Ale siedziały razem-ja jestem w szoku. Misia juz dziś krążyła wokół wersalki-widziałą że Fafik tam leżakuje. wsadziłam ją i położyła się. Fafik położył się na fotelu. Potem wsadziłam Miśkę i Fafika na wersalkę. Miśka bez problemu-Fafik się chyba ciągle wystrachany. Może mu to minie. Miśka już na niego nie warczy, nawet pozwala mu wejśc do kuchni, nie broni już tak legowiska. No zobaczymy co to z tego będzie