-
Posts
2372 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Madie
-
Zapraszam na bazarek, z którego całość dochodów zostanie przeznaczona na nasze Szczebrzeszyniaki. Zapraszajcie jak największą liczbę znajomych:) Zapraszam na bazarek dla Szczebrzeszyniaków: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/254482-Srebro-kamienie-szlachetne-i-urocze-drobiazgi-na-psiaki-ze-Szczebrzeszyna%21[/url]
-
Przepraszam, to już nie ta pora... Miałam oczywiście na myśli sierpień!
-
hej, potwierdzam deklarację pomocy. Zacznę wpłacać od września. pozdrawiam
-
Cudowna wiadomość!
- 9 replies
-
- bernardyn
- do oddania
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Wiadomo co z suczka i potencjalnymi szczeniakami?
- 9 replies
-
- bernardyn
- do oddania
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Dopoki domu nie znajdzie
-
A Dom Tymianka gdzie? trzymam kciuki za transport. I powiem szczerze, moja propozycja jest oczywiście 100% aktualna, chociaż była złożona pod wpływem tego, że byliście pod murem. Jeśli jest inne miejsce gdzie może maluch trafić - niech mu będzie jak najlepiej, jeśli nie nadal wezmę go ja.
-
Właśnie...Odległość to ból://// Może znajdzie się Dt gdzieś bliżej, ja w ogóle jestem niezmotoryzowana...
-
Mamy 3 pokoje...W ostateczności może przyjechać na DT...2 pokój zajmą dwa szczyle od Dory... Dacie rade wspomóc kasa za weta i karme? edit: przepraszam, że tak obcesowo, tym bardziej, że bezpłatny DT chcę oferować, ale zaoferowałam się w wielu wątkach na Dogo miesięcznie i po podliczeniu przestajemy z TŻtem wyrabiać...Wiem, że maluch dużo jeść nie będzie, ale to + koszta odrobaczenia+ szczepienia etc etc... Tym bardziej, że tymczasy ze Szczebrzeszyna która u nas będą najprawdopodbniej z własnej kasy będą sponsorowane...
-
Elinaa, jakie duże te szczyle?
-
Wczoraj wróciliśmy z urlopu, od dziś jesteśmy na barfie. Zrobiłam wielkie zakupy, 3 rodzaje mięs, mięsne kości, trochę warzyw, olej i rybę. Zobaczymy jak im pójdzie:)
-
Szczenięta schroniskowe! w Sopocie maluszki czekają na domy.
Madie replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Jak psiaki? Daja rade, jakied nowe?jakies adopcje? -
Trochę dziwne podejście wetki...Po antybiotyku badania moczu są mocno przekłamane... Ale jak się psina czuje?
-
Dobra,szczyle moga przyjechac do nas przyjechac jutro - poznym wieczorem albo pozniej w tygodniu.jakos sie je bazarkami obrobi... Co do renty itp to niestytety specjaliste od tego mam obok siebie -moja mama-i jedyne na co Dora moze liczyc w wielkich bolach to pomocopieki spolecznej, bardzo niska.Renta moglaby jej przyslugiwac w przypadku powaznych klopotow ze zdrowiem i tez nie jest za wysoka...
-
Zastanowimy sie z TZtem nad jakims planem pomocy... Magdo, wroce do Polski i sle PW,a do tej pory trzymaj sie mocno. Rozpacz, zaloba i.ulga to nic zlego.Postaraj sie prosze nie zajechac na smierc probujac zabic mysli. Chcialabys pomoc kogokolwiek z nas (mowie za siebie) na pogrzebie? Wracam w pn wiec jak chcesz biore wolne i przyjade.nie musisz byc w tym sama.
