Jump to content
Dogomania

piesia

Members
  • Posts

    1521
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by piesia

  1. Ja bym tylko stawiała , że ten kaganiec ciut za ciasny już na niego . Emma , przysłała mi eskę , że jest na wczasach ( Pucek ma opiekę :) ) i będzie jak dobrze pamiętam odcięta od neta do 15 , więc nie będzie mogła pisać nic na wątku . Pucuś znów trochę nerwusiaty . Nie wiem już co z tym robić . Ręce mi opadają :( . Czy Pucek kiedykolwiek znajdzie dom ? Im dłużej u Emmy tym gorzej zniesie rozstanie , jeżeli jakimś cudem ktoś będzie go chciał . Nie wiem czy nie szukać mu miejsca w hoteliku z behawiorystą . Ale czy damy radę uzbierać tyle deklaracji :( .
  2. Marta , ja kiepska jestem w takich wyliczankach ;) . Moje skromne 10 zł rozdziel tak , żeby było dobrze :)
  3. [quote name='Szyna13222']Spaniel ma ogłoszenie na spanielkowym forum?[/QUOTE] Chyba nie . Jak dostanę jego zdjęcia to Ci prześlę . Wstawisz na spanielowe ?
  4. Kasimaga , dzięki za staruszka przede wszystkim . Wczoraj na jakiś czas wyciągnęłam go z boksu i trochę poprzytulałam , bo się trząsł jak galareta . Po przytuleniu się uspokoił . Zastanawiałam się czy on widzi , bo w sumie jak go z powrotem wkładałam do boksu to szedł w moim kierunku . Napisz jak zachowywał się na spacerze . Mam nadzieję , że faktycznie został tylko zagubiony a nie porzucony i znajdzie się jego właściciel . Prześlij mi , proszę zdjęcie spaniela na maila . Angel miała mi porobić dzisiaj , ale skoro Ty masz to wezmę od Ciebie też dla pewności :), bo spaniel przyjechał z Suchego Lasu czyli ode mnie i chciałam porozwieszać tu zdjęcia , bo jest zadbany i wygląda na zagubionego .
  5. [quote name='Angel']dzis do domu pojechala basia :)[/QUOTE] I Krecik . Państwo mieszkają blisko mnie . Dałam im swój numer telefonu , żeby dzwonili w razie problemów , pytań i wątpliwości .
  6. Angel , wstaw link z ogłoszeniami szczeniaków :) , ewentualnie przeslij mi na pw , jak wolisz . dzisiaj miałam pierwszy telefon w sprawie maluchów :multi: . W poniedziałek pani przyjedzie obejrzeć maluchy . trzymajcie kciuki .
  7. Zobaczymy co powie specjalista po spotkaniu z Bronkiem . Czekamy :)
  8. Dzisiaj Topik pojechał ze mną samochodem do weterynarza . W sumie był spokojny w samochodzie , pod koniec jak wracaliśmy pchał mi się na kolana , ale prawdopodobnie dlatego , że było mu gorąco ( uroki samochodu bez klimy niestety ) , a od mojej strony było otwarte okno . U weterynarza był grzeczny , pan doktor dokładnie zajrzał mu w uszyska i okazało się , że ma brudne , ale tak naprawdę masakry nie ma i nie jest to stan zapalny . Faktycznie dzisiaj nie piszczał przy dotykaniu uszu jak w zeszłym tygodniu . W zeszłym tygodniu widać było , że jedno ucho ewidentnie go bolało . Ale mógł być to ból z powodu małych ranek na tym uchu , które były efektem pogryzień . Topik został też odpchlony :) . Dostaliśmy kropelki do uszu i antybiotyk doustnie. Angel będzie mu przychodziła codziennie wkrapiać do uszu , żeby już była pewność , że będzie miał to robione systematycznie . A z antybiotykiem weterynarz powiedział , że nie musi mieć tak koniecznie , że mogę mu zacząć podawać jak będzie u mnie , ale najpierw zobaczyć z kropelkami . Topik został zważony . Waży ........ 13 kg :crazyeye: . No i wróciliśmy , niestety do schroniska :( Przed wyjazdem do weterynarza byliśmy na spacerku . Dzisisj Topik juz mnie nie zdradzał ;). Powiedziałabym , że był zazdrosny jak inny psiak podchodził do mnie. Dzisiaj miał takie momenty , że tak radośnie podbiegał do mnie i zwijał dupkę z tej radości . I zachowywał się momentami prawie jak młody źrebak wypuszczony na zieloną trawkę . A na kwarantannie mamy od wczoraj staruszka . Takiego naprawdę staruszka . Już chyba powoli ślepnie . Trząsł się bidulek . Wzięłam go na ręce , chciał mnie lizać po twarzy , trochę się uspokoił jak go przytuliłam . Angel porobi mu zdjęcia i założymy mu wątek . Oczywiście z trudem się powstrzymałam , żeby nie zabrać go dzisiaj do siebie ,ale na razie muszę dopuszczać do głosu rozsadek :(:(:( . Mój domek jest taki malutki :(:(:( .
