-
Posts
2372 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Madie
-
I Po:P Dodam jeszcze, że Panda na koniec postanowiła wytarzać się w widocznym na zdjęciach błocie:) [IMG]http://i62.tinypic.com/b5r8rt.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/2nhf151.jpg[/IMG]
-
W trakcie "jeziorka":roll: [IMG]http://i60.tinypic.com/21cdsac.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/11b4vid.jpg[/IMG] [IMG]http://i61.tinypic.com/14lr6uv.jpg[/IMG]
-
Nasze modelki przed jeziorkiem: [IMG]http://i62.tinypic.com/1z2ov41.jpg[/IMG] [IMG]http://i61.tinypic.com/16k2on6.jpg[/IMG]
-
Były też spacerkowe nastroje i wielkie gonitwy: [IMG]http://i61.tinypic.com/a082sn.jpg[/IMG] [IMG]http://i62.tinypic.com/w1feoh.jpg[/IMG] Aż fąfle drżały;) [IMG]http://i57.tinypic.com/f565mx.jpg[/IMG]
-
Pogoda nam sprzyjała: [IMG]http://i57.tinypic.com/14ahiqf.jpg[/IMG] [IMG]http://i60.tinypic.com/iw6bg8.jpg[/IMG] [IMG]http://i58.tinypic.com/2u9hnnm.jpg[/IMG]
-
Wczoraj zostałam poproszona przez starszą Panią na balkonie, o cyt " odejście stąd, bo przez takich jak pani w lesie pies sąsiadów mnie budzi" I czekała starowinka, bite 20 minut na balkonie, w koszuli nocnej. Potem poszła. Dodam, że to wejścia do lasu jest jedna droga najeżona domami z rzucającymi się na ogrodzenie psami ras większych. Wspomniany przez Panią "pies sąsiadów" był hałaśliwym, dużym Owczarem Środkowoazjatyckim. A co to tematu gleby. Jak potrzeba jestem w stanie Pandę (40kg+) położyć na ziemi szybko, utrzymać ją tam pomaga trzymanie jak najwyżej się da za przednią łapę od ziemi. Nie jest w stanie się podnieść. Nie polecam z psami gryzącymi właścicieli:roll:
-
Możliwe, że źle podczytałam;) U nas kłopot się zaczynał jak żarcie było już w misce ma kilka sekund przed podaniem. Obserwowanie przygotowań szło gładko.
-
Dodam, że my podjęliśmy wysiłek karmienia suk razem. Pomogła korekta smyczą tej nieposłusznej, gdy podejmowała próbę rzucania się na drugą z zębami, a później przydatne okazała się posłuszeństwo - siad, zostań. Jednak teraz przeszliśmy na barf'a i czasami to wielka pokusa dla naszych podrostków, powarkiwania zdarzają się z obu stron. Dla świętego spokoju karminy oddzielnie. Tobie przy nerwach też tak radzę.
-
Myślałaś o karmieniu osobno?;) A suka nie odgryza się bo jest poukładana i wie, że to tylko szczenięce wybryki
-
Jesteśmy na Barfie "już" tydzień, a ja widzę diametralne zmiany - głównie na lepsze;) jakoś kup jest na +, i ich ilość, skończyły nam się biegunko-zatwardzonka, a najlepsze z próbą jedzenia śmieci: umarła:) Tzn sucze już od dawna na komendę puszczały zdobycze, nawet te suupeeer. Ale coś tam jeszcze niuchały w trawach, patrzyły pożądliwie na stare kości. Obserwuję je ostatnio uważnie i...NIC:)) Kości mogą leżeć ze starym chlebem (SKARB!) porozrzucane pod łapami. NIC. Sucha karma dla szczeniąt? Leży porozrzucana po domu, wąchają - nic. Do kocich misek też się już nie pchają. Normalnie zakochana jestem:loveu: Sadza od wczoraj zaczęła sobie dawkować żarcie, do tej pory było tak, że ile by nie dostała kości, mięsa, warzyw i owoców miska ( częściej podłoga) była pusta:) Od wczoraj zostawia, nawet mięso, najada się i odchodzi. Dziś dziewczęta mają korpusy ( z tak dużą ilością mięsa, że szok:crazyeye:) za całe 2 zł za kg a na wieczór królika z burakami. Królika dorwałam w promocji w tesco. Jeszcze nie jadły tego mięsa:)
-
Tak mi coś wczoraj świtało, że wujostwo odchudzało też psa. 7 letni mieszaniec rotka z ON-kiem. Napisałam sms'a i otrzymałam odpowiedź, że u nich bardzo dobrze zdał egzamin Hill's Metabolic. Pies nadal trzyma wagę. U moich kotów też działa :)
-
Nieudzielenie cierpiącemu zwierzęciu pomocy jest znęcaniem się. Z rozmysłem. A znęcanie to przestępstwo. Trzeba coś z tym zrobić bo sobie wezmą kolejnego szczeniaka...
