Jump to content
Dogomania

Lida

Members
  • Posts

    1359
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lida

  1. Malvaa już odebrała Lolkę ze szpitala i wraca z nią właśnie do hoteliku. Pewnie wieczorem wszystko opisze. Wyniki mamy dostać na maila, ale przed chwilą sprawdzałam skrzynkę i jeszcze nie było. Lolka to cudowny pies. Łagodna, mądra, spokojna. Chwyta za serce od pierwszego spotkania. Może ktoś ją pokocha i da jej dom na starość. Mnie zauroczyła, ba, nawet zniewoliła.
  2. [quote name='malvaaa']Lolka jutro jedzie na kompleksowe badania do lecznicy w Żyrardowie na 3 dni, jeśli ktoś chciałby i mógłby wspomóc groszem bardzo proszę...[/QUOTE] Ja wesprę Lolcię :-)
  3. Wpłaciłam przed chwilą 50 zł. Potwierdźce proszę, jak pieniądze dojdą.
  4. [quote name='MALWA']Porozsyłałam apel z prośbą o pomoc finansową, moze ktoś tu wejdzie..................[/QUOTE] Prześlij i mi numer konta. Też sama utrzymuję psy w hotelikach i wiem, jak to cięzko. Trzeba się wspierać i już.
  5. [quote name='panbazyl']Lida - Polesie Lubelskie i ogólnie Lubelszczyzna to w ciemnej dooopie jeszcze siedzi w opiece nad zwierzętami.... Choc trafiaja się wspaniałe osoby które na wsi potrafią z psami chodzić na spacery (tzn osoby na wsi urodzone, wychowane i mieszkające).[/QUOTE] No ja takich osób jezcze nie spotkałam. Aczkolwiek byłam miło zaskoczona, jak rozmawiałam z zakonnicą z tamtych terenów i powiedziała mi, ze mają wysterylizowane kotki. Okazało się, ze jakaś pani/wczasowiczka zabrała koty do Lublina, wysterylizowała i teraz co miesiąc przysyła pieniądze na specjalną karmę, miejscowy weterynarz tę karmę kupuje, a zakonnica chcąc nie chcąc musi odbierać :-)
  6. [quote name='dana'][B]Lida[/B], chyba jednak nie wszyscy, pewnie wiesz, o czym myślę ;). Kciuki trzymamy :thumbs:, a radę dasz :lol:. Całusy dla Tinki i Lilki :loveu:.[/QUOTE] Wiem Danusiu, wiem :-) Tinka i Lilcia już śpią, ale jeszcze czeka je wieczorny spacer. Pozdrawiamy Murzynka i Baritkę. Oni to mają dobrze na tej trawce
  7. A nie można by jej zabrać do jakiegoś hoteliku? Czy na przeszkodzie stoją tylko/aż pienądze?
  8. Oj Danusiu, wszyscy, którzy sa na dogo dużo robią dla psów. Do tej pory wspierałam finansowo innych, a teraz przyszedł moment, że sama musiałam podwinąć rękawy i zrobć coś, co robią inni. Mam męża który mnie wspiera, i brata... No i muszę dbać o pracę, bo jak ją stracę (a w korporacjach to nie zna się dnia, ani godziny), to finansowo leżę i ja, i moje psiaki. Dziękuję za namiary na budy i za dobre słowo :-) Trzymajcie kciuki, zebym dała radę z tym calym zwierzyńcem.
