Jump to content
Dogomania

skallska

Members
  • Posts

    223
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by skallska

  1. Na razie jestem szczęśliwa że Misia zyje. Ale powoli zaczyna docierać do mnie reszta....Od jutra antybiotyki i tramal -p/bólowo. Później jakiś lek glukocośtam, na produkcję krwinek które rozbijają guzki. Kuracja 2 m-ce lek, 2 m-ce bez leku. Zajrzeli też Misi do uszka-podejrzewają drożdżaka. Wetka powiedziała, że jeszcze tylko Misi ząbki zrobimy i to napewno koniec zabiegów u niej.
  2. [IMG]http://i39.tinypic.com/k1z4nt.jpg[/IMG]
  3. Przyniosłam małą do domku. Trzęsła się i popiskiwała.Legowisko wtargałam do swojej sypialni. Położyłam ją na podkładach. Ma założony wenflon. Jutro rano do kontroli. A wyniki zabiegu zostawiłam na koniec... Zmiany na tych listwach mlecznych niestety są rakowe. Lekarze podczas zabiegu zmienili go wogóle. Mieli usunąć dwa ostatnie cycki-poziomo. Ale zobaczyli, że na całej prawej listwie są już guzki. więc usunęli Misi całą prawą listwę. Wet-ka stwierdziła, że to dość poważny zabieg, że rana będzie goić się długo. Nie zaszyła dokładnie w 2 miejscach, żeby się tamtędy wysączyło co ma wysączyć.
  4. Już. Zabieg trwał ponad 2h. Weta mam na ulicy obok więc przyniosłam Misię w kocyku. Żyje i to najważniejsze na teraz. Jak przyszłam, poznała mnie od razu. Oczka przestraszone, leżała ale polizała mnie. Trzęsła sie okrutnie.[IMG]http://i40.tinypic.com/69n7mg.jpg[/IMG]
  5. Wrzuciłam ten link, bo widze podobieństwo. Obstawiam mixa z owczarkiem belgijskim, minus łapki naszych sikawek-za malutkie na owczarka
  6. [URL="http://www.google.pl/imgres?q=owczarek+belgijski%2Bszczeniaki&hl=en&sa=X&qscrl=1&nord=1&rlz=1T4SUNA_enPL263PL264&biw=1280&bih=657&tbm=isch&prmd=imvns&tbnid=i1fr--zeazHmQM:&imgrefurl=http://www.morusek.pl/ogloszenie/62733/Sprzedam-szczeniaki-owczarka-niemieckiego%2Bbelgijskiego/&docid=UeSbCaoD2GC5jM&imgurl=http://www.morusek.pl/zdjecia/dodane/Sprzedam-psa_Owczarek-niemiecki_20110626193436.jpg&w=520&h=390&ei=1F-oTqmLPI_vsgaMl-yqDw&zoom=1&iact=hc&vpx=978&vpy=233&dur=228&hovh=194&hovw=259&tx=168&ty=130&sig=108358499534647665979&page=9&tbnh=133&tbnw=195&start=136&ndsp=15&ved=1t:429,r:9,s:136"]http://www.google.pl/imgres?q=owczarek+belgijski%2Bszczeniaki&hl=en&sa=X&qscrl=1&nord=1&rlz=1T4SUNA_enPL263PL264&biw=1280&bih=657&tbm=isch&prmd=imvns&tbnid=i1fr--zeazHmQM:&imgrefurl=http://www.morusek.pl/ogloszenie/62733/Sprzedam-szczeniaki-owczarka-niemieckiego%2Bbelgijskiego/&docid=UeSbCaoD2GC5jM&imgurl=http://www.morusek.pl/zdjecia/dodane/Sprzedam-psa_Owczarek-niemiecki_20110626193436.jpg&w=520&h=390&ei=1F-oTqmLPI_vsgaMl-yqDw&zoom=1&iact=hc&vpx=978&vpy=233&dur=228&hovh=194&hovw=259&tx=168&ty=130&sig=108358499534647665979&page=9&tbnh=133&tbnw=195&start=136&ndsp=15&ved=1t:429,r:9,s:136[/URL]
