Jump to content
Dogomania

Madie

Members
  • Posts

    2372
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Madie

  1. tak było wczora i cham zezarl wszystko. Poczawszy od takiej zielonej tasmy mocne skonczywszy na bandazu, plastrze i takim watowym wypełnieniu. Ale postaram sie mu jakos na noc zawinac dobrze moze w jakis kawalek materialu tez... I tak mamy co godzine z kolega budzik nastawiony, wiec on staje co godzine od 1 w nocy zeby sprawdzic co sie z psem dzieje, a druga godzine ja. Czyli bedziemy sie budzic co dwie h. Musialam poprosic o pomoc, bo nie mojego wspolokatora nie ma teraz przez tydzien, zeby tego dopilnowac. Najbardziej sie boje jutro, bo wychodze o 8 do pracy, wracam o 14, na 15 do weta, potem kroplowka w domu pewnie i leki, i o 18 znow do 2 pracy i pewnie do niedzieli rano....Mam nadzieje ze kumpel sobie z młodym poradzi...Ech, i ze do poniedzialku bedzie choc ciut lepiej, bo nie bede miala wyjscia i bede musiala wyjsc juz do pracy ( w tym tyg od srody do dzis wzielam UŻtke) albo mnie wywala...Wiec maly bedzie musila byc sam od 8-17....
  2. aa metronidazol jest ponoc przeciwbiegunkowy, lek na recepte w formie tabletek, ale ze balismy sie wymiotów bo ponoc jest pasqdny to dostał dzis w płynie u weta i ja mu teraz pol h temu zaaplikowala 2 strzykawke...teraz mlody spi pod 2 kroplowka z glukozy. Ech ciezko z tym wenflonem bo mimo nieustannego pilnowania juz sobie odgryzł 1 czesc, a pzoa tym wenflon sie zatkal krwi i jak przetyklaismy to zyla go bolała:( dobrze ze teraz spi.
  3. Ech wiem wiem...Ciesze sie ze jest weekned bo moge z nimb yc..Grzej ze w poniedzialek bedzie musial byc sam 9 h prawie...Chyba ze kogos zalatwie. Co do kroplowki, wet mowil ze ma dostac kolo 18 jedna, potem kolo 22 druga, i kolejna jutro wiec nie dał...W ogole jutro kolega siedzi co sie boi igiel i krwi- innymi slowy watpie zeby dopilnowal psa z kroplowka...Mam nadzieje ze jakos da rade, albo po prostu zostawie mu polowke na jutro na 6 30 rano, i potem o 14 dostanie... nie moge nic innego zrobic...po prostu fozycznie nie dam rady, a nie chce go zostawiac w szpitalu;/
  4. Po kroplowce całej młody bryka, i jest zywy. O 22 dam mu metronidazol dozylnie i 2 kroplowke z glukozy. tym razem. Zastanawiam sie tez czy nie zostawic czesci na rano bo do weterynarza bede mogla z nim dopiero o 14 jutro jechac...Jutro wyjatkowo zostanie z nim od 8 rano moj kolega bo sie go boje samego teraz zostawiac... Wiem, ze leczenia nie nalezy absolutnie przerywac. Odpukac...Od 12 nue było kupy a robi je z regularnoscia co 8 h wiec moze to dobrze.... Jutro zapytam o ten antybiotyk drugi.
  5. Antybiotyk, pewnie ludzi o synolux, dostaje go od srody rano. Jutro zapytam o ten drugie ic ała reszte. Koty z tego co sie dowiadywałam beda bezpieczne.
  6. Ok jutro sie dopytam dokladnie w lecznicy. Za Jak tylko wspolokator zje to zaczynam iniekcje. W ogole teraz morda cała sie smieje, zaczal biegac za pilka i mecyzc koty..a przed chwila był zdychajacy >.<'
  7. No to sie wstrzymam. Ale mam dylemat w sumie...Za 30 minut mam mu puscic kroplowke, ale dostałam dwie!:/ I nie wiem która pierwsza a lekarza juz nie ma. 1 jest z glukoza, druga ma rozowa plakietke i jest napisane Ringeri - to chyba elektrolity... Moze dam mu pol jeden i pol drugie i tak samo rano?
