam u niej? Wysłałam maila, ale nie bylo jeszcze odpowiedzi, wczesniej Pani pisała, że ma ostatnio malo czasu i dośc rzadko zagląda nawet do skrzynki mailowej. Ewentualnie zadzwonię pod wieczór.
  13. Mam dwie myśli. Ja tam w fb nie kumata :-) ale wiem, że tam czasem udaje sie znaleźć dom tymczasowy. A druga - a może zwrócic sie do "Mikropsów"? Byloby fajnie znaleźć coś bliżej, zwłaszcza, że Wa-wa to jednak duży "rynek zbytu" ;-)
  14. Ja tez nie umiem. Pamietam ciotke fochu, migiem takie rzeczy robiła... I chyba Ziutka tez umie..? Rozejrzę się za kimś mlodym i gibkim ;-) Malagos, nie damy jej wrócic do budy, nie martw się, ostatecznie jakos przetranportujemy ją do mnie... Daleko i ja w marnej formie, ale jeśli nic innego nie wyjdzie, to nie pozwolę, żeby taka trusia malusia do budy wróciła.
  15. No, to zdjęcie jest swietne, taki szczeniaczek o niewinnym spojrzeniu! :-) Miewam jeszcze telefony po ogloszeniach mojego byłego malutkiego tynczaska, więc ściągam info o małych psiakach, bo szkoda, żeby ludzie chcący adoptowac mikrusa odchodzili z kwitkiem, podczas, gdy gdzies inny pies czeka na dom... Wczoraj dzwonił facet i obiecałam mu, że znajde mu psiaka, a on z kolei obiecał, że jeśli on sam znajdzie wcześniej, to zadzwoni, żebym na darmo nie szukała. No i dotrzymał słowa ( ! :-) ) dzis zadzwonił i powiedział, że juz znalazł, tuz obok siebie, tylko nie wiedział wczesniej, że ten piesek tam jest... A chciałam mu zaproponowac Ajkę, bo on własnie małego kudłaczka szukał... A tak w ogóle to ona jest taka slodka, że sama chętnie bym ja adoptowała ;-) no, ale ja mam tak zawsze, gdy widze fajnego psa, to taka choroba psychiczna jakaś, nie umiem sie opanowac, żeby tak nie pomysleć, jak widzę ;-)
  16. Jak dla mnie to mały pies, ale dla ludzi, którzy do mnie dzwonią po ogloszeniach mojego byłego malutkiego tymczaska, to za duża, szkoda, ale i tak prześlę jej zdjecia, może sie zakochają akurat.
  17. [quote name='motyleqq']ee ja tam wiem, że to dwie różne rasy i nie przeszkadza mi to w nazywaniu szelciaków 'mini lessie' :eviltong:[/QUOTE] No, taaak... ;-) To juz wiemy z kogo społeczeństwo czerpie przykład ;-) :-D
  18. No, fantastycznie! Widać, że odpowiada mu to, że jest w centrum zainteresowania małego pana ;-)
  19. Jak widze na zdjęciu wobec Twoich psów zachowuje sie dobrze..?
  20. No, super! Tylko pamietam, ze Karmelka znalazł Twój mąz jadąc rowerem, leżał na kurtce, a obok stalo wiadro z reszteczką karmy, psiak nie ruszał sie z tego miejsca, jakby czekał, że po niego wrócą... ?? Podejrzewałas, że to właściciel tak "litościwie" psa porzucił... Pytałas o to panią? Gdzie, jak, kiedy psiak zaginął? Nie chcę sie czepiać (wiem, zawsze tak piszę :-) ) ale też lepiej dwa razy sie przyjrzeć, jak cos budzi wątpliwości... Jesli wszystko w porządku, to faktycznie niezła historia. Na dogo jest dziewczyna, ktora odnalazła swojego zaginionego psa po siedmiu latach. I cud i koszmar w jednym!
×
×
  • Create New...