Jump to content
Dogomania

tucha

Members
  • Posts

    2285
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tucha

  1. To jest bardzo duża pomoc, za którą jestem mega wdzięczna. Teraz tylko muszę poszukać, gdzie najtaniej wyjdą puszki, bo suche było niedawno kupione. A w domu epidemia. Rezydenci Stef, Kusio i Wiórek oraz ja kichamy i smarczemy. Kusio jest w najgorszym stanie, a to tego jest niemalże nieobsługiwalny. Kciuki potrzebne, aby DTciak Polcia i rezydentka Mania obyły się bez kataru.
  2. Melduję, że dostałam przelew od jotpeg na kwotę 100zł. Dziękuję!
  3. Z syjamką tą ze zdjęcia to jest tak, że to straszny dzikus. Ona nijak nie nadaje się do domu, do człowieka jako kot domowy. Kiedy była u mnie po sterylce bardzo się męczyła. Jej jest dobrze tak jak jest, czyli pełna micha w piwnicy, ciepłe koce na półce do spania i towarzystwo czarnuchów. Choć wylewnych uczuć nie ma między nimi to jednak widać, że lubi przebywać w ich towarzystwie.
  4. Świetne widoki :) Ładną mamy jesień w tym roku. Chodzenie z psem po parku pełnym kolorów to sama przyjemność. Jak się chłopaki czują?
  5. I czego więcej do szczęścia potrzeba? :) Świetnie ogląda się takie szczęśliwe pysio. Zdrówka dla dużego misia ;)
  6. No i trójka naszych przystojniaków, czyli Mruś, Krzywek i Ojuś. Zwani także czarną mafią ;)
  7. Dam znać tutaj i na bazarku jak pieniądze dojdą :) Polcia jest pod opieką Kociętnika, więc leki i nieco jedzonka dostajemy właśnie stamtąd: Wczoraj znalazłam na swoim parapecie 12 saszetek. Z tego co udało mi się dowiedzieć, to jedzonko zostawia pani mieszkająca ulicę obok :) Miesiąc temu w taki sam sposób dała nam 3 paczki kitekat. No i jeszcze troszkę zdjęć bezdomniaczków Syjamka, Duszek, Gryzia i Szara Brzydzio A tutaj rezydenci, Stef smarkacz I Mania jednooczka
  8. Miałam już pisać, że wyślę wieczorkiem jak dorwę się do komputera bo na telefonie ciężko cokolwiek zrobić. Ale widzę, że już sobie poradziłaś :) Dzięki wielkie za wsparcie! Stef bez zmian, ani lepiej ani gorzej. Chyba bez antybiotyku się nie obejdzie.
  9. Potrzebuję dwóch bannerków, ktoś coś? :)
  10. Oj tak, narzekamy na coś a przecież czasem wystarczy trochę chęci aby to zrobić. A taka Polcia chciałaby np. podbiec, podskoczyć czy pogonić za którymś z rezydentów... Tylko niestety na tą chwilę (a może i w ogóle? :( ) nie jest to możliwe. Ale Pola się nie poddaje, mimo przeciwności losu jest bardzo pogodna :) Musiałam zamówić suchą karmę, bo dzisiaj doszłam do dna w pojemniku... Na gwałt leciałam do Lidla coby taniej nieco kupić choćby 2kg bo na rano nie byłoby już nic :( Zamówiłam 20kg pitti w zooplusie bo na nic droższego niestety póki co nas nie stać. Kiedyś ładnie ją wcinały, więc mam nadzieję, że i tym razem tak będzie. Niechże już szybciej dają tą karmę z miasta... Paragon wstawię jak przyjdzie paczka. Edit. Paragon: http://postimg.org/image/l10q3ufrd/ Saszetki także są dla bezdomniaków. Planuję na dniach jeszcze złapać kota z działek do kastracji/sterylizacji. Żeby weselej było to Stef, rezydent, chyba się zaziębił bo kicha okropnie. W ruch poszedł już betaglukan. Mam tylko nadzieję, że nie przejdzie to w coś gorszego ani nie przeniesie się choćby na taką Polcię. Załamać się przyjdzie.
