Jump to content
Dogomania

Lida

Members
  • Posts

    1359
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lida

  1. Pomagam bo mam słabośc do Loli, ale tak jak hop! pisze, mam ograniczone możliwości. Lola nie jest już taka młoda, więc trzeba się liczyć z tym, że zdrowie będzie jej siadać, a pieniądze będa potrzebne na badania i leki. Zdiagnozować ją trzeba, żeby wdrożyć odpowiednie leczenie. Tu chyba jesteśmy wszyscy zgodni. U hop! Lola ma luksus, bo warunki świetne, a i opieka lekarska zapewniona, czego wcześniej Lola nie miała. Malvaaa, tak sobie myślę, że może teraz lepiej się skupić na bazarkach, choćby cegiełkowych, bo chyba na dom, bez zdiagnozowania, nie ma co liczyć. Tak sobie myślę, no bo trzeba potencjalnym opiekunom powiedzieć, o dolegliwościach Loli. Moze okaże się, że to drobiazg i szybko postawimy Lolę na nogi, czego Loli i nam wszystkim życzę :-)
  2. Dzięki Maćku za życzenia :-) A Tobie Danusiu, za to, że odwiedasz Kofiego :-) Pozdrawiamy chłopaków. Moje dziewczyny właśnie na długm wieczornym spacerze.
  3. Zachwycił mnie ostatnio ten Pan, lekarz weterynarii :-) Moze oglądaliście, bo filmik krąży w internecie. Dziarski dziadek, który wykończy ZUS: [url]https://www.youtube.com/watch?v=5z9ofdEu08s[/url]
  4. [quote name='hop!']Dzisiaj byłam z Lolą u weta. Jutro będę na szczepieniu z innym psiakiem, więc dowiem się o wyniki badań krwi i moczu oraz o dalsze zalecenia. Koszt dzisiejszych badań: 55zł.[/QUOTE] Zapłacę za badania
  5. No ja już zabezpieczyłam. Jak tyko znika śnieg, to kleszcze już wyłażą. Przynajniej te warszawskie są takie ;-)
  6. Urocze :-) Zdjęcia mają niesamowity klimat. Lubię tu do Was zaglądać.
  7. Pamiętam tę historię z Murzynkiem, jak go w chyba na szaliku przyprowadziłaś. Potem "szukałaś" mu domu, choć i tak wszyscy dawno wiedzieliśmy, że małego nikomu nie oddasz. W każdej wystukanej literce, czuć było Twoją miłość do niego :-)
  8. Danusiu, ależ ja jestem u Was codziennie. Tyko tak po cichutko. Jak Ty to robisz, że Murzynek, jest taki zgrabny? Ja odmierzam moim dziewczynom karmę, a one znów chyba trochę za bardzo mi się poprawiły. W ty tygodniu je zważę. Aż się boję Chyba nas gubią te paluszki z sezamem, które wszystkie uwielbiamy ;-) Bo mi też się boczki zaokrągliły :-(
  9. Jesteśmy, jesteśmy, tylko ciuchutko siedzimy. Dobrej nocy. Pa, pa
  10. Zapomniałam dopisać, że Dosi potrzebne jest zabezpieczenie od kleszczy. Miałam jej kupić, ale w sklepie przy lecznicy były kosmiczne ceny, aż sie wkurzyłam i postanowiłam nie przepłacać. Aha, daliśmy Dosi kał do badania. Zrobiła przy nas, a że mieliśmy akurat specjalny pojemniczek przy sobie, to wykorzystaliśmy okazję ;-) Zawieźliśmy do kliniki na Gagarina (w Warszawie), bo tam mają bardo dobre metody badania. Zobaczymy czy coś wyjdzie. Leki wykupiliśmy na 2,5 miesiąca Następna wizyta na przełomie kwietnia i maja
