Jump to content
Dogomania

Vesper

Members
  • Posts

    3622
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Vesper

  1. Tak, to wiem, że chętnie pomożecie.;) Adi nie ma już problemów z wagą. Dziękuję za troskę - nie tylko Twoją- ale i całej reszty zainteresowanych. Melduję, że Adi ma się dobrze:) Dodam jeszcze, że teraz najważniejsze jest żeby zaaklimatyzował się na stałe w nowym domku- w czym pomoc osób trzecich nie będzie potrzebna... Proszę też o "niesianie" fermentu- jest to skierowane do kilku osób- pies znalazł dom taki, jaki chciałam aby miał- z rodziną- i bądźcie skłonni to uszanować.
  2. Vectra- Twoja uwaga "trochę" mnie tu zastanawia :D Ale dziękuję że życzysz powodzenia Adiemu- ja również uważam, że Adi ma super dom i lepszego znależć nie mógł...:)
  3. [quote name='Szura']Co do kopania agresywnego amstaffa - a co, miała zostawić własnego psa na pożarcie? No błagam.[/QUOTE] A że to niby do mnie??? :D :D Wiesz co, jeżeli tak- to najpierw przeczytaj kto został zaatakowany, jakiej rasy był pies, w jakim wieku, i na końcu czy 3 m-czne szczenię może być agresywne w sposób, by zagrażać dorosłemu pudlowi...:D Chociaż czy to było do mnie to już chyba tylko autorka wie co miała na myśli...-mnie się skojarzyło bo pod moim postem... Boże jak ja się cieszę że tylko raz spotkałam się z sytuacją jak ktoś próbował kopnąć mojego szczeniaka- czy jakiegokolwiek psa. [I]I co, później, na Dogomanii wspomagacie pobite, skopane psy? To jakaś paranoja jest[/I] :D
  4. Witam pierwszy raz w Waszej galerii :) Twoje dziewczynki są fantastyczne:) Zapraszam też do ich kolegi- Paka, to jest link do naszej galerii: [URL="www.dogomania.pl/threads/206949-Galeria-pieska-imieniem-PACO"]www.dogomania.pl/threads/206949-Galeria-pieska-imieniem-PACO[/URL]
  5. Vesper

    Tiesto Domino

    Dawno do Was nie zaglądałam- trochę się u mnie działo, teraz powoli przygotowuję się do przyjścia na świat chihuahua po Milce :) Adi szczęśliwy w nowym domku- wygląda na to, że nie mógł lepiej trafić :) Fotki Tiesto- zarówno w ubranku jak i bez- świetne ;) Pręgi widzę, no ale jak zaczęły wychodzić, a wcześniej nie miał, to pewnie jak będzie duży będzie lekkim pręguskiem. Arielka z kolei jak była mała miała pręgi (kilka), a później jej zanikły- u Adiego było odwrotnie... Tak czy inaczej, niebieski kolorek nie zniknie :) Słodki smerfik mały :)
  6. [B]Ruda76[/B]- czy mogłabyś mi coś więcej powiedzieć na temat swojego kolegi Pawła? Prosiłam dzisiaj żeby mi się przedstawił- bo oferuje pomoc Natalii- powiedział tylko że ma na imię Paweł, chociaż ja się przedstawiłam imieniem i nazwiskiem. Nie lubię niejasnych sytuacji, tym bardziej jak kogoś nie znam...
  7. [quote name='masuimi33']kurcze daleko ode mnie, jakbyś była na pradze czy targówku daj znać, a teraz nie wiem co wymyślić, a nie uda Ci się wkleić w photobucket???[/QUOTE] Codziennie jestem na Pradze- pracuję tam :) Byłby to dla Ciebie problem gdybym przywiozła fanty i Ci to dała? Mogę też obfotografować- wtedy trzebaby tylko zgrać fotki na płytkę i gotowe :) Mam teraz pożyczony od rodziców aparat- więc mogę porobić fotki. A podwieżć Ci mogę na Pragę czy Targówek- dalej- Bródna- za bardzo nie znam :( Może napisz na pw w kwestii umówienia się :)
  8. [quote name='AgataP']A wszystkie te psy na "100% orginał,po czępionach, gwarantowana czystośc rasowa bez chorób genetycznych, karmione karmą najwyższej jakości Purina dog chow,zgodne ze wzorcem, psy wychowane w warunkach domowych a nie w jakiejś tam chodowli". Takie opisy są spotykane najczęściej:angryy:[/QUOTE] Inteligentny człowiek po takiej "reklamie" sam wyciągnie słuszne wnioski ;) Ale fakt- smutne to jest i tylko psów szkoda...
