Jump to content
Dogomania

Madie

Members
  • Posts

    2372
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Madie

  1. Tutaj mamy najlepszy przykład, że nawet wybór najlepszej :shake:opcji z możliwych, najlepszego petsittera, podpisanie umowy nic nie zmienia... Poniżej wstawiam link z forum miau, dwa koty jednej z użytkowniczek ginęły w męczarniach zamknięte w pralce... :-( mnie brak słów [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=163370[/url]
  2. Jasne, dzięki. My wracamy do Warszawy 21 lipca. Po południu. Ale oczywiście mimo urlopu damy na wątku znać wcześniej odnośnie decyzji, chociaż ja jestem bardzo na "tak".
  3. No właśnie tymi się zachwycałam:) Ale nie o zdjęcia mi chodzi teraz, a o informacje, bo albo ze mnie ślepotka i się nie mogę dopatrzyć, albo ich nie ma. W sensie o stan: odrobaczenia? szczepienia? możliwość ewentualnego dowozu do Warszawy?:) edit: poza tym jeśli je wezmę po urlopie to będzie akurat miesiąc od wstawienia zdjęć. Nie żeby to ważne jakoś szczególnie było.
  4. My z okazji spóźnionego Dnia Psa, byliśmy na przeglądzie u weterynarza. Nie u naszego - rembertowskiego, ale w samym Multivecie. Oczywiście przegląd ten był także związany ze zmierzeniem poziomu luminalu u Dantego. I tutaj wieści są dobre. Chłopak ma doskonałe wyniki badań krwi a poziom luminalu jest wysoki. Dziewczyny za to dały sie we znaki jak tylko mogły.Szczególnie Panda wpadła w panikę i zaczęła siać wyć w lecznicy, szczekać, warczeć. Sadza kierowana dobrym przykładem postanowiła zrobić to samo:mad: Panda więc została wyeksmitowana na dwór wraz z TŻ-tem, ale niestety do końca wizyty darła ryja. I oto wieści: Sadza - wszystko w porządku, gruczoły już w stanie dobrym, ale jeden jest twardy i nieładny w dotyku więc dostała czopki dodupne. Panda ma zapalenie spojówek ( dostała krople) i podejrzenie dysplazji obu stawów biodrowych. Specjalnie wyszłyśmy z nią na dwór, bo ostatnio coś mi się jej chód przestał podobać. Masakrycznie wykrzywia tylne łapy i ciężko stąpa. I niestety wetka podejrzewa to samo co ja... Jesteśmy więc umówione, że podczas sterylizacji zrobimy obu przy okazji jednego uśpienia rtg. Dodatkowo z racji, że one obie są duże, oprócz zwyczajowych badan krwi przed, dziewczęta będą miały zrobione ekg. A swojego weta zamorduje za te Pandzie oczy. Bo wiele razy zwracałam mu uwage, że nie podoba mi się kolor spojówek, ale on na to tylko, że " te psy tak mają". Najwidoczniej nie mają. Panda oczywiście nas nienawidzi. Wczoraj na widok kropli spieprzała, dziś rano po raz pierwszy próbowała nas ugryźć. Daliśmy radę rzecz jasna, ale krople nie sa chyba jej ulubiona rzeczą...
  5. Przepraszam, jeśli zaśmiecę wątek, ale taka uwaga odnośnie parwo... Miałam dwa psy pod opieką z parwo. jednego własnego szczeniora i jednego starszego dziadka, który nigdy nie był szczepiony. Oba wyszły z tego w sumie bez szwanku dzięki genialnej Pani Doktor z Warszawy, którą wiele osób zna. Ale do rzeczy... Nie dało się wtedy dostać od ręki surowicy, a była piekielnie droga. Pani doktor bez wahania poprosiła właściciela większego, zdrowego psa w lecznicy o potrzebną ilość krwi. I w przypadku szczeniaka i w przypadku psa starszego krew została bezpośrednio zaaplikowana do wenflonu. Oba psy przetrwały parwo mimo naprawdę poważnego stanu. Wiem, że pewnie nie jest to najlepszy sposób, czy też nie jest dobrze widziany, ale zadziałał. Przynajmniej u mnie.
