-
Posts
2372 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Madie
-
Jeśli dawałas mu smakołyki i wszedł na podwórko to czemu nikt nie zamknął bramy i pies nie jest w domu??
- 25 replies
-
- lękliwy
- schronisko
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
U nas odpukać foresto nadal działa. Nawet na Pandę, która ma dłuższy włos i de facto nie miała ani jednego kleszcza póki co...Sadza krótkowłosa łapała więcej. Natomiast mnie niepokoi coś innego. Od czasu foresto zauważyłam u siebie objawy alergii. Nie wiem czy to możliwe, ale albo to, albo dostałam po 20 latach uczulenia na psy. I to tylko skórnego...:roll: Na poczatku myslałam, że to przez zmianę mydła, potem że może jedzenie, ale w końcu od jakiś 2 tygodni obserwuje uważnie i to się potwierdza. |Głaszcze psa ( szczególnie w okolicach szyji, karku, pyska) po minucie, dwóch dostaje straszliwe świądu skóry na rękaCH. JEST to nie do wytrzymania prawie. Robią mi się czerwone plamki i potem sie drapie cały dzień, czasami nawet bezwiednie do krwi np. w pracy. Zaczęłam klepac psy po bokach krótko i zabraniam im się lizać, bo niestety one dość często myją się, albo siebie wzajemnie i zaraz po myciu jak zostanę polizana ( szczególnie twarz, recę) zaraz świąd ogarnia tę przestrzeń. Niestety psy trzeba co dwa dni minimum czesać i zaczęłam robic to w rękawiczkach gumowych. rady nie ma. Dodam jeszcze, że mycie rąk i smarowanie kremem pomaga tylko na chwilę. Wapno działa dłużej. Nie miałam tak nigdy przy żadnej obroży.
-
7miesięczny szczeniak ze schroniska sika z rozpaczy
Madie replied to lubiecynamon's topic in Lęk seperacyjny
Alja999- proszę...Karcisz psa w momencie przewinienia, i tylko wtedy. Autorka wątku dobrze robi. lubiecynamon- czy pies sikał też po 10-15 minutach Twojej nieobecności? Czy tylko po dłuższym okresie? Może to przesada ale ja bym profilaktycznie siuśki do badania złapała. No i klatka. Umiejętnie wprowadzona nie będzie się kojarzyła źle, a wręcz przeciwnie. Młoda powinna się wyciszyć i uspokajać. Zaczęłabym od dobory rozmiaru - pies musi miec możliwość swobodnego wstawania i obrotu, a potem od karmienia jej tylko np tylko tam, albo dawania smaczków. Powodzenia! EDIT: Przypomniałam sobie, że jak mi Panda zrobiła dwa razy na łóżko kupiłam lateksowe prześcieradło - koszt około 90zł, ale tak samo dobrze sprawdzi się prześcieradło gumowe dla starszych ludzi. Siuśki nie przesiąkną przez nie, łatwo doprowadzić je ponownie do czystości. -
Hopkaj do góry śliczny szczylku!
-
Mam takie pytanie. Zastanawiamy się nad skorzystaniem od czasu do czasu, a później codziennie z usług petsittera. Chodzi po to, żeby nasze psy ( a być może później łagodne psy na tymczasie) nie musiały siedzieć 9-10 godzin same w domu. I tu pojawiają się pytania. Kto jest odpowiedzialny za psa na spacerze w razie jakiś kłopotów? Jak ja prowadzę psa to wiem, co się może zdarzyć, wiem jak pies reaguje, wiem co mogę zrobić. Ale co jeśli mimo dokładnego zapoznania i sprawdzenia petsitter "da ciała"? Jeśli dajmy na to pies ucieknie, albo nie daj Boże zrobi komuś krzywdę ( nie gryząc ale np. przewracając podczas biegu?). Zastanawia mnie to, bo nie trafiłam jeszcze na ogłoszenie petsitterskie, gdzie potencjalny opiekun miałby możliwość wydania rachunków za usługę ( jako dowód tego, że pracę przyjął). Takie same wątpliwości mam jeśli myślę o pomocy niepełnoletnich. Chętnie dałabym pracę komuś młodemu, uczciwemu kto chciałby dorobic i lubi zwierzęta. Oczywiście za zgodą opiekunów/rodziców. No ale co w sytuacji wyżej opisanej? Zaznaczam, że nie przewiduje większych kłopotów z tym tematem i zamierzam dokładnie sprawdzić potencjalnego petsittera ( oczywiście odpłatnie) na spacerach z nami. Ale, że różne rzeczy się wydarzają to pytam z wrodzonej ciekawości....
