piesia
Members-
Posts
1521 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by piesia
-
Kropka - kochana sunieczka :) Zostaje u nas na stałe :)
piesia replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Zostania z mamusią ;) . -
[quote name='Isadora7']ja tam rozumiem Twoje rozterki[/QUOTE] Dziękuję Isadoro :):):) . To co ? Czekać na poznański domek ?
-
Staruszek Topik znalazł swoje szczęście- zakochany z wzajemnością.
piesia replied to piesia's topic in Już w nowym domu
Nie napisałam tekstu , bo przez maluchy z parwo zupełnie nie miałam do tego głowy . Za to dzisiejszy dzień urlopowy postanowiłam spędzić z Topikiem . Wzięłam go na długi spacer . Kurcze , on jest tak fajnym psem . Przybiega na zawołanie , pilnuje się na spacerze i bardzo szybko się do mnie przyzwyczaił :) . Chodził dzisiaj cały czas za mną , a jak gdzieś mnie stracił z oczu , to mnie szukał . Spędziłam dzisiaj z nim sześć godzin . Wyczyściłam mu uszy , bo ma znowu bałaganik . Po tym trochę się na mnie obraził i położył się dalej , ale jak tylko się ruszyłam szedł za mną . Z trudem go dzisiaj zostawiałam w schronie . Znowu jest na ogólnym wybiegu. Myślę , że mimo wszystko tam czuje się najlepiej . Prawdopodobnie w czwartek znowu do niego pojadę :). -
Tylko , że ja już przechodziłam rozstanie ze Skubolem . Przez telefon wszystko fajnie , domek wydawał się super , uprzedzeni o wadach Skubiego byli , wizyta przed adopcyjna ok . Skubol po tygodniu wrócił z Warszawy i tylko ja i on wiemy ile nas to kosztowało . Dlatego mam traumę przed rozstaniem na tak dużą odległość . A co jak się jednak na miejscu okaże , że ich wyobrażenie o Bronku nie było takie ? W Poznaniu nowy domek mógłby przede wszystkim poznać Bronka osobiście i na tej podstawie podjąć decyzję .
-
Smutne te nasze niuńki . Nikt do nich nie zagląda . Dzieciaki chyba lepiej się czują ( piszę : " chyba " , żeby nie zapeszać ). Kupeczki już ładniejsze :):):) . Czekam na lepsze zdjęcia , żeby wstawić . Dzisiaj byłam z Olą tylko w kontakcie telefonicznym , jutro jadę ucałować małe mordki :):):) . Mam info na swojej prywatnej skrzynce , że mam nowe wiadomości na dogo , ale jak wchodzę na dogo nie mam nic nowego . Jeśli nie odpowiedziałam na jakąś pw to sorki , moze mam po prostu zawaloną skrzynkę , zaraz czyszczę :)
-
Zacznę od tego co już napisała Asia , że nasza najsłabsza niunieczka przegrała walkę :(:(:( . Miałyśmy nadzieję do końca .... Walczymy o pozostałą trójkę . [B]Tutaj serdeczne podziękowania dla Oli , Ani i małego [/B][B]Maciusia , Który również cudownie opiekuje się psiakami :)[/B] . Dzisiaj po pracy pojechałyśmy z Agą wesprzeć Olę w robieniu zastrzyków . Maluchy płakały tak , że aż chciało się płakać z nimi . Każde małe ciałko dostało po cztery zastrzyki :(:(:( . Potem pędem po surowicę . I tu [B]PIĘKNE PODZIĘKOWANIA DLA ANI Z POZNANIA :):):). ANIU , DZIĘKUJĘ :):):). GDYBYM UMIAŁA WSTAWIAĆ TE WSZYSTKIE ZBAJEROWANE IKONKI DZIĘKCZYNNE TO BY WŁAŚNIE TU BYŁY :):):) .[/B]. Potem wizyta w klinice . Pani doktor , która opiekuje się naszymi dzieciakami naprawdę cudowna . Maluchy temperaturę miały prawidłową :multi::multi::multi:. Oczywiście nadal przelewa się w brzuszkach i mają rzadką kupkę ( ale już bez krwi ) , ale w ich zachowaniu widać poprawę. Ola dała mi całą rozpiskę co i jak często dostają , ale napiszę już jutro . Dziewczyny są naprawdę wymarzonymi opiekunkami . Nasze maluchy nie mogły trafić lepiej. Same maluchy słodkie . Żałuję , że nie zrobiłam zdjęcia chociaż komórką jak wszystkie po wszystkich dzisiejszych zabiegach u pani doktor leżały na kolanach Ani . Lunka , Kudłacz i Banti . Trzymajcie za nich kciuki .