-
Wyjeżdżamy za godzinę na ponad tydzień za granicę, zwierzaki przejmuje kolega. Niby wszystko wie, ufamy mu bezgranicznie, ale jeszcze mieliśmy zostawić instrukcję. Miała być krótka. Jak się zajmować naszym zwierzyńcem...TŻ mówi, że to przesada i instrukcja jak dla Debila. A mnie się coś nowego nasuwa... *** Tomek, kilka rzeczy o których powinieneś wiedzieć...i jesteś wielki, tak poza tym :) LEKI: Dante (to ten rudy) - codziennie 2x2 tabletki Luminalu. On mu je zeżreć, bierzesz łyżeczkę psiej puszki z lodówki, wkładasz całe tabletki do środka karmy idziesz do jakiegoś wolnego pomieszczenia z nim ( wołasz go on wie kiedy czas na leki) zamykasz drzwi (inaczej zeżrą wszystkie tylko nie Dante) i stawiasz spodeczek. Patrzysz jak żre. Czasami trzeba jeszcze raz się wrócić po karmę i wetknąć tableki ponownie. Jeśli za 2 razem nie zadziała wkładasz kotu tabletkę do gardła i delikatnie zamykasz pyszczek. Trzeba to robić dokładnie i posiedzieć z nim potem chwile, bo Dante pluje luminalem i potrafi go chomikować pod jezykiem np. W kazdym razie on MUSI, MUSI to zeżreć. Panda ( to ta biała)- rano 1 tabletka witamin, 2 tabletki wapna. + do każdego oka po jedej kropli antybiotyku. Wieczorem przed spaniem 1 tabletka tranu. Sadza- rano 1 tabletka witamin, 2 tabletki wapna, wieczorem przed spaniem 1 tabletka tranu. Jakby się działo cokolwiek niepokojącego psy miały sraczkę, nie chciałby jeść, nie chciałby się załatwiać, miałyby krew w kupie/moczu, cokolwiek - telefon do mnie. Jakby nie daj Boże Dante zaczął się niepokojąco zachowywać: więcej syczeć, ślinić się(!!!!!!), gonić własny ogon itd itd. koniecznie od razu telefon do mnie. Jakbyś nie mógł się z nami skontaktować to w razie czego adres najbliższego weta mas zna mailu, w powazniejszych przypadkach - Multivet ( gagarina5) każdy nasz zwierzak ma tam swoją kartę - tez info na mailu. Książeczki zdrowia są w dolnej szufladzie, po prawej stronie w zielonym pokoju. (Luminal, tran i krople w małej szafce nad zlewem) Czystość: Kotom wodę zmieniamy raz dziennie - dokładne mycie miski i lodowata woda. Psom 3 razy dziennie, miski napełniamy do połowy, chyba, że widziałbyś, że są puste... Kuwety bezwzględnie czyszczone codziennie + dosypywany żwierek po trochu. Jak go zabranie kup -oddamy Ci pieniądze. Kubek do przesypywania żwirku w toalecie. Te kuwetę w zielonym pokoju najlepiej po każdym kupnym użyciu czyścić (Panda się w niej stołuje jak może), tą w kiblu wystarczy raz na dobę. odchody w siatkę i od razu do kontenra na śmieci ( tak, znów Panda...) Miski po żarciu psi myję po każdym użyciu, kongi po każdym napełnieniu. Posprzątaliśmy przed wyjazdem jak się dało, ale jeśli możesz wyciągnij odkurzacz raz na dwa dni i wymiec wszystkie kąty. Inaczej utoniesz w sierści, a psy będą się drapać. Przed odkurzaniem zamknij koty w zielonym pokoju, odkurz cała resztę, przekwateruj koty do sypialni, zamknij drzwi i oprzątnij zielony pokój. Ten odkurzacz wciąga żwir, resztki karmy, etc, ale unikaj dużych kawałków gąbki plis. Zanim poodkurzasz wytrzep kocyki i położ gdzies wyżej (czerwony z przedpokoju, niebieski w kuchni i pomaranczowy w sypialni) a w kuchni przetrzyj podłoge koło misek, założę się że jest tam mokro z pyska Pandy po piciu... Jedzenie Koty - trochę ponad połowa plastykowej miarki do miski w zielonym pokoju. Najlepiej rano, chyba, że już mają to wtedy w ciągu dnia. Karma pod zlewem w przeźroczystym pojemniku. Psy jedzą dwa razy dziennie - rano przed/po spacerze, wieczorem koło 18/19/20. Dla Pandy pełna miarka żarcia, dla Sadzy 3/4. Karma jest pod zlewem w białym wiadrze. karmisz w misce różowej (plastyk) i jednej metalowej po wodzie. Ważne!: Pandę podczas karmiania bierzesz na smycz. Jeśli skończy swoją porcję, nie ma prawa wyżerać Sadzy żarcia. Może też się zdarzyć, że Sadza nie będzie chciała jeść. A ona jeść musi w miare regularnie. Wtedy odsypujesz jej ta karmę z miski do woreczka i karmisz z ręki podczas któregoś ze spacerów. Jako smaczki w ramach nagrody dajesz obu kawałki parówki, albo psie ciastka z psiej szuflady. Przed dłuższtym wyjście z domu napełniasz kongi psią karmą (lodówka) za pomoca łyżki do pełna i chowasz na 30 minut w foliowej