  9. [quote name='AnkaW']To niestety wina sędziów - są oceny "dobre" i niżej, i powinny być stosowane jeśli pies/suka na to zasługują. Ocena bardzo dobra to ocena wysoka. Ale oburzenie wystwców że moj pies nie jest idealny???? robi swoje, nie zgłaszamy do ostrego sędziego, nie zapraszamy sędziów którzy ostro oceniaja :([/QUOTE] Ja też zauważyłam oburzenie wystawców kiedy Sędzia stosuje pełną skalę- z czym w ciągu czterech lat wystawiania zetknęłam się raz... Osobiście czasem wolę pojechać do ostrego Sędzi, żeby (jeżeli tylko jest to osoba, której werdykty są odpowiednio uzasadnione) pokazała mi wady moich psów, zamiast np kolejnego brązowego medalu i dwóch zdań w opisie;) Co innego, kiedy zależy mi np na szybkim zrobieniu hodowlanki- co oczywiście nie znaczy, że kryłabym każdą posiadaną sukę...z hodowlanką nawet (psychikę też w pewnym stopniu przekazuje się w genach, a na wystawie tego się nie ocenia, jeżeli tylko pies umie ładnie stać i biegać z przewodnikiem). Raz była sytuacja, (dwa lata temu), kiedy na całą stawkę chihuahua długowłosych tylko jeden pies dostał ocenę doskonałą. Mnóstwo było ocen dobrych- i to była jakby "norma", dla psów "w typie", bez większych wad, ale poprawnych- oburzenie wystawców było ogromne (moje też ;)). Psy normalnie bez żadnych trudów dostające doskonałą dostawały bdb. Były i dostateczne- po raz pierwszy się z tym spotkałam odkąd zaczęłam wystawiać psy.(Kilka razy widziałam dyskwalifikację,2 razy "nie do oceny", jednak dostateczna?). Jednak coś mi ta wystawa dała, a i wiele osób tak pewnych siebie straciło rezon (szczerze mówiąc, uważam jednak, że ocena była zbyt ostra- na 100% zniechęciła kogoś, dla kogo była to pierwsza wystawa). I byłoby OK, gdyby była to osoba która jest wybitnym znawcą rasy chihuahua- niestety- nie była. Wd mnie tylko ktoś, kto wzorzec ma w małym palcu i buty zdarł na ringach wystawowych, powinien tak dysponować pełną gamą- ale zawsze można się kierować "oceną punktową"- tzn za głowę np 20pkt, i tak po kolei każda część ciała. Tylko że taka ocena to duże uproszczenie- bo pies może nie mieć doskonałej każdej części ciała, ale być wybitny, mieć to coś, być "spectacular"...
  10. [quote name='Cockermaniaczka']gdy mam wybor-usunac reka natreta i miec ja pogryziona przez obcego psa a odsunac psa noga w miare bezpiecznie...to chyba jasne ze zrobie to tak aby i pies nie ucierpial i moje nogi... Nas wczoraj dopadly dwa szupy...Bez smyczy,bez obrozy a gosc sobie po prostu szedl dalej... Dobrze ze negro jest w miare przyjazdy do psow i nie wszczyna awantur bo na 99 proc sznup mial na to ochote.... W takiej syt nie zastanawiala bym sie czy zasunac kopa sznupowi ktory atakuje mojego psa... Chyba pomysle nad kupnem gazu kiedys bo beztroska wlascicieli innych psow mnie po prostu przeraza czasem;/[/QUOTE] Nie bardzo rozumiem co znaczy "dopadły nas dwa sz(n)upy"... Tzn próbowały atakować, rzucały się zamiarem ugryzienia? Jakoś mi się nie wydaje. No i Negro przyjazny do psów...? Dziwne że przeglądając jego galerię przeczytałam że masz z nim spore problemy i w zw z tym byliście u szkoleniowca... No ale tak to jest chyba, że każdy przedstawiając sytuację próbuje przedstawić ją w sposób korzystny dla siebie.... I rzeczywiście- zamiast męczyć nogi kopaniem polecam kupno gazu ;) A propos tego że ja "chwalę się" że przewróciłam kobietę (można tak powiedzieć, ja też jestem kobietą, a była w moim wieku, a incydent miał miejsce ponad 3 lata temu- a więc miałyśmy jeszcze dwadzieścia kilka lat) to tak, odpychając ją żeby nie wcelowała, zrobiłam to. Jednak się tym nie chwalę, bo napisałabym to jak zauważyła ...Motyleqq- jeszcze w pierwszej edycji. To nie jest powód do dumy, ale nie pozwolę żeby ktoś kopał