Jump to content
Dogomania

tucha

Members
  • Posts

    2285
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tucha

  1. Cyzia już prawie nie zdradza oznak swej bezdomności czy dzikości. zrobił się z niej mały rozrabiak :) [url=http://postimg.org/image/3vx4rkkax/][img]http://s20.postimg.org/3vx4rkkax/100_7408.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/6retc6dop/][img]http://s20.postimg.org/6retc6dop/100_7425.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/gpzrynn49/][img]http://s20.postimg.org/gpzrynn49/100_7426.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/o78zdvcnd/][img]http://s20.postimg.org/o78zdvcnd/100_7427.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/pnkhw0fk9/][img]http://s20.postimg.org/pnkhw0fk9/100_7455.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/3po1280jt/][img]http://s20.postimg.org/3po1280jt/100_7456.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/yxwlzjqa1/][img]http://s20.postimg.org/yxwlzjqa1/100_7439.jpg[/img][/url]
  2. zaległe zdjęcia posterylkowych panienek ;) [url=http://postimg.org/image/4imupm2fd/][img]http://s20.postimg.org/4imupm2fd/100_7327.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/yol94e9c9/][img]http://s20.postimg.org/yol94e9c9/100_7334.jpg[/img][/url] maluch okazał się koteczką :eviltong: dostała imię Cyzia. wygląda niemalże identycznie jak wcześniejszy tymczas, jej brat Tallib-terrorysta :cool3: [url=http://postimg.org/image/i23ovbgeh/][img]http://s20.postimg.org/i23ovbgeh/100_7335.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/ewnoiun61/][img]http://s20.postimg.org/ewnoiun61/100_7346.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/6fo67xih5/][img]http://s20.postimg.org/6fo67xih5/100_7353.jpg[/img][/url] Cyzia z każdą godziną przekonuje się coraz bardziej do człowieka. w poniedziałek pójdziemy na przegląd i odrobaczenie.
  3. [quote name='bric-a-brac']Jak taki dzikus, to może i w domu szybciej się oswoi z ludźmi. Alpinista-wędrowiec-wspinacz :cool3: Rzeczywiście niewychodzący domek. Tylko dzikusom trudniej znaleźć taki odpowiedzialny dom, co to okna zabezpieczy i dopilnuje, żeby nie nawiał...[/QUOTE] na razie trzeba go oswoić. z maluchem powinno pójść szybciej i łatwiej niż z dorosłym. a wierze, że w końcu odpowiedni domek się znajdzie :) [quote name='agat21']No to chyba niestety ktoś mu pomógł się zapuścić tak daleko, czy myślisz, że sam taki wędrownik?[/QUOTE] oczywiście, że nie. nawet jego matka tam się nie zapuszcza- za dużo samochodów i ludzi (w końcu to skrzyżowanie). albo jakiś gnojek go złapał i wypuścił w tym miejscu bo mu się znudził, bądź co bardziej prawdopodobne, kociak się wyrwał tam i poleciał ze strachu na drzewo. w każdym bądź razie sam tam nigdy by nie zawędrował. malec troszkę już ochłoną. na razie nie widać aby coś mu się stało po skoku z samego czubka drzewa ale cały czas obserwujemy. w nocy zjadł saszetkę więc mam nadzieję, że będzie szło ku dobremu. przy dotyku syczy strasznie, ale nic poza tym, więc lada dzień powinien już zupełnie się nie bać.