reklamówce do zamrażarki. Przed samym wyjście wyjmujesz i dajesz psom razem z różową piłeczką wypełnioną ich karmą. Jak po potrząśnięciu usłyszysz, że karmy nie ma to dosypujesz ich karmę całą garść krusząc z początku. Nie karmisz psów przy stole, nie dajesz im ludzkiego żarcia, w miare możliwości niech nie żrą z ziemie syfu. Może kupic po jabłku, marchewce, suchej bułce i dać im kązdego dnia w ramach przysmaku cos innego:) SPACERY 2 dłuższe wyjścia dziennie, minimum trzy fizjologiczne Dziewczyny muszą wyjśc na szybką toalete zaraz po obudzeniu. Potem żarcie, spacer albo ogródek sasiada ( około 45 minut). Potem znów po południu ( chyba, że gdzieś w międzyczasie na dłużej wychodzisz ewtedy tez toaleta). Siku/kupa. Kolacja i spacer. Jeśli rano były razem na ogrodzie, potem trzeba je wziąć (najlepiej osobno) na 30-45 minutowe intesywne spacery. Późnie fizjologia przed samym spaniem. Jesli idziesz na ogródek tam są zabawki dziewczyn - piłeczka, różowa gumowa świnka, plastykowe butelki i SKARB - niebieski gryzak-pływak ze sznurkiem. proszę, pobaw się z nimi tymi zabawkami i uważaj żeby nie żarły na podwórku kociej karmy. Sasiad dokarmia. Podwórko obowiązkowo sprzatamy z psich odchodów!!! Klucze do ogródka ma sąsiad spod 4 - uprzedziłam go ze bedziesz brał. Jeśli chcesz z Panda spacerować to bierzesz albo kaganiec, albo misia- zieloną żabę. preferuje misia, ona sie nim zajmuje, miedli go sobie, cieszy się i jest ogólnie radosna, dużo łatwiej wtedy z nia na spacerze. Dla sadzy na spacer tylko Misia albo piłeczkę. Wszystkie psie rzeczy sa albo w szufladzie w kuchni, albo na przedpokoju w szafce. Jeśli jest mokro na dworze to ręczniki do wycierania psa leżą: nie3bieski na przedpokoju, szmatka w łazience w wiadrze. Potem rozwieszamy i uruchamiamy w łazience kaloryfer. Wycieramy napierw grzebiet, potem brzuch na końcu łapy. Zawsze zdejmujemy p[o deszczu obroże. Zostają tylko te od pasozytów. Sprawdzmy po kążdym dłuższym spacerze, czy nie ma na nich kleszczy. najlepiej głaszcząć. Jeśli sa to albo wyjmiesz za pomoca łapki na kleszcze - psia szuflada, albo do weta tego pobliskiego. Ogólnie w domu: Koty i psy NIE wchodzą do łazienki - wcale. Radek się chowa pod wanne i potem jest go ciężko wywabić. Drzwi do łazienki więc zamknięte. Psy nie wchodzą do sypialni, jeśli tam nie śpisz. Koty mogą wchodzić tylko pod Twoją obecność, trzeba podłozyc ogranicznik. przed wyjściem z domu muszą być z tamtąd zabrane. Drzwi do sypialnie zamykamy na klucz przed wyjściem, TAK SAMO UBIKACJĘ. Koty chowamy do zielonego pokoju. Patrzymy czy mają zarcie wode, kuwete czysta , zamykamy na klucz. Wypuszczasz koty zaraz po powrocie do domu, drzwi - ogranicznik. Psy NIE wchodzą do zielonego pokoju. Przed wyjściem z domu na dłuzej - spacer. Potem ściągamy obroże skórzane - stolik w kuchni- i wydajemy gryzaki: kongi, plastykowe butelki, kulę-smakulę ect. \Sprawdzamy stan wody ( 1/2 w obu miskach). Wszystkie wazne rzeczy ( w tym moj omp słuzbowy) przenosimy do zamknietych pokojów. chowamy buty, zdjemujemy wszystko ze stołu i wychodzimy Nie żegnamy się z psami. Po powrocie do domu, komngi i piłka ze smakami sa zabierane. To wyjatkowe rzeczy tylko na wyjscia:) Jeśli pies zniszczy coś podczas twojej nieobecności - nie krzycz, nie bij, nie przejmuj się...Trzeba posprzątać i tyle. Pies nie może gonic kota. Jak goni to na smycz w domu i kontrola. Psy i koty nie moga wychodzić na balkon. pilnum prosze tego. Okna powinny byc otwarte w kazdym pomieszczeniu, nawet jak pada. Obroże ściagaj na noc też. Koniecznie zamykaj drzwi na klucz jak wychodzisz z 1 psem. Sadza sobie otwiera i ucieka, Panda tez juz skacze... Psy NIE MOGĄ załatwiać się na podwórku kamienicy - sąsiedzi nas zlinczują. One śpia z nami w łóżku. Z Tobą nie muszą, ale w nocy muszą mieć mozliwość wejscia do sypialni. Pomaranczowy kocyck jest ich. Staraj sie Dantego nie stresować Nie spuszczaj ich ze smyczy prosze poza podwórkiem...no i Dzięki, że się zgodziłeś nimi zając:):):):):):):). Proszę uważaj na nie i nie wiem pogłaszcz trochę, pomiziaj Dantego, on ostatnio płochliwy jest, wytul Radka. To samo sie tyczy psów. Jak coś, cokolwiek to puszczaj sygnał - oddzwonie!