  9. [quote name='Wala2006']A która Diana???[/QUOTE] A to nie ta dobermanopodobna ?
  10. No to ja też dołączam swoje łzy wzruszenia . Powodzenia chłopaczku i dużo , dużo ciepełka :)
  11. [quote name='Syla']Tego się nie spodziewałam.Może niech mu nowi państwo towarzystwo dokoptują :lol: Jakąś fajną suncię, albo kolegę :lol: Wiem, jest problem....[/QUOTE] Też żartowaliśmy na ten temat :) , ale chyba jedno wyzwanie pod tytułem " Bronek " już im wystarczy :) .
  12. Jestem już u Topika . Wczoraj mnie dogo w pewnym momencie wywaliło i nie chciało wpuścić z powrotem , nie wiem czemu . Z tekstami to mnie natchnęło po Twoim ogłoszeniu Isadoro , dla stuletniego jamniczka :) . Napisałam jednego dnia dla szczeniorków , a następnego dnia dla Topika . Jutro jadę do mojego dziadulka - nie dziadulka i jeszcze kilka psiaków takich starszych lub niekoniecznie pięknych mam na oku , którymi chciałabym się zająć . Tak naprawdę wiadomo , że wszystkie sieroty potrzebują naszej pomocy i boli , że muszę przejść koło nich i nic nie robię . Ale musiałam się tego nauczyć , skupiać się na kilku , pomagać im i potem jak już jedne są bezpieczne , zacząć zajmować się następnymi . Topik na razie nie może do mnie jechać , dopóki nie będziemy pewni , że Bronuś zostaje w swoim domku . Państwo będą pracować ze specjalistą , ale może się okazać , że problem Bronka będzie większy niż by się wydawało . Więcej info zamieściłam na wątku Bronka . Napisałam maila do pani zainteresowanej Topikiem , ale nie odpisała . Topik ma porobione ogłoszenia . Mam nadzieję , że znajdzie swój domek :)
  13. Byłam dzisiaj u Bronka . Zdecydowaliśmy się na tę wizytę , ponieważ jest bardzo prawdopodobne , że Bronuś płacze nie z tęsknoty za mną , ale ma lęk separacyjny. To wniosek po rozmowie telefonicznej ze specjalistą . U mnie tego nie miał , bo miał gromadkę psów jak ja wychodziłam . Państwo chcieli , żebyśmy razem ustalili co dalej , bo oni są gotowi dalej próbować pod okiem psiego specjalisty , ale zarazem nie wiemy jaki dać czas Bronkowi , żeby obyło się bez szkody dla niego jak się jednak okaże , że Bronuś jednak będzie musiał wrócić do mnie . Brońcik ucieszył się na mój widok :):):) i tak cudownie było go znowu przytulać , ale w nowym domku ma naprawdę wspaniałe warunki i widać , że ma fajny kontakt z nowym Państwem . Bardzo prawdopodobne , że już jutro uda się umówić na spotkanie ze specjalistą . Po rozmowie będziemy wiedzieli co dalej . Trzymajcie kciuki za Bronka , żeby udało mu się pokonać jego smuteczki i żeby był wreszcie na maksa szczęśliwy .