  8. Na czesc pytan sama zdołałam sobie odpowiedziec. Wg weterynarza cyt " nie ma sensu podawania teraz surowicy poniewaz nie ma juz jej we wrwi tylko jest w szpiku jesli wystapily objawy " dalej " może pomoc transfuzja ale musi sie Pani naprawde zastanowic czy cche Pani krew z banku krwi czy od ozdrowienca. W obu przypadkach nie ejst łatwo a sprawa tania nie jest". Obdzwonilam tez 20 lecznic w poszukiwaniu surowicy ale dopiero w tej ostatniej mi powiedzieli ze nie ma sensu juz... Wiec jak z ta krwia? Przetaczac jutro??
  9. sacred Pirahna, dziekuje za odezw. W tym układzie nie bede go karmic. Kroploki pies dostaje w lecznicy a potem ja mu jeszcze dwa razy je robie u siebie dozylnie. Teraz czekamy az mu sie biegunka zmniejszy. Czy mam walczyc o jakas surowice, anwet dzis jak bedzie trzeba to pojade, do innej lecnzicy jak ebdzie konieczne... Ajula, nie wiem, mnie sie wydaje ze on to gdzies u mnie złapał. Moze na butach albo cholera wie, bo we wtorek był jeszcze całkiem zdrowy:( baster i lusi i lady Swallow i cąłej reszcie bardzo dziekuje l
  10. Ok jeszcze raz na spokojnie bo poprzedniego dlugiego posta sobie skasowałam z nerwow. Wiec tak: Pies nie ma goraczki, nie wymiotuje od wtorku. "Tylko" osłabienie i biegunka oraz duzy spadek masy. Wet powiedział, ze jestem masakrycznie osłabiony i odwodniony i dlatego na odwodnienie kroplowka a karmic intestinalem i convem ile wlezie zeby cos zjadl poki nie wymiotuje. Bo własciwie od wtorku wieczorem (poza wczorajsz minimalna iloscia conva)nie jadł NIC. Kazał tez go poic na sile woda ze strzykawki i smecta oprcz kroplowki. Dostał jakies antybiotyk, lek oslonowy na zoladek, metronidazol w plynie ( taka sama ztrzykawke mam mu dozylnie zaaplikowac za 8 h) leki przeciwzapalene i przeciwwymiotne. Teraz zaczelam czytac o parwo, czy nie powinnam poprosic weta jutro o jakas surowice? Czy moze transuzje?? Boze , zwariuje po prostu :/ Jutro rano na Białobrzeskiej bedzie dr Uznanska ktora normalnie mieszka daleko poza Warszawa ale jutro wyjatkowo przyjedzie, i jesli jakiemus weterynarzowi oddałabym swoje wierze w plenym zaufaniu to tylko jej. Zobaczymy co ona powie, ale to dopiero o 10:/ Harley w ogole ejst tak słaby ze nie moze samprzejsc wiecje niz 4, 5 krokow i sie kladzie. Chowa sie pod lozko w najciemniejszy kat i nie chce wyjsc, a jak go wyciagam do koca i na lozko to ucieka z powrotem:((((
  11. Test na parwowiroze wyszedł:((((( Wet (dzis byl inny) od razu uprzedził mnie o kosztach ale od razu zrobilismy badanie na paskach i po 10 minutach były dwie kreski. Powiedział ze to wynik dodatni na parwo i zaczelismy leczenie. Ewidentnie tez po zdjeciach zlokalizował robaki w kupie, wielkie - kazał jutro przyniesc kał do badania i Harley ma jutro dostac jakis leki antyrobakowe jesli nie bedzie wymiotował. W ogole w ciagu ostatni 3 dni schudł prawie 1,2 kilo i badania krwi sa gorsze niz poprzednio. W szczegolnosci morfologia i ciałka białe. Zaraz daje mu tutaj kroplowke, druga mamy na wieczór. Kazali mud awac conva i intestina dla szczeniat ale nie chce tknac ani jednego ani drugiego:(((((((((( Nie wiem, bede chyba na sile karmic. Kuchnia jest własnie zalana domestosem, bo wet powiedzial ze to ze ja domestosem umylam to za mało... ech...po prostu rece opadaja Zofia>Sasza - leczymy sie na Białobrzeskiej, sa tam mom zdanime genilani lekarze, ale jesli ktos ma jakis pomysł inny to mozna dawac:(
  12. Nie nie brał pod uwage z powodu braku calkowitego goraczki i krwi w kupie. Ale masz racje, na zime lepiej dmuchac wiec za 10 minut mamy taryfe do lecznicy. Dzis nie ma naszej Pani Doktor wiec Harley pojdzie do kogos obcego ale trudno...
