-
Posts
5689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by a_niusia
-
moja duza tez chodzi na polzacisku, ale zwykle obroze sa bardziej stylowe i chcialabym dlatego wlasnie dwa zestawy. mala nie chodzi jeszcze na polzacisku, bo jest szczeniakiem. dodalabym ich fote, zeby bylo latwiej cos dobrac, ale nie jestem zarejstrowana na zadnym hostingowym portalu. teraz siadam i mysle, jakie polaczenie by najlepiej pasowalo do jelonkow i sow. chociaz przyznam, ze nie tylko sowy i jelonki mi sie podobaja. do malej to pasuja jakies czaszki, ale maja miec takie same. do duzej to tylko ladne i slodkie wzorki:)
-
a jeszcze jak z zapieciami? bardziej polecacie zapiecie standardowe z dziurkami czy zatrzask? moja jedna suka ma niecale 5 miesiecy i jeszcze rosnie-zalezy mi na mozliwosci regulacji. nie chce jej kupowac niczego na okres dziecinstwa, bo po skoro od 12 tygodnia zycia chodzi na normalnym doroslym rogzie, ktory w tej chwili wcale nie jest juz zacisniety na maksa, to nie ma takiej potrzeby.
-
dobra, troche mnie przekonalyscie do rezygnacji ze slodkiego polarku:)))
-
a ta eco skora sie nie niszczy? mi sie polarek bardzo podoba-te obroze wygladaja uroczo. jestem sklonna kupic polzaciski np na ekoskorce i zwykle obroze na polarku i udawac, ze jeden komplet jest wyjsciowy:)))) ale jednak wole praktyczniejsze rozwiazanie, wiadomo. moze chociaz dla malej wzielabym polarek:))) a jak to wychodzi cenowo?
-
Moje psy maja tylko po jednym komplecie smycz-obroza. Obie chodza na 2 cm rogzach plus regulowana smycz rogza do kompletu. Jesteśmy zadowolone. Weszlam na ten watek i mysle, ze w smumie mogłabym im rozszerzyc troche garderobe, bo w sumie to dziewczynki. Spodobaly mi się active dogi. Co prawda już wyslalam do nich zapytanie, ale tez chciałabym zasięgnąć bezpośredniej opinii użytkowników. Chcialabym po dwa zestawy dla dziewczyn. Jeden dwa polzaciski 2 cm plus jedna smycz (żebym mogla je prowadzac na rozdzielniku), drugi dwie zwykle obroze (mogą być nawet i 3 cm, bo obroze sa ladne, a dziewczyny czarne i długowłose) i jedna smycz. Moje psy to setery-lubia wode, bloto, pole i krzaki i duzo korzystaja ze swobody. Zastanawiam się wiec jaka tasme podkladowa oraz srodek wybrac. Jak active dogi sprawdzaja w takich trudnych warunkach? Rogz starszej suki był już prany z 5 razy i dalej swietnie wyglada. Jeśli chodzi o tasiemke ozdobna, to zastanawiam się nad sowami i zielonymi jelonkami, ale jeśli ktos ma pomysl, co pasuje do czarnych podpalanych psow, to się nie krepujcie. Przede wszystkim jednak chodzi mi o porade dotyczaca ogolnej solidności tych obrozy i rodzaju tasiemki podkladowej-żeby były na dlugo, a nie na jeden sezon.
-
to nie chodzi o adhd, ale o poprawne wykonanie zdjecia oraz badanie ortopedyczne. bo u ortopedy nie chodzi o to, zeby miec hd A tylko takze o zbadanie psa. szczegolnie wazne to jest u szczeniat. pacjenta premedykuje sie nie tylko po to, zeby zrobic zdjecie, ale tez po to, zeby go rozsadnie zbadac. w naszym kraju jednak nie ma za duzej swiadomosci i rzadko kto przeswietla szczeniaki.
-
przypomnialo mi sie cos w zwiazku z za duzymi psami. jakos wiosna tego roku szlysmy sobie z mloda nad odra, kiedy nagle ujrzalam dwie male babki. jeda trzyma doga niemieckiego, druga dwa dogi niemieckie. i te babki dra sie do mnie "prosze tedy nie isc".