  14. [quote name='Angel']nowy bazarek dla szczeniaczków :) [URL="http://www.dogomania.pl/threads/212383-Nowe-męskie-kurtki-i-parasol!-na-spłate-długu-szczeniaczków.-do-20.08?p=17384723#post17384723"]http://www.dogomania.pl/threads/212383-Nowe-męskie-kurtki-i-parasol!-na-spłate-długu-szczeniaczków.-do-20.08?p=17384723#post17384723[/URL] fanty podarowała p. Magda z poznania. rozsyłajcie link. Piesia czy te kremy przekazałaś adav ? :) ja czekam za wszystkimi wpłatami i wyśle pieniądze jak wszystko dojdzie. Z bazarku kosmetycznego- 250 zł ( z czego już 35 cicia ci przekazała tak? i adav to 20 zł przy odbiorze osobistym ) no i z 2 bazarku mojego- 53 zł :) razem 303 zł :) plus jeszcze twój bazarek piesia. dajemy rade ; )[/QUOTE] Wczoraj jak pisałam wieczorkiem na wątku szczeniaków to mi się dogo zbuntowało:angryy::angryy::angryy: . Potem już nie dałam rady wejść . Dzisiaj już nie mam siły ogarniać , jutro zrobię ze wszystkim porządek . Dzięki Angel , że wszystkiego pilnujesz :):):) . Za mój bazarek wezmę się też jutro . Dzięki za ogłoszenia :):):) . Na razie nikt nie dzwonił . Nowy bazarek super , Magda nawet się nie pochwaliła , że nam przekazała takie fajne rzeczy , podziękuję jej jutro :):):) . Cieszę się , że tak fajnie idzie do przodu. Żeby jeszcze dzieciaki znalazły super domki .
  15. [quote name='Pyrdka']Ja jestem główną atrakcją osiedla.:placz: Raz latam w papciach z psem po sterylce na rękach, drę się i szukam swojego rodzonego psa a ta cholera siedzi w domu.:mad: Raz prowadzę na smyczy 2 psy biegnące w różnych kierunkach, równocześnie, gadam z Joasią przez telefon o kocie Smoczku i zbieram mega kupę Lory ( tak było wczoraj) Wszystko równocześnie:evil_lol::evil_lol::evil_lol: tylko sobie w łeb palnąć.[/QUOTE] To przyjedź do mnie na osiedle . Zobaczysz kopię siebie ;) . Trzymam kciuki za Kubusia :) .
  16. Mam na imię Topik . Trafiłem do schroniska rok temu . Początkowo byłem pełen optymizmu i nadziei . Podchodziłem do ludzi i cieszyłem się na ich widok . Wierzyłem , że jak będę radośnie merdał ogonkiem to w końcu ktoś mnie zauważy i zabierze stąd . Z miejsca , którego nie rozumiałem . Z miejsca w którym nie ma człowieka , który przytuli , pogłaszcze , powie ciepłe słowo. Miejsca, gdzie każdy dzień jest podobny do następnego . Z miejsca , gdzie powoli tracisz nadzieję i gaśniesz , jak ja... prawie zgasłem . Ktoś mnie jednak zauważył i postanowił na nowo pokazać świat w pięknych barwach . MOJA WOLONTARIUSZKA :) . Do tej pory pamiętam mój pierwszy spacer z nią po lesie . Wszystko tak inaczej pachniało . Moja wolontariuszka powiedziała , że jestem cudownym psem i ze mnie kocha i postara mi się znaleźć wspaniały domek . I ja jej wierzę . Wierzę , że jest gdzieś człowiek , który na mnie czeka. Moja wolontariuszka nie musi mnie zapinać na smycz na spacerkach , bo tak ja kocham , że jej pilnuję i jak idę pierwszy to się oglądam czy na pewno jest . I jak mnie woła to przybiegam , bo bardzo lubię jak mnie głaszcze . I mówi , że jestem takim spokojnym psiakiem , nie szczekam , nie wchodzę w konflikty z innymi psami i lubię ludzi , bardzo lubię . Mam siwy pyszczek , ale ładne ząbki . Mówią , że mam około 7 lat . Ale jak idę z moją wolontariuszką czuję się jak bym miał 3 :) . Moja wolontariuszka ma na imię Monika , jak chcesz się dowiedzieć o mnie trochę więcej to zadzwoń do niej : 604 999 083