-
Spaniel Brego-zostaje na DS u Zalkinaczy. Dziekujemy!!!:)
piesia replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pies Wolny']Bardzo dobrze prawisz - ja się z Tobą zgadzam w pełni. A teraz ktoś powinien coś odszczekać.[/QUOTE] Zazwyczaj się z Tobą zgadzam , ale teraz niestety nie odszczeknę swoich słów :eviltong: . Nie o papiery mi chodzi , bo ja też ich nie posiadam a przygarnęłam głupola Skubiego i jakoś tam sobie radzę ( chociaż nie chodzi jak w zegareczku ;) ) , ale o zwykłe sprawdzenie , bo chaos tu jest niezły i tyle . A jak się Zaklinacze wypną to znaczy , że o sławę im chodzi a nie o psiaka , bo ja , jak ratuję jakiegoś to nie myślę o tym czy mi ktoś wystawi pochlebną opinię na dogo czy nie . Mam to w .... nosie . Ratuję , bo to czuję i tyle . I jak pies się uśmiecha i merda ogonem to to jest dla mnie szczęście i nic więcej . -
[quote name='tamii']też tak właśnie myślałam o tej trójce[/QUOTE] Podaję wam link : [url]http://www.dogomania.pl/threads/210701-Bazarek-og%C5%82oszeniowy-30-og%C5%82osze%C5%84-za-5-z%C5%82.-dla-Neli-na-HOTEL-I-D%C5%81UG-do-15.07-do-21.00[/url] . powołajcie się na mnie i podeślijcie tam zdjęcia i tekst do ogłoszeń . A tu link do wątku naszych szczeniaków z parwowirozą , które walczą o życie : [url]http://www.dogomania.pl/threads/211325-4-szczeniaki-z-parwo-walcz%C4%85-o-%C5%BCycie-.-B%C5%82agamy-o-wsparcie-[/url]. Pomóżcie w rozsyłaniu .
-
[B][/B][B][COLOR="red"]Aktualizacja z 18.07 : najsłabsza niunia przegrała walkę :( . Szczęściara biega szczęśliwa za TM . Walczymy o Lunkę , Kudłacza i Bentiego . One tak bardzo chcą żyć . Pomóżmy im w walce . Nasz dług na dzień dzisiejszy wynosi 718 zł , walczymy mimo wszystko . Prosimy o wsparcie . [/COLOR][/B] [B][SIZE="4"][COLOR="navy"]Szczęściara ( nazywana przez nas Młodą ) , Luna , Kudłaty i Benti walczą o życie :placz::placz::placz::placz:[/COLOR][/SIZE][/B] Maluchy zostały wczoraj przywiezione ze schronu do dt do Oli w Poznaniu . Razem z Olą zauważyłyśmy , że jeden ze szczeniaków jest osowiały i że coś jest z nim nie tak. Poszłyśmy z nim do weta . Diagnoza : parwowiroza . Ola podjęła decyzję o zabraniu maluchów do siebie na dt . Wiedziałyśmy , że jeżeli jeden ma objawy choroby , to bardzo prawdopodobne , że reszta maluchów również jest zarażona . Wiedziałyśmy również , że leczenie w warunkach domowych zwiększa ich szanse na przeżycie . [B]Maleńka z objawami choroby dostała lekarstwa i kroplówkę i imię : Szczęściara z nadzieją , ze przyniesie jej szczęście . [/B] W domku jej stan pogarszał się . Ola pojechała z małą do kliniki w Poznaniu . Badanie krwi potwierdziło wstępną diagnozę . Szczęściara nazywana roboczo Młodą dostała leki przeciwbólowe , rozkurczowe , przeciwkrwotoczne ( bo robiła kupkę z krwią ) . Dzisiaj ( niedziela ) stan reszty maluchów uległ pogorszeniu . Wizyta w klinice . Lekarstwa i kroplówki . Maluchy non stop wymiotują i robią kupki z krwią . [B]Młoda słaba . Bardzo się męczy :(:(:( . Została w klinice w szpitalu . Ma małe szanse na przeżycie , ale walczymy i żyjemy nadzieją . [/B] [U]Zdjęcia wkleję później . Dziewczyny na razie walczą z trójką w domu , z kroplówkami . Prześlą jak tylko będą mogły . Wykaz lekarstw również .