  13. Wczoraj było zupełnie dobrze, tzn pies cos zjadl , bawil sie etc. W nocy obudzilo mnie burczenie, jakby woda sciekala strasznie glosno z kaloryferu, a to był zoladek albo jelita małego!!! Było tak głosno ze mnie wybudzilo co latwe nie jest. W kazdym razie, jak wrocilam teraz z pracy zobaczyłam w kuchni na kafelkach kupe....Znów rzadką i ciemna, smierdzaca jak jasna cholera ale nie to było dziwne. W kupie było pełno białego sluzu???, czy czegos takiego i chyba GLISTA, albo taciemiec. Miało to prawie 12 cm, wygladala na taka wylinke...Zrobiła mało apaetyczne zdjecia dla weta ego czegos. W sumie wet dał mi leki do podawania w tyłek do domu, tzn zastrzyki na 5 dni itd ale w takiej sytuacji chyba wypada go zabrac ze soba, tymbardziej ze dzis od jakis 2 h pies znow jest "zdechły", spi, nie pije wcale itd...:((((
  14. Dostalismy smecte, metronidazol, kroplowke podskorna, leki przeciwzapalne i cholera wie co jeszcze. Goraczki brak, biegunka jest. Dzis mlody ma zjesc Conva, a jutro jak (jesli?) bedzie lepiej to troche kurczaka. W ogole ja sie tak zastanawiam...Moze to przez chorobe ale młody zupłenie chetnioe zostaje sam w domu. Nie na dlugi czas bo to godzinka/dwie ale jest cisza i spokoj i w sumie wszystko w porzadku. Moze on jest bardziej chory niz mysle i nie ma sily wyc?? Nie zeby mi to przeszkadzało ze jest grzeczny ale wydaje sie to nienormalne.
  15. jesteśmy umówieni na 13 do weta, młody czuje sie lepiej, całe rano rozrabiał, ale biegunke ma nadal. Acha i Harley chyba u nas zostaje, choc bedzie to wymagało przeorganizowania całego naszego zycia.
  16. Próba wrzucenia fotek: No to mała fotorelacja z dziś : Byłem bardzo spiący cały dzień [URL=http://img148.imageshack.us/i/bidak2.jpg/][IMG]http://img148.imageshack.us/img148/1434/bidak2.th.jpg[/IMG][/URL] A o 22 dostałem kroplówke: [URL=http://img269.imageshack.us/i/ha2ap.jpg/][IMG]http://img269.imageshack.us/img269/5152/ha2ap.th.jpg[/IMG][/URL] I nawet koty przyszły popatrzeć: [URL=http://img255.imageshack.us/i/haha2j.jpg/][IMG]http://img255.imageshack.us/img255/4397/haha2j.th.jpg[/IMG][/URL] I powachać: [URL=http://img818.imageshack.us/i/mampsa2.jpg/][IMG]http://img818.imageshack.us/img818/9872/mampsa2.th.jpg[/IMG][/URL] Wczesnie się tez mną interesowali [URL=http://img440.imageshack.us/i/ooo2.jpg/][IMG]http://img440.imageshack.us/img440/1950/ooo2.th.jpg[/IMG][/URL] A teraz czuję się lepiej: [URL=http://img843.imageshack.us/i/har2.jpg/][IMG]http://img843.imageshack.us/img843/2449/har2.th.jpg[/IMG][/URL]
