piesia
Members-
Posts
1521 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by piesia
-
[quote name='Dogo07']A co za zabieg na uszy miał mieć ? Miał robiony wymaz ? Bo jestem na wątku pieska, który właśnie miał uszy w takim okropnym stanie, został wyciągnięty na hotelik i teraz ma opiekę i leczenie uszu. Pewnie biedny Tobi też tego potrzebuje :(. A czy płukanie uszu to dobra sprawa, przecież go to boli. Może trzeba lekami i kroplami wyleczyć.[/QUOTE] Tobi ma straszną ropę w uchu i dlatego będzie miał najpierw to ściągane pod narkozą , a dopiero potem prawdopodobnie będzie miał w dalszej części leczenia smarowane maścią . Tyle wiem z soboty jak byłyśmy z nim z Szyną u weta . Podeślesz mi link do tego wątku ?
-
[quote name='Szyna13222']Przepraszam za off'a : 18 września w Poznaniu organizowana jest akcja "Zerwijmy łacuchy!", w związku z tym potrzebni są wolontariusze- im więcej tym lepiej, aby akcja miała jeszcze większy zasięg niż w poprzednich latach. Więcej info: [url]http://www.zerwijmylancuchy.pl/wesprzyj-akcje.php?type=1#[/url][/QUOTE] Przypomnij mi jeszcze o tym we wrześniu :) .
-
Graf dostojny i przystojny wyzeł z Wlkp. do Olsztyna MA DOM!
piesia replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Co tam u Grafa ? :) -
Szyna , napisz co u Tobiego , bo wiem że dzisiaj u niego byłaś :) . Wiem też , że będzie miał jutro zabieg na te chore uszka i że jest w izolatce . Nie mogłam przestać o nim myśleć przez weekend . Ta ropa cieknąca z jego uszu jest przerażająca . Trzymam kciuki za chłopaka , żeby wszystko było dobrze . Sindi ma blokadę , nie chce wychodzić na dwór i nie chce załatwić się w domu ( ma specjalnie z tego powodu kuwetę , ale nie chce też do niej robić ) .
-
Staruszek Topik znalazł swoje szczęście- zakochany z wzajemnością.
piesia replied to piesia's topic in Już w nowym domu
[quote name='paulinken']A czy Topik ma jakieś szanse na DT?[/QUOTE] U mnie już chyba nie :( , bo wrócił Bronuś z adopcji i prawdopodobnie już zostanie . Napiszę jak radziłaś do fochu , żeby mu zrobić wydarzenie na fb . Może ktoś go wypatrzy . Z ogłoszeń na razie zero odzewu . -
Staruszek Topik znalazł swoje szczęście- zakochany z wzajemnością.
piesia replied to piesia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ola164']A Ty dalej czekasz psinko?[/QUOTE] No niestety , Topiś cały czas w schronie :(:(:( . W sobotę jak go wypuściłam z wybiegu to tak tańczył i skakał na mnie z radości , że aż się prawie popłakałam . Pierwszy raz aż tak mocno się cieszył na mój widok . Poszliśmy na spacerek z kilkoma innymi psami i muszę Wam powiedzieć , że Topik się zaczyna rozkręcać . Do niektórych psów podbiegał i zachęcał je do zabawy , ale był też jeden taki moment , że miałam wrażenie , że nie był pozytywnie nastawiony i że była to forma ataku . Musiałam na niego fuknąć . Śmiałyśmy się z Szyną , że wszystkie psy pod moja opieką nagle zamieniają się w bestie ;). Topik jest cudowny , taki usłuchany na spacerkach , tak cudownie przybiega jak go wołam :):):) . I tak cudownie patrzeć jak ożywa na spacerkach , jak młodnieje. Ostatnio nawet biegał za patykami :):):) . Tylko rozstania są zawsze bolesne , jak muszę go wkładać znowu na wybieg , a on tak znowu smutnieje i patrzy za mną tymi smutaskowymi oczami . Wyjścia ze schronu są zawsze bolesne, bo oczy Topika to nie są jedyne oczy , które na mnie patrzą :(:(:( . Ciężko po tym wrócić do codzienności :(:(:( . Dzisiaj na moim osiedlu widziałam psiaka podobnego do Topisia , takie same oczy i spojrzenie . Odliczam czas do soboty ... do spacerku z Topikiem i innymi psami . -
