Jump to content
Dogomania

skallska

Members
  • Posts

    223
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by skallska

  1. Więc wygląda na to że to przypadłość staruszków ;)
  2. Dzioszka-to że Fafik nie dosłyszy to naprawde żaden problem. Jedyny minus-brak możliwości zawołania psa o ile nie widzi Cię. Ale zazwyczaj gdy pies niedosłyszy bardzo się pilnuje. Ja teraz na bezpiecznym terenie puszczam Misię luzem i mała pilnuje się albo mnie albo Fafika. Pewnie to wiek daje znać o sobie- Misia np słyszy szczekanie psów
  3. ooo i to dobra wieść na dobranoc ;)
  4. Widzę, że Fafi zostanie chyba "krakowiakiem" ;)
  5. czasami jak patrze na niego z profilu -jego pysio wygląda jak u bulteriera ;)
  6. Miśka nie upiekła ;( Ja stawiałam szampana, zakąske miała załatwić Misia.
  7. Dziś minął miesiąc odkąd Misia jest u mnie ;)
  8. [IMG]http://i56.tinypic.com/23hx4t0.jpg[/IMG]
  9. jofracy-Cushing to nie jest. Przy tym zespole psiaki piją i leją jak pompy. ale wysikują wodę. Zresztą to wyjdzie przy badaniu ciężaru właściwego moczu.
  10. Mi Misia też zalała kuchnie 2 h po spacerze. Może musi złapać rytm domu-tak było z Misią. Ale ja siedziałam z psami -jak przyjechała Misia 2 tygodnie w domu-biegając non stop na dwór. Po 1,5 tygodnia sprawa się unormowała.Raz nalała po zastrzyku z antybiotykiem. Teraz rano o 6: 30 wychodzimy na max 15 min i dopiero 15:15 drygie wyjście. Myślę, że znaczenie odpada. Albo jest chory, albo musi się przyzwyczaić. Aha a jak na tym spacerze rannym-dużo sika? Może pije też dużo? Za młody jest na Cushinga.
  11. Wasza rodzina ma coś w sobie. Coś ogromnie pozytywnego co wyciąga ze wszystkich będących u was psiaków tą wyjątkowość. Pozdrawiam- ja i moje ogony ;)
  12. aha-na łóżko może podkłady takie z apteki, pakować Talesa w pammpersy nie ma sensu. A on leje jak was nie ma w domu? Może musi złapać rytm domowników-jak moja Misia.
  13. Jofracy-obstawiam pęcherz/ przeziębienie. Psiaki nawet maniunie nie sikają tam gdzie śpią. Gdzieś chyba czytałam, że psy nigdy się tak nie zachowują. Też proponuje weta
  14. Ja też u ważam, że jeśli ktoś bardzo chce psiaka to stanie na rzęsach aby był u niego ;) Miałam początkowo Misię odebrać sama z Bydgoszczy ( 300 pare km ode mnie ), miałam jechać po nią pociągiem, Okazało się jednak że Misia jest chora - więc aby się nie męczyła w pociągu z pomocą przyszedł mi Przemek z "psich ratowników". Przywiózł Misię pod sam domek, za zwrot kosztów ;) Co zaś do sikania. Psiury nigdy nie leją tam gdzie śpią. Może się tak zdarzyć gdy: są np chore- podziębione, lub mają Cushinga i zaworek nie trzyma, albo się zestresowały. Nie napisałaś czy Tales posikał ( w sensie popuścił) czy nalał na maxa ;) Mój Fafi ma 9 lat i raz mu się zdarzyło siku do swojego łóżeczka (zlał się wtedy na maxa), okazało się ,że był taki podziębiony. Teraz często podsikuje mi łóżko. Przy wskakiwaniu na nie ( wysyłkowo przepuszcza), i po powrocie z podwórka pokapuje jeszcze ;) Misia jak przyjechała ze schroniska lała co noc przez 1,5 tygodnia. Teraz ślicznie trzyma w nocy i 8 h w ciągu dnia. Aha czasem jeszcze leki/zastrzyki działaja moczopędnie i psiak nie potrafi wtedy też wstrzymać. No cóż zdarza się nawet najlepszym ;)
  15. Fafiki takie własnie oczka mają, że człowiek zakochuje się w nich od 1 wejrzenia ;) A rudasek sliczniutki ;)
  16. Dziewczynki spokojnie ;) Po pierwsze nie nagrabiłyście sobie- bo wiem że piszecie to wszystko dla dobra psiaków. Po drugie jak pisze Sarunia-Niunia- wpadam do biedronki na ułamki sekund przy okazji spaceru, psiaki mam na oku przez szybę i między regałami na nie patrze. Nigdy nie zabieram Fafika zima czy deszczem pod sklep. Nigdy nie zostawiam go na słońcu. Fafik jest tak grzecznym psem, że nie rzuca się pod sklepem, stoi bardzo grzecznie. Z nikim obcym nie pójdzie, przetestowałam juz to na znajomych. A z takim krzykaczem jak Miśka nikt się nie odważy nawet podejśc do nich hihi. Tak więć proszę się nie martwić, wszystko jest pod moim czujnym okiem ;)