jakiegokolwiek mojego psa, tym bardziej szczeniaka, który przechodząc obok "pudlicy" chciał ją powąchać, merdał ogonem- wd was zachowywał się jak podbiegacz- z tym, że "panie"- bo były dwie- córka z którą miałam spięcie i jej matka- zamiast kulturalnie powiedzieć "czy mogłaby pani zabrać psa?" od razu przeszła do kopania 3 m-cznego staffika- no cóż, nerwy mi puściły i można powiedzieć że zniżyłam się do poziomu podwórkowych awantur... I szczerze mówiąc nie interesuje mnie to że "zachowałam się jak dres" - bo dresy też zdarza mi się założyć :D To są jakieś małomiasteczkowe stereotypy- ten dres-to głupi, cham itd- i 100% agresywny. Ja miałam tego typu myślenie jakieś...15 lat temu. Jednak nie ma jak dresy na spacer z psem ;) Nie będę się już wypowiadać a propos tego, co myślę o kopaniu psów (rozumiem- odsunięcie go nogą, ale "zasunięcie kopa"?)- i tak nic nie zmienię, bo z tego co widzę to coraz więcej osób "przyznaje się" czy też czytając takie wypowiedzi myśli że to OK, normalne- więc też napisze, że kiedyś tam kopnęło się psa... Jednak swoje myślę. Ciekawe jest czasami poczytać takie wypowiedzi ;)
  11. [quote name='Martens']Czy Ty zwyczajnie lubisz siać ferment? Bo naprawdę nie rozumiem o co Ci chodzi. Czy ja gdzieś napisałam, że lubię kopać małe psy? Małego psa kopnęłam może 3 razy w ciągu kilkunastu lat, za każdym razem, gdy ów pies atakował (próbował ugryźć, nie tylko szczekał) mojego psa, który nie mógł lub nie umiał się bronić, a jego właściciel nie reagował. Żadnego z tych psów nie kopnęłam mocno, żeby stała mu się krzywda - chciałam je zniechęcić do ataku. Naprawdę nie widzisz różnicy między kopaniem szczeniaczka, który podchodzi się pobawić, a kopnięciem dorosłego jazgota, który skacze po Twoim szczeniaku i próbuje złapać go zębami za kark, i to wcale nie na żarty, a właściciel stoi i się gapi? Gdyby w takiej sytuacji właściciel psa jeszcze pruł do mnie z łapami, to dostał by gazem po oczach i oby tylko tyle. Ciesz się, że Ty nie dostałaś. Bo ja na pewno nie będę przepraszać nikogo za to, że chcę spokojnie przejść przez osiedle. Przykre też, że nawet wychowywanie dwóch psów po przejściach nie nauczyło Cię empatii w kwestii tego, jak podbieganie obcych psów psuje pracę z psem, który ma problem agresji wobec innych psów - moja pomyłka, bo w życiu bym nie pomyślała, że osoba mająca doświadczenie z takimi psami może być tak ślepa na pewne aspekty ich układania :roll: Co do psychologa to do wizyty chyba jak najbardziej kwalifikuje się taka podwójna moralność - ty jak pospolity bandzior potarzałaś po ziemi obcą kobietę w obronie swojego pieseczka, na którego ona pomajtała nogą jak podbiegł - a bronienie szczeniaka który jest gryziony przez obcego kundla tak ostro potępiasz... Żałosne. A jak klimat dogomanii Ci nie odpowiada, to nikt Cię tu siłą nie trzyma.[/QUOTE] Żałosne jest to, że nie znając całej historii oceniasz. Mój pies był owym szczeniaczkiem o którym piszesz- rasy staffik- który kopnięty mógł zapamiętać to na całe życie i miałabym staffika który reaguje np agresją lękową-na ludzi. Co Ty na to? Bronienia szczeniaka nie potępiam- i nie mam problemu z moralnością- z tym że jak zrozumiałam Ty już nie masz szczeniaka... Jeżeli Twoja suczka jest po przejściach- współczuję. Trochę jestem na tym tle przewrażliwiona, bo większość osób które mają problemy z psami tłumaczy to że pies jest po przejściach- i niestety nic z tym nie robią- co nikomu nie pomaga... Nie rozumiem tej wstawki "że mam się cieszyć że ja nie dostałam" za to że mój pies podbiega do jakiegoś szczeniaka...? Gdzie ja coś takiego napisałam? Moje psy, niestety , w liczbie 4-ech sztuk, chodzą na smyczkach- jedno, że są to psy określonych ras/charakterów, a drugie, że