Jump to content
Dogomania

piesia

Members
  • Posts

    1521
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by piesia

  1. [quote name='Isadora7']Ja zagladam codziennie. Czekam na tekścik jakiś.[/QUOTE] Wiem Isadoro :) i przepraszam :oops: , ale problemy ze szczeniorami jakoś mnie wyjałowiły z twórczego myślenia . Pocieszam się tylko tym , że jest na razie znowu bezpieczny . Smuteczkowaty :( , ale już nie podgryzany . Tak strasznie za nim tęsknię , chciałabym , żeby grzał dupeczkę u mnie w domku .
  2. [quote name='danka4u1']Jk pięknie napisałaś o Broneczku. Tyle spostrzeżeń. Teraz ja tez wiem, jaki jest Bronuś, tak obrazowo to przedstawiłaś. Chyba wszystkie te wnioski dotyczące charakteru i upodobań Bronia przemawiają za domkiem k/Bydgoszczy. Dziewczyna , która zapewni psiakowi ruch, bieganko, długie spacery, a nie dreptanie wkoło bloku, ponadto te kanapę z przytulaniem... Tak myslę, bo takie wnioski nasuwają się po przeczytaniu Twojego postu. Koniecznie trzeba szukać kogos do wizyty przedadopcyjnej, jesli to ma być ten domek.[/QUOTE] Też Danusiu tak myślę , ale na razie cisza , czekam na decyzję . A z tymi spostrzeżeniami to masz rację . Dopiero po dwóch miesiącach potrafiłam to jakoś ogarnąć i pozbierać w całość . Chyba te spotkania z zainteresowanymi Gzylem i Tolą rodzinami oraz rozmowy z zainteresowanymi Bronusiem osobami jakoś mi wyklarowały pewne rzeczy i zmobilizowały do dokładniejszej analizy zachowań Bronka .
  3. Zaglądam do mojego maluszka . Smutno tu i pusto u niego . Jutro znów do niego jadę , tak się cieszę . Wezmę jeszcze jego koleżankę staruszkę z wybiegu Frotę , też smuteczek :( . I przy okazji wrzucę wątek naszych maluchów z parwo , jak by ktoś miał czas i ochotę zajrzeć :[url]http://www.dogomania.pl/threads/211325-4-szczeniaki-z-parwo-walcz%C4%85-o-%C5%BCycie-.-B%C5%82agamy-o-wsparcie-[/url]. Topik mam nadzieję się nie pogniewa ;)
  4. Dzisiaj byłam przy wizycie , a właściwie dwóch , osób zainteresowanych naszą Tolą , która też przebywa na tymczasie . Tola szczęściara podbiła serca dwóch rodzin i do tego obie z Poznania. Jedna z tych rodzin , okazało się , że widziała też ogłoszenia Brońcia , ale niestety zdecydowali , że nie będzie to jamnik ze względu na to , że poprzedni , którego właśnie pożegnali zachorował na stawy , a że mają w domu duuuużo schodów nie chcą kolejnemu fundować znowu takiego zagrożenia . No w każdym bądź razie kolejny raz utwierdziłam się w przekonaniu , że jestem gotowa oddać Bronusia , ale to musi być TEN domek . Muszę powiedzieć , że obydwie rodziny , które odwiedziły Tolę przypadły mi dzisiaj do gustu i gdyby chcieli mojego Bronusia ( ale nie chcieli :(:(:( ) ze spokojem bym im oddała . Ostatnio zaniedbywałam po trochu przez pogodę , po trochu przez szczeniorki z parwo , moje głupolinki . Bronuś smutaskowaty i do tego Ptyś ze Skubolem powarkiwały na niego , paskudy . Wczoraj pozamykałam głupole i postanowiłam poszaleć z Bronkiem . Po dwóch miesiącach odkryłam jak on pragnie zabawy i jak super się potrafi bawić . Poza tym bałam się , że jak Bronuś pójdzie do nowego domku to nowy domek się nim rozczaruje , bo Brońcik nauczył się szczekać na dworze na wszystko w zasadzie co się rusza . Nauczył się niestety od moich głupoli . Ale dzisiaj udowodnił , że jest kochanym psem tak naprawdę tylko moje go tak psują . Zwiał mi dzisiaj na dworze . Za nic nie chciał wejść do budynku , zaparł się jak osioł , a ja drugi osioł ( jeszcze przed poranną kawą , więc jeszcze mi się nie włączyło myślenie ;) ) zamiast go wziąć na ręce to go ciągnęłam tak , że mi się wywinął z obróżki i zwiał . Zostawiłam go , zaprowadziłam Ptysia i wzięłam drugą ekipę czyli Tosię i Skubiego i poszłam szukać dezertera ;) . Jak radośnie biegał i beztrosko :) . I co najważniejsze : jak był puszczony luzem nikogo nie obszczekiwał . Był tylko ON I JEGO WOLNOŚĆ i nic innego nie istniało . Piękny widok . Jak go zawołałam , przybiegł zadowolony :):):) . W nagrodę dostał smaczka i buziaczka :) . Po południu wzięłam je na dłuuuuugie bieganko na łąkę . Bronuś uwielbia biegać . Dlatego wiem , że Bronuś dobrze by się czuł w domu gdzie nie był by tylko kanapowcem do przytulania ( bo to też lubi robić ) , ale musi mieć zapewnioną swoją dawkę ruchu : zabawy z człowiekiem albo wybiegania na łące ( a najlepiej i tego i tego ) , bo wtedy automatycznie ze smuteczka Broneczka zmienia się w uśmiechniętego psa :):):) . Staje się zupełnie inny . Muszę spróbować uchwycić to na zdjęciu . Więc na pewno nie oddam go starszej pani z bloku , bo Bronek nie będzie się dobrze czuł mając do dyspozycji tylko trzy spacery wokół bloku.
