Jump to content
Dogomania

tucha

Members
  • Posts

    2285
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tucha

  1. Dziękujemy :) Cały czas myślę, jak tu ją ogłosić... Stąd próba nieco ładniejszych zdjęć. Bo przecież ona MUSI znaleźć dom, ale jak to zrobić jeśli ludzie nie chcą zdrowych kotów brać? A tu niepełnosprawne kociątko. Wyjątkowe, kochane i sympatyczne ale niepełnosprawne...
  2. Byłam teraz na zajęciach w Olsztynie-całe dwa dni z wetką. Przy okazji więc pogadałam z nią o Poli. Przedstawiłam jak było, jak jest i zapytałam co dalej robić. No i powiem, że szału nie ma. W sensie, póki co, wiele zrobić się nie da. Trzeba czekać i tylko wspomagać. Podsunęła mi dwa leki, które ona podałaby Poli, gdyby ją prowadziła. Więc oczywiście pogadam z naszą panią wet co o tym sądzi i ewentualnie dodamy kolejne leki. Tu taka mała sesja Poli :) [url=http://postimage.org/][/url] [url=http://postimage.org/][/url] U reszty stada domowego jak i podwórkowego bez zmian. Mruś dzisiaj trochę gorsze oczko miał (wyciek) ale myślę, że nie ma sensu go znowu od razu faszerować antybiotykiem.
  3. Dzięki, tyle że za wysyłkę pewnie zapłacę więcej niż za sam domek :D Na zooplusie przy joserze dla kotów często taki dają, więc może się kiedyś załapiemy.
  4. Przyszły puchy: [url=http://postimage.org/][/url] rachunek http://postimg.org/image/jctb0gkzt/ wcześniejsze zakupy: http://postimg.org/image/4sc85mq15/ jedzonko dla Poli: http://postimg.org/image/6iv9747k9/
  5. A taki Kusieł biedny podwórkowiec był... ;) [url=http://postimage.org/][/url] [url=http://postimage.org/][/url] [url=http://postimage.org/][/url] [url=http://postimage.org/][/url] [url=http://postimage.org/][/url]
  6. O, widzę że masz domek, który dają czasami na zooplusie do dużych worów karmy. Jak się sprawuje? Mocna chociaż ta tekturka? Widać po Brąziku, że najlepiej czuje się w małych, ciasnych kątkach. Ale jak na podwórkowego kota i tak świetnie i szybko się adaptuje, więc raz dwa powinno mu to minąć i nie raz jeszcze pokaże swój brzuszek leżąc na środku pokoju ;)
  7. Kusiaczek :) W sumie pierwsze ładne zdjęcie jego, bo Kuś od aparatu stroni, jakby mu co najmniej krzywdę miał zrobić ;) [url=http://postimage.org/][/url]
  8. Z Murzynka taki śliczny, czarny lisek jest :)
  9. Może warto by pomyśleć, w miarę możliwości, i zrobić/kupić jakąś maleńką rampę bądź schodki? :) My kiedyś mieliśmy schodki, ale to jak Dream był mały a kanapa za wysoka :D
  10. Zapraszam na bazarek ze świątecznymi różnościami, prezentami i nie tylko :) Link: http://www.dogomania.com/forum/topic/333735-%C5%9Bwi%C4%85teczno-prezentowy-r%C3%B3wnie%C5%BC-spersonalizowane-zam%C3%B3wienia-dla-kociak%C3%B3w-do-1412/
  11. Rezydenci mają się już dobrze. Kusio smarkał najdłużej i musiał dostać antybiotyk jeszcze na tydzień (czyli w sumie dwa tyg), ale jest ok. Z Polą jutro idziemy na kontrolę do weta. Za to wolnożyjący Mruś zaczął chorowanie. Całe szczęście, że miałam kilka tabletek antybiotyku w zapasie z tamtego roku, to już wczoraj dostał pierwszą dawkę. Jutro będę musiała tylko dokupić, bo na całą kurację nie starczy. No i stworzyłam bazarek :) http://www.dogomania.com/forum/topic/333735-%C5%9Bwi%C4%85teczno-prezentowy-r%C3%B3wnie%C5%BC-spersonalizowane-zam%C3%B3wienia-dla-kociak%C3%B3w-do-1412/ Więc biorę się za wysyłanie zaproszeń.
  12. Przygoda niezła, ale dobrze, że ze szczęśliwym zakończeniem :) Chyba sam psiur nie wie, jak dobrze trafił. Bo przecież ile bied ginie w takich okolicznościach... Zgłosił się może ktoś po psiaka?