[/U] [B][SIZE="4"][COLOR="navy"]Nasz dług na dzień dzisiejszy ( bez doby w szpitalu za Młodą ) to 480 zł . Prosimy o wsparcie .Ponieważ nigdy nie miałyśmy do czynienia z parwo prosimy również o rady i wskazówki . [/COLOR][/SIZE][/B] Zdjęcia robione na razie na szybkiego komórką . Wstawiam tylko trzy . Jutro jak dziewczyny zrobią aparatem lepsze wstawię więcej . [IMG]http://i53.tinypic.com/el9pmw.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/29wua8g.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/nwjzo4.jpg[/IMG] Bazarki dla maluszków : [url]http://www.dogomania.pl/threads/211352-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci-dla-szczeniak%C3%B3w-z-parwo!-do-10.08-pom%C3%B3%C5%BC-prze%C5%BCy%C4%87-maluszka[/url]. [url]http://www.dogomania.pl/threads/211567-kosmetyki-oeparol-dla-szczeniak%C3%B3w-z-parwo!-do-20.08-zapraszamy-***?p=17300605#post17300605[/url] Wydarzenie na fb : [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=141428199273498[/url] [COLOR="red"]Rozliczenie maluchów :[/COLOR] [B][U]WYDATKI:[/U][/B] 718 zł - faktury za początkowe leczenie , Szpitalik Szczęściary ( głupio mi pisać to imię ) , eutanazja malutkiej 60 zł - zmiana trzech wenflonów 20 zł - zmiana wenflonu Kudłatego ok 16 zł Papaveryna 18 zł - dodatek do kroplówki ( witaminy i aminokwasy ) 120 zł - surowica 26 zł - żarełko __________________________ RAZEM: 978 zł Pierwsza faktura jest przelewowa , resztę płaciłam w gotówce , na wszystko mam paragony . Nie uwzględniłam tu wielu wydatków typu strzykawki , igły , bandaże , plastry , których szły duże ilości . Pokrywałam to z mojej kasy . No i wizyta w cudownej klinice już pod koniec , kiedy" leciały"nam wenflony , a nie miałyśmy już za bardzo kasy , gdzie dzień wcześniej zapłaciłyśmy słowem : " dziękuję " ,a w niedzielę tylko koszty leków i motylków : 26 zł , za wizytę nic . I żałuję , że nie trafiłyśmy tam wcześniej , bo i koszt zdecydowanie mniejszy i panie też cudowne :):):) . Następnym razem tylko TAM :):):) [B][U]WPŁATY:[/U][/B] worty- 50 zł państwo K- 70 zł pani Karolina P. z Lubonia - 100 zł pani Danuta i pan Tadeusz K. - 100 zł pan Marcin J z Warszawy - 30 zł pani Anna B. ze Szczecina -80 zł wpłaty z bazarków do 09.08- 313 zł _________________ RAZEM: 743 zł
-
Graf dostojny i przystojny wyzeł z Wlkp. do Olsztyna MA DOM!
piesia replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
[quote name='tanitka']Piesiu, pewna Pani widziala już zdjecia Grafa ze schroniska,a teraz od Fiery. Na przełomie lipca/sierpnia być moze przyjedzie do Warszawy i pojadę z nią odwiedzić Grafa na żywo. Trzymaj wiec kciuki cały czas zaciśnięte, aby wszystko poszło po mojej myśli ;). Potwierdzam, nie da się go nie pokochać od pierwszego wejrzenia![/QUOTE] Trzymam mooooooooooocno kciuki za kochanego olbrzyma :) . -
[quote name='Tuja']nikt nie zajrzal, by sie cieszyc razem ze mna?[/QUOTE] Dzisiaj sobota . W sobotę zawsze jakiś mały ruch na dogo . Ja trzymam kciuki za Tobisia :):):) .