-
Du%( a nie szkoleniowiec, jeśli od wieku szczenięcego nie potrafi dobrze zsocjalizować psa na własnych zajęciach... A co do Waszego kłopotu, to tak jak pisała LadyS. Może konga na uspokojenie, albo jakiegoś wielkiego gnata jeśli lubi obgryzać. Ja bym tam pojechała też kilka razy poza dniami, kiedy musicie naprawdę iść do pracy i pochodziła z psem, a to do kojca, a to na 5 minut go zostawiła, wrociła, pobawiła się w kojcu, niech się chłopu dobrze kojarzy. Mam tez małą sugestię: w kieszeń nikomu nie zaglądam, ale jeśli Was stać może warto zawołać kogoś do domu? W sensie jakiego profesjonalistę, który pomoże rozwiązać kłopotu z zostawaniem samemu.
-
Kaska jakaś potrzebna?
-
Faficzkowa, ja mam kilka pytań. Gdzie mieszkacie? Co pies lubi jeść w nagrodę? Czy skacze na Was po przyjściu do domu? Czy broni miski z żarciem? Czy jego posłuszeństwo w domu jest idealne? Czym się lubi bawić?
-
Dziś rano w czasie powrotu z lasu starsza sucz w typie ON ( oczywiście bez smyczy) zaczęła lecieć w stronę moich choler z warkotem. Dziś byłyśmy tylko we trzy, a już czułam, że mi się Panda spina na smyczy, więc zawołałam do babki żeby odwołała psa. Odwoływała...Bezskutecznie...Krzycząc, że jej pies "nie gryzie". Suka podbiegła, obwąchały się we trzy bardzo spięte i ONka zaczęła drzeć japę i pokazywać zęby. I to był koniec. Panda była na kolcach ( ćwiczyłyśmy w lesie) nie chciałam jej szarpać za bardzo, ale dostała takiej paniki, że musiałam Sadzę luzem puścić ( ona nie ucieka, nie gryzie) i pomóc sobie 2 ręką. W końcu babka doleciała, pies się jeszcze jej wywinął 2 razy, zapięła na smycz, przeprosiła i odeszła. Poza tym mamy okresowe kłopoty z sąsiadami z kamienicy obok, którzy w sobotę i niedzielę rano ( naprawdę rano) wystawiają swojego psa w typie JTR na balkon i zamykają go na nim...Czasami na 20 minut, czasami po kilka godzin. Pies szczeka i wyje jak potępiony i wszystkie psy w okolicy też ( wcale im sie nie dziwie) Moje sucze oczywiście też chcą mieć po jakimś czasie coś do powiedzenia...Poszłabym tam pogadać, ale w kamienicy obok kwiat elementu ulicy mieszka i trochę się waham
-
Pies może sie "wypinać" z uwagi na dolegliwości bólowe brzucha. Ja przy jej przypadłościach bym nie czekała i od razu ruszała do weta.
-
Aza -pies idealny, którego chciano uśpić bo ma już 10 lat... szuka DS!
Madie replied to iwop's topic in Już w nowym domu
A jak tam Azunia? -
Może zniknął mój gdzieś post w natłoku, ale przypominam, że jeśli teraźniejsze opiekunki zdecydują, że znalazły dom stały gdzie będzie sonarkowi dobrze, to ja opłacę transport...:roll:
-
Tak offtopowo, czemu trzymasz psa na łańcuchu?