  11. jotpeg, jesteś wielka! Dzisiaj mam trochę Polci: A tutaj filmik. To akurat jest lepszy dzień Polci, czasami bywa gorzej niestety... https://www.youtube.com/watch?v=MurjFCZQK5U
  12. Nie dramatyzujmy. PP nie jest od razu wyrokiem śmierci. Owszem, małe nieszczepione kocięta mają mniejszą szansę na wyleczenie ale nie jest ona zerowa jak np przy FIP. Najważniejsze jest to, aby podać surowicę jak najszybciej. Wtedy szanse się zwiększają. Wiem, że niektórzy praktykują także zaszczepienie w czasie choroby-na ile to jest dobre i działa, nie wiem. Dzięki surowicy uratowaliśmy już kilkanaście małych kotów z PP. Przy tych najgorszych przypadkach podawaliśmy także Zylexis-cholernie drogi ale u nas działało cuda. Na miau jest trochę wątków o pp, gdzie piszą jak postępować, jak było leczone. Warto sobie poczytać, choćby na przyszłość.
  13. O kurczę, bardzo mi przykro z powodu Ciniutki :( Że też akurat FIP musiał się do was przypałętać...
  14. Mała część naszego stadka: Rico Brzydzio Ojuś Duszek Gryzia (ostatnio sterylizowana) Syjamka bezimienny kot z działek A tak w jednym ogródku mieszkają koty, w "garażu" bez przedniej ściany. Ale to wystarcza aby nie padało na nie ani aż tak nie wiało. Domki są w głębi pomieszczenia postawione oraz ustawione bokiem aby bezpośrednio nie wiało.
  15. Jako że trafiło mi się dość duże filcowe zamówienie, mogłam zamówić parę puszek: http://postimg.org/image/c36tf08jt/ W sumie wzięłam 30 puszek za 53.70zł Na 10dni jedzenia jest...
  16. Wielkie dzięki za rozgłos! :) Tutaj jest link bezpośredni do Szarka: http://www.psyczykoty.pl/glosuj/pokaz/562506fae3ba96e6508b4589 coby go nie szukać wśród tego tłumu. Jak się czuje Miciuś? Zdjęcia robione są teraz? Zazdroszczę słoneczka, u nas straszna szaruga :( Nawet kociska wolą już siedzieć pochowane w piwnicy, w domkach.
  17. Dziękuję za głosy, jesteście wielkie :) agat, póki co nie. Na dniach pewnie będziemy u weta na kontroli, zobaczymy czy aby nie zwiększyć luminalu. Bo jednak Polcia rośnie, przybiera na wadze. No i będąc na zjeździe w Olsztynie (chyba stronę wcześniej pisałam, że poszłam tam na tech. wet.)zapytam naszej wetki, z którą mamy zajęcia co ona o tym sądzi i czy jest gdzieś lecznica w Olsztynie do której warto by pojechać i zdiagnozować małą. A poza tym to się masujemy intensywnie, Polcia "biega" jak szalona po domu :) Nie da jej się na dłużej w jednym pokoju zatrzymać bo cały czas chce być w ruchu.
  18. Jeśli by ktoś mógł i chciał nam pomóc: http://www.psyczykoty.pl/glosuj/1 to proszę o głosy na mojego Szarusia(podpis pod zdjęciem:Stworzę krainę mlekiem i pyszną karmą płynącą!-Szaruś) Wystarczy kliknąć "daj głos", podać mail i potwierdzić głos klikając w link, który przychodzi na maila :) To nic nie kosztuje i trwa minutkę a my dzięki temu możemy wygrać jedzonko :)