  4. trochę się rozpiszę ale muszę odreagować wszystko... maluch, którego ściągałam w niedzielę z drzewa jest u mnie. powód? otóż to bardzo ciekawa historia! o jedenastej mama poszła, tak jak zawsze, z psem. no i w trakcie spaceru usłyszała miauczenie kota, który siedział na świerku. jak się okazało to znowu ten sam maluch, którego ściągałam w niedzielę. co najdziwniejsze, siedział na drzewie na końcu ulicy, czyli jakieś 5 domów dalej. nawet jego matka nie zapuszczała się w te rejony więc z nią tutaj nie przyszedł. ktoś go musiał tam podrzucić. :shake: świerk wielki, kot w połowie wysokości... straż pożarna, nikt więcej nie pomoże. ośmiu chłopa nie dało rady złapać dwumiesięcznego malucha! malec spadł z samego czubka drzewa i zaczął biegać między samochodami, które stały na parkingu. spędziłam tam siedem godzin, ale w końcu po wielu trudnościach maluch został wyciągnięty spod maski samochodu (tu wielkie podziękowania dla właściciela auta oraz pani ze sklepu obok, którzy pomogli jak tylko umieli). malec teraz szuka domu. nawet moja mama stwierdziła, że wypuszczenie go do matki mogłoby się skończyć kolejną taką aferą (a trzeba wiedzieć, że do odłowienia kota była zaangażowana nie tylko straż pożarna ale i miejska oraz policja, dzięki której udało się ustalić właściciela auta). suma sumarum nawet nie wiem czy to kocur czy koteczka :p w każdym bądź razie, maluch musi znaleźć dom niewychodzący i to jak najszybciej bo blokuje miejsca dla kotek po sterylkach. zdjęcia najwcześniej jutro bo to dzikusek straszny z niego a do tego masakrycznie zestresowany i wycieńczony.
  5. hahahaha, mądra kocina :evil_lol: zrobiłam zamówienie dla kociastych, troszkę puszek, saszetek i 10kg lepszych chrupeczek: [url=http://postimg.org/image/gcgti0wjt/][img]http://s20.postimg.org/gcgti0wjt/skan.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/c4m199v49/][img]http://s20.postimg.org/c4m199v49/skan2.jpg[/img][/url] w ogóle to dzisiaj znalazłam przy piwnicy opakowanie royal canin dla kotów :cool3: w prawdzie takie 400g starczyło na raz dać wszystkim, ale ktoś sprawił niezłą radość kociakom. aż człowiek odzyskuje wiarę w ludzi.
  6. nie ma co się martwić na zapas :) kciuki za zdrówko aby nic strasznego nie wyszło!
  7. [quote name='bric-a-brac']Znalazłam to stowarzyszenie na FB. Fajny koci azyl budkowy zrobiliście :) Na zimę będzie dobre schronienie. Masz rację, łapanie wolno żyjących kotów jest trudniejsze niż psów. Płochliwe są, dzikie, panikarze więksi :) Dobrze, że są tacy ludzie jak Ty, którzy się tego podejmują.[/QUOTE] takich stref ma powstać kilka, a przynajmniej są w planach. urzędnicy jak zwykle nie pomagają przyspieszyć akcji, wręcz utrudniają... nigdy nie odławiałam psów także porównania nie mam. ale chyba przyznam Tobie rację :mdrmed: obie czarne kotki wróciły do siebie już w piątek. po otworzeniu transporterów wyleciały charty zamiast kotów i tyle je było widać :grin: niedzielę miałam bardzo emocjonującą. jedno z kociąt Mańki utknęło na drzewie 3 ogródki dalej od ich miejsca bytu. oczywiście Mańka wielce ogarnięta matka nawet nie wiedziała, że zgubiła dzieciaka :roll: był problem bo maluchy to dzikusy więc każde wyciągnięcie ręki kończyło się tym, że malec właził jeszcze wyżej. zaczęła się panika ale nagle jest! mam pomysł! wzięłam z domu najbardziej smakowitą puszkę i poleciałam do ogródka gdzie siedziała Mańka. na szczęście nigdzie nie polazła i dowołałam się jej. i tu zaczął się najtrudniejszy etap- trzeba było przeprowadzić matkę przez chodnik 3 ogródki dalej aby zobaczyła/usłyszała dzieciaka. po pół godzinie udało się, zdjęła malca z drzewa. ja wielce zadowolona patrze, a Mańka położyła się obok niego i nie raczy zabrać go do "gniazda". obok chodnik, zaraz ulica a ta se leży jak gdyby nigdy nic... czyli akcja od nowa, malucha do transportera na smaczki a Mańke musiałam prowadzić puszką z powrotem do jej ogrodu. całe szczęście akcja się udała ale emocji miałam aż nadto.