-
Kilo żołądków drobiowych kosztuje ok 5-6 zł. To samo z serduszkami. Zdarzają się promocje na naprawdę dobre mięso po niezłych cenach. Do tego torebka ryżu za jakieś 80 groszy. Warzywa i tak dostaje takie jak marchewkę. Łyżkę dobrego oleju w razie czego można wlać. Ale tutaj trzeba usiąść, policzyć - kalorie, składniki, porcje, przeliczenia. Mnie się tego nie chce robić, chociaż łeb bym sobie dała uciąć, że nie wyjdzie to dużo drożej a z korzyścia dla psa. Natomiast pozwolę sobie na OFFTOP: Do Właścicielki. Zabrałaś psa ze schroniska - chwali Ci się. Można było podejrzewać, że będą takie a nie inne kłopoty, jak z każdym psem. Rozumiem losowe sytuacje takie jak brak funduszy, prawdopodobnie wszyscy się z nimi borykamy. Ale jak podczytuję ten wątek, ja tu widzę więcej kłopotów, o których należałoby się zastanowić przed wzięciem psa. Husky w czasie deszczu też powinien się dużo ruszać, nie tylko na siku na trawę. Jak pies ma lęk separacyjny i żre wszystko, należy mu się pomoc. Brak miejsca na klatkę nie jest dla mnie argumentem. Bo ja też nie mam miejsca na 2, ale jakbym musiała ją postawić, to wyniosłabym jedyny stół do piwnicy. I trudno. No i jedzenie. Takiemu psu należy się pełnowartościowe żarcie. I właściciel który spróbuje go chociaż zrozumieć.
-
Dobra, obiecałam sobie sie nie odzywać, ale dla dobra psa to zrobię jeszcze. Otóż tak: Kilogram karmy jakim karmiony jest pies to około 3600 kalorii ( wersja producenta). Pies ma jeść około 1/5 tego. Wychodzi na to, że 200 gram to jakieś 720 kalorii, a ponieważ jest na diecie to jakieś 700. Przy 700 kaloriach można kupić chude mięso, podroby, warzywa, kaszę poćwiczyć trochę matematyki i skomponować duży, wartościowy posiłek. Na pewno bardzo atrakcyjny dla psa niż suche kulki.
-
isabelle, nie napisałam, że to karma idealna. Ale w porównaniu ze wszystkim co jest kolorowe i pachnące ( royale, aristony, eukanuby, itd)psy się na tym najlepiej czuły... Nie reklamuje tej karmy, po prostu ta nam sie sprawdzała wraz z barfem, na którego wracamy.
-
:crazyeye: A potem się dziwić, że z dzieci wyrastają psychopaci:/
-
:angryy::mad::shake:
-
Innymi słowy, młoda nie strawiła kości bo żarła wcześniej suchą. Wyjaśnienie accepted. Chociaż one tak jadły cały czas, i tylko w tym przypadku tak siekończyło. W tym układzie pogadam z TŻ'em jeszcze raz i postaramy się przestawić całkowicie na barf. Dodam, że miałam delikatne wątpliwości przed ( TŻ miał większe) rozpoczęciem tej diety, ale okazało się, że obie młode są stworzone do karmienia surowizną. Zmieliłam warzywa do 1 posiłku, a potem juz wrzucałam surowe ( i to wszystko), to samo z owocami i każdym spróbowanym rodzajem mięsa. Wszystko schodziło perfekcyjnie. Nie ma na razie warzywa ani owocu, którego młode nie lubią. A co do karmy, staraliśmy się znaleźć taką po której będą syte a miare i będzie mało syfu. Karmiliśmy z barfem tym: [url]http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/markus_muehle/black_angus/379918#more[/url] Link wzięty przypadkowo, bo i tak zamawiamy u źródła. W tym układzie nie kupuję już 2 worka tylko idę w piątek do mięsnego...
-
To była kość żeber wieprzowych z mięsem, jakieś 500gram na psa. Więcej mięsa jak kości.
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Madie replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
dziewczyny, jak duża ta pralka może być? -
Trzeba pomoc, bo zginą!!!!!Kolejny do uratowania, musi zniknąć. . .
Madie replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Łza się w oku kręci jak patrzy się na jej radość i wpatrzenie się w pana. Kurde, w pracy siedzę a w oczach świeczki... :)