  13. No nie, co za opowieść :) Świetnie, że trafił na taką osobę jak ty. Brązikowi bardzo dobrze i mądrze z oczu patrzy. W ogóle co za oryginalne i dostojne imię, Brązik. Owocnych i spokojnych kontaktów z rezydentem Miciusiem :)
  14. U nas każdy smak idzie w kilka sekund (swoją drogą, mogliby zrobić kilka nowych ;) ). Pies dostaje także lukkulusa oraz rocco na zmianę, ale greenwoods wygrywa smakiem.
  15. Karmię nią od jakiegoś czasu i całkiem sobie chwalę. Pies miewa problemy z brzuchem (np po animondzie), ale ta karma u nas się sprawdza. Kupy ok, nie za duże, bąków brak. Aczkolwiek wiadomo, do strawności karmy należy podchodzić indywidualnie.
  16. Jak dobrze pójdzie, to starczy na 2 miesiące. Niby 20kg idzie na miesiąc, ale coś ostatnio chyba mi więcej szło. Tyle że nie patrzyłam na daty, tylko po prostu dokupywałam jak tylko się kończyło. Muszę teraz przypilnować i zobaczyć ile idzie. Ale to i tak 200zł mniej wydatku dla mnie. Teraz wystarczy dokupić puszek. Trochę już kupiłam za pieniądze z bazarku jotpeg (zrobię zdjęcie i edytuję post wstawiając rachunek). Na dniach chcę domówić jeszcze trochę, ale czekam, może jakaś promocja się trafi.
  17. joanka40, pisz co chcesz, w końcu takie tematy są także po to, aby dzielić się doświadczeniami i historiami :) Dana, oczywiście, będziemy cierpliwie czekać. Takie dziczki dają najwięcej satysfakcji. A szczególnie, kiedy to my jesteśmy dla nich najważniejsi i możemy zrobić z nimi niemalże wszystko. agat21, co jeszcze zauważyłam to to, że Pola zaczęła kręcić tyłem jak chodzi. Czyli powoli i tam mięśnie się rozluźniają. Pomału ale idzie ku dobremu :) Pola była dzisiaj, miejmy nadzieję, na ostatnim zastrzyku. Węzły dalej powiększone ale zaczęła jeść, więc tyle dobrze. No i odebrałam suchą karmę z urzędu :) Całe 48kg Cattesów.
  18. Co tam u chłopaków i u ciebie, jotpeg? Też macie taką okropną, deszczową pogodę?
  19. Murzynek na serio ogląda z tobą telewizję, czy po prostu tak się popatrzył? Trzecie zdjęcie fajne, lubię oglądać zwierzęcą miłość :)
  20. Poszukuję bluzo-swetra w norweskie wzory, coś w ten deseń: http://imged.pl/4945/bluza-sweter-ciepla-norweski-wzor-biala-m-38-wyspl-1524945.jpg Niekoniecznie taka kolorystyka, może być używana.
  21. Bardzo się cieszę z każdych odwiedzin :) Zależy, o której tu syjamce mówimy... :D Syjamki są dwie. Jedna syjamka jest około 7, może nawet 8 letnią wysterylizowaną kocicą. Przyszła do naszej piwnicy na zimę jako pierwszy kot wiele lat temu, po czym na wiosnę wybyła. Rok później wróciła i się ostała. Wydała nam trochę kociąt przy okazji (m.in. Mamesia czy Ojuś)zanim dała się złapać. Jest damą z charakterem. Bardzo silnym i niezależnym charakterem. Dała mi się pogłaskać raz, kiedy to smacznie spała po sterylce :P Jest mega zdystansowana do człowieka. Kiedy była u mnie tydzień po sterylce widać było, że cierpi. Ona owszem, podejdzie do człowieka na wyciągnięcie ręki ale na więcej liczyć nie można. Nawet jeśli była kiedyś kotką domową, to bardzo krótko i niewiele dobrego wyniosła z tego. To taki dziki dzik, który aby dostać jeść łaskawie podejdzie do karmiącej ręki. Druga syjamka przyszła jakieś dwa lata temu latem nie wiadomo skąd. Była wtedy kocim podrostkiem, może jakieś 9-10 miesięcy. Mimo tego, że daje mi się pogłaskać to od tych dwóch lat bezskutecznie próbuję ją złapać na sterylizację. Jak tylko widzi transporter/klatkę ucieka i potrafi przez tydzień nie przychodzić. Kiedyś sąsiadka wpuszczała ją do siebie na chwilę do domu przez okno, ale w pewnym momencie zaczęła skakać w panice po firankach, i dobroć sąsiadki się skończyła... Tutaj dwie razem: Więc mimo ich "rasowości" żadna z nich nie nadaje się do adopcji. Może kiedyś, jak uda mi się złapać młodszą i w domu pokaże, że umie być domową koteczką... Dywaników, a raczej wycieraczek używamy sporo. Są w miarę łatwe do czyszczenia dzięki małym gabarytom, a nieźle izolują od podłogi. Szczególnie teraz pełno ich w domu mamy, aby Pola nie wywalała się na zimną podłogę (mieszkamy na parterze i od piwnic okropnie zimno ciągnie). W Kociętniku także się sprawdzają do wyścielania klatek. Zawsze to cieplej kocim tyłeczkom. W piwnicy jeszcze ich nie używałam, bo jednak nie ma tyle pieniędzy, aby i tam kilka sztuk wsadzić. Jeżeli tobie są niepotrzebne, to jak najbardziej chętnie przyjmiemy i będziemy ogromnie wdzięczni za pomoc :) Wszystko, co pozwoli kotom przetrwać w cieple zimę, jest bardzo mile widziane.