  5. [quote name='anetek100']na Panią z Krakowa chcąca jamnisia czarnego lepiej uważać.....wiem,że jedna jest na czarnych kwiatkach, także lepiej z dystansem, ale moze to już inna:)[/QUOTE] Ta " moja " pracuje na uniwerku , na wydziale geografii .
  6. [quote name='Gufiki']Gufiemu na szczęście taka pogoda w niczym nie przeszkadza:) Codziennie dużo spacerujemy, chodź często Gufi wraca z narzeczonym dopiero wieczorem z działki w grodzisku. Wojtek miał miesiąc urlopu, Gufi przyzwyczaił się do obecności człowieka 24h/dobę. Dziś niestety musiał sam zostać w domu, dzielny psiak - nie płakał, pewnie cały dzień spał na poduszce:):):) Jeśli chodzi o spacery, to bez obaw można już go spuszczać ze smyczy. Nie oddala się od człowieka, reaguje na podstawowe komendy " stój" czy "chodź" - chodź wciąż najszybciej reaguje na "masz":) Postaram się w weekend wrzucić jakieś jego fotki - brzuszek mu się zaokrąglił a sierść zaczęła ślicznie błyszczeć. Cieszę się, że ma już śliczne owłosione uszka. Świetny z niego kompan, [B][SIZE="4"]uwielbiam, gdy w nocy przytula się do mnie[/SIZE][/B] i radośnie szczeka, gdy wracam z pracy. Cwaniak tylko co raz bardziej wybredny się robi, kiedyś zjadał każde mięsko, jakie mu ugotowałam - wybrzydzał tylko wśród warzyw. Teraz najchętniej je wołwinkę i kurczaka, za indykiem niestety nie przepada - weterynarz mówił, że mięso indycze jest zdrowsze dla psa. Uwielbia natomiast ryby a w szczególności tuńczyka, gdy robię z niego sałatkę, psiak musi dostać swój przydział.[/QUOTE] A co na to Twój narzeczony ;) ;) ;) ? Super , że Gufi szczęśliwy . Ucałowania :) .
  7. Pani Tereso .Mam panią zainteresowaną czarnym jamnikiem , z Krakowa . Pani jest zainteresowana moim Bronkiem , ale dla mnie to za duża odległość . Dałam telefon dziewczynom z Krakowa , ale pani mówiła , że jeszcze nikt się z nią nie kontaktował . Pani jest jak dobrze pamiętam do wtorku za granicą i po powrocie ma się ze mną skontaktować . Bardzo jej zależy na psiaku , niedawno stracili staruszka . Był ze schronu . Mają sunię jamniczkę . Podaję mój numer : 604 999 083 .
  8. Domek kuszący . Wydaje się idealny dla Broneczka. Broneczkowa dzwoniła do mnie zanim pojawiła się na dogo . Cieszę się , że odwiedziła Bronusia osobiście na jego wątku :) . Jak wrócę po południu to się więcej rozpiszę , teraz tak tylko na moment wskoczyłam przy porannej kawie . Jedno wiem , dojrzałam do myśli o tym , żeby oddać Bronusia i ostatnie dni uświadomiły mi jakim psem jest Bronuś i jakiego domku mam mu szukać . Byłabym egoistką , gdybym go zostawiła u mnie .