  8. [quote name='agat21']Tusia jest bardzo dzielną i wspaniałą osobą, że ogrania taki bezmiar kociej bezdomności[/QUOTE] dziękuję :oops: człowiek po prostu nie może patrzeć na to wszystko, a że niewiele jest osób, które się tego podejmują to i tyle zwala się na jedną osobę... [quote name='AlfaLS']Jak czytam na wątkach czy na dogo czy na miau o problemach jakie mają osoby opiekujące się wolnożyjącymi kotami to, muszę przyznać, że moje miasto wyróżnia się tu bardzo na plus. U nas są strylizowane bezpłatnie wszystkie bezdomne kotki, które przywiezie się do lecznicy Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Trzeba tylko złapać, przywieść i odebrać... Nawet klatkę łapkę jak trzeba wypożyczają... Dodatkowo, osoby opiekujące się bezdomnymi kotami dostają od TOZ-u raz w miesiącu karmę dla tych kotów, tak 10-15 puszek, 1,5-2 kg. suchego. Wiadomo, na miesiąc to nie starczy ale zawsze jakaś pomoc jest... Oprócz tego koty takie są leczone bezpłatnie w tej lecznicy. Dla pomocy karmowej i leczeniowej jest tylko jeden warunek - opiekunka danego "stadka" musi dbać aby jej podopieczne były wszystkie wysterylizowane... Chciałoby się żeby w innych miastach też tak było...[/QUOTE] kartki na darmowe sterylki miasto wydaje raz w roku więc to już coś. choć i tak jak teraz zaczęłam kręcić się po innych ulicach gdzie są stada kotów, to ludzie zajmujący się nie raczą pójść i wziąć te kartki. jeśli chodzi o karmę to jest światełko nadziei. za dwa dni rozpocznie się głosowanie na projekty, na które zostaną przeznaczone pieniądze z budżetu i wśród nich jest właśnie zakup karmy (miasto zakupuje karme tylko zimą a koty przecież muszą jeść cały rok :roll:). z leczeniem także się poprawiło. wystarczy albo zawiadomić straż na interwencje albo załatwić to osobiście w UM aby miasto pokryło koszty leczenia. nie jest idealnie ale nie załamujemy się, miejmy nadzieję, że będzie już tylko lepiej ;)
  9. [quote name='bric-a-brac']Najważniejsze, że te z innej ulicy przechowujesz i że są sterylki. A te Twoje kocice zabezpieczane tabletkami - czekasz na pomoc miasta? Bo może któreś dałabyś radę ciachnąć? Kilka razy byłam w Giżycku i pewnie masz marne perspektywy wyrwania funduszy od miasta?[/QUOTE] kartki na sterylki mam 3 (w prawdzie kotek do złapania mam 4 ale będę się martwic o to, kiedy złapię) tylko chodzi o ich złapanie. widząc klatkę-łapkę bądź transporter wieją ino kurz leci. tak nieskromnie mówiąc jeśli ja ich nie złapię to nie zrobi tego nikt. straż niby pomaga ale ich skuteczność jest marna (dlatego też pomagam w łapaniu kotek z innych ulic i je przechowuję do wydobrzenia). sama mam na koncie złapanie 15 kotów :evil_lol: a tabletki daję bo to zawsze jest jakieś zabezpieczenie, lepiej cokolwiek robić. majątku nie wydaję bo jest to koszt około 2zł miesięcznie na kotkę. z miastem są problemy, tak jak zawsze. jednakże jest nadzieja- stowarzyszenie BRAT KOT, w którym jestem członkinią. powstaje już pierwsza strefa dla bezdomniaków, trwają prace nad "kociętnikiem"... także idzie ku dobremu, choć problemy są i będą nadal zapewne.