jak biorę wszystkie- a nie zawsze mam czas żeby wyjść dwójkami- zwyczajnie bym towarzystwa mogła nie upilnować (tak dla wiadomości są to 2 chihuahua, stafficzka i westik). No i moje psy nie podlatują do obcych psów- mają swoich "znajomych", z którymi się bawią i lubią- psy są wybiegane, właściciele zadowoleni. Niestety tak różowo nie jest, i Arielki-stafficzki- nie mogę puszczać z resztą- staffiki inaczej się bawią niż sznaucery, bassety, czy beagle. OK, w jednym miejscu- po przemyśleniu, przyznam Ci rację- że rzeczywiście jedno zajście może cofnąć całą pracę z psem. Jednak nic z tym nie zrobisz, dopóki będą ludzie kupujący psy jak zabawki i mający je w d...pie na spacerach. Dotąd pisałam, że u mnie nie ma problemu yorków z dziećmi- na szczęście tak jest. Ale wczoraj byłam na Pradze, u przyszłych Teściów- przez 10 min zobaczyłam coś, co głęboko mnie zastanowiło :D. Pierwszy przykład- trójka dzieci w wieku lat 7ok., chłopiec ze szczenięciem yorka. Zapytałam ile ma pies. 2 miesiące.Zapytałam czy nie jest za mały żeby wychodzić-jest, dlatego go noszę. Psiak szarpany przez kolegów chłopca, przerażony- pewnie nabytek na wakacje żeby dzieciak się nie nudził. Ale druga historia to już nie wiedziałam czy coś mi się nie ..... w oczach. Dziewczynka 10 letnia, odpicowana jak 20-stka, z yorkiem pod pachą. Dodam że york miał: sukienkę, bluzeczkę, ciemne okulary-i oczywiście był trzymany pod ramieniem "właścicielki". I teraz zadaję sobie pytanie- których yorków jest więcej- czy tych które zobaczyłam z tymi dziećmi wczoraj, czy "normalnych" jakie znam i spotykam? Bo mam dziwne podstawy uważać, że te wychowywane przez dzieci to mogą być te, o które Wam tu chodzi. Pocieszę Was, że dla mnie wczoraj to naprawdę był szok- a przecież widuję dużo psów, chociażby dlatego że mieszkam w dużym mieście...:roll:
  12. [quote name='Martens']No tak, właściciele większych psów mają pewnie wywozić swoje w klatce na kółkach, żeby nie zakłócić sielanki właścicieli rozwydrzonych zaczepiających maluchów :evil_lol: Sama zapędziłaś się w kozi róg - dlaczego tylko od właścicieli dużych psów wymaga się cudów? Duży pies ma mieć anielską cierpliwość i nie reagować na jawne zaczepki - a mały co, jest tak tępy, że nie da się go nauczyć nawet tego, żeby po prostu pierwszy nie podbiegał i nie zaczepiał? :razz: I widać, że sama nie miałaś psa po przejściach - oduczenie go negatywnej reakcji na psy to praca na wiele miesięcy, skutecznie rujnowana przez właścicieli podbiegających bez kontroli psów :roll: i koło się zamyka.[/QUOTE] Nie bardzo widzę gdzie tu się zapędziłam- jak nie ogarniasz szerszego punktu widzenia, tego że nie wszystko jest czarno-białe, to już nie mój problem:evil_lol: Pokaż mi gdzie pisałam że małego psa nie da się niczego nauczyć, gdzie pisałam że jest tępy???:crazyeye: No i psycholog z Ciebie kiepski- tak się składa, że mam schroniskową sunię, ma 12 lat i została u rodziców, z nią miałam problemy, nie z agresją, ale poważne... Drugą schroniskową sunią którą sama wyprowadziłam "na psa" była Nutka-miałam ją w zimie na DT. Ma na Dogo... wątek-może ktoś ją pamięta:eviltong: Nutka była b. wycofana, praca z nią zajęła mi 2 m-ce, żeby doprowadzić ją do stanu w którym normalnie wychodziła na spacer, nie siusiała w domu i zaufała na tyle, że sama do mnie podchodziła... Po tym czasie mogła iść do DS. Tak więc nie osądzaj-bo jak widzisz możesz się pomylić. edit: i widzę tu kolejną osobę która lubi kopać małe psy... Raz jedna taka pani chciała kopnąć małą Ariel- stafficzkę-szczeniaka. Cóż-w obronie mojego psa musiałam interweniować i sama skończyła na ziemii. ;) Tak więc liczcie się z tym, że właściciel tego kopniętego psa może nie stać bezczynnie i nie wołać o pomoc...