  22. No niestety, ze strony technicznej z Polą bywa ciężko. Ale to fajna koteczka. Uwielbia noszenie na rękach, co u kotów jest rzadkością :) A ją wystarczy wziąć, zawinąć w kocyk jak niemowlaka i kota szczęśliwa mruczy i rozgląda się dookoła. W ogóle jest bardzo mądra i spostrzegawcza. W samochodzie nie ma mowy o siedzeniu w transporterze. Jęczy aby wziąć ją na ręce i pozwolić jej oglądać świat przez szybę. Ogląda również z nami telewizję oraz interesuje się własnym odbiciem w lustrze. https://www.youtube.com/watch?v=rBfmcB8YE1c
  23. Oprócz leków i weta dochodzi u niej jeszcze częste kąpanie. Bo choć do kuwety chodzi i z tym problemów nie ma, to bardzo często potrafi np. wpaść do miski z jedzeniem. Przedwczoraj wpadła do popiołu (palimy w piecu aby ogrzać mieszkanie). Całe szczęście popiół był z rana i nie poparzyła się. Ale kwalifikowała się już tylko do porządnej kąpieli. Odkąd u mnie jest kąpała się już jakieś 8razy, więc to naprawdę dużo. Tak po cichu myślę, że Pola będzie jeszcze sprawna. Nie w pełni, ale może kiedyś powspina się, wskoczy na kanapę? To co było a jest to przepaść. Parę dni temu nawet brzuszek jej zmiękł, choć wcześniej wyglądał jak wzdęty, twardy jak skała, tak mięśnie miała zesztywniałe. Ogólnie Pola zmiękła ostatnio. Można powiedzieć, że zaczęła się przelewać przez ręce, tyle że w pozytywnym sensie. Kiedyś można ją było jedną ręką podnieść, kiedy upadła. Dosłownie, jak np. zabawkę z plastiku. Teraz jest to niemożliwe bo ciałko Polci wygina się niemożebnie ;) Z gorszych wieści Polcia chora. Zaniepokoił mnie jej brak apetytu, co przy Luminalu jest bardzo dziwne, bo on niestety bardzo mocno go pobudza. A tu nagle Polcia nie je. Jest chętna, zainteresowana ale nie je. Brak innych objawów. Okazało się, że ma bardzo powiększone węzły chłonne i stan podgorączkowy. Jutro jedziemy na kolejną porcję leków.
  24. Pewnie, że tak! :) Choć na początku nie kontrolowała zanadto potrzeb fizjologicznych, ale to był etap gdzie Pola leżała praktycznie cały czas to na jednym to na drugim boku. O wstawaniu czy tym bardziej chodzeniu mowy nie było. Teraz chodzi zawsze za potrzebą. Nawet wchodzi do kuwet zakrytych, mających dość wysoką dolną kuwetę. Bo swoją "osobistą" ma zrobioną z dużej podstawki pod doniczkę, coby łatwo było jej wchodzić i wychodzić bez możliwości upadku.
  25. Mania także zasmarkana... Ale szczęście w nieszczęściu, bo okazało się, że zaczęło się jej robić zapalenie dziąseł, więc od razu dostała maść. W sumie poszło 190zł, ale Kusio będzie musiał jeszcze raz w sobotę pojechać bo on najgorzej to znosi i nadal dość mocno jest zawalony. Także to nie wszystkie wydatki. Jednak decydując się na czterech rezydentów trzeba mieć świadomość, że tak przy każdej chorobie może wyglądać.
×
×
  • Create New...