  10. przede wszystkim chciałam podziękować [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/5192-agat21"][B]agat21[/B][/URL] za wpłatę 100zł! :iloveyou: dostałam także 3 rabaty na 20zł do sklepu zooplus więc kolejny zakup lepszej karmy odbędzie się tam. mam nadzieję, że kociska (szczególnie malce i ich mama) odkarmią się na niej. [B]bric-a-brac[/B], u nas stoi w miejscu. Mania (mama malców) musi najpierw je odchować, czyli łapanka najwcześniej pod koniec wakacji. reszta moich koteczek (3 sztuki) jest oporna i łapać się nie chce. widząc klatke bądź transporter uciekają gdzie pieprz rośnie :roll: dostają co tydzień tabletki antykoncepcyjne. szara koteczka z poprzedniej strony już dawno biega u siebie. ja za to od piątku mam kolejną kocicę po sterylce z tamtej ulicy a dzisiaj dołączyła do niej matka bądź córka (nie wiem która to która, ale są rodzinką na pewno :lol:) zdjęcie mam ale bardzo kiepskie bo zamiast siedzieć w przygotowanym pudle to obie uciekły między łóżko a ścianę i tam siedzą jak tylko przychodzę do nich. z tamtej ulicy to już raczej wszystkie koteczki. najpewniej będziemy łapać dalej w innych lokalizacjach.
  11. ...................................
  12. u nas kolejny gość- koteczka po sterylce z inne ulicy ;) [url=http://postimg.org/image/uytw08edl/][img]http://s20.postimg.org/uytw08edl/100_7249.jpg[/img][/url] jutro łapanka kolejnej kocicy i zostanie wtedy jeszcze jedna. póki co z "moimi" zrobił się zastój więc pomagam łapać tam, gdzie nikt się tego nie podejmuje. a tutaj paragon za karmę, która wczoraj przyszła: [url=http://postimg.org/image/afyzv60g9/][img]http://s20.postimg.org/afyzv60g9/100_7210.jpg[/img][/url]
  13. [quote name='agat21']Tusiu, przypomnij mi swój adres na pw[/QUOTE] nawet nie wiem jak dziękować... :oops: mam dobrą wiadomość. mały Tallib-terrorysta dzisiaj pojechał do DS :multi: teraz trzeba znaleźć domki dla rodzeństwa.
  14. [quote name='agat21']A jaką karmę im dajesz Tusiu?[/QUOTE] różnie, ale są to te najtańsze. czyli pitti, catessy, butchersy, wszelakie marketówki. co tydzień dostają porcje rosołowe, szyje, wątróbkę bądź serca. znalazłam na allegro karmę suchą Farminę. podobno nie jest jakaś super ale o niebo lepsza od marketówek. tyle, że to wydatek 145zł na raz.