[quote name='inga.mm']Jakiego Topika?[/QUOTE] Cleo chyba pisze o moim Topisiu , który czekał na miejsce u mnie na dt , ale wrócił z adopcji mój poprzedni tymczasowicz i niestety Topiś cały czas czeka w schronie :(:(:(
-
[quote name='Sarunia-Niunia']hehehe... smuteczki mijają wraz ze świeżą pościelką na kołderce...:):):)... Esteta z Bronusia....:):):)... [B]Coś czuję, że Maluch znalazł domeczek....[[/B]/QUOTE] Może nie jest mi pisane być domkiem tymczasowym tylko azylem dla trudniejszych przypadków ;) , czytaj : głupoli ;) . Zastanawiam się czy kastracja nie wyciszy ciut Bronka , czy za bardzo nie szaleją w nim hormony . Z moją Tosia chciał po powrocie do nas robić fajerwerki ;) mimo, że Tosia nie miała cieczki , a dzisiaj zwiał mi za sunią , która była wysterylizowana i też chciał z nią robić fajerwerki . Pod koniec sierpnia jestem umówiona z moimi dwiema dziewczynkami na sterylkę a Bronuś będzie następny . Wtedy uśmiechnę się do Angel o bazarek :):):).
-
Ogłoszenia są porobione już dawno . Wszystko jest na tym wątku bazarkowym do którego link Ci przesłałam . Jak nie masz to mogę Ci przesłać jeszcze raz . Emma , musimy zdecydować co dalej z Puckiem . To Ty musisz zdecydować co dalej mamy robić . Czy szukać behawiorysty , czy deklaracji i hoteliku ? Musisz zdecydować co dalej z Puckiem jeśli nie znajdzie się dom stały dla niego .
-
[quote name='inga.mm']najlepsze są ciche akcje. [B]Z tych akcji z pompą, często zostaje zimny prysznic czyli powrót z adopcji.[/B] Cicia, bardzo się cieszę i podziwiam Twoją determinację w walce o tak sponiewieranego pieska. Ponadto zapraszam Szanowne Ciocie, na bazarek [B][FONT=Arial][URL="http://www.dogomania.pl/threads/212740-Male%C5%84czukowe-quot-wizyt%C3%B3wki-quot-mini-p%C5%82ytki-CD-R-50-MB-na-Male%C5%84czuka-z-Wilgi"][COLOR=darkorange][COLOR=sienna]mini-płytki CD-R 50 MB[/COLOR][/COLOR][/URL][/FONT][/B][COLOR=darkorange] dla [/COLOR][B][FONT=Arial][URL="http://www.dogomania.pl/threads/212746-Male%C5%84czuk-z-Wilgi-pudel-czy-prawie-pudel-ale-bardzo-potrzebuje-dobrego-cz%C5%82owieka"][COLOR=teal]Maleńczuka z Wilgi[/COLOR][/URL][/FONT][/B][/QUOTE] No właśnie :(:(:( . I ja się dołączam do życzeń wszystkiego najlepszego w nowym domku dla Rudaska , ale z otwarciem szampana jeszcze trochę poczekam ;) .
-
..........
-
Przepraszam :oops::oops::oops:. Zaciekawiłam Was tajemnicą Bronka , a potem sobie wrednie zniknęłam . Przepraszam , ale musiałam . Ale już jestem i zdradzam Wam za czym tak naprawdę tęsknił Bronuś ;) i jak to odkryłam ;) : Pewnego dnia Bronuś postanowił sobie posmuteczkować po swojemu pod drzwiami . Był wieczorek a ja szykowałam się już do spanka . Pomyślałam sobie , że ciekawa noc się zapowiada z bronkowymi smuteczkami . Ale nic , kompletnie ignorowałam jego lamenty , przechodziłam obok , nic nie mówiłam i nie patrzyłam na niego . Pięknie zmieniłam pościel na cudowną pachnącą :) , po czym patrzę , a Bronuś układa się na mojej świeżutkiej , czyściutkiej , pachnącej podusi i nagle smuteczki mijają :):):) . Bronuś poszedł spać .
