-
Posts
682 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by JOAPG
-
a ten malutki psinek dla Dzir już pojechał do Michałowic. Super młokos choć mówili że ma ok 3 lat to ja mu daję najwyżej 1,5. jak dostał obróżkę to się rozluźnił i po depresji nie było sladu zaczął brykać zabrał mi kapcia i namawiał na zabawę, napierw mnie i Meśkę, a potem poszedł zaczepiać Farsę i nawet skutecznie bo zaczęła troszkę brykać. Dziś już nie mam siły ale jutro fotki wrzucę.
-
już jesteśmy po kąpieli, ale jedna kapiel sprawy nie załatwi. cuchnęła tak, że mój mąż juz pod klatką wiedział że jesteśmy. na początku troszkę spięta ale po wolutku się rozluźnia właśnie próbuje w kuchni zamienić się z moim mężem na kolacje. jest strasznie chudziutka i strasznie słodka. Ma cudne czarne oczki i jak sie skupia to robi zezulca. Moja dowcipna rodzinka woła na nią Odoratka.
-
i jeszcze chciałam się podzielić refleksją, Kolega mój, z którym jadę jest posiadaczem pierwszego w życiu psa ( co prawda rasowego) ale z prawdziwej dobrej domowej hodowli, ale zachwyca mnie jego i jego żony odpowiedzialne podejście do tego tematu. Ich sunia jest psem do towarzystwa, więc wysterylizowali ją i oczywiście przeszkolili,( Nie wytresowali) a właściwie szkolili siebie, żeby wiedzieć jak porozumiewać się z psiną,i mimo że mają wielki ogród bardzo dbają o socjalizacje suni o spacery po lesie o spotkania z innymi psami, żeby się bawiła i nie dziczała, oczywiście mimo sporych rozmiarów pies mieszka z nimi w domu, bo jak twierdzą do pilnowania to oni mają alarm i umowę z firmą ochroniarską. i zanim kupili psa dowiedzieli się wszystkiego co może być im potrzebne. Jestem z nich strasznie dumna!
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
JOAPG replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
żal mi że pójść nie moge na ten koncert -
no to wszystko przyklepane- jutro o 4 rano kolega zgarnia mnie z domu i ruszamy po zwierzaki. już spakowana jestem, sprzęt przyszykowany ( smycze, obroże, szelki, bidon na wod,ę miseczka i smaczki) i pokrowce na siedzenia itp., na wszelki wypadek biore też kaganiec, ale mam tylko duży Meśkowy, czy o czymś zapomniałam?
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
JOAPG replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
widzę że praca wre, to super, mam nadzieję że już się pozbieram z kłopotów i będę mogła dołaczyć do dzielnej ekipy -
[quote name='wilczy zew']ciekawe co na to jej właściciele [URL=http://smajliki.ru/smilie-855717255.html][IMG]http://s14.rimg.info/9929338208dae0f0ff75d8b5d6487002.gif[/IMG][/URL][/QUOTE] Generalnie raczej spokojnie reagują, choć raz jeden pan dostał apopleksji na polach mokotowskich jak mój Mesinek namówił jego śnieżnobiałego szpica ( świeżo po kąpieli, pan przyszedł pieska wyczesać) na kąpiel błotną.
-
[quote name='Tekla64']no patrzac wlasnie na to co wyrabia Tazzik to .... jest pewne niebezpieczenstwo hihihi ale mysle ze wielu az tak sfiksowanych psow na taplanie w wodzie nie ma, na 6 jeden jakbym jeszcze gosci policzyla to na 9 jeden hhihi taki sie trafil[/QUOTE] a ja na 4 trafiłam 4 Moje. bydle poszło w gości do sąsiadów i z tymczasem oraz szczeniorem gospodarzy wychlupnęły cała wodę z fontanny
-
[quote name='wilczy zew']jeszcze może zmienić się w wyderkę lub zasmakować w kąpielach błotnych [URL=http://smajliki.ru/smilie-87718023.html][IMG]http://s.rimg.info/2f1613cace2aa5473027286b3d93a1a1.gif[/IMG][/URL][/QUOTE] zwłaszcza jak będzie miała dobry przykład, Lunka lubi wodę to ją może nauczyć. moja Meśka nauczyła taplania w kałuży niejedną psinę, która nie wykazywała wcześniej zainteresowania.
-
ok już wiem kiedy jedziemy. Kolega może w środę więc wyjedziemy ok. 4 z Warszawy żeby być na 8 bo on jeszcze chce popołudniu do pracy wpaść. Mam nadzieję że uda się załatwić adopcje wcześniej niż o 12 skoro schron jest czynny od 8 to może sie zlitują i wydadzą psa wcześniej, zadzwonię jeszcze do nich we wtorek i sie umówię. ponadto musimy też mieć czas na jazdę do Piły po tego malutkiego terierka ( PA 541) dla DZIR.