-
Dostałam zdjęcia od pani z Krakowa ich poprzedniego psiaka . Z bólem serca to zrobiłam , ale napisałam , że poszukam kogoś na wizytę przed adopcyjną do nich . Ciężko mi , ale jeżeli Bronuś ma szansę znaleźć nowy domek , dobry domek , a w schronie czeka Topiś , który bardzo potrzebuje miejsca u mnie na tymczasie to czasami trzeba niestety rozsądek dopuścić do głosu :(:(:(. Szóstego już nie mogę wziąć :(:(:( , bo tak naprawdę jak wszyscy wiemy schron to niekończąca się cyfra ..... I mogłabym tak przygarniać , przygarniać , przygarniać ..... Niestety tak się nie da . Druga pani o której pisałam okazało się , ze jest wolontariuszką w Żywcu i dostała zlecenie od jakiegoś pana i szuka dla niego jakiegoś bronkopodobnego . Ale to Żywiec , więc ta sama historia co z panią z Krakowa . Domku w Poznaniu odezwij się !!!!!!!
-
Staruszek Topik znalazł swoje szczęście- zakochany z wzajemnością.
piesia replied to piesia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']Piesia zrób tekscik jakiś informacyjny taki, zbierz informacje o Topisiu nw pigułce pomtysle o zrobieniu mu newsa na SOS i eventu[/QUOTE] Napiszę wieczorkiem cosik fajnego . Po dzisiejszym dniu dostałam kopa do tworzenia i zabrania Topika ze schronu jak najszybciej . I wiecie co , mi się wydaje , że taki dziadunio z niego wcale nie jest . Pędził dzisiaj na spacerku na tych krótkich nóżkach jak młodzieniaszek . I za panienką pobiegł zachęcając ją do zabawy :) . Ten siwy pycholek to stres schroniskowy . Topiś odzyska wigor poza schronem . Topiś nie lubi chodzić na smyczy . Jak mu zakładam to się zacina i staje i muszę mu ściągnąć :) . Cwaniaczek buntownik ;) . Jestem w nim zakochana . -
Staruszek Topik znalazł swoje szczęście- zakochany z wzajemnością.
piesia replied to piesia's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny , JESTEM ZAŁAMANA , ZROZPACZONA , PRZYBITA :(:(:( . MUSIMY KONIECZNIE TOPIKA WYCIĄGNĄĆ ZE SCHRONU !!!!!!!!!!!! Topiś otworzył się coraz bardziej . Był dzisiaj ze mną na spacerku bez smyczy . Jest grzeczny i usłuchany . Co jakiś czas wołałam go na przytulanki . Przychodził radośnie . Jak jest ze mną poza wybiegiem jego radość wraca , tak cudownie na to patrzeć . Ale na wybiegu wcale nie jest bezpieczny :(:(:( , bo wbrew pozorom staruszki z którymi jest nie do końca są takie biedne. Jeden paskud uwziął się na mojego Topisia . Jak przyszłam i zawołałam Topisia a ten chciał do mnie podbiec to paskud go zaatakował . Musiałam wejść na wybieg w asyście i wziąć Topika na rękach . Potem było fajnie . Topiś kochany , tak fajnie już na mnie reaguje :):):) . Ale znowu jak musiałam go odprowadzić na wybieg to zaczął się problem , znów w asyście i na rękach. Chciałam wsadzić Topika do budy , żeby paskud nie miał możliwości go zaatakować , ale niestety dorwał go i ciągnął za ucho :(:(:( . Pracownikowi udało się odgonić paskuda , a ja wzięłam Topisia na ręce i stwierdziłam , że go tu nie zostawię . Uzgodniliśmy , że na razie zamkniemy go na wybiegu dla szczeniorów , bo te trafiły dzisiaj na domek tymczasowy do Oli , która miała na DT naszego Gzylka . Ale wiem , że jak przyjdą jakieś szczeniory to Topik będzie musiał wrócić na wybieg :(:(:( . Nie wiem co robić . Gdyby nie sąsiedzi to byłby już u mnie . Chyba zacznę błagać o Dt albo deklaracje na hotelik dla niego . On się tak tam boi , jest tłumiony . Na zewnątrz wybiegu zaczyna być znowu radosnym psiakiem . [B]PROSZĘ , POMÓŻCIE TOPISIOWI .[/B] -
[quote name='GoniaP']Tak, właśnie tak.[/QUOTE] To trzymam kciuki i dzięki za zaangażowanie się w sprawę suni . Wstrzymam się na razie z ogłoszeniami .