  19. Chodzi o ich urodę, mają nieco inne wyrazy pyszczków :) Zdrówka dla was wszystkich!
  20. Wypełniacze są bez sensu-koty i tak z nich nie skorzystają. Nawet jeśli zjedzą to nie bardzo je strawią. Zimą, kiedy mrozy trzymają, swoim dzikom staram się gotować szyje indycze bo to wychodzi mi najtaniej a troszkę mięska tam jest. No i to zawsze już ciepły posiłek. Ewentualnie wątróbkę daję ciepłą, ale nie gotuję jej tylko przed karmieniem sparzam ją wrzątkiem 2-3razy i taką jeszcze ciepłą zanoszę. Do tego mieszam mokre jedzenie z tłuszczem zwierzęcym (smalec, olej z łososia). Karma wtedy tak nie zamarza oraz koty mają z tłuszczu mnóstwo energii aby ogrzewać organizm. Zasada jest taka, im lepsze jakościowo jedzenie tym kot musi go zjeść mniej. A więc lepiej jest karmić mięsem w większości, niż dodawać zapychacze aby optycznie zwiększyć ilość jedzenia.
  21. Zaglądaj częściej, kociaki lubią jak ktoś przychodzi do nich w odwiedziny :)
  22. No to trafiłam do was :D Koty przecudnej urody, zupełnie innej niż nasze, giżyckie. Noruś oczywiście też niczego sobie ;) Wiadomo skąd ta żółtaczka? Mam nadzieję, ze już wszystko będzie w porządku, a kotek w mig przybierze na wadze po tej walce!
  23. Zapasu jedzenia mamy na co najmniej kilka dni, więc jakoś to będzie :) A ja dzisiaj zrobiłam takie oto domki: Oczywiście rezydenci, Stef i Mania musieli sprawdzić czy aby wszystko dobrze zostało zrobione ;) Jutro staną w dwóch miejscach. No i może w końcu porobię jakieś zdjęcia bezdomniaczkom przy okazji.
  24. jotpeg, o kurcze, co się stało kocinkowi? Mam nadzieję, że już lepiej? Jasne, dziękuję :) Zrobisz wtedy, kiedy będziesz miała czas, nie spieszy się. I tak jestem bardzo wdzięczna za chęć pomocy! agat21, teraz widać jak dużo władza i jej przychylność może zdziałać... Poprzednim razem także stowarzyszenie złożyło taki projekt. Tylko niestety nie wygraliśmy. I choć zajęliśmy drugie (chyba, nie pamiętam dokładnie) miejsce a pieniędzy było jeszcze sporo niewykorzystanych, to i tak nie został zrealizowany. Bo nie i już. A teraz pięknie, trzy projekty w dziedzinie ekologii i każdy jeden doczeka się realizacji. No ale mamy nową władzę... No i skleciłam malutki bazarek na miau: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=20&t=171158 Bo niestety, ale nie mam kompletnie nic w skarbonce kotów. Już dawno tak nie było. Zawsze to jakieś filcowe zamówienia były i tak od jednego do drugiego się żyło. Mam nadzieję, że przed świętami ruszy znowu sprzedaż bo tylko z tego utrzymuję bezdomniaki oraz tymczasy.
  25. Spieszę z dobrymi wiadomościami :) Otóż za dwa tygodnie ruszą znowu zapisy na karmę dla wolnożyjących kotów z UM. A więc w listopadzie/grudniu powinnam dostać nieco suchej karmy dla moich kocisk :) Drugą dobrą wiadomością jest to, że zostanie zrealizowany projekt z budżetu obywatelskiego, który złożyło stowarzyszenie BRAT KOT. Projekt zakłada kupno 1tony karmy dla kotów i rozdzielenie wg potrzeb (zależnie od ilości sztuk) pośród opiekunów kotów wolnożyjących na terenie miasta. Więc w 2016r. dostanie się nam kolejna, dodatkowa dawka karmy :D Bardzo przyda się to wszystko. W tym roku do karmienia mam aktualnie 24(!) sztuki, gdzie na początku poprzedniego roku stadko liczyło zaledwie 16sztuk. Koty-wredoty za bardzo roznoszą po okolicy wieść o stołówce ;)
×
×
  • Create New...