  17. U nas zaczyna się po malutku proza życia. Rano jak wstaje spomiędzy jamniorów o nieziemskiej godzinie 5:30- Misia już nie wstaje, grzecznie czeka. Wychodzimy o 6:30 na spacer-myślałam, że może Misia będzie potrzebowała dłuższego porannego spaceru. A tu niespodzianka-w 5 minut załątwia wszystko i leci do domu. Koniec końców- stoimy z Misią pod domem czekając na Fafika. Po spacerku psiaki dostają śniadanko. Wymiatają miski w sekundy. Fafi też skorzystał z pojawienia się Misi. Ma posiłki o tej samej godzinie i wymierzone co do grama- i zjada miskę "od ręki". Po śniadanku Fafi wraca do mojego łóżka a Misia leci do 2 pokoju na znany już wam kocyk w meksykańskie wzorki. I tam chyba psiaki leżakują do mojego powrotu. Jak otwieram drzwi- Fafi szczekając daje znak Misi, że trzeba ruszyć doopkę bo Pani wróciła. Witają mnie obydwoje. Skaczą, próbują polizać. Szybko zapinam smycze i lecimy na dwór. Uwielbiam patrzeć jak biegną razem, pierwszy Fafik, Misia za nim. Na dworze wyraźnie widać że tworzą stado. Po spacerku do domu i micha. Tego Misia pilnuje okrutnie. Po obiadku Misia leżakuje, Fafi się bawi piłeczką-piszczącą niestety. Po 17 lecimy na godzinny spacer. Po spacerze odpoczynek i przed 19 kolacja. Misia po kolacji- wciąga znowu pępek, Fafik ciągle męczy piłeczkę. I tak siedzimy do 21. Po 21 ostatnie wyjście i układanie w łóżeczku. Misia nie umie się bawić, nie zna zabawek, czasami próbuje ją podrażnić ręką, wtedy otwiera mordke i straszy mnie zębami, ale tak zabawowo-bez warknięcia. Ładnie wytrzymuje w domu 8 h. Uważam, że jest zupełnie bezproblemowym psem. No ewentualnie warknięcia na małych chłopców i ostatnio suczki. I darcie ryjka pod sklepem. Zawiązałam ostatnio Fafika i Misie pod biedronką. Fafik grzecznie stoi zawsze a Miśka darła się, że ohh my god. Ale kolega stwierdził, że jakby go ktoś zawiązał pod bedronką to też by się darł- ze starchu hi hi Nie jest namolna, nieszczekliwa. Same plusy ma staruszka ;)
  18. Jestem i ja. Pozdrawiam jeszcze raz serdecznie całą rodzinkę. Gratuluję powiększenia stadka. Dzioszka -trzymam kciki ;) Jamniorek śliczny, naprawde dziwne, że go nikt nie szukał. Buziaki ode mnie, Misi i Fafika ;)
  19. Byłam dziś u weta z Misią. Została zaszczepiona p/ko wściekliźnie. Na przyszły tydzień umówiona jestem na zrobienie wyników. I wtedy się okaże co dalej z Misią. Wet stwierdził, że te guzki na listwie mlecznej pójdą do usunięcia. Będzie miała też wyciętą pozostałośc po brodawce pod prawym uchem-najprawdopodobniej ona powoduje stan zapalny w tym uchu. No i zęby-tu będzie kosmos. Misia zachowywała się super u weta. W poczekalni przyszła się przytulić do mnie na kolana ( w domu na kolanach posiedzi max 5 minut). Nawet nie warknęła na weta, nie szczeknęła, była bardzo dzielna i baardzo grzeczna. Moja krew ;D
  20. no moje się kulać nie będą, na to nie liczę. Z ostatniej chwili-Msia waży 7,30 kg. ;)
  21. A może to rodzja naszej rwy kulszowej, może ogranicz mu na razie brykanie zbyt intensywne, a może go przewiało-ranki już zimne. Trzymam kciuki za malucha ;)
  22. Mój Fafi tak ma zwykle na jesieni, utyka na tylnią łapę, widać, że chodznie sprawia mu trudność, nie może nawet do łóżka sam wskoczyć-dostaje wtedy zastrzyki przeciwzapalne i po kilku dniach jest poprawa. Ale Fafi jest grubiutki ;(
  23. Myślę, że Gniewko to sobie rodzinke ustawi porządnie -skoro na powitanie na kolanach przed nim leżą hi hi
  24. Soboz4-zwykła wersalka+fotele firmy Bodzio, no i ulubiony koc z azteckie wzorki hihi To ich ulubione legowisko za dnia. Misia już nie śpi wogóle w swoim łóżku. Czasami pójdzie tylko pomiętolić kocyk, ale na chwile, zaraz wraca spowrotem. W pokoju gdzie leżą, spędzamy zazwyczaj popołudnia-taki pokój dzienny. Na noc przenosimy się do sypialni.W 3 pokoju jest balkon, psy czasem tam wejdą popatrzeć na ulicę.
  25. Soboz4-Fafi też ma, ale nie wiem czy którykolwiek wet u nas podejmie się operacji. Może we wrocławiu [IMG]http://i54.tinypic.com/1zn74tx.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...