  17. To dobrze, mam nadzieje ze ta wykanczajaca biegunka mu przejdzie. Miau...Heh:), swiat jest mały...
  18. Mam nadzieje, że to żarcie. Wyniki były takie: WBC: 13.6 MCV: 62 RBC: 5.26 MHC: 23.2 HGB: 12.2 MCHC:37.2 HCT: 32.9 RDW : 15.1 PLT: 316 MPV 9.6 DIFF: %LYM: 6.0 #LYM:0.8 %MON: 2.7 #MON:0.3 %GRA: 91.3 #GRA: 12.5
  19. Chyba tutaj małe nieporozumienie zaszło. Myśmy rano już byli u weterynarza na Białobreskiej w Warszawie. Bylismy tam zaraz po otwarciu. Pies dostał kroplowke, leki przeciwymiotne, przecibolowe, rozkurczowe. Goraczki nie ma, bolesnosc brzucha jest, badania krwi jak to orkesliła weterynarz "nie najgorsze". Natomist ona nie wie co mu jest, dlatego kazała go dzis przeglodzic i do jutra obserwowac. Ale poki braku wymiotów nic sie nie zmienia. Pies nadal jest osowiały, nie chce mu sie juz pic, i wlasciwie cały czas spi albo probuje sobie wenflon wygryzc. Druga kroplowke mamy mu puscic kolo 22. Nie napisalam ze bylismy u weta bo wydawalo mi sie to oczywiscie. przepraszam za zamieszania, a jesli ciekawa co jutro doktor powie bo dzis wlasciwie zmian nie ma:( Co do biegunki to miała do tej pory 3 kolory, czarny, intensywnie zołty i biały jak mleko. Biegunka jest strzelajaca, jakby sikał a nie robił kupe. Strasznie tego duzo i sie meczy. Brak krwi. Zapach ma obezwładniajacy....Ciezko to nawet okreslic. Co do jedzenia to nie wiem co dostawał wczesniej. U mnie wczoraj zjadł mieso z ryzem i karme dla szczeciat Royala.
  20. Ech i Harley ejst chory. Całą noc wymiotował a nad ranem dostał bardzo silnej biegunki. Własciwie to nadal załatwia sie sama woda i roznym zabarwieniu, poczawszy od czerni, skonczywszy na bieli. Nie jest w ogole zywy, nie chce jesc, ledwo co pije, prawie sie nie rusza i ciagle spi:/ Z wesołego psiaka ze wczoraj nie zostało już nic. Zobaczymy co jutro weterynarz powie. Ech...:(
  21. chyba jest w avatarze i profilu. Nie wiem jak sie do watku zdjecia wstawia.
  22. Dzięki za odpowiedzi. Po pierwsze pies nie jest moim "pierwszym" ale wszystkie psy jakie miałam do tej pory w domu rodzinnym były już dorosłe i w miare wychowane. Takiego maleństwa nie miałam wcale. Po drugie odzwyczaiłam sie od psów od kilku lat posiadając już koty. A co do okoliczności...To mój współlokator zadzwonił do mnie z trasy że znalazł psa w rowie i że co on ma z nimz robić. Kazałam mu wziąć. Ponoć siedział cały mokry, trząsł się i piszczał. Do schroniska żal oddawać, w sumie jakiś czas myślelismy o psie ale sie nie zlozylo. I oto jest. Co do kotów na razie jest tak ze jeden igoruje go calkowicie i ucieka tylko wtedy jak ten radnośnie na niego skacze, a drugi buczy syczy iw arczy ale generalnie z pazurami poki co się nie rzuca. Jedzenie raczej osobno musi byc dawane bo koty maja u mnie caly czas dostep do niego a Harley probuje je wyzerac, co jest wiadomo niewskazane. Poza tym to ciagly glodomor...Dzis zjadł prawie 700 gram ryzu z miesem + kubek psiej karmy, i nadal ejst "glodny" albo łakomy. Zdazyl tez w ramach zamawy rozszarpac mojego misia na strzepy i zasikac dywan:) Nad jakkims kursem sie zastanawiałam, ale myslalam raczej o takim pdostawowym kursie posluszenstwa jak młody skonczy 6 miesiecy. A dział wychowanie oczywiscie poczytam.
  23. Hmm dziś przez przypadek stałam się właścicielką okolo dwumiesięcznego szczeniaka. Klusek został odrobaczony, zaszczepiony itp. Jest duzy jak na swoj wiek wazy prawie 11 kilo. Wyglada troche jak ON. Zastanawiam sie tylko co z nim robic. Kupilam mu karme Royala dla szczeniakow duzych ras, zabawki , miski, smycz itp. Ale np obroza, ma byc kolczatka czy zwykla? A moze szelki? A zabawki? Jest cos czego trzeba unikac? W dodatku w domu sa dwa koty, na razie nie jest zle, ale boje sie ich zostawiac samych. No i co z wyhodzeniem na dwór? Wet powiedzial ze juz moge mimo ze pies jest mały a dzis szczepienie, ale z tego co kiedys slyszalam to nie powinno sie... I badz tu czlowieku madry... Przepraszma z góry, ze tak chaotycznie ale jestem lekko zestresowana.
×
×
  • Create New...