-
Posts
2285 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tucha
-
Mania miała jutro z rana iść na swoje. Niestety ale zrobiła jej się taka twarda kulka w miejscu szwów-podobno reakcja na szwy wchłanialne. Jak one się wchłoną to i kulka też. Niby nic się z niej nie sączy, czysto i sucho tam ma, ale dla pewności przetrzymam ją jeszcze dzień. Chyba lepiej dmuchać na zimne niż potem znowu na nią polować jak się rozwali na podwórku.
-
Mania ma się całkiem dobrze. Ranka ładnie goi się i jak tak dalej pójdzie to we wtorek rano pójdzie na swoje. Niestety apetyt ma dość marny i zjada tylko paszteciki z gourmeta i rossmana. Tutaj dzisiejsze zakupy jedzenia dla rudzielca oraz Mani: http://postimg.org/image/7qgyh5l55/ http://postimg.org/image/ml5jvbuq1/
-
Mania już u mnie :) [url=http://postimage.org/][/url]
-
Odebrałam niedawno paczkę, zrobioną przez dobrą duszyczke z forum miau :wub: A w niej 5kg sanabelle dla kociaków, zabaweczki i wiele innych :)
-
Spieszę z informacją, że złapałam dzisiaj kocicę do sterylki. Niestety Mania zdążyła już zaciążyć :unsure: Ale bez problemu dała się złapać, więc teraz proszę o kciuki coby zabieg przeszedł pomyślnie i kocica raz dwa wróciła na swoje włości bez niechcianych kocich dzieciaczków.
-
Otóż to :D Po co komu wymyślne myszki, tory czy tunele (choć te ostatnie uwielbiają Lolek i Wiewiór)? ;) Lolek póki co (odpukać) nie wykazuje żadnych symptomów chorobowych, czyli stawiam na te nieszczęsne serca. A tak z innej beczki, u Was też tak wygląda krojenie mięsa? :D [url=http://postimg.org/image/3sp3e08y1/][/url]
-
A wieża zrobiła się spontanicznie :D Przyszło zamówienie z żarełkiem, a raczej dwa na raz i tak się ustawiło, a koty pochwyciły pomysł :P Trochę bicia było, zanim się ulokowały, ale potem siedziały dość długo tak. Mam jeszcze gdzieś zdjęcia, jak się Lolesław z Wiórkiem biją w tych pudłach, a Kuś i Stef dopingują :D Jak znajdę to wstawię.
-
U weta nic w sumie nie wyszło. Dostał zastrzyk taki ogólny, wzmacniający i to wszystko. Bardzo możliwe jest, że chłopak się przytruł sercami kurzymi, które wczoraj dla niego i Wiórka gotowałam (bo po surowych Wiewiór dostaje biegunki). Choć dość dziwne jest, że objawami niestrawności była tylko gorączka a nie biegunki i/lub wymioty. W każdym bądź razie Loleś apetyt ma, bawi się chętnie więc miejmy nadzieję, że to był taki jednorazowy incydent.
-
Dzisiejszą noc można zaliczyć do tych bardzo ciekawych i pełnych emocji. Otóż po 3h snu obudził mnie nagle rudas... sapaniem. Okazało się, że biedak dostał gorączki. Bardzo wysokiej gorączki (dokładnie nie wiem ile bo nie miałam jak zmierzyć), lał się przez ręce, straszne gorąco biło od niego. Trzecia w nocy raczej nie jest dobrą porą na chorowanie bo nijak do weta lecieć się nie da. Na szczęście półtorej godziny zimnych okładów pomogły-temperatura spadła, kot wrócił do normalności. Niby już wszystko ok, je i bawi się ale i tak przed 12 idziemy do weta.