  17. Do adopcji psiaki pod tytułem : "Tylko mnie kochaj " Przyszłyśmy na ten świat niezaplanowane , niechciane , przypadkowe , niepotrzebne , zbędne . Zbyt szybko odłączone od matki , od ciepła , od poczucia bezpieczeństwa . Trafiłyśmy do miejsca , gdzie było bardzo dziwnie , smutno , zimno , niepewnie . Nie było przytulenia , zabawy , ciepłego futerka mamy . Było dużo psów i wszystkie głośno szczekały , skomlały i były smutne, jak my . Ktoś nam powiedział , że to miejsce nazywa się schroniskiem . Byłyśmy zagubione , bo nie było nikogo kto by uczył nas jak żyć . Pewnego dnia zaczęłyśmy czuć się gorzej, stałyśmy się słabe i apatyczne , nie chciało nam się już nic, tylko odejść , tam gdzie jest dobrze i bezpiecznie , starsze psy mówiły , że psy odchodzą za Tęczowy Most i wtedy znika ból i znikają wszystkie problemy . Właśnie tam chciałyśmy być . A potem nagle zrobiło się ciepło i dobrze , trochę jeszcze bolało , ale ktoś przytulał i głaskał i czule mówił . Było dobrze i bezpiecznie. Myślałyśmy , że to właśnie jest ten Tęczowy Most o którym mówiły dorosłe psy , że go właśnie przekraczamy . Ale ktoś powiedział : " Dzieciaki walczcie " i przytulił tak mocno , tak czule . Dla tego kogoś zaczęliśmy walczyć . On dał nam coś czego nigdy nie zaznałyśmy , to było cudowne uczucie . Tęczowy Most może poczekać . Walczyłyśmy tydzień. Znosiłyśmy kłucia pięć razy dziennie , choć bardzo bolało . I dziwne rurki przez które spływało w nasze ciała coś dziwnego . Ufałyśmy . I wierzyłyśmy , że znów będzie dobrze jak po narodzinach , przy mamie . Że będzie ciepło i bezpiecznie . [B]Wygrałyśmy . Wygrałyśmy walkę o życie . Teraz czeka nas walka o miłość . Pozwól nam zawalczyć o Twoją miłość . Gdy ją wygramy , będzie już tylko cudownie , i Tobie i mi .[/B] Maluchy zostały zabrane do Domu Tymczasowego i tam dzielnie walczyły z chorobą . Teraz są zdrowe , silne , radosne , chętne do zabawy i gotowe na miłość . Warunkiem adopcji jest zgoda na wizytę przed i po adopcyjną oraz podpisanie umowy adopcyjnej . kontakt : Monika , tel. 604 999 083
  18. Tekst jest mój . Tola napisała inny , ale poprosiłam ją na pw , żeby ciut skróciła , bo wydawał mi się za długi , a potem sama usiadłam i zainspirowana tekstem Toli skleciłam powyższe . Jednym słowem to co napisała Tola ubrałam w bardziej ckliwe zdania . No nieważne , piszę tak dla wyjaśnienia , żeby Tola nie czuła się zdezorientowana jak wejdzie na wątek . Jak tekst jest OK , to jest OK i możemy zacząć ogłaszać szczeniory . I na pewno ktoś się zakocha jak ja się zakochałam . Dzisiaj to już tak na maksa :) . Zawiozłam im żarełko :) . Cudne są . Pchały się na kolana , całowały , cudownie patrzyły w oczy . I jak to powiedziała Ola . psiaki pod tytułem : " Tylko mnie kochaj " . O , to dobry tytuł do ogłoszenia :) . Dopiszę tylko jak sugerowałyście info o dt i[B] czekam na ANIĘ z Poznania , która obiecała bachorkom ;) pakiecik . ANIU , GDZIE JESTEŚ ?[/B] [B][U]Maluchy dostały 30 zł od pana Marcina J. z Warszawy :):):) . Kupiłam za to maluchom żarełko :multi::multi::multi:[/U][/B]
  19. Na razie czekam . W sobotę znów zabiorę go do weta . Cicia , która mieszka w Obornikach obiecała , że będzie jeździła do niego po pracy i mu aplikowała maść . Tylko faktycznie tak naprawdę wszystkim psiakom powinnyśmy pozaglądać w uszy . Ale jak to zrobić ? Leczyć 170 psów jednocześnie :(:(:( .