-
[quote name='GoniaP']Ja uważam, że mimo wszystko, trzeba podjąć próbę rozmowy z właścicielką firmy. Chętnie to zrobię w przyszłym tygodniu.[/QUOTE] Chcesz ją namówić , żeby mimo wszystko zostawiła sunię ?
-
[quote name='danka4u1']Masz racje z tym intuicyjnym [I]czuciem, [/I]ale ja myślę, że tym razem...Broneczek juz chyba znalazł dom..u Ciebie!! nie masz takiego [I]intuicyjnego czucia;);)[/I] Poszukam Czarnych Kwiatków. Koniecznie trzeba sprawdzić i to.. [B]ZNALAZŁAM CZK[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/183865-Czarne-Kwiatki-czyli-na-kogo-warto-uważać[/URL].[/QUOTE] No serce mi tak mówi , ale rozsądek się kłóci :) . Broncik dzisiaj znowu szalał na bieganku i przybiegał :multi::multi::multi: . Taki szczęśliwy , uśmiechnięty . A w moim łóżku wyrobił sobie pozycję na samej górze , czyli na podusi :) . Głowa głowę ze mną .
-
Przytulisko w wielkopolsce - smutne oczy psiaków patrzące przez kraty.
piesia replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pyrdka']Niestey w wielu sprawach mamy związane ręce. Szkoda psiaka.:-( Może jak pojedziemy to same wydezynfekujemy rany i podamy antybiotyk po konsultacji z naszym wetem.[/QUOTE] Może cici zostało coś po leczeniu Rudka . Ona lada chwila wróci z wakacji , zapytam ( Jak bym zapomniała przypomnijcie delikatnie ) . Rudek antybiotyk dostawał oczywiście , ale te wszystkie naturalne cuda , które poleciła pani Teresa Borcz naprawdę zdziałały cuda w leczeniu paskudnej rany Rudka . -
Graf dostojny i przystojny wyzeł z Wlkp. do Olsztyna MA DOM!
piesia replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Fajny ten nasz Graf . Dobrze , że bezpieczny u Ciebie Fiera, u nas w schronie chował się biedak przed psami :( . Nie mogłyśmy go znaleźć na wybiegu w ten dzień przed wyjazdem , żeby go wsadzić do osobnego kojca . Mam nadzieję , że mimo zaawansowanego ;) wieku znajdzie swój domek na stałe . Ja się w nim zakochałam :):):) . -
Dziewczyny , mam wykupione na bazarku dwa pakieciki ogłoszeń . Miały być dla Pucka , ale on póki co w zawieszeniu , bo jakiś domek się nim poważnie interesuje i dla Topika , ale dla niego wykupiła inna cioteczka :) . Daję go innym psiakom od nas , napiszcie szybko dla jakich mamy gotowe teksty i zdjęcia .
-
Dżekuś był u fryzjera :) . Strasznie był skołtuniony . Luiza , która robiła dla nas wizytę przed adopcyjną załatwiła wizytę u znajomej po kosztach i do tego częściowo się dołożyła . Naprawdę bardzo pomaga w opiece nad Dżekim :):):) . Jak widać Dżekuś szczęśliwy w nowym domku :) . Dzwoniłam też dzisiaj do nowego domku Gzyla . Gzyluś dochodzi do siebie po kastracji . Jest rozpieszczany i kochany na maksa :) . Pod koniec sierpnia jadę do niego w odwiedziny .