-
Niestety ostatnio mogę być tylko w locie na dogo , ale jak tylko będę miała więcej czasu to zdradzę wam tajemnicę Bronka ;) .
-
Muszę zaraz zmykać i dzisiaj chyba nie będzie mnie już na dogo . Szerzej napiszę jutro . Dzisiaj tak w skrócie piszę , że Bronuś nadal spokojny . W nocy spał już z nami w łóżeczku ( pół poduszki mi zajął !!! ) . Przed pracą krótki spacer , bo za późno wstałam , ale za to po pracy bieganko na łące . Bronuś oczywiście szczęśliwy :):):) . Chyba nie mogę mu już fundować kolejnych wakacji w innym domu , więc pewnie zostanie już na zawsze moim słoneczkiem :) . Co do Pucka , Akrum , to nie jest najlepszy pomysł . Pucek potrzebuje kogoś bardziej doświadczonego . Mój Topiś jak najbardziej pasuje do tamtego domku . Asia i Piotr wiedzą o Topiku . Widzieli go w schronisku .
-
Staruszek Topik znalazł swoje szczęście- zakochany z wzajemnością.
piesia replied to piesia's topic in Już w nowym domu
Dzięki Angel za opiekę nad Topikiem :) . Co to za koleżanka , która go tak kocha a ja o tym nie wiem :) ? Paulinkien , Topik nie ma wydarzenia na fb . Jak ktoś potrafi robić to my z Topisiem ładnie się uśmiechamy :):):) . Angel , a jak tam nasz nowy staruszek z kwarantanny ? -
Staruszek Topik znalazł swoje szczęście- zakochany z wzajemnością.
piesia replied to piesia's topic in Już w nowym domu
[quote name='danka4u1'][B]:loveu:Angel[/B],:loveu: poczytałam o tych kropelkach. Są na grzybiczne i bakteryjne zapalenie uszu. Podaje się podobnie jak w znanym mi tutaj przypadku tzn trzeba wymasować po podaniu podstawę ucha, by krople wniknęły głębiej. Pewnie Topikowi pomoże, ale gdyby był sam u siebie w domu bez innych psów, pomogłyby napewno. Trudno... [B]:loveu:Piesia[/B],:loveu: biegnę do Broneczka......:shake::shake: nie wiem, co napisać ..:shake: Jestem pełna podziwu dla Ciebie, ale[B][U] domu jednak nie masz z gumy, chociaż pewnie tak Ci się wydaje..:shake::shake:[/QUOTE][/U][/B] No niestety nie mam :shake::shake::shake: . Cieszę się , że Bronuś u mnie , bo przez ostatnie dwa tygodnie takie napięcie wewnątrz czułam , ale Topisia też mi żal . Obiecałam mu , że go zabiorę ze schronu :(:(:( . Dzisiaj cały czas w pracy o nim myślałam . I smutno mi , że on tam cały czas czeka . Z ogłoszeń zero odzewu . Ani pól telefonu . Patrzę na jego zdjęcia i tak za nim tęsknię . -
Nie było niestety spotkania z behawiorystą . Wiem , że jesteście źli i inaczej postrzegacie Asię i Piotrka niż ja . Ja ich poznałam i wiem , że są ciepłymi i dobrymi ludźmi i naprawdę starali się zapewnić Bronkowi wszystko co najlepsze . Może też ja popełniłam błąd zgadzając się na to ostatnie spotkanie , zbyt wcześnie było . Może Bronuś zaczął by się wyciszać , a mój przyjazd wprowadził w jego życie zamęt i problem zaczął się nasilać . Nie wiem tak naprawdę co to było , czy lęk separacyjny , czy faktycznie tęsknota za mną i za naszym stadem . Umówiłam się z Asią i Piotrkiem , że przywiozą mi Bronka na łąkę . Bronuś spuszczony ze smyczy biegł ..... tak cudownie biegł . Musiał trochę przystopować , bo na przywitanie wybiegli mu Tosia i Ptyś czyli mój "amstaff" ;) , który już zdążył przez dwa tygodnie wykreślić go z naszego