  13. [quote name='filodendron'] A jak jadę do ojca na wieś, to tam z kolei ujadające mieszańce wszelkiej maści i bramy posesji otwarte na oścież, że nie wiadomo czy iść spokojnie, czy uciekać, czy się szykować do kopa. Ogólnie jest niezbyt dobrze. Generalnie pod względem odpowiedzialności za psa, tudzież empatii...[/QUOTE] Mam do Ciebie pytanie- czy zawsze jak biegnie do Ciebie obcy pies szykujesz się żeby mu zapodać kopa?:shake:Nawet tego nie skomentuję- bo jeżeli masz takie podejście, to...: WTF:-to chyba Dogomania, ???
  14. Maisuimi- super te Twoje dziewczynki wyglądają razem! Hmmm...co do fotek na bazarek- nie umiem wrzucić ich z aparatu na Tinypic... Może mogłabym podrzucić podrzucić wszystko którejś z Was (ja jestem z W-wy-Ursynów), jeżeli nie sprawiłoby to kłopotu? Mogę też już wszystko obcykać, tylko z tym wrzuceniem na kompa jest problem (ostateczność to zgranie wszystkiego na płytkę, ale z kolei z płytki nie czyta mi zdjęć i musiałabym przesyłać w ciemno...).
  15. Oj mój Pako też uwielbia latać za piłką- do tego stopnia, że czasami jak już dzieciaki mają dość zabawy z nim, jest jęczenie "pani weźmie Paka bo piłkę zabiera..." :D Widzę że wszystkie westy to mają ;) Swojego czasu moi koledzy- a więc panowie pod 30-stkę, wzięli skądś jakąś piłkę, i kiedy tylko widzieli mnie z Pakiem- wtedy często jeździliśmy do znajomych na Mokotów, zabierali Pakulca i normalnie z nimi "grał"- to była taka mniejsza piłka, większa od tenisowej, mniejsza od ręcznej... Na którejś płycie mam film, postaram się wkleić u siebie w galerii...
  16. OK, teraz już rozumiem :D. W tej chwili chcę przejrzeć tematy, bo jakoś mnie zmogło i od 18-stej spałam- a później ustawię podlinkowaną i większą sygnaturę ;). Dzięki za cierpliwość ;)
  17. No to gratuluję- bo zębów nie chciał pokazywać. Widzę, że ostro się przygotowujecie do wystawy ;) Tam w teczce masz adresy Oddziałów ZK w Polsce- dowiedz się, (chociaż do września jeszcze sporo czasu), do kiedy przyjmowane są zgłoszenia.