-
Spaniel Brego-zostaje na DS u Zalkinaczy. Dziekujemy!!!:)
piesia replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[quote name='kizimizi']piesia to jest adres spolki. Panstwo mieszkaja pod Warzsawa a ze psa obierali w miare z centrum to nie wiemy gdzie dokladnie. No i wypadaloby sie najpierw umowic a nie wjechać tam jak na wiejskie wesele ...[/QUOTE] Jednym słowem Brego został uprowadzony ;) . Żartuję . Tak mi żal tego Bregulca , że sama bym tam pojechała gdybym mieszkała bliżej . Przykro mi , że nie mogę pomóc . -
Staruszek Topik znalazł swoje szczęście- zakochany z wzajemnością.
piesia replied to piesia's topic in Już w nowym domu
Dzięki dziewczyny :):):) . Jutro jadę do mojego Topika :):):) . On jest taki kochany , bezproblemowy . Gdybym nie miała sąsiadów to pewnie grzał by u mnie dupkę , ale sąsiedzi by zawału dostali gdyby zobaczyli następnego psiaka :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Wiem na pewno , że nie mogę dopuścić do tego , żeby kolejną zimę spędził w schronie . Sarunia miała napisać jakiś tekścik , ale chyba ciągle pakuje walizki ( albo już jest nad morzem :razz: ) . Akrum napisała mi fajny tekst do ogłoszeń Bronusia , ale nie mam sumienia jej prosić , bo ma teraz dwa schrony na głowie i całe stadko tymczasów . A ja jakoś twórcza ostatnio nie jestem :shake: -
[quote name='Isadora7']Wiesz kiedyś Ciebie trafi... i skończy się domek tymczasowy. Ja miewałam tymczasików oj miewałam. teraz mam 3 jamniory i ani pół tymczasa nie mogę wziąć. Cóz Ganga adoptowana ponad rok temu miała szukać domu, a mnie jakoś nie wychodziło robienie ogłoszeń, jakoś żaden domek mi nie pasował. A co do Krakowa.. licho nie spi przejrzyj p4rosże czarne kwiatki koniecznie[/QUOTE] Nie mogę znaleźć czarnych kwiatków , kiedyś tam byłam , ale teraz nie mogę znaleźć , ktoś mi może podrzucić link :lol: ? Z panią z Krakowa rozmawiałam znowu dzisiaj , coś mnie tam niepokoi i gdyby to było bliżej i mogłabym sama rozwiać wątpliwości to było by łatwiej . Ze znalezieniem ciotek na wizytę w Krakowie nie było by problemu. W sumie sprawdziłam panią , pracuje na uniwerku na wydziale geografii . Ale też mnie zastanawia dlaczego pani aż tak bardzo zależy , żeby przejechać tyle kilometrów po mojego Bronusia , w Krakowie w schronie też są jamniory . Podobno Bronek strasznie im przypomina ich psiaka , poprosiłam o zdjęcia na maila , ale nie dostałam na razie . Za to dostałam maila od jakiejś nowej pani nie wiem skąd , z zapytaniem czy Bronuś nadal szuka domu . Odpisałam , że tak ( chociaż z ciężkim sercem to robię ) i czekam :). Ale tak sobie jeszcze myślę , że chyba to nie jest tak , że zupełnie nie jestem gotowa oddać Bronusia , ale ja po prostu muszę od początku czuć to coś do potencjalnego domku tak jak w przypadku Gzylka . Dla niewtajemniczonych wyjaśniam : Gzyluś od jakiegoś czasu był moim podopiecznym w schronie ( jego zdjęcia chyba cicia zamieszczała tu przy okazji wstawiania zdjęć z Dni Obornik ). Znalazł domek tymczasowy i jakoś po trzech tygodniach odezwali się do nie państwo zainteresowani adopcją . Już po rozmowie telefonicznej byłam bez wątpliwości na tak , a po spotkaniu z nimi wiedziałam , że mogę im oddać ze spokojem Gzylka i ze spokojem oddałabym Bronusia . Tutaj , w tym domu w Krakowie nie czuję tego tak na 100 procent .