  11. Już po wizycie Doktor Niziołek napisał: "W porównaniu do badania poprzedniego nieznacznie zwiększył się lewy przedsionek, wyraźnie zwiększyła się niedomykalność zastawki trójdzielnej. Obserwuje się również początki paradoksalengo ruchu przegrody bez wyraźnego spłaszczenia." Dosia ma dalej brać leki. Lekarz nie daje wielkich nadziei. Lepiej nie będzie. Dobrze by było gdyby Dosia przytyła. Jest bardo chudziutka, ale nie chudsza niż poprzednio. Jednak przy takiej chudości przebieg choroby jest gorszy. Rozmawiałam p. Malgosią z hoteliku. Mówiła, ze już wymyśla rózne rzeczy, żeby Dosia jadła, i jednak jest z tym bardzo cięzko. U mnie zjadła z apetytyem dwa plasterki żóltego sera. Jednak jak jej dałam susone rybki (ulubiony przysmak mich psów, ze sklepu ekologicznego, bez konserwantow, samo zdrowie), to wzgardziła. Obcięliśmy jej pazurki, bo miała starszne szpony. Jest wielkim starchulcem. W samochodzie za to ładnie jeździ. Właściwie śpi :-) Tak więc jest gorzej, ale nie drastycznie. Trzeba uważać na nią, obserwować ją i w razie jakichkolwiek niepokojących objawów sygnalizować. I jeszcze doktor mówil, że Dosia ma taki utajony przebieg choroby. Niewiele widac na zewnątrz, a jak się zrobi usg, to widać postępujące zmiany.
  12. Przelałam 50 zł. Za jakiś czas znow coś dorzcę. A może tylko lekko bude podnieść? Postawć na jakiś dechach, tak, zeby nie stała na gołej ziemi?
  13. Proszę o konto. Też się dorzucę. A czy nie daloby się budy Rexa podnieść trochę (palety, cegly), żeby nie stała na gołej ziemi?
  14. Poproszę o numer konta. Cos przeleję od siebie.
  15. W piątek o 18.00 mamy wizytę u kardiologa. Zważymy Dosię, zbadamy serducho i wszystko Wam opiszę.
  16. Poszła dzisiaj stówa na konto Kingi. Potwierdźcie proszę, jak dojdzie.
  17. Cudownych chwil jak najdłuzej razem. Piękne jesteście. Wszystkie 3 :-)
  18. Coś dorzucę chłopakom od siebie. Poproszę o numer konta.
  19. Widziać gołym okiem, że jest szczęśliwa
  20. Wpadłam na chwilkę zobaczyć, co u Was słychać. Dana, zdjęcia cudowne. Jak miło po 12 godz. pracy, popatrzeć na coś pięknego. Dobranoc wszystkim.
  21. Ja zaglądam. Dawaj szybciutko fotki i pisz co tam u chłopaka słychac. Proszę...
  22. Za badania i leki zapłącę. Pozdrawiam niedzielnie
  23. [quote name='Czorcik']teraz to ja odebrałam to jako zarzut, że zdjęcia które robiłam są przekłamane, nie jestem specem fotografii i nie bawię się w fotoshopy ani nic w tym stylu, zdjęcia przedstawiają taki widok jaki ja zastałam. Jak ktoś potrafi to niech sobie sprawdzi czy były poddawane jakieś edycji. Ja więcej zdjęć robić nie będę.[/QUOTE] Nie rozumiem, dlaczego odebrałaś to jako zarzut. Przepraszam najmocniej. Bardzo mi przykro. Nie miałam nic złego na mysli. O nic Cię nie posądzałam. Dla mnie to normalne, że często psy na zdjęciach wyglądają na mniejsze/większe/grubsze/chudsze itp. niż są w rzeczywiśtości. Jeszcze raz Czorciku bardzo Cię przepraszam. Upsss. Znikam. Nie chciałabym, zeby na wątku Dosi doszło do jakiś nieporozumień, spięć. Będę w kontakcie z Piechcą. Ona jest opiekunką Dosi. Pozdrawiam wszystkich najcieplej.
×
×
  • Create New...