  9. kiedy brałyśmy nasze maluchy pod nasze skrzydła nie wiedziałyśmy o parwo nic , błądziłyśmy po omacku , nie wiedziałyśmy na co się porywamy i jakie to będą koszty . Koszty nas trochę przerosły , bo szczeniorków było cztery , w tym jeden w tragicznym stanie ( dlatego podjęłyśmy decyzję , żeby jedną noc została w szpitaliku . Szczęściary niestety nie udało się uratować :( ) .Widziałyśmy jak się męczą :( . Nie myślałyśmy wtedy o kosztach , chciałyśmy za wszelką cenę ratować maluchy . I nie żałujemy . Teraz jak patrzymy w ich malutkie ufne oczka wiemy , że było warto :):):) . Maluchy wiele wycierpiały . Dostawały 5 zastrzyków dziennie od niedzieli do dzisiaj i jeszcze jutro ostatni dzień antybiotyków . Trzy razy dziennie kroplówka . [B]Leczenie maluchów :[/B] Borgal - antybiotyk Cefalexin- antybiotyk Papaveryna - rozkurczowe ( 2x dziennie ) Surowica - od poniedziałku Przeciwkrwotoczne - na początku Kroplówki : glukoza sól fizjologiczna i dzisiaj dostałyśmy jeszcze coś , żeby dodać do soli fizjolog. ( witaminy i aminokwasy ? sprawdzę u Oli i napiszę dokładnie ) Wczoraj musiałyśmy iść na zmianę wenflonów . I tak długo wytrzymały te pierwotnie założone . Maluchy miały tak cienkie żyłki , że naprawdę był to duży problem . Z Bentim nie było problemu , bo jest jeszcze z nich najmasywniejszy ( jeżeli w ogóle można użyć tego słowa w stosunku do wygłodzonych maluchów :( ) . Kudłatemu nie można było znaleźć żyłek na przednich łapkach , więc został założony na tylnej . Najgorzej było z Lunką , darła się bidulka w niebo głosy i wyrywała a z jej dźwięków można było usłyszeć autentycznie rozpaczliwe ał , ał , ał . Po wszystkich tych okrutnych zabiegach maluchy zasypiały wtulone i nadal ufne . Dzisiaj Kudłatemu musieliśmy wymienić wenflon , bo tylna łapka napuchła :( . Znów biedaczek przechodził to samo . [B]Rozliczenie maluchów : [/B] 718 zł - faktury za początkowe leczenie , Szpitalik Szczęściary ( głupio mi pisać to imię :( ) , eutanazja malutkiej 60 zł - zmiana trzech wenflonów 20 zł - zmiana wenflonu Kudłatego ok 16 zł Papaveryna ( fakturkę mam w samochodzie , muszę sprawdzić ) 18 zł - dodatek do kroplówki ( jutro napiszę co to dokładnie jest ) 120 zł - surowica celowo nie sumuję , żeby aż tak nie bolało . [B]Zdjęcia do bazarku cegiełkowego mam nadzieję zrobimy w poniedziałek , bo wraca z wakacji nasza Magda , która robi fajne zdjęcia :) . Dziękuję za chęć pomocy :):):) .[/B] [B]Pieniądze od [U]Worty[/U] przyszły :) . serdeczne dzięki :loveu: . Pierwsze na szczęście :multi:[/B]
  10. Dzisiaj znów byłam u maluchów . Musieliśmy jechać do weta , bo wenflon Kudłatego zrobił się niedrożny i łapka mu spuchła. wieczorkiem wszystko pouzupełniam . Dzięki Angel za cudna organizację wszystkiego :) . Jak zwykle jesteś niezastąpiona :)
  11. dzisiaj byłam krócej w schronie , ale wzięłam Topika na długi spacerek. Kochany jest :) . Magda , dzięki za zdjęcia na maila :) . Ze sprawdzeniem na koty to zawsze jest ciężko w schronie . A masz jakiś potencjalny domek dla niego :) ? Ja w tym tygodniu będę w niedzielę w schronie , a nie jak zwykle w sobotę , to się może spotkamy :) . Topik znów na wybiegu dla staruszków , ale już nie ma paskuda , który go atakował , więc Topik na razie bezpieczny :) .
  12. [quote name='Wala2006']ja mogę zrobić do czarnej ale to piesia wysłać ci na PW czy jak??[/QUOTE] Wyślij na maila , a ja przerzucę do tej dziewczyny od ogłoszeń . Został jeszcze jeden pakiecik , ja nie mam na razie głowy do tworzenia . A i tak mam do zrobienia ogłoszenia dla Topika , pakiet prezent od saruni . Cicia , chyba , że damy radę stworzyć coś szybko dla Rudka , będzie dla niego :) .
  13. Dopiero wróciłam . cały dzień poza domem . Wieczorkiem maluchy miały zmieniane wenflony . Ciężko było . Napiszę za godzinkę więcej . teraz wpadłam na momencik zrobić przegląd . nie wiem tylko o co chodzi z tą surowicą , bo jak dla naszych maluchów to one już dostają , tą od Ani z Poznania .