  15. właśnie wróciłam z karmienia (robię to w trzech miejscach) i mam parę zdjęć :) codziennie najpierw karmię piwniczne koty. potem idę z wizytą do szarej Księżniczki: [url=http://postimg.org/image/xkcs9lqyx/][img]http://s20.postimg.org/xkcs9lqyx/100_7173.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/jf6z7shxl/][img]http://s20.postimg.org/jf6z7shxl/100_7174.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/96ei1ytvt/][img]http://s20.postimg.org/96ei1ytvt/100_7176.jpg[/img][/url] potem idę do kolejnego ogrodu gdzie karmię mamę mojego tymczasika oraz jego rodzeństwo. jak się okazało są jeszcze trzy maluchy... :shake: [url=http://postimg.org/image/ydpe27wzt/][img]http://s20.postimg.org/ydpe27wzt/100_7156.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/evzsje6dl/][img]http://s20.postimg.org/evzsje6dl/100_7162.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/vl18fb2yx/][img]http://s20.postimg.org/vl18fb2yx/100_7178.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/hsmtjoc7d/][img]http://s20.postimg.org/hsmtjoc7d/100_7186.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/s3z6cc3wp/][img]http://s20.postimg.org/s3z6cc3wp/100_7199.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/kp9ujyi15/][img]http://s20.postimg.org/kp9ujyi15/100_7200.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/9e76vlb61/][img]http://s20.postimg.org/9e76vlb61/100_7191.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/hxqktcjih/][img]http://s20.postimg.org/hxqktcjih/100_7193.jpg[/img][/url] najodważniejszy jest cały szary (choć i tak wszystkie zdjęcia na zoomie robione) a najbardziej bojaźliwy szaro-biały. matka-Mańka, wygląda okropnie. trzeba byłoby ją odkarmić, a i maluchom lepsza karma by się przydała... dzisiaj zapewne zacznę klecić jakiś bazarek bo portfel jak zwykle świeci pustkami :shake:
  16. [quote name='AlfaLS']Ja kiedyś miałam na tymczasie takiego malucha, który cały mi się na dłoni mieścił. A dłonie mam naprawdę małe. Najfajniejsze było to, że jadł podobnie jak ten maluch na początku. Tzn. dwie łapki na talerzyku. Jak się zmęczył jedzeniem to podpierał sobie głowę o ten talerzyk / środek talerzyka :razz:/ i tak spał. Później się budził i jadł dalej aż... znowu się zmęczył :evil_lol:.[/QUOTE] bo przecież jedzenie to strasznie męcząca rzecz! :eviltong: na szczęście Tallib-terrorysta (bo tak go nazywam) mężnie znosił trudy jedzenia i nie zasypiał :lol: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/6689-jotpeg"][B]jotpeg[/B][/URL], czego ja nie powiem o nich :evil_lol: hihi Biełka z Mrusiem cały czas mają ogłoszenia ale nikt się nie zgłasza... a tak mi się marzy domek dla nich.
  17. [quote name='agat21']Jejciu, co to może znaczyć, że on zjada żwirek? Nigdy nie miałam podobnych doświadczeń z moimi kotami.. Może to jakieś braki w organizmie próbuje nadrobić? Tusiu, a może zapytać weta?[/QUOTE] mały, głupi to i zjada żwirek :eviltong: ogólnie to poleca się zawsze dla małych dawać drewniany. tyle maluchów się przewinęło przez mój dom ale żaden nie zjadał żwirku, tylko ten. z brzuchem nieco lepiej, jednakże bez tabletek znowu się lekko zatyka i cały czas musi je brać póki co. zobaczymy co dalej. jak przyszedł to miał zaledwie 300g, teraz ponad 600g waży :P tak jedliśmy: [url=http://postimg.org/image/ffbq7qnd5/][img]http://s20.postimg.org/ffbq7qnd5/100_6883.jpg[/img][/url] a tak jemy teraz: [url=http://postimg.org/image/dmsmc1n0p/][img]http://s20.postimg.org/dmsmc1n0p/100_7016.