  6. paam, jeśli nie było badania moczu to jak wetka wykluczyła zapalenie pęcherza?:razz: Tak z ciekawości pytam... A co do tego co opisujesz, to może rzeczywiście zachowania przedcieczkowe...Moja suka miała cieczkę 10 lat temu i szczerze to niewiele pamiętam jak to sie zaczynało...Może wypowie się ktoś bardziej kompetentny. A co do samej cieczki to podobnie jak u kobiet, pojawia się krew.
  7. Super. Wracam z urlopu, robię przelew ( muszę z TŻ przedyskutować kwotę) i pewnie zaczynamy tymczasować...
  8. Hej, chciałabym dołączyć do Klubu:) Niestety w gąszczu informacji zgubiłam wiadomość, czy jest jakaś kwota minimalna (albo odgórnie ustalona), którą należy wspomóc Klub?
  9. Moge dopytac w czym jest kłopot? Bo troche sie nie orientuje w zasadach schroniska. Rozumiem, że nie można psa wziąc "na dowód" na badania na własny koszt i potem go odwieźć z powrotem? Jesli tak to trochę dziwne, bo schronisku darmowa diagnoza powinna być na rękę...
  10. Słodkie głąbki, zawsze siedziałam w kotach/kociakach raczej do adopcji, ale myślę że tutaj mogę napisać to samo: ładne, adopcyjne, gorące kąski te szczeniaczki. Jeśli sunia(piesek?) utrzyma niebieskie ślepia to tym bardziej...:roll: Będzie czekała nas/was ostrożna weryfikacja domów.
  11. bunius25, nie chciałam Cię "pouczać" tylko zastanawiałam się co jest podyktowane Wasza decyzją świadomą, a do czego jesteście zmuszenie przez warunki. Nie pisałam, że bramka to drzwi do Twojego domu, tylko zastanawiałam się logistycznie. Bo gdyby ode mnie pies jadł smaki i podszedł na tyle blisko że byłabym w stanie go dotknąć to pewnie starałabym się go złapać za wszelką cenę. Raz a dobrze. LadyS dobrze prawi o palmerze i reszcie opieki. Możecie sie łudzić, że pies Was kocha i przychodzi na żarcie, ale tak naprawdę to wcale nie możecie być pewni, że pies wróci za którymś razem. I owszem, może mu się przydarzyć wszystko. Dziwię się, że schronisko więdząc o sytuacji nie zaproponowało szczerszej pomocy... Tutaj kończy się moja obecność w tym wątku. Szkoda nerwów autorki ( której życzę powodzenia z psiakiem) i moich.