  18. [quote name='Vectra']i nabyć adresówkę z informacją , że pies posiada chip u mnie szczeniaki nie były tatuowane , tylko dostały chip i każdy ma obowiązek , nosić na obroży , takie coś [url]http://www.sklep.safe-animal.eu/product.php?p=16&id=39[/url][/QUOTE] Adi jeszcze z tej "partii" gdzie robili tatuaże (urodził się 01.05.2010.) ;) . Nie mniej taka informacja w adresówce na pewno się przyda... [url]http://i53.tinypic.com/2irq8pi.jpg[/url] Boziu jakie to zdjęcie jest cudne!:loveu: Domowa idylla, sielanka i już nie wiem jak to określić...:) Tosia jest śliczną dziewczynką:loveu:- i podobna do Mamy....;) A Adi w 7-mym niebie... Wiesz Natalka, on lepiej trafić nie mógł- po prostu chyba przeznaczenie tutaj zadziałało...:)
  19. [quote name='Journey']Czekoladowe chihuahua są teraz w Volpino Mini :P ;) Fakt, czekoladki są przepiękne![/QUOTE] A te maluszki z Volpino Mini są krótko- czy długowłose?
  20. No ma przygotowywaną "porodówkę"- taką skrzynaczkę- ale suczki różnie rodzą- np mama Chicki rodziła na łóżku swojej pani... Znając Milkę- jak porodówka się jej spodoba, to tam pójdzie rodzić. Chociaż ostatnio włazi do dolnej szuflady komody (jest zepsuta i się nie domyka) i tam naznosiła jakichś swoich "rzeczy"- cóż, nie bardzo apetycznych, bo i kawałek zabawki gumowej, ale i brzydsze rzeczy... Nie wiem, czy ona sobie tam gniazda nie robi... Justyna- ja cały czas nie umiem podlinkować bannerka... :(
  21. Milka dobrze- gruba i złości się na inne suczki- jak jej podchodzą za blisko jak śpi np. Taka uważna się zrobiła. W piątek poszłam na USG ale wet dopiero w poniedziałek ma być po południu:roll:... A mama nie była przy Paku- ale mnie też znajoma "wypraszała" na czas trymowania- on jest taki, że jak jest ktoś z rodziny, to piszczy i nie jest "grzeczny":diabloti: W każdym razie teraz wygląda czyściej. Zuzia jest innej budowy- no i po Arieli też nie było widać jak była w ciąży- ja Milkę macam po tym brzuszku, bo mi się nadstawia, i czuję (jak wcześniej u Ariel) takie kręgosłupki... Nawet policzyłam że 3 co najmniej... ale mogę się mylić. Za to Chicca ...nie wiem czy nie ma urojonej- listwa mleczna jej się robi:razz:- tak to wygląda przynajmniej... U Milki na razie sutki są normalne. Pa-tti, podlinkuj mi jeszcze raz to forum na pw- nie mogę znależć...:oops:
  22. Maluszki urodzą się ok 10 lipca :) Milka już widocznie ciężarna- sporo przytyła. No i bardzo na siebie uważa- nie skacze, prosi żeby ją wsadzać na kanapę, jest taka...ostrożna. Aż się zastanawiam czy to normalne- dzisiaj np na spacerze nie wyrobiła się jak Paco ją mijał i łapka się jej podwinęła-a biedna Milusia upadła na boczek :(. Nic jej nie było, po prostu chyba (tak to wygląda) jakby nie kontrolowała tej swojej zmienionej figury- jest mniej pewna siebie, warczy na inne psy jak np leży pod kołdrą żeby na nią nie weszły- co akurat jest dobre, bo np Arielka to taki trochę tajfun, ale staram się mieć je cały czas na oku.
  23. Ja też polecałabym linkę- chociaż przez jakiś czas, aż pozna teren. Ja go nie mogłam puszczać bo bałam się że pies mi jakiś wyskoczy- tylko na lince chodził. Adi ma chip, ale trzeba zadzwonić i dane zmienić... Jest na byłą opiekunkę. Już wysłałam Natalii namiary gdzie powinna zadzwonić w tym celu.
  24. Super że maleńka już nie w schronie :): Cool!: Maisuimi- do kiedy ona będzie u Ciebie- czy Państwo już ją mają?
  25. [quote name='shila1404']mysle ze nie tyle co zakaz rozmnazania czesciej niz raz na dwa lata lepsze byłoby zwiekszenie wymagan na otrzymanie tytulu suki hodowlanej i reproduktora wiecej wystaw badan wyselekcjonowac na prawde najlepsze psy , widze co sie dzieje wsrod labradorow na wystawach pokazuja takie suki ktore maja mnostwo wad ale ocene bardzo dobra dostana tytul suki hodowlanej i do hodowli .[/QUOTE] Taaak- tyle że w niektórych rasach znacznie zmniejszyłoby to pulę genów...
×
×
  • Create New...