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/8q56rq215/][img]http://s20.postimg.org/8q56rq215/100_6888.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/opnub9y2x/][img]http://s20.postimg.org/opnub9y2x/100_6892.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/pxcuo0b7t/][img]http://s20.postimg.org/pxcuo0b7t/100_7020.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/ccm2ovvex/][img]http://s20.postimg.org/ccm2ovvex/100_7036.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/fnjmg903t/][img]http://s20.postimg.org/fnjmg903t/100_7153.jpg[/img][/url] no i reszta biedek: [url=http://postimg.org/image/4mfajqt3d/][img]http://s20.postimg.org/4mfajqt3d/100_7075.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/irl3lk24p/][img]http://s20.postimg.org/irl3lk24p/100_7097.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/o4ejdffex/][img]http://s20.postimg.org/o4ejdffex/100_7098.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/mqmwi4g5l/][img]http://s20.postimg.org/mqmwi4g5l/100_7120.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/ncbve8b7t/][img]http://s20.postimg.org/ncbve8b7t/100_7123.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/ndlt7nd1l/][img]http://s20.postimg.org/ndlt7nd1l/100_7140.jpg[/img][/url] [url=http://postimg.org/image/6r8ucb9hl/][img]http://s20.postimg.org/6r8ucb9hl/100_7146.jpg[/img][/url]
  18. [quote name='AlfaLS']Zapisuję się u kociaków bo ja kociara jestem :lol:. Te czarne są przecuuuuuuuuuudne - kocham carne psy, koty i wszystko żywe :loveu:. Ten proszek na robaki o którym piszesz jest ok. U nas TOZ go sprzedaje kocim karmicielkom żeby mogły stosunkowo tanio odrobaczyć swoje podwórkowce. I nawet podpowiadają ile tego się daje na kota :evil_lol:.[/QUOTE] Witamy u kocinków! :hand: szkoda, że tak mało osób lubi czarnulki. Miałam niedawno sytuację, pani szukała kota. Zaproponowałam Mrusia, ale jak dowiedziała się że jest czarny to odmówiła. Powód? Bo ma czarnego labradora (!) Ja nie wiem co się z ludźmi dzieje, powinni patrzeć przede wszystkim na charakter a potem na wygląd... A fenbenat właśnie zamówiłam na miau. Użytkowniczka, która zamawia u swojego weta była tak miła, że zafundowała kociskom ten środek. Także mi pozostało już tylko kupić mięska i czekać aż przyjdzie środek i zabieramy się za odrobaczanie :) [quote name='Maruda666']Śliczny maluszek :) - może trzeba mu brzuszek masować jeżeli z kupkami były by problemy?[/QUOTE] Masuje mu cały czas odkąd jest u mnie. Niewiele to daje, choć już myślałam, że będzie ok. Niestety cały czas się "zatyka", ale brzuszek jest miękki, niebolesny... Dostaliśmy lek homeopatyczny i zobaczymy czy coś to da. Jak nie pomoże to ja już nie wiem, jakieś badania kału czy jak? Nawet odrobaczony już był ale robaków jako takich nie zauważyłam. Do tego maluchowi coś odbiło i zjada żwirek bentonitowy :shake: trzeba będzie mu kupić dzisiaj drewniany więc znowu kolejne wydatki i tak w kółko...
  19. sąsiadka (od której mam go właśnie) mówi, że może jej dobra koleżanka by go wzięła. no ale wszystko się okaże. nie, to wróci do sąsiadki za jakieś 2-3tyg i będę pomagać szukać domu. póki co maluch ma się dobrze :) były problemy z załatwianiem się bo dopiero niedawno zrobił kupkę :razz: ale mam nadzieję, że już teraz problemów nie będzie.