  7. BiankaO pamiętasz modę na wegetarianizm?? Przeminie tak samo jak i nie noszenie futer.
  8. Łoś superancki-gdzieś Ty go wyrwała ???? Ale ładniejsze od łosia są jamniorki jak śpią w swoich łóżeczkach. Chyba całą podłogę w pokoju zajmuja hihi
  9. Ja nie wiem tak biedniunie jamniorki do pracy zaprzęgać. Skrzynki poszprzątały, patyczki pozbierały, trawke z szlaufa polały, nawet chciały listki z drzewa wyskubać, żeby nie zwiewały na trawkę posprzątaną. Mam nadzieje że chociaż michę dobrą dostały pracusie hihih
  10. Coś się opuszczam z pisaniem.... Ale jakoś czasu brak-dni takie krótkie. A więc cóż nowego u nas... Z pozytywów- Fafik nie leje. Przeprowadziłam z nim "męską" rozmowę i wytłumaczyłam, mu ,że jest duzym facetem i nie ma się co bać, że go Misia wygryzie. Na razie działa. U Misi coraz lepiej- w domu jest rewelacyjna, cicha, grzeczna, dużo spi- jedynie ciągle by chciała jeść. Ale z ręki już delikatniej bierze i najpierw wącha co to. Niestety łupież powrócił i nie wiem dlaczego strasznie gubi włosy. Ale tak mega mega. Myślę, że Misia juz się zadomowiła, zachowuje się swobodnie, nie jest zalękniona, śpi sobie na pleckach pokazując paździoch najedzony. Fajnie podbiega do Fafika i wąchają sie po ryjkach. Ale zdarzają im się kłótnie. Wydaje mie się ( bo awanturują się jak tego nie widzę), że to Fafik burczy na Misię. Ale nie pogryzły się-więc spokojnie. Raz ich przyłapałam w kuchni ( ma tam legowisko Misia)-Misia leżała w swoim legowisku, a Fafik obok na poduszce. Wywaliłam miskę Fafika spowrotem do kuchni i też awantur nie ma. Zaobserwowałam tez, że jak wychodzę do pracy Misia wytarga jakiś mój ciuch i musi sie na nim położyć. Ostatnio przyłapałam ją jak leżała w moim szafirowym szaliczku.... i tak myslę, może ona woli szafir od różowego sweterka i obroży :) I teraz troche poważniej. Misia ma w piątek zabieg o 18 wycięcie 2-3 cycków. Te guzy które miała jak przyjechała powiększyły się. Boję się tego zabiegu. Boję się narkozy, jakoś tak... nie wiem poprostu się boję, że po tym jak Misia dostała szanse za chwilę coś sie stanie. Trzymajcie więc bardzo mocno kciuki za moją suczynkę
  11. biankaO-chyba nie będziesz się przejmować jakąś mącicielką na wątkach ;) Szkoda czasu i energii na czytanie takich wywodów. Idź wytargaj swoją sforkę i się ciesz się że są ;)
  12. Isadora7-jakie tam "upsss". Lepiej że chłopak sika niż miałby nie sikać ;D
  13. Kasia jesteśmy z Tobą, ja, Misia i Fafi. Pinesia dzięki Tobie poznała miłość człowieka pewnie po raz pierwszy w swoim życiu. Teraz jest czas tylko dla was....
  14. U Fafiulka weci podejrzewają zespół Cushinga. Fafi oprócz tego, że jest grubiutki ma też "wzdęty" brzunio. Weci tłumaczą ,że Cushing wygląda tak-pije bo sika, sika bo pije. Na razie kontroluje jeszcze swoje sikanie, ale w fazie końcowej będzie pił i sikał jednocześnie.Wątrobę ma ok. Od małego pił sporo, w upały i sezonie grzewczym też sporo pije. Teraz gadałam z wetami musze złapać siurki do analizy. Poza tym zdrowiusieńki jest.
  15. ofracy-tak Fafi jest wykastrowany. Mam też taki preparat. Do dziś jest spokój-przychodze z pracy i nalane nigdzie nie jest. To nie wygląda na znaczenie tylko na siurnięcie konkretne. Jedyne szczęście w nieszczęściu to to że Fafi dużo pije i jego siurki są "mało terściwe" i nie śmierdzące. Sika jakby wodą. Byłam dziś z Misią znowu u weta. Opuchlizna już prawie zeszła, dostała jeszcze zastrzyk i antybiotyk w tabletkach na 3 dni. Dziś była pani wetka ( to małżeństwo wetów) pochwaliła Misię za postępy. Jest łagodniejsza-dała sobie zajrzeć do ryjka bez pomruków, ładnie już bierze z ręki smaczki ( nie pożera z palcami). I ma już nie tyć. Na przyszły piątek jesteśmy umówieni z cyckami Misi. Na zewnątrz psiaki wyglądają jak jedność. Na smyczach razem już fajnie biegają. Nawet u weta nas pochwalili że takie zgrane. Zobaczymy.... myślę, że z czasem będzie dobrze ;D