  20. [quote name='cicia1977']Dzisiaj kierowniczka wspominała że do Szwajcarii jedzie 6psiaków:-) Bardzo serdecznie dziękujemy Pani Barbel - jest Pani tutaj na dogo takim cudownym Psim Aniołem:-)[/QUOTE] Jakie jeszcze psiaki idą ? I kiedy ?
  21. Bardzo , bardzo , bardzo się cieszę :multi::multi::multi:. A jak już będzie w nowym domku to już w ogóle będę szczęśliwa :):):) . Tanitka , popytam o niego w schronie w sobotę , przyślij mi tylko jak możesz w piątek eskę przypominającą , bo z moją pamięcią różnie bywa ;) . Pytałam o jego kastrację , niestety nie miał . Czy ja na wątku obornickim mogę już zamieścić informację , że Graf jest jedną nogą w nowym domku , czy lepiej się wstrzymać , żeby nie zapeszać :) ?
  22. [quote name='danka4u1']Co za dziwne pytania? Jak nie wyprowadzą psa wtedy, co trzeba i jak będzie potrzeba dodatkowa to też, to wiadomo, że zrobi w domu...straszne to nie jest.[/QUOTE] No właśnie , to najdziwniejsze pytanie jakie można zadać pytając o psa , który przebywa w schronie . Ludzie , którzy zadają takie pytanie chyba nie są przygotowani do pracy z psem , tym bardziej ze schronu . Ale odpowiem na pytanie , mam nadzieję , że się mylę . Topik ma strasznie chore uszy , czyściłam mu i byłam z nim u weta , miał zalecony antybiotyk , ale z uszami jest coraz gorzej . Jednego w ogóle już sobie nie pozwala dotykać . Poza tym ma chyba stan zapalny skóry :( . Odpchlę go , ale przydała by mu się też kąpiel , żeby zlikwidować ten stan zapalny , ale tego nie mogę zrobić , bo jak go po takiej kąpieli wrzucę na wybieg , to go zjedzą :( . Nie wiem co będzie . Na razie czekam na decyzję w sprawie Bronka , daliśmy mu czas , ale cały czas płacze . Poza tym mamy innego psiaka w awaryjnym tymczasie, który wymaga też opieki . Tyle sierot czeka :(:(:( .
  23. Przyszłyśmy na ten świat niezaplanowane , niechciane , przypadkowe , niepotrzebne , zbędne . Zbyt szybko odłączone od matki , od ciepła , od poczucia bezpieczeństwa . Trafiłyśmy do miejsca , gdzie było bardzo dziwnie , smutno , zimno , niepewnie . Nie było przytulenia , zabawy , ciepłego futerka mamy . Było dużo psów i wszystkie głośno szczekały , skomlały i były smutne, jak my . Ktoś nam powiedział , że to miejsce nazywa się schroniskiem . Byłyśmy zagubione , bo nie było nikogo kto by uczył nas jak żyć . Pewnego dnia zaczęłyśmy czuć się gorzej, stałyśmy się słabe i apatyczne , nie chciało nam się już nic, tylko odejść , tam gdzie jest dobrze i bezpiecznie , starsze psy mówiły , że psy odchodzą za Tęczowy Most i wtedy znika ból i znikają wszystkie problemy . Właśnie tam chciałyśmy być . A potem nagle zrobiło się ciepło i dobrze , trochę jeszcze bolało , ale ktoś przytulał i głaskał i czule mówił . Było dobrze i bezpiecznie. Myślałyśmy , że to właśnie jest ten Tęczowy Most o którym mówiły dorosłe psy , że go właśnie przekraczamy . Ale ktoś powiedział : " Dzieciaki walczcie " i przytulił tak mocno , tak czule . Dla tego kogoś zaczęliśmy walczyć . On dał nam coś czego nigdy nie zaznałyśmy , to było cudowne uczucie . Tęczowy Most może poczekać . Walczyłyśmy tydzień. Znosiłyśmy kłucia pięć razy dziennie , choć bardzo bolało . I dziwne rurki przez które spływało w nasze ciała coś dziwnego . Ufałyśmy . I wierzyłyśmy , że znów będzie dobrze jak po narodzinach , przy mamie . Że będzie ciepło i bezpiecznie . [B]Wygrałyśmy . Wygrałyśmy walkę o życie . Teraz czeka nas walka o miłość . Pozwól nam zawalczyć o Twoją miłość . Gdy ją wygramy , będzie już tylko cudownie , i Tobie i mi .