  20. sezon na maluchy uważam za oficjalnie otwarty :shake: oto 3tyg kocureczek, który jest u mnie od rana. jego mama wczoraj z nieznanych przyczyn wyniosła jednego malucha po czym nie wróciła po tego. szlag by trafił. małe (nie)szczęście jak tylko się u mnie znalazło trafiło do weta. czyściutki, zdrowiutki. pojadł mleczka i teraz kima. [url=http://postimage.org/][img]http://s20.postimg.org/5yhbnde4t/100_6868.jpg[/img][/url] [url=http://postimage.org/]images[/url] [url=http://postimage.org/][img]http://s20.postimg.org/tdz8spxvx/100_6872.jpg[/img][/url] [url=http://postimage.org/app.php]greenshot[/url] [url=http://postimage.org/][img]http://s20.postimg.org/w9gxdbr9p/100_6874.jpg[/img][/url] [url=http://postimage.org/]gif uploader[/url]
  21. [quote name='Maciek777']Dowiadywałaś się u wetów (lub innych "uczonych") czy od właścicieli tak na zasadzie doświadczenia? Wcale bym się nie zdziwił gdyby to była prawda bo przecież wiele takich "cudownych" produktów na rynku. Też nie bardzo mam jak i kiedy barf im przyrządzać. Chyba, że wątróbkę mi misek wrzucić to co innego;)[/QUOTE] przy kastracji naszego kocura wet kazał od razu zakupić karmę dla kastratów, i tak też zrobiliśmy. gdy ciachaliśmy naszą kocice domową u innego weta ten o karmie nic nie powiedział więc się zapytałam czy można od razu zakupić karmę dla niej. powiedział, że to nie ma znaczenia czy ciachnięta czy nie, karmy sterile nic nie dają. tylko w razie jakby tyła na normalnej to żeby zmienić na lighta. oczywiście wielu ludzi mówi tak z własnego doświadczenia. [quote name='Maruda666']Może póki nic się nie dzieje, to tak. Ale Szeryf był dwa razy zatkany a odkąd je royala ( już kilka dobrych lat) nic się nie dzieje - czyli coś w tym jednak chyba jest.[/QUOTE] pewnie dużo też od organizmu zależy. nasz Stef przez półtorej roku nawalał z nerkami a był na karmie dla kastratów (najpierw royal, potem sanabell oraz brit). potem zaczęłam dawać zwykłe, przede wszystkim bezzbożowe oraz małą ilość zbożówek i pilnować aby pił jak najwięcej. no i powiem, że od roku jest spokój. ostatnio miał robione badania kontrolne i wyszły świetnie. także dużo zależy od cech osobniczych na pewno.
  22. [quote name='Maciek777']No właśnie mam pytanie odnośnie sprzątania:) Na bierząco nie zawsze znaczy jak tylko spadnie kotu:evil_lol: Znacie może jakieś karmy dla sterylizowanych (do ok 10 zł / kg), których nie czuć z kuwety od razu na pół domu? Już testowałem Whiskasa, Cat Chow, Sanabelle, One i chyba jakieś inne i jest całkiem całkiem. Znacie może jeszcze inną w podobnej cenie,po której kup nie trzeba sprzątać zaraz za kotem?;) Teraz mam Brita i jest tragedia:shake: [/QUOTE] z tego co się dowiadywałam to karmy typu "sterile" to pic na wodę (tzn. jeśli chodzi o aspekt, że niby mają chronić układ moczowy). kot może jeść zwykłą karmę, tylko trzeba pilnować aby dużo pił i to niby ma wystarczyć. poszłam za radą bo moje nie chciały jeść żadnej z tego gatunku. jedziemy teraz na porcie21, taste of the wild oraz trochę josery. tragedii w kuwecie po nich nie ma, ale to też dużo zależy od samego kota. ogólnie po typowo zbożowych karmach potrafi nieźle dawać z kuwety. niby najmniej śmierdzą kupy po barfie ale ja np nie mam głowy aby te mieszanki robić ;)
  23. ważne, że miały dobrą opiekę w swoim krótkim życiu a nie umarły gdzieś pod krzakiem w zapomnieniu.
  24. czepiali się, a i owszem. ale są to, nie ukrywając, alkoholicy więc tyle co sobie pogadają. staram się aby koty nie właziły do klatki ale właśnie przez kochanych sąsiadów jest to nie możliwe bo nigdy drzwi nie zamykają za sobą. trochę ludzie łagodniej zaczęli patrzeć na koty, kiedy zaczęłam sterylki.
  25. [B][U]właśnie dostałam wpłatę od cioteczki [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/5192-agat21"]agat21[/URL][/U][/B] [B][U]30zł[/U][/B] :iloveyou:bardzo ślicznie dziękuję! :loveu: :oops:
×
×
  • Create New...