-
Tak myslałam własnie, że będzie trzeba zrobić. Dzięki gryf
-
Owszem. Tak na szybko:) Pies ma 9 tygodni i agresja tutaj chyba nie jest dobrym słowem, to na początek, ale teraz rady merytoryczne. Na początku dajesz psu gryźc kość tylko ze swojej ręki. gryzie rękę? Kości nie ma. Musi się nauczyć, że Ty jesteś dawcą żarcia i nie chcesz mu go odebrać. Tak samo z miską, wkładasz do niej żarełko, trzymasz w rękach pies je. Od czasu do czasu mieszasz w misce ręką i dokładasz kąsek. To samo może robić z miską córka, byleby pod Twoją kontrolą. Pies nauczy się w końcu nie bronić zasobów, czy to miski czy kości jak będą na ziemi. jeśli zdarzy się psu podgryzanie Was za nogi, ręce, podczas zabawy - gryzak w łape i do psiego pyska. Niech wie co jest alternatywą. Zofia Mierzyńska pisała kiedyś, że warto uczyć szczenię szacunku do rąk dajac mu do wylizania ręce z mięska, pasztetu, czegoś smakowitego. Tutaj też raczej to Twoje zadanie, nie córki. Jeśli chodzi o łapczywość, zalewaj sucha karmę odrobiną ciepłej wody. Niech napęcznieje najpierw. Szczenię pochłaniające w locie żarcie, nie naje się i będzie czuło niedosyt. I najważniejsze. Pisałaś, że głaskałas psa podczas powarkiwania na Was. Głaskanie to nagroda. Człowiek głaszcze, tzn że jest dobrze. Tak samo ze strachem. Pies szczeka bo dajmy na to, się czegoś przestraszył. Nie głaszczemy na pocieszenie. Utrwalisz tylko w psie, że to co robi jest OK. To mały szczeniak. Tutaj wystarcz odwracanie uwagi czyms innym i nauka szaczunku do siebie. Ponieważ masz względnie małe dziecko, pilnuj żeby mała nie nachylała się do psa od przodu. Szczeniak może odczytac to jako zaproszenie do zabawy, skoczy, może ugryzie( ostre ząbki) i skaleczenie gotowe. I na koniec gratuluje nowego członka rodziny:)
-
Hej, zakładam że po urlopie będę miała tymczasowych gości...Na 90% nie szczepionych na nic, 3-4 miesięczne szczyle. Logiczne dla mnie jest zrobienie im kwarantanny od moich psów ( są zdrowe, szczepione, ale wychodzące) i zaszczepienie. Ale teraz kwestia tego: kiedy? Jak je do mnie przywiozą to odrobaczenie i ich , i moich wszystkich footer. Więc wtedy nie zaszczepię + do tego będą po podróży. Do tej pory psiule mieszkały na dworze, nie wiem z jakimi zwierzakami miały kontakt. Więc szczepienie po 1, 2 tygodniach po odrobaczeniu i tyleż samo kwarantanny? Czy więcej?
-
A zerknęłaś na datę zapytania? Nie odświeżaj postów sprzed miesięcy...