  9. [quote name='mala_czarna']Kaj - dziękuję :) Gosiu, nie wyrobię się do 16.30, to zostaw na portierni :) Słuchajcie, a mnie kolejna bida życ nie daje :( Mieszka cały czas na ulicy, dokarmiają go czasem dobrzy ludzie, piesek koczuje pod sklepem. Znajduje się w tej chwili w okolicach Glonojecka. Hotel wchodziłby w grę, ale skąd pieniądze?? A może jakiś DT za koszty ewentualnego leczenia, karmy?? Błagam, pomyślcie coś :( Psiaczek nie jest już młody Tutaj opis Tuptusia ze strony FB - Nikt nigdy nie oszczędzał tego psa. Najpierw jego 'pan' porzucił go w lesie, gdzie znaleźli go robotnicy od kanalizacji. Tak pies trafił na wieś pod Glinojeckiem. Przez miesiąc opiekowali się nim robotnicy. Niestety, po skończeniu pracy odjechali (do Lublina!), a pies został... Gdyby nie parę mieszkańców wsi, pies by nie żył. Dokarmiają go (nie zawsze jest to jednak psia karma...), pies ma nawet miskę.. Ale czy tak ma żyć do końca swoich dni? Nie jest najmłodszy, sięga mi do połowy łydki.Skwar doskwiera-cień raz jest, a za chwilę go nie ma.Woda się nagrzewa.. I nie każdy jest 'miły' dla psa. Pies koczuje naprzeciwko sklepu, podobno nie raz został poobijany. Teraz wygląda jakby został skopany. Pilnie szukamy dla niego domu tymczasowego w okolicach Płońska lub domu stałego! [/QUOTE] I co z tym psiaczkiem, bo nie mogę znaleć ciągu dalszego?
  10. [quote name='jotpeg']Dano, w pięknym miejscu mieszkasz :p ale pięknych miejsc jest niemało, a mało kto umie zrobić takie foty ptakom i przyrodzie, jak Dana! :klacz::klacz:[/QUOTE] Tak, tak. Jotpeg ma rację. Zdjęcia piękne. Dana pozdrawiam Cie bardzo ciepło i wszystkich odwiedzających Twój wątek. Jestem z Wami, czytam, ale mało piszę, bo wpadam na dogo często po całym dniu pracy, ogarniam wątki bliskie memu sercu i zasypiam nad klawiaturą. Takie mam tempo życia. A z wakacji wrociłam z 3 psiakami porzucnymi na wsi. Najpierw znalazłam jednego, który od 4 miesięcy platał się po wsi i nikt go nie chciał przygarnąć, nawet nakarmić. W trakcie roku szkolnego dzieci karmiły go kanapkami. Potem przymieral głodem.Jak go zabierałam ze wsi, przypątał się drugi. Obiecałam, że po niego wrócę. Wróciłam po 3 tygodniach. Chudy, zabiedzony, bo wczasowicze wyjechali i nie miał kto go nakarmić. Czekał na mnie ze swoim nowym kolegą. Dwa duże, zdrowe psy. Mają około roku. Fajne, ale straaaaasznie nieokrzesane. Tak więc mam pod opieką 4 bezdomne psy. 1 w BDT, 3 w hotelikach (no bo Kofiego mam już rok). Trochę jestem załamana, bo sama je utrzymuję. Nie wiem, jak im znajdę dom. Jeden jest bardzo niefgotogeniczny, a ja się w nim zakochałam od pierwszego wejrzenia. Poza tym potrzebuję 2 bud które muszę zawieźć na wieś, bo nie mogę patrzeć, w jakich tam warunkach żyją psy. I to wszystko w Poleskim Parku Narodowym. Tragedia!!! Murzynek to miał szczęście. Mam podobnego do niego Florka. Tez mały, czarny, ale bardziej w typie sznaucera miniatury. Moze jest gdzieś na świeci druga Dana?????
  11. Mnie też niestety zdjęcie tego biednego koziołka w wodzie przeraża. Cieszę się, ze Timur znalazł super dom, ale nie może ganiać zwierząt leśnych. Jesli działo się to w lesie, to jest to czy karalny. Radość psa nie moze być kosztem strachu zwierząt leśnych.
  12. Smutno to bardzo. Trzymaj się hop! Wysyłam Wam ciepłe myśli.
  13. [quote name='malvaaa']dziękuje za wpłaty dotarły, od bric i od kundelkowej :) takim sposobem udało się opłacić lipiec!!! Lidka napisałam emaila i przesłałam wyniki. z bardzo cie przepraszam za taką sytuację...[/QUOTE] Malvaaa, nie przepraszaj. Nie ma za co. Chodzi mi tylko o to, ze jak nie sprężymy się i nie zrobimy tego o co prosi lekarz, to nie mam możliwości dobrania leków. Tu nie chodzi o mnie, a o Lolkę. Jej chciałabym pomóc...
