Jump to content
Dogomania

JOAPG

Members
  • Posts

    682
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by JOAPG

  1. właśnie usłyszałam okrzyk zdumienia z kuchni, pobiegłam zobaczyć co się stało a to Farsa wypiła mojej córce herbatę!!!!???? Ale wie co dobre bo zieloną.
  2. kąpiel jak najbardziej w wannie i w psim szamponiku o zapachu zielonego jabłuszka, więc teraz pachnie jak kupa z jabłuszkiem. ale powoli sę wywietrzy i wykruszy. choć na razie dla dobra gości i sąsiadów nakleję na drzwiach znaczek "biohazard"
  3. a ten malutki psinek dla Dzir już pojechał do Michałowic. Super młokos choć mówili że ma ok 3 lat to ja mu daję najwyżej 1,5. jak dostał obróżkę to się rozluźnił i po depresji nie było sladu zaczął brykać zabrał mi kapcia i namawiał na zabawę, napierw mnie i Meśkę, a potem poszedł zaczepiać Farsę i nawet skutecznie bo zaczęła troszkę brykać. Dziś już nie mam siły ale jutro fotki wrzucę.
  4. już jesteśmy po kąpieli, ale jedna kapiel sprawy nie załatwi. cuchnęła tak, że mój mąż juz pod klatką wiedział że jesteśmy. na początku troszkę spięta ale po wolutku się rozluźnia właśnie próbuje w kuchni zamienić się z moim mężem na kolacje. jest strasznie chudziutka i strasznie słodka. Ma cudne czarne oczki i jak sie skupia to robi zezulca. Moja dowcipna rodzinka woła na nią Odoratka.
  5. dla mnie zasadnicza: szkolenie to współpraca z psem, a tresura to tresura. Tak jak z dziećmi można wychowywać a można tresować
  6. A moja Mesia oceniła bagaże i chyba już wie co się święci bo chodzi za mną i zwraca na siebie uwagę.
  7. i jeszcze chciałam się podzielić refleksją, Kolega mój, z którym jadę jest posiadaczem pierwszego w życiu psa ( co prawda rasowego) ale z prawdziwej dobrej domowej hodowli, ale zachwyca mnie jego i jego żony odpowiedzialne podejście do tego tematu. Ich sunia jest psem do towarzystwa, więc wysterylizowali ją i oczywiście przeszkolili,( Nie wytresowali) a właściwie szkolili siebie, żeby wiedzieć jak porozumiewać się z psiną,i mimo że mają wielki ogród bardzo dbają o socjalizacje suni o spacery po lesie o spotkania z innymi psami, żeby się bawiła i nie dziczała, oczywiście mimo sporych rozmiarów pies mieszka z nimi w domu, bo jak twierdzą do pilnowania to oni mają alarm i umowę z firmą ochroniarską. i zanim kupili psa dowiedzieli się wszystkiego co może być im potrzebne. Jestem z nich strasznie dumna!
  8. żal mi że pójść nie moge na ten koncert
  9. no to wszystko przyklepane- jutro o 4 rano kolega zgarnia mnie z domu i ruszamy po zwierzaki. już spakowana jestem, sprzęt przyszykowany ( smycze, obroże, szelki, bidon na wod,ę miseczka i smaczki) i pokrowce na siedzenia itp., na wszelki wypadek biore też kaganiec, ale mam tylko duży Meśkowy, czy o czymś zapomniałam?
  10. jaka ona jest piękna ( dobra wiem że to nic odkrywczego) ale bydzi mój zachwyt
  11. no to moje panie umówiłam się w schronie na odbiór Farsy - wydzadzą mi bez problemu rano ok 8 a potem zgarnę z piły tego maluszka dla Dzir ( też już rozmawiałam w Pile i też nie bedzie problemu z wydaniem przed 12)
  12. wyjazd w czwartek potwierdzony, jaby miało coś nie wyjść to PÓJDĘ NA PIECHOTĘ!!!!!
  13. [quote name='malawaszka']a my trzymamy :kciuki: za jutro :loveu:[/QUOTE] okazało się że jednak pojutrze czyli w czwartek, bo jutro kolega nie może urwać się z pracy, a ponieważ kolega jest kierowcą i fundatorem tej wycieczki to nie mogę wydziwiać.
  14. widzę że praca wre, to super, mam nadzieję że już się pozbieram z kłopotów i będę mogła dołaczyć do dzielnej ekipy
  15. ja tu zagladam i widzę że dziewczynka się rozkręca.
  16. [quote name='wilczy zew']ciekawe co na to jej właściciele [URL=http://smajliki.ru/smilie-855717255.html][IMG]http://s14.rimg.info/9929338208dae0f0ff75d8b5d6487002.gif[/IMG][/URL][/QUOTE] Generalnie raczej spokojnie reagują, choć raz jeden pan dostał apopleksji na polach mokotowskich jak mój Mesinek namówił jego śnieżnobiałego szpica ( świeżo po kąpieli, pan przyszedł pieska wyczesać) na kąpiel błotną.
  17. to moja Meśka w każdą wodę wlezie i jej poprzedniczka też taka była, ja myślałam że to normalne. i zawsze z podziwem patrzyłam na te wyjątki co się nie taplają. Moja jak widzi kałużę to bierze rozbieg i ślizgiem wjeżdża,
  18. [quote name='Tekla64']no patrzac wlasnie na to co wyrabia Tazzik to .... jest pewne niebezpieczenstwo hihihi ale mysle ze wielu az tak sfiksowanych psow na taplanie w wodzie nie ma, na 6 jeden jakbym jeszcze gosci policzyla to na 9 jeden hhihi taki sie trafil[/QUOTE] a ja na 4 trafiłam 4 Moje. bydle poszło w gości do sąsiadów i z tymczasem oraz szczeniorem gospodarzy wychlupnęły cała wodę z fontanny
  19. [quote name='wilczy zew']jeszcze może zmienić się w wyderkę lub zasmakować w kąpielach błotnych [URL=http://smajliki.ru/smilie-87718023.html][IMG]http://s.rimg.info/2f1613cace2aa5473027286b3d93a1a1.gif[/IMG][/URL][/QUOTE] zwłaszcza jak będzie miała dobry przykład, Lunka lubi wodę to ją może nauczyć. moja Meśka nauczyła taplania w kałuży niejedną psinę, która nie wykazywała wcześniej zainteresowania.
  20. to cudne, pamietam Diego , który po przyjeździe do mnie rono się obudził rozejżał i leżał usmiechnięty i merdał ogonkiem że to nie sen.
  21. martai pieski Ty tam bywasz, więc powiedz jakie sa szanse że o 8 wydadzą psa do adopcji? bo jesli nie to muszę coś wykombinować.
  22. ok już wiem kiedy jedziemy. Kolega może w środę więc wyjedziemy ok. 4 z Warszawy żeby być na 8 bo on jeszcze chce popołudniu do pracy wpaść. Mam nadzieję że uda się załatwić adopcje wcześniej niż o 12 skoro schron jest czynny od 8 to może sie zlitują i wydadzą psa wcześniej, zadzwonię jeszcze do nich we wtorek i sie umówię. ponadto musimy też mieć czas na jazdę do Piły po tego malutkiego terierka ( PA 541) dla DZIR.
  23. lub pojutrze, bo ja bym chciała jutro iść do pracy to bedę miała spokój do czwartku i nie będę musiała organizować dodatkowej opieki dla psiaków. jeszcze wieczorem dam znać jak się konkretnie umówię z kolegą bo to troszkę od niego tez zależy.
×
×
  • Create New...