-
[quote name='sachma']te badania są w głupim jasiu? Mnie czeka zrobienie badań Lennemu i trochę się boję tego znieczulenia właśnie :/[/QUOTE] nie ma sie czego bac. ja nie wierze w przeswietlenia bez premedykacji. kilka tygodni temu przeswietlalam u dr Niedzielskiego razem ze starsza suka 18tygodniowe szczenie-obie byly premedykowane, obie szybko doszly do siebie.
-
[quote name='sunshine']Nie chcę cię obrażać czy coś ;) nie jestem za sterylizacją wszystkiego co się rusza, uważam że to osobisty problem wlaścicieli psów;) Ale jednak w życiu możemy być pewni tylko jednego... śmierci. Mieszkam w bloku. Powiem Ci że miałam poprzednia suczkę 16 lat bez sterylki. I mogła chodzić bez smyczy, była malutka wszyscy ją znali a ona uważała się za człowieka, nie obchodziły ja żadne kontakty z innymi psami (czasami się serio zastanawialiśmy czy to na pewno pies hehe) i wieku 14 lat! cos jej w czasie cieczki odwaliło i poleciała do psa przez długośc kilku bloków i ulicę... nie wiem co ten delikwent miał w sobie ale ja prawie zawału dostałam. Znała go ale widzieli się raptem może 4-5 razy na osiedlu. Więc nie możesz być pewna tego ze nigdy Ci się nie zdarzy... To był jeden jedyny raz... Mam sunię po sterylce teraz i wszyscy sa szczęsliwi;) Nie musze jej zabraniać zabawy z psami, ona się nie męczy i nie męcza się dwa inne pieski mieszkające u nas na klatce ;). Nie ma amantów pod blokiem a nawet jeśli się zdarzy ze mi nie daj Bóg zwieje czy ktoś ją porwie, nie trafi do pseudo, nie będzie mieć szczeniąt. To jakiś rodzaj zabezpieczenia... no i nie podzieli losu mojej poprzedniej suńki która zdechła na raka macicy ;([/QUOTE] moje suki zostana wysterylizowane kiedy przyjdzie na nie pora lub po prostu po zakonczeniu aktywnosci hodowlanej. to jest moje ostatnie zdanie na temat macic moich suk i bardzo prosze, zeby wszyscy odczepili sie od nich i zajeli pilnowaniem wnetrznoisci wlasnych zwierzat, bo tak jest najzdrowiej i najrozsadniej.
-
[quote name='strix']Właściciel nie miał żadnego obowiązku pomagać Ci w szkoleniu. Widocznie faszerowanie smakołykami na Twojego psa średnio działa. Są inne metody.[/QUOTE] dokladnie. my tez jakis czas temu szlysmy z dziewczynami droga i z oddali zobaczylam wielkiego owczara bez smyczy. no to mala do zapiecia, duza odwolana i idzie przy nodze. gosc zapial psa, zszedl troche z drogi (ale moim zdaniem niedostatecznie w glab laki) i pokazuje psu jakas pileczke, czy cos. duza niezainteresowana, mala owszem, bo to szczeniak, ale zapieta. i przechodzimy-droga. i nagle pies olal pileczke i pociagnal goscia z warkotem do moich dziewczyn az pan przeoral brzuchem po trawie. i co? to tez byla moja wina,bo gosc "skupil psa na sobie"? jak ja "skupiam psy na sobie", to siedza i sie nie ruszaja az pies przejdzie, a nie biore pileczek na spacery.
-
a po co zaczynalas? zeby pokazac chamstwo psiarzy? wyszlo.
-
troche zenada, przeraza mnie, ze to przyszlosc narodu.
-
nie mniej jednak napisalas o moich psach. weszlas na watek i napisalas wlasnie o nich, nie o tym, czego dotyczy watek. a teraz jeszcze probujesz mnie dosc chamsko obrazic.
-
a to nie twoja specjalnosc? po cholere sie w takim razie czepiasz?
-
[quote name='omry']Dajcie już spokój, co nas obchodzą psy a_niusi? Już mi bokiem wychodzi czytanie o jej psach ;)[/QUOTE] WAS czyli kogo?:) masz rozdwojenie jazni?
-
powtorze to chyba po raz 10 w tym watku. kiedy widze psa, ktorego nie znam lub wiem, ze ma jajka natychmiast wolam moja suke i zapinam ja na smycz. jest posluszna, odwolywalna i nie mam z tym problemow. nie widze potrzeby, zeby trzymac ja w domu-nie jest na nic chora, ma tylko cieczke. jesli ktos nie umie utrzymac swojego psa na smyczy, kiedy mija go suka z cieczka, to to nie jest naprawde wina tej suki. my nawet wczoraj bylismy na kontroli u weterynarza i jakos poczekalnia nasza wizyte przezyla. pilnuje mojej suki, nie ma szans na "niechciane szczenieta".