życia . Trochę go oszczekiwał , ale jakoś udało się Bronusiowi dotrzeć do mnie z radością :):):) . Po powrocie do domku Bronuś miał takie chwilówki , że sobie popłakiwał , ale noc przespał spokojnie na swoim posłaniu . Rano wzięłam głupole na łąkę , żeby się ciut wybiegały . Jak wychodziłam do pracy nie słyszałam płaczu . Co było później nie wiem . W każdym bądź razie póki co nie mam wpisu od sąsiadów w księdze skarg i zażaleń ;) . Po pracy znowu łąka . Po bieganku obiadek , Bronuś ślicznie czekał na swoją kolej postawienia miseczki i potem pięknie wszystko zjadł . A potem wszyscy się spokojnie zdrzemnęliśmy . Wieczorkiem znowu psy się cudownie wyszalały na łące , dołączyły do nas sąsiadka z Czarną ( też z naszego schronu ) , która biega jak torpeda ( Czarna , nie sąsiadka ;) ), więc Tosia z Bronkiem musieli mocno przebierać łapkami , żeby ją dogonić . Po spacerku Bronuś położył się na posłaniu Skubiego ze Skubim ( aż dziwne , ze ten na niego nie warczał :) ) , a teraz widziałam , ze śpi na łózeczku niedaleko "amstaffa " Ptysia . Jest spokojny i szczęśliwy. A , jeszcze dodam , że domek Bronusia się poddał , bo tak naprawdę chodziło im też o Bronusia , bo widzieli jak się męczył tym lamentowaniem :(:(:( .
-
[quote name='ania z poznania']Dziewczyny, dzwonił do mnie pan chcący adoptować szczeniaka, my w przytulisku niestety nie mamy, przekierowałam go do Piesi, mam nadzieję, że się na mnie nie pogniewa :oops:??[/QUOTE] Aniu , dziękuję , że o nas pamiętałaś :):):) . Ale póki co pan nie dzwonił niestety . Są jedni państwo zainteresowani . Wczoraj byli zobaczyć maluchy . Zastanawiają sie nad wyborem pomiędzy Lunką a Bentim . dzisiaj też rozmawiałam z panem , w sprawie szczepień , mówił , że na pewno wezmą malucha tylko cały czas się zastanawiają którego . Na razie cisza . Uzupełniam rozliczenia : [U][SIZE="4"]maluchy dostały 80 zł od pani Anny B.[/SIZE][/U]:loveu::loveu::loveu: Pieniądze za bazarki od Angel dotarły . Resztę wpłat bazarkowych uzupełniam na wątkach bazarkowych i na pierwsze stronie :). Angel , pamiętasz o allegro ogłoszeniowym dla maluchów :) ?
-
Staruszek Topik znalazł swoje szczęście- zakochany z wzajemnością.
piesia replied to piesia's topic in Już w nowym domu
Topiś musi poczekać aż wygram w totka i kupię większy domek :( ( Bronuś wrócił ) . Chociaż właściwie kiedyś mówiłam , że dwa to maks , a potem zjawił się trzeci, czwarty pies i to też mówiłam , że już żadnego więcej , ale zmieścił się i piaty , więc może ja mam faktycznie ściany z gumy ;) . Teraz to już jeden w tę czy w tę ;) . Chyba przestanę jeździć do schroniska ;) . -
Mój syn jak wraca z podróży mówi : Wszędzie dobrze , ale w domu najlepiej . Bronuś też powiedział coś w tym stylu : wszędzie dobrze , ale u Moni najlepiej ;) .
-
Bronuś po dwóch tygodniach wrócił do mnie . W domku , który miał być jego stałym , zamiast polepszać się , robiło się coraz gorzej . Bronuś płakał jak tylko jedna osoba wychodziła z domu , nie zostawał zupełnie sam , więc nie wiem co mu tam siedziało w główce . Potrafił tak przez 8 godzin :( . Chyba nic więcej dzisiaj nie napiszę .Tylko tyle , że domek się starał i bardzo przeżył tę sytuację .