  16. No niestety bidulka Misiunia, ale co zrobić. Za to humorek jej dopisuje, ciągle taka milutka do domowników, ciągle głodna, dużo śpi. Bardzo kochany psiaczek. A Fafi no cóż, wiem, że potrzebuje czasu. Wiem, że to moja wina-bo pewnie coś zrobiłam źle. Na zielonym forum pisali, że nasikał do łóżka zaznaczając "to tylko moje". Pewnie jak pisze yunona- myslał że na chwile wpadła stara-czarna a ona siedzi i siedzi. Nie mogę wywalić Fafika z łóżka bo to dopiero będzie degradacja. Misi też nie wywale, bo szkoda dziewczyny. Zobaczymy.... jakoś to będzie ;)
  17. [IMG]http://i53.tinypic.com/r227tu.jpg[/IMG]
  18. [IMG]http://i56.tinypic.com/anhv1l.jpg[/IMG]
  19. Niestety po pierwszych "ochach" i "achach" przyszły schody. Ale od początku.... Piszę teraz rzadko, bo... 1) w weekendy chodzę do szkoły ( nie uczył sie człowiek za małolata, trzeba na starość się uczyć), 2) Byłam przeziębiona i leżakowałam w łóżku z psiurami. A teraz o psiakach.... Raz się w nocy Misi przytrafiło siku-na chodnik i panele w przedpokoju. Zerwała się z łóżka w nocy i biegała po domu jakby czegoś szukała. A że ja głupia nie zaskoczyłam o co kaman Misia się zlała. Pomyślałam, że coś się lasce poplątało z tym lataniem po nocy. Teraz już wiem o co chodziło. Dziś wróciłam do domu-patrze małej w ryjek i coś mi nie pasuje. Niby nawet człowiek ma asymetryczną twarz, ale u Misi było jakoś inaczej. Przyjrzałam się bardziej a tu Misia pół ryjka zapuchniętego. Zaraz do weta poleciałyśmy. Przy okazji pan wet omówił wyniki z krwi-stan dobry jak na taką staruszkę. Troszkę enzymy ( ? tak to się nazywa) wątrobowe zwiększone-dostała jakiś lek na obniżenie. Okazało się też że opuchlizna wynika ( tak jak zresztą myślałam) z ząbków. Dostała więc antybiotyk i leki p/bólowe. Może przynajmniej nie bedzie jej bolało. 28.10 Misia idzie na lifting cycków. Wet powiedział, że wytną 2 ostatnie cycki- poziomo. Niestety nie mogą jej wysterylizować-jest za stara i po liftingu cycków nie starczy jej skóry, żeby połatać po sterylce. Może podczas zabiegu uda się zwalczyć jeszcze to zapalenie ucha ( ciągle sączy się z niego siakaś maź). Po tym będzie przerwa i dopiero następne będą ząbki. Sporo tego, ale nie można zrobić wszystkiego podczas 1 zabiegu-niestety Misia jest zbyt wiekowa na takie obciążenie.AAAA i w gratisie wrócił meeeeeeeeega łupież. Kąpałam dziewczyne w sobotę i suszyłam suszarką. Myślałam, że nie odczyszczę z sierści łazienki -a to raptem 5 m.kw.To tyle u Misi. Aha-waży 7,85 kg. Teraz Fafi na tapete. Pisałam wcześniej, że Misia zalałą wersalkę. Za "łapkę" ja na tym nie złapałam, ale... skoro Fafi nigdy nie lał, padło na staruszkę. W sobotę byłam w szkole. Jak wróciłam, zobaczyłam, że na pościeli ( w łóżku którym spimy) jest mega plama. Nie śmierdziało, żółte nie było więc pomyślałam że Fafi lizał albo łapy albo fiutka i tak czasem wylizywał też prześcieradło. Ochrzaniłam i tyle. Po kąpieli ( najpierw Misia, potem Fafi) towarzysto się rozlazło pod koce. Najpierw siedzieliśmy oglądaliśmy TV, później Fafi poszedł do łóżka (bynajmniej nie swojego legowiska). Za jakąś chwilę wpadłam po coś do sypialni, patrzę a tam plama przy poduszkach ( w tym samym miejscy co wcześniej). Jeszcze siki nie wsiąkły, więc mam winowajcę. I tu zaczyna się problem. Pomyslałam, że to napewno zazdrość. Napisałam szybciutko na zielonym forum. I miałam rację. Tylko nie wiem gdzie popełniłam błąd. Witanie, miski, łakocie, zabawa, spacery- zawsze Fafik jest pierwszy. Istnieją 2 możliwości-1 miska Fafika znalazła się w sypialni ( nie w kuchni jak wczesniej), bo Misia broniła michy. Nie chciałam prowokować awantury. 2-Misia zaczęła spać w "naszym" łóżku. I nie wiem teraz jak wybrnąć. Kompletnie nie wiem co robić. Za wszelkie rady będe wdzięczna. W niedziele był spokój, dziś też.
  20. Cała historia potwierdza starą prawdę- Babcie to najwspanialsze istoty na ziemi ;D Będzie Fil-u miał jak pączek w maśle ;)
  21. ja mysle że już mozesz dzwonic-zapytaj jak noc, co zjadł, itd
×
×
  • Create New...