-
Ty$ka, bierz koniecznie :loveu: Skoro tyle bieda wytrzymała, to może jeszcze ten czas da radę. Kochana Dora, psina ma co jeść przynajmniej. Co do Animy, to juz u nas. Od teraz o jej sprawach można przeczytać tu: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/253913-Wyniucham-ci-szcz%C4%99scie-czyli-BDT-u-Madie%21-Zapraszamy-od-12-postu%21/page2[/url]
-
Tula schudła prawie 1/6 swojej wagi przez 2 miesiące jedząc codziennie ugotowane buraki starte z mięsem. 2 razy dziennie - tak zalecił weterynarz. Głodna nie chodziła. Co do suchej karmy nie pomogę
-
Hehehe, jak będzie trzeba wiem, gdzie się zgłaszać. Ale tak bardziej poważnie, nawet jakby Mama psa chciała i tak bym jej próbowała to z głowy wybić. Tzn jakby Animę chciała. 3/4 piętro bez windy, strome schody. Anima nie będzie piórkiem, stawy młode, mama jej znosić nie będzie. Poza tym nie uważam żeby młody, żywiołowy psiak nadawał się dla kogoś kto jest przyzwyczajony do posłusznego, statecznego psa. + Mój Brat na razie nie chce o tym słyszeć, a on tym psem de facto by się musiał zajmować. :)
-
Dora, jest możliwość strzelić fotkę przy jakiejś okazji matce Animy? Z ciekawostek dziś rozmawiałam z mamą. Pod koniec rozmowy zapytałam, czy chce zdjęcia naszego tymczasa, bo długo opowiadałam jej o małej i o tym co Dora robi dla zwierząt na urlopie. Rozmowa: M: - Mamo, wysłać Ci zdjęcia małej jak przyjedzie? Mama po chwili dłuższego milczenia. MM - Wyślij...Ale ja jej nie wezmę! M: - I tak bym ci jej nie dała - odpowiedziałam zgodnie z prawdą. Moja mama w totalnym szoku: MM:- Ale jak to? Dlaczego?! Wyjaśniłam jej więc że to absolutnie nie jest pies dla niej, ona uspokojona dodała na koniec: MM:- No, bo ja się nawet zastanawiałam przez chwilę czy jej nie wziąć, bo strasznie mi się żal biednej zrobiło... Moja Mama biedna wzięła sobie moje żarty za bardzo do serca o wzięciu jakiegoś psa do domu:loveu:
-
Co to, to nie. Na zasiedzenie nie pozwolę, ale ma zamiar być wymagającym DT, takim jakim byłam dla kotów. Zamierzam dokładnie sprawdzić przyszły dom, mieć wizytę zapoznawczą, 3 dni przerwy ( tak robi Fundacja Mikropies i uważam, że to G E N I A L N Y pomysł) na zastanowienie, i wizytę przedadopcyjną -oczywiście moją w u nowych ludzi Animy. Potem "tylko" umowa - którą też muszę sobie przemyśleć i dopiero adopcja. Na pewno się uda. No i pewnie będę szukała tylko na terenie mazowieckiego, bo będzie łatwiej mi kontrolować sytuację w razie czego:)
-
kudlataja, dzięki za kontakt:) Z Plasteliną już się ugadałam, będzie w Warszawie pomiędzy 19-20, także mamy trochę czasu. No właśnie Ty$ka, wydaje mi się że dla małej to będzie dobra alternatywa w razie czego. Np karmimy psy barfem, ona nawet między soba potrafia powarkiwać, lepiej żeby młoda się nie plątała pod nogami przy świeżutkim mięsku;) A tak to schrupie sobie karmę w klateczce patrząc na wszystko. Na kontrole do weta jesteśmy umówione na wtorek, dziś podam 1 tabletkę na odrobaczanie. Elisabeta, założyłam już wątek tymczasów potencjalnych - będą tam wpisy i zdjęcia Animy.[url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/253913-Wyniucham-ci-szczęscie-czyli-BDT-u-Madie!-Zapraszamy-od-12-postu!?p=22322095#post22322095[/url] A co do jej mamusi...Niech się trzyma, jak się mała wyadoptuje to się zobaczy...:roll: Najpilniejsza sterylka jest... Zdamy relacje na pewno, ale w nocy po męczącym wieczorze z dzieciaczkiem:)