[/B] Zabijcie mnie jeśli tekst jest za bardzo ckliwy . W życiu nie robiłam ogłoszeń . nie mam pojęcia czy takie coś nadaje do ogłoszenia , czy do kosza . Innego pomysłu nie mam . Tola mi wysłała , ale za długi chyba jest , poprosiłam żeby cosik skrócić . Proszę o szybki odzew , bo sprawa jest pilna , bo jak nie zaczniemy ogłaszać maluchów to zdemolują Oli całe mieszkanie i nie będziemy mieli już domku tymczasowego ;)
  24. [quote name='danka4u1']Topik zdrajca, ale ty mu pokażesz, jak postępuje się z takimi. Jakie info było w sprawie Topika????[/QUOTE] "Mogę prosić o więcej informacji na temat tego pieska - jakie ma usposobienie, czy wiadomo jak zachowuje się w stosunku do dzieci i zastanawia mnie czy potrafiłby mieszkać w domu ( przede wszystkim nie załatwiać się w domu )" Tylko jak ja mogę napisać cokolwiek na temat tego czy pies , który przebywa w schronie będzie siurał w domu czy nie :shake::shake::shake:.
  25. [quote name='Isadora7']A to drań :) :)[/QUOTE] No drań . Ja jak na skrzydełkach do niego leciałam , wypiękniona ;) , wypachniona ;) i utęskniona , a ten głupol jak go spuściłam ze smyczy zamiast za mną to pobiegł w zupełnie innym kierunku . Trochę zdezorientowana byłam jak tak latał po trawniku przed schronem i zawzięcie czegoś poszukiwał , całkowicie mnie ignorując :razz::razz::razz:. W końcu wybiegł za bramę zupełnie się za mną nie oglądając . No dobra , niech mu będzie raz za nim pobiegnę , ale niech nie myśli ,że to już tak zawsze będzie . No , wreszcie mnie zauważył . I tak sobie szliśmy , szliśmy , szliśmy spokojniutko , jak co tydzień . A potem zwrot i powrót . I Topik dostał nagle motorku w dupencji , coraz szybciej przebierał krótkimi łapkami , ledwo za nim nadążałam . Czasami jak go wołałam łaskawie się obracał na moment i zaraz biegł dalej. Raz odwrócił się bez wołania , spojrzał , upewnił się , że gdzieś tam jestem i pooooooognał przed siebie i tyle go widziałam . Dogoniłam głupola w schronie , znowu latał i węszył . No , raz , może dwa łaskawie mnie zauważył i przyszedł na szybkie głaskanko . Okazało się , że mamy dwie sunie z cieczką i one wcześniej wychodziły na spacerek i zostawiły bardziej interesujący od mojego zapaszek ;) ( sunie nie ciachnięte , bo jedna 12-letnia a druga przyszła w złej kondycji i dopiero musi dojść do siebie ) . NO , i tak zostałam zdradzona :placz::placz::placz: . Ale niech sobie oszust matrymonialny nie myśli , że jak przyjedzie do mnie na tymczas to ja pozwolę na takie flirciki na moich oczach :mad:. Już mam sprytny plan co zrobić , żeby był mi wierny na zawsze ;):evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ktoś napisał do schronu w sprawie Topika . Info zostało przekierowane do mnie . Zaraz będę odpisywała :) .
×
×
  • Create New...