-
jakich do cholery szczeniakow??
-
spoko, potopimy. prawda jest taka, ze ZAWSZE moze sie zdarzyc, ze suka sie pusci. nawet jak ja trzymasz zabarykadowana w klatce przez caly okres dni plodnych. i wtedy co? pozwolilabys "niechcianemu miotowi" przyjsc na swiat i "szukalabys domkow na dogomania"? ja bym zapodala suce zastrzyki, bo inne szczeniaki niz moim wlasnym przydomkiem hodowlanym nigdy nie przyjda na swiat w moim domu. a zyjemy w 21 wieku... ja do tej pory sytuacje "niebezpieczne" pojawialy sie tylko dlatego, ze wlasciciele nie pilnuja swoich samcow a nie dlatego, ze ja nie pilnuje swoich suk. moje suki sa bardzo dobrze pilnowane.
-
ja podalam jeden, odrazu powiedzialam pani w zwiazku, ze ja chce tylko ten jeden konkretny i niech mnie nie przekonuje-jak nie przejdzie to za 3 miesiace bede sie martwic. i przeszlo.
-
napisalam juz w tym watku: nie mowie nigdy. puszczam starsza suke przy pierwszej cieczce. nie wiem jak bedzie z nastepna, nie wiem, jak bedzie z mlodsza. a teraz zajmijcie sie wlasnymi sukami.
-
zreszta napisalam: nie znam psa, to moja suke odwoluje zanim jeszcze ten pies zdazy sie pokapowac, ze w ogole moja suka jest na horyzoncie.
-
[quote name='panbazyl']wiesz co - gdybym Cię spotała z cieczkujacą suką puszczoną luzem to by tylko pióra leciały. I nie z moich samców, uwierz. Trochę oleju w głowie nie zaszkodzi.[/QUOTE] zapewniam Cie, ze nawet nie zorienowalabys sie, ze moja suka ma cieczke. swoja droga:))) tu na dogo jest naprawde towarzystwo z bogata wyobraznia. najpierw ktos sobie wizualizowal, ze "wpycham sie w jego towarzystwo ze swoim szczeniakiem", nastepnie pojawila sie grupa, ktora lepiej zna moja suke niz ja sama, a teraz jakies wizualizacje lecacych pior. ludzie...my naprawde postepujemy madrze, ani razu nie mielismy jeszcze sytuacji, w ktorej byloby najmniejsze ryzyko, ze suka nam sie pusci. jesli jakies psy do niej podchodza, to tylko w drodze na spacer-kiedy jest na smyczy. ona jest naprawde w 100% odwolywalna, niezainteresowana bzykaniem i ciagle pod kontrola.
-
nie potrzebuje takiej gwarancji, bo uwazam na swoja suke. zadnych "niechcianych" miotow nie mam w planach.
-
gdybym sie bala, to bym jej nie puszczala. oczywiscie, ze jej spacery wygladaja teraz troche inaczej-nawet teraz, kiedy powinna byc juz po dniach plodnych. juz pisalam: nie spuszczam jej z oczu (co jest dla niej uciazliwe, zalicza mniej bazantow na spacerach), kontrolnie gwizdze na nia raz na jakis czas, odwoluje ja jak widze psa, ktorego nie znam lub znam i wiem, ze ma jajka i uprzedzam "ma cieczke". jasne, ze i ona i ja nie mozemy sie doczekac az jej powiem "idz w cholere", a to nastapi dopiero jak bede w 100% pewna, ze juz po wszystkim. ale ona kazdego dnia utwierdza mnie w przekonaniu, ze moge jej w 100% ufac. nie wiem, czy moja mlodsza suke bede mogla puszczac ze smyczy, kiedy bedzie miec cieczke. starsza moge, wiec puszczam.
-
tzn jakie zdanie? na temat sterylizacji czy puszczania suki ze smyczy? nie wiem, czy wy wszyscy tutaj macie obsesje sterylizacyjna czy tez rozrodcza... dla mnie pewne rzeczy sa jasne i oczywiste. mam rodowodowe suki, jestesmy zarejstrowani w zkwp. radzilabym wszystkim pilnowac wlasnych gaci:))