  12. Pytam na razie bardzo ostrożnie, od razu zaznaczam: Czy są jakieś potrzebujące DT szczylki u Was? Obiecałam Ci Dora pierwszeństwo (wraz z Panią Krysią) więc najpierw pytam tutaj. I pisząc szczylki, mam na myśli szczeniaki do 3 miesięcy, nie podrostki. Ze swoimi mam juz za dużo zabawy:)
  13. Świetnie! Musicie mieć na uwadze, że początek to dla psa wielka niewiadoma. W sensie, że Pan był, potem odszedł, znów był po chwili itd. Niestety psy bardzo szybko się adaptują do nowych warunków i zaraz może się okazać ( ale na szczęście nie musi), że problem powraca. Dlatego zalecam nadal dużo ćwiczeń w domu ( w tym z kotem), ewentualnie jeszcze raz pomyślenie nad klatką. Tak naprawdę powinniście ćwiczyć tylko na razie podczas swojej obecności w domu ( o klatce i jej poprawnym zastosowaniu można poczytać w wielku wątkach na tym forum). Będzie to miało swoje plusy: -nawet jeśli nadal będziecie zostawiać psa w przedszkolu to klatka pomoże mu się wyciszyć w domu (szczególnie przykryta jakimś oddychającym materiałem ze wszystkich stron poza "jedną" ścianą) -stopniowo będzie chętniej sam do niej wchodził (spanko, smakołyki, święty spokój) i zamykając go w niej można swobodnie wypuszczać kota i żadnemu sie krzywda nie stanie -brak ewentualnego niszczenia podczas waszej nieobecności i wiele innych. Życzę powodzenia:)
  14. tralala, garść pytań pomocniczych: -ile razy i na jak długo pies wychodzi na spacery? -co robicie podczas spacerów? -jakie zna komendy, czego go uczycie, jak zostawał do tej pory wychowywany? -skoro do tej pory gryzł [B]" tylko nieznajomych"[/B] w jaki sposób reagowaliście na jego zachowanie? Stawiam na to, że pies dojrzewa, za dużo mu rzeczy uchodziło płazem i zaczyna rządzić. Ale to się okaże po odpowiedzi na moje pytania
  15. Tak ja napisała gojka - mocz w pojemnik i do weta, bo może psu się chcieć z powodu choroby. Druga kwestia jest taka, że jest coraz cieplej na dworze. Pies się bawi, męczy gania z córką, co przekłada się na więcej picia i gotowe... No i oczywiście cieczka. Niestety nie znam się zupełnie na buldogach więc nie wiem, czy wiek 7 miesięcy to odpowiednia pora.
  16. Edytowany post zdjęciowy 2 - [IMG]http://i61.tinypic.com/2w5tts2.jpg[/IMG] Przy paśniku: [IMG]http://i58.tinypic.com/swvmad.jpg[/IMG] (swoją drogą minę ma tutaj taką, że strach sie bać....) Uśmiech numer 1 [IMG]http://i57.tinypic.com/x3wnc5.jpg[/IMG] Pozdrawiamy!:) Rudzia-Bianca , Ty$ka - dzięki za przypomnienie o regulaminie no i oczywiście za odwiedziny:loveu:
  17. Edytowany post zdjęciowy 1:) [IMG]http://i61.tinypic.com/16i8x2e.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/91b2pe.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/30cye52.jpg[/IMG]
  18. Cudownie się chłopakowi poszczęściło:)
  19. Dokładnie, superserwis. A my dziś jesteśmy już po pierwszym spacerze z młodą petsitterką. Jest super, następne dnia pokażą czy nada się do nas na stałe :)
  20. Zabawy: [IMG]http://i59.tinypic.com/30j33v8.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/2je7ja9.jpg[/IMG] [IMG]http://i60.tinypic.com/14mdor7.jpg[/IMG] [IMG]http://i60.tinypic.com/2ag6amw.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/2ni9vg2.jpg[/IMG]
  21. Oddam Xifaxan ( przewód pokarmowy i encefalopatia wątrobowa) [url]http://www.doz.pl/leki/p341-Xifaxan[/url]
  22. Yuki_ : Ta co zacytowałaś autorka napisała na samym początku. A odnoszę się do ostatniego posta. Tam jest napisane, że psa udało się zwabić na podwórko smakołykami i że był już na podwórku. PO ucieczce. Moje pytanie miało na celu dowiedzenia się, czy właściciele zamierzają właśnie w ten sposób przekonać do siebie psa i w końcu go zabrać do do domu, czy nie mieli możliwości mimo posiadania psa na podwórku zatrzymania go. Bo jakby na to nie patrzeć, to pies jest poza domem i może przydarzyć mu się wszystko. Więc "czytanie" ze zrozumieniem i odpisywanie po chwili namysłu zostawiam Tobie.
  23. Serdecznie dziękuję za odpowiedź, wiele mi to rozjaśniło:)
  24. Czipowanie w Rembertowie jest bezpłatne. Mój weterynarz sam mi każe naganiać ludzi, więc to może odpaść jeśli się tu pofatygować.
×
×
  • Create New...