-
Czasem dobrze jest zrobić porządek w telefonie :D Można się wtedy natknąć na całkiem fajne rzeczy ;)
-
http://www.dogomania.com/forum/topic/146361-hendmejdowy-sza%C5%82-breloki-etui-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci-do-305/ Mile widziane podnoszenie :)
-
Serdecznie zapraszam na bazarek z hendmejdowymi różnościami :) LINK: http://www.dogomania.com/forum/topic/146361-hendmejdowy-sza%C5%82-breloki-etui-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci-do-305/
-
Otóż to, a miasto niewiele pomaga. Ja już właśnie mam w przygotowaniu bazarek. Karmy na miesiąc jeszcze mam, ale potem już nic. Ani karmy ani pieniędzy na nią, więc trzeba się podratować bazarkiem. Szkoda, że bezinteresowna pomoc nie może być choć ciutkę tańsza. Może wtedy więcej osób zdecydowałoby się na pomoc zwierzętom? Tak sobie ostatnio właśnie myślałam, apropo tych znalezionych przeze mnie chorych kotów (Rudzik i Lucek). Ludzie się chyba boją cokolwiek zrobić, żeby tylko płatność za leczenie bezdomnego kota nie spadła na nich. Albo także boją się, że zostaną z takim kotem na lodzie, każą im go brać do domu... Albo to ja się łudzę i próbuję znaleźć jakąś wymówkę, byleby nie myśleć o bezduszności...?
-
Mam taką nadzieję. Bo i fajnie umaszczony i charakterem też super :) Ale póki co dalej cisza. Tutaj karma zakupiona dla rudasa: http://postimg.org/image/z8ymtowuh/-22.28zł http://postimg.org/image/65aexg8qx/-7zł Wcześniejszy zakup 18kg karmy suchej dla bezdomniaków: http://postimg.org/image/mh7bnj3iv/-98.69zł I wczoraj dokupiłam jeszcze jedne 18kg póki jest promocja (a kotom bardzo smakuje ;) ) : http://postimg.org/image/6ymb3q3pb/-97.00zł
-
Podobno wizyta PA wyszła bardzo źle. Nie znam szczegółów, bo mnie nie było przy tym niestety. Nie miałam jak uczestniczyć. Ogłoszenia wiszą, kilka razy telefon był brany ale cisza. A on taki fajny, zapatrzony w człowieka :( Świetnie nada się do domu z dziećmi, które poświęcą mu mnóstwo czasu na zabawy i tulanie.
-
No i niestety, ale wszystko się sypie. Mimo szczerych chęci domek nie może wziąć rudaska. Pani, która miała go wziąć, jednak musi wyjechać za granicę do męża... Tyle dobrze, że wyszło to teraz, a nie jak rudas by się zadomowił. Póki co więcej chętnych nie ma, nikt nie dzwoni :( Do tego kot blokuje mi pokój, w którym przetrzymuje kotki po sterylkach- a mam do złapania na cito dwie :/ Karma też zaczyna się kończyć. Wszystko co złe na raz się zwala... Trzymajcie kciuki, żeby jednak wszystko dobrze się ułożyło jak najszybciej.
-
O kurcze, nie takich wieści się spodziewałam :( A jak koteńka się czuje? Mam nadzieję, że oprócz tego paskudztwa nic jej nie dolega i jeszcze choć przez chwilę bez cierpienia z Wami pobędzie.
-
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
tucha replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
Kocham grupowe zdjęcia :D -
jotpeg, dziękujemy :) Bo czy można nakrzyczeć na takiego sierściucha i wygonić, kiedy on tak bardzo chce "pomóc"? :D joanka40, rudas na trzecim zdjęciu był już w trakcie oblizywania się :P Mył się na tym stole dobre 10min. Maruda666, zapeszyć nie chcę, ale mamy dwa chętne domki. W najbliższych dniach sprawdzimy jeden ale wiele wskazuje, że już w nim rudzielec zostanie ;)
-
Dziękujemy za życzenia :) U nas przygotowania do świąt idą pełną parą :D
-
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
tucha replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
-
O kurcze! Oby jednak wszystko dobrze się zakończyło!
-
Rudzielec Lolek poogłaszany, teraz czekamy aż zjawi się TEN domek :) A ostatnio spotkałam, niedawno adoptowanego, Don Kichota. Szedł sobie na szeleczkach z właścicielką na spacerek :D
-
No w takim przypadku tak. Tutaj bardzo spokojny domek potrzebny. Bo resztę co mamy to młodziaki (8-10miesięcy), w większości czarne bądź czarno-białe. Rodzeństwo szylkretowe, które mieliśmy poszło do adopcji już dawno, bo te mają wzięcie. A czarnuszków nikt nie chce :(