  14. Aniu miałaś wstawić wyniki Loli, czo to oznacza, że jeszcze ich nie ma czy nie było robione badanie?[/QUOTE] Badania moczu Loli i obserwacja jej po zażyciu leków jest konieczna. Nie wiem, jak ustawić jej leczenie, dobrać leki, skoro nie mamy badań. Lekarz zalecił badania w okreslonych terminach. Jesli nie będziemy tego przestrzegać, będziemy wracać do punktu wyjścia. Zaangażowałam się w leczenie i karmienie Loli, ale ważne jest dla mnie, zebym mogła dostarczać lekarzowi to o co prosi w terminach, które wyznacza. Bez tego ani rusz. Jak lekarz ma dobrać leki??? Kał do badania z tego co pamiętam też już powinien być oddany. Wszystkie wyniki badań i zalecenia lekarza wysyłam do hoteliku i do Malvy. Proszę, niech ktoś pilnuje terminów. Hotelik? Malvaaa? To naprawdę jest ważne, zeby Lola nie posikiwała. Od początku lekarz to podkreślał: podawanie leków, obserwacja Loli i badania.
  15. No właśnie nie pamiętam. Jak sobie przypomnę, to napiszę. Pewnie zaczęło się od jakiegoś psa. Potem te slimaki... i tak już jestem dobrych kilkanaście miesięcy :-) No i dziś znów napisałam więcej niż wczoraj.
  16. Dzisiaj też byłam. Popatrzyłam. Fajne te zdjęcia :-) Z każdym dniem może uda i się napisac coś więcej ;-)
  17. I ja też dziś u Was byłam :-)
  18. Zrobiłam stałę zlecenie na 6-go każdego miesiąca. Na razie do grudnia. Jesli trzeba będzie, przedłużę.
  19. Trzeba będzie logistykę zgrać jakoś. Chociaz Lowicz trochę w bok od trasy na Wrocław.[/QUOTE] Może pogadałabym z mezem i przywiozłby Aramisa z Łowicza do Ciebie Obieżyświat, a Ty prosto do Lilutosi? Nie musialabys jechać do p. Gabrysia. Moj maz wiozl juz psiaka z Warszawy na Dolny Śląsk - sam - i dał radę. Mnie niestety nie będzie w pierwszym tygodniu sierpnia. W drugim tygodniu mogę się jakoś właczyć w pomoc. Za tydzień tez mogę jechac do Łowicza. Nie ma mnie tylko 3-4 sierpnia.
  20. [quote name='Lida']Przelałam dziś Tuptusiowi 50 zł[/QUOTE] Proszę o potwierdzenie, czy pieniądze doszły
  21. [quote name='Olena84']Napisze pw do wszystkich deklarowiczow czy podtrzymuja deklaracje i czy sie zgadzaja.[/QUOTE] Do mnie już nie pisz. Zgadzam się :-) Lilutosi znam z wątków. Wydaje mi się bardzo fajną osobą, dbającą o psy. Tylko czy Aramis odnajdzie się w domu z innymi psami? Wpłacam też a Szarika, który jest u Lilutosi. To taki staruszek, ale charakterny. Czy nie pogoni Aramiska??? Amok nie znam, ale mam masę znajomych z Krakowa. Zawsze mogłabym kogoś poprosić, by go odwiedził.
  22. [quote name='obiezyswiat75']To ja dam na pierwszy miesiąc zanim deklaracje nie zaczną na nowe konto spływać. Jeżeli Aramis znajdzie się w nowym, dobrym miejscu, gdzie bedą i rozliczenia i info i zdjęcia to dam miesięcznie 50 zł deklaracji stałej.[/QUOTE] No ja też obiecałam, ze podniosę swoją stała delarację i nie zostawię Aramisa. Na raie 50 zl /miesiąc.
  23. Przelałam dziś Tuptusiowi 50 zł
×
×
  • Create New...