  14. [quote name='Szyna13222']Tamii czy mogłabys sie tym zajac bo ja jestem na wyjezdzie i niezle musze sie nameczyc zeby tu zasieg znalezc a czesto mnie wywala z sieci :/[/QUOTE] Zrobił ktoś ogłoszenia , bo szkoda żeby się zmarnowały wykupione pakieciki :) ?
  15. W rzeczywistości jest jeszcze piękniejszy :) .
  16. [B]Kudłaty[/B] [IMG]http://i51.tinypic.com/oj2gjo.jpg[/IMG] [B]Kudłaty[/B] [IMG]http://i56.tinypic.com/24pifk1.jpg[/IMG] [B]Lunka w kołnierzu , bo sobie wygryza wenflon [/B] [IMG]http://i51.tinypic.com/2agkl6p.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/2ef3tsh.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/wl7vwo.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/2uhvfdh.jpg[/IMG] [B]Lunka[/B] [IMG]http://i54.tinypic.com/2qjfupt.jpg[/IMG] [B]Kudłaty[/B] [IMG]http://i55.tinypic.com/11izdkj.jpg[/IMG] [B]Kudłaty i Benti[/B] [IMG]http://i56.tinypic.com/ipqfcy.jpg[/IMG]
  17. [quote name='ania z poznania']Wracam w sobotę do domu, możemy się umówić na niedzielę. [url]http://i55.tinypic.com/2uhvfdh.jpg[/url] Co to za cudo po prawej, macie wyraźniejsze zdjęcia?[/QUOTE] mam jeszcze zdjęcia , ale niestety leniwego syna ;) , któremu się nie chciało na raz więcej wstawiać . zaraz go zagonię , żeby jeszcze coś wstawił :)
  18. [quote name='ania z poznania']Mam dwie paczki podkładów, moja czasowiczka Lilka absolutnie odmawiała robienia czegokolwiek na nie, chętnie Wam dam.[/QUOTE] Dzięki Aniu :) . Gdzie możemy je odebrać ?
  19. [B]Benti[/B] [IMG]http://i56.tinypic.com/1hb8et.jpg[/IMG] [B]Benti[/B] [IMG]http://i52.tinypic.com/2qcmepw.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/8x4v7s.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2agkl6p.jpg[/IMG] [B]Benti i Kudłaty[/B] [IMG]http://i55.tinypic.com/2uhvfdh.jpg[/IMG]
  20. Maluszki w miarę dobrze . trzęsą się jak dostają kroplówki . I oczywiście cierpią przy zastrzykach . Straszny to jest płacz . A jeszcze tyle wkłuć przed nimi :(:(:( . Dzisiaj dostałyśmy z odzysku podkłady na które szczeniorki od razu po kroplóweczkach nasiusiały a Kudłacz zrobił piękną uformowaną kupencję ;) . I tutaj prośba : Jeśli komuś zostały takie podkłady i już nie potrzebuje . Ewentualnie ktoś ma możliwość załatwienia taniej . Bylibyśmy wdzięczni . Przy trzech sikających maluchach bezpośrednio na podłogę w kuchni wyobrażacie sobie . Chyba , że ktoś ma sprawdzone sposoby jak inaczej sobie radzić i uchronić podłogę . Można oczywiście gazety , ale one tak nie chłoną i prawda jest taka , że i tak siuśki spływają na podłogę . Nasz dług już nie rośnie , ale ten który mamy i tak nas przerasta , a tu taka cisza :(:(:( . Na bazarku również :( . Może ktoś ma jakiś inny pomysł na zdobycie kasy dla maluchów ?
  21. Pani z Krakowa zakochana . Tylko ona jest zakochana w zdjęciu Bronka i wyobrażeniu o nim . Może jakiś filmik zrobić i jej przesłać ?
  22. Danusiu , nie ma konkretnego domku w Poznaniu . dzwoniła do mnie pani , która była zainteresowana Bronkiem , ale po jakimś czasie przeprosiła i powiedziała , że syn jej przywiezie psa na imieniny . A to moje wołanie w stylu : domku w Poznaniu odezwij się , było prośbą o odezwanie się jakiegokolwiek domku z Poznania :) . Mój syn bardzo się przywiązał do Bronka i cały czas mówi . że go nie odda :) Jeszce tylko wezmę Topika i przestanę chodzić do schronu , bo schron będzie u mnie ;) . To już nałóg ?
  23. Akrum , zadzwoń do cici . Ona po leczeniu ran Rudka ma doświadczenie . Może jeśli do zaleceń lekarza dołożyć zalecenia Teresy Borcz uda się uratować uszko . Pamiętasz w jakim masakrycznym stanie była noga Rudka .
  24. To są zawsze piękne chwile i pięknie się je czyta :) . Trzymam kciuki :) .
×
×
  • Create New...