-
Posts
2372 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Madie
-
A-niusia jestem pewna, że mamy do przepracowania wiele rzeczy, ale akurat siedzenie w klatce jest już zrobione. Nie zaprzeczam, że pracujemy nad różnymi rzeczami jednocześnie od początku posiadania psów, szkolimy siebie, je itd. Ale Chyba znam własne psy i ich zachowania i wiem, kiedy coś jest wyjątkiem od reguły.A to co się dzieje JEST wyjątkiem od reguły. I nie sam fakt niszczenia rzeczy, a [B]sposó[/B]b np. w jaki jest to robione, pora, ilość, itp. Sadza zabiera na swoje posłanie ściągnięte wcześnie rzeczy, zakopuje je w wielki ręcznik ( posłanie), dokładnie owija, kładzie się na tym a na koniec rozszarpuje. Dlatego zadałam pytanie: czy zmiany hormonalne przez cieczkę mogą tak rozregulować psa czy raczej mamy początek lęku. I to jest pytanie z pierwsze posta. nie rady o klatkę kenelową, nie rady o to jak klatkę wprowadzić i nie narzekanie na kilka starych mebli zjedzonych.
-
I gościnnie Rademenes: [IMG]http://i58.tinypic.com/33nukbl.jpg[/IMG] [IMG]http://i62.tinypic.com/1628lj9.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/316kyfb.jpg[/IMG]
-
Leżanki: [IMG]http://i60.tinypic.com/2qa8zfb.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/2ntcuwx.jpg[/IMG]
-
Przekąski: [IMG]http://i60.tinypic.com/332xc43.jpg[/IMG] [IMG]http://i60.tinypic.com/2hpitsm.jpg[/IMG] Gdzie jest Sadza? [IMG]http://i61.tinypic.com/30i9yds.jpg[/IMG]
-
Klatka od 2 miesiecy stała w składziku, bo kłopotów nie było albo były sporadyczne. masakra to się teraz zaczęła. I tak wiemy co robić doskonale, pytanie w poście nie dotyczy rozwiązania kłopotu, a czy jego źródłem może być cieczka. edit: generalnie brak klatki w tym momencie i jej przyzwyczajenie do niej nie ma nic wspólnego z ta sytuacją. Sadza zostawała sama bez klatki i nie niszczyła nic. Zauważyliśmy jednak np. że podczas zapalenia pęcherza albo innych dolegliwości stawała się drażliwa i zaczynała właśnie ciamkać. Teraz jest cieczka i się znów zaczęło. Młoda łazi po całym domu, mędzi, pcha się na kolana, wylizuje obsesyjnie i czysci podłoge. Póki co spi po 2 h spacerze.
-
a_niusia Sadza jest przyzwyczajona do klatki, umie w niej zostawać, przeszła trening. Kłopoty pojawiły się teraz przy cieczce znów, wiemy co robić żeby zniszczeń nie było, pytamy tylko czy to początek lęku czy mogą to być kłopoty z cieczką.
-
Kenelową. Będę chciała zrobić małej "domek" w klatce i rozpocząć trening kenelowy ( żeby czuła się bezpiecznie, nie niszczyła, miała swoje "miejsce", wyciszała się itd). Moje sucze już go przeszły. Klatka jest rozmiaru XXL ( zajmuje cały salon) na wielkość mniejszego bernardyna, małej na pewno będzie wygodnie:) edit: służę zastosowaniem klatki u nas : [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250880-Koncert-na-16-łap-Pokojowa-powódź-(((?p=21967253#post21967253[/URL] i jeszcze tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250880-Koncert-na-16-łap-Pokojowa-powódź-(((?p=21983721#post21983721[/url] Żebyś nie nie niepokoiła, nie mamy zamiaru zamykać siłą suczki w klatce i trzymać jej tam cały czas:) :)
-
Dziś Sadza zaczęła krwawić.Cieczka się zaczęła. Chodzi niespokojna po domu im podgryza meble - mimo że wołowa kość leży na ziemi...:roll:
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Madie replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
A powiedzcie, gdybym np chciała p. Joli odwiedzić to czy mogłabym zabrać swoją sucz ze sobą? (oczywiście 0 agresji) -
Wiesz ludka, ja myślę, że to jednak kwestia wyjątkowości szczeniaka. ładny, niebieskooki, młody, ludzie się zachwycają. Nie to co stara, głupia zniszczona matka. tutaj nie ma co byc ostrzejszym - bo to psy baby. W koncu poki sie nie znęca może z nimi co chce robić tak naprawdę. Doszło by do tego jeszcze, że chciałaby sprzedawać ( a na pewno by się to jej udało!). Dora będą agresywna, strasząc itd moim zdaniem zrobiłaby więcej szkody jak pozytku... Psiaka szkoda...Ale może jego wyjątkowa uroda go uratuje:roll:
-
Ja z szybkim pytankiem: ostatnio Sadza dosłownie rozwala mi dom - 3 ostatnie dni. Zjedzone pufy, fotele ( łącznie ze dykta i środkiem), zaczęła też kraść rzeczy z półek, nawet wysokich i je zjadać. Nie wiem czy w tym wieku lęk separacyjny bez powodu się przydarza, ale wiem że mniej więcej od tygodnia Sadzy znacznie powiększył się srom- jest strasznie obrzmiały i napuchnięty, bez przerwy wylizuje się w tym miejscu i Panda ją wącha kiedy tylko może i próbuje gwałcić. Pytanie moje brzmi, czy zwiększony niepokój może być związany ze zbliżającą się cieczką? ( Mam nadzieję, że tak!) Na razie radzimy sobie zwiększając ilość spacerów, ucząc innych komend niż dotychczas a potem powoli ją wyciszając. Zobaczymy czy coś da. No i jutro idziemy do weterynarza na kontrolę, bo Sadzulka ma też zwiększone pragnienie i przeokropnie dyszy.
-
Mam nadzieję, że psiak nie cierpi...
-
Biedak:shake::-( Doktor Niedzielski to znakomity specjalista, pies w dobrych rękach! Trzymam kciuki za wyzdrowienie psiaka
-
w biegu mam tylko pomysł na podkarmiające sąsiadki - na tym forum skutkował: powiedz ( zgodnie z prawdą), że psy nie tolerują przypraw, czekolady etc bo to dla nich trucizna. Dodaj także, że pies miał ostatnio biegunkę i że następnym razem przyniesiesz rachunek od weterynarza.
-
6 tygodniowe szczenię jest za młode, żeby być odbierane od matki. A co do pytania, to doradzam kwarantannę do 2 szczepienia, a potem krople na grzbiet.
-
A tak z ciekawości, można wiedzieć z jakiego związku hodowla?
-
Koleżanka ma tabliczkę: " Pies w dom, gość won" Uśmiałam się:)
-
dziwny hodowca... ja zrobiłabym tak jak gryf radzi, stopniowo wprowadzała nową karmę dosypując po trochu. U mnie royal średnio działał ( dwie suki 5-6 miesięcy), kupiliśmy więc karmę naturalną bez barwników Black Angus dla szczeniąt (allegro) i radziły sobie naprawdę dobrze. Żadnych biegunek, rewolucji etc. Wadą jest to, że karma nie może długo leżeć, ale to jest napisane na opakowaniu. Żeby nie być posądzonym o reklamę - teraz przeszliśmy na barfa, więc...;)