-
Posts
2812 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ginn
-
[quote name='savahna']Dobra to ja ją jutro na 15 serwisów zrobie.;)[/QUOTE] Bardzo, bardzo dziękuję. Mała nazywa się Ambra bo jest w kolorze bursztynu. Jak na szczeniaka jest bardzo spokojna. Chyba nie wyszła jeszcze z traumy - gdy siedziała 3 doby przy martwej a może wcześniej przy umierającej matce. Przylgnęła do Tosi z wzajemnością. Fajnie się bawi z Filipem (trzecim nieszczęściem, które jest u mnie). W nocy ładnie śpi. Zostaje też w domu bez problemu. W domu nie załatwia się.
-
[quote name='Ania102']Ginn niestety ale nic nie wyszło ze zdjęć mlutkiej, chyba jakiś błąd, bo były na aparacie a nie na karcie- nie wiem nie pokazują się. Musimy powtórzyć, jeśli pasuje Ci w czwartek tylko tak przed 18 to podjedziemy. Nie wiem co się dzieje jak ja zdjęcia w Celinach robie. Raz zepsułam pożyczony aparat a teraz takie coś.[/QUOTE] W czwartek mi pasuje.
-
[quote name='Zuzka2']Zabawne-taki wielki pies wpychający się na kolana;-)[/QUOTE] Tosia wcale nie jest dużym psem, ona jest przecież bardzo malutka i bardzo się dziwi dlaczego nie chce się zmieścić na kolanach czy na krześle. Bardzo ładnie przyjęła malutką Ambrę, nawet od miski specjalnie jej nie pędzi. Ostatnio wrócił jej apetycik i nie trzeba jej zachęcać do jedzenia tak jak na początku.
-
ALTAR-piekny, MŁODY psiak w TYPIE PÓŁNOCNYM-doczekał się swojego DOMKU !
Ginn replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='eliza_sk']Pominę milczeniem te błędy ortograficzne, a co do meritum - się okaże co sąd na to powie ...[/QUOTE] Ew. błędy ortograficzne należy wypominać własnym dzieciom (jak się je urodzi). A co do sądu - to bez względu na to co odpowie - okaże się kto rządził terenem i kto za co odpowiadał do 29.04.bm. -
ALTAR-piekny, MŁODY psiak w TYPIE PÓŁNOCNYM-doczekał się swojego DOMKU !
Ginn replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='eliza_sk']Altuś od dziś ma SWOICH WŁASNYCH LUDZI, i to jakich ludzi ! To Ci państwo od 3 kotów z Katowic. Dziś przyjechali po Altusia całą rodzinką. Rzadko dajemy psy bez kontroli, ale to był telefon z serii "ten". Mają doświadczenie z dużymi piesami, więc wszystko powinno być dobrze. Altar od razu się sprzedał i spacerował z dzieciakami po placu. Pani ma pojawić się tutaj na wątku. Tak jak mówiłyśmy z potoczanką, przywieziemy Altusia do Jędrzejowa, zrobimy ładne zdjęcia i chłopak znajdzie dom. Jak widać to nie on był zaczarowany, tylko jego DT, bo i Shila w tym tygodniu jedzie do domu. Jakaś niekoniecznie pożyteczna magia miejsca ... ale to już za nami :multi: [IMG]http://img580.imageshack.us/img580/5276/1005287.jpg[/IMG][/QUOTE] Może to nie miejsce było zaczarowane i nie o magię chodzi a po prostu dotychczasowi właściciele byli nie właściwi i nie odpowiedzialni. Chciałam poinformować, że od 29 kwietnia 2011 jestem właścicielem DT w Celinach k/Bodzentyna. -
[quote name='Zuzka2']To będzie raczej docelowo małym psiakiem chyba?Jak będą zdjęcia,to ja mogę szczeniaka poogłaszać na wybrane regiony,bo na świętokrzyski raczej nie liczę,ale mogę i tutaj;-)[/QUOTE] Myślę, że będzie mała. Dzięki za ofertę pomocy. Robiłam dziś zdjęcia ale z komórki przy jej ruchliwości - sami rozumiecie. Będę się starała jutro coś wykombinować.
-
U Tosi wszystko OK. Wymyśliła sobie, że z miseczki to się nie wygodnie jada. Należy podawać po jednej chrupce do pyska - dopiero wtedy jest fajnie. Niestety jest kolejne nieszczęście. Przy drodze między Celinami i Bodzentynem samochód zabił matkę a malutka sunia koczowała przy matce trzy doby. Ktoś tam dał jej jeść. Sunia biegła do każdych wyciągniętych rąk ale niestety każde ręce ją zostawiały. Zabrałam ją wczoraj do domu. Sunia jest bardzo chudziutka. Dziewczyny, gdy będziecie się do mnie wybierały kupcie coś na odrobaczenie i na pchełki dla małej. Liczę na pomoc w ogłaszaniu jej. Mieszkam w strasznym rejonie. Na targowisku koni wyrzucane są niezliczone ilości psów. Psy się rozmnażają. Bodzentyn obłożony jest bezdomnymi zwierzętami.
-
Tosia nadal świetnie się zachowuje. Zero agresji w stosunku do kotów. Ustawiła tylko raz Filipa - miała powód - ciągle próbował ją gwałcić. Dostał lekko za swoje i jest dobrze. Nadal na każdy objaw zainteresowania z mojej strony reaguje popiskiwaniem. Nadal skacze na człowieka ale tylko na tych, którzy na to pozwalają. Doskonale reaguje na słowa. Mam nadzieję, że będzie ciągle lepiej.
-
[quote name='eliza_sk']Stowarzyszenie Obrona Zwierząt informuje, iż 27.04. zlikwidowało swój hotel dla psów w Celinach - zabierając stamtąd całą swoją infrastrukturę. To co dzieje się tam teraz nie ma nic wspólnego z działalnością Stowarzyszenia, ani jego członków.[/QUOTE] Potwierdzam. Działam i prowadzę DT dla psów i kotów jako osoba prywatna.
-
[quote name='Ania102'][INDENT] Tak podejrzewałam, że u Ciebie Ginn bedzie spokojna. Moze u Angeli wyczuła, że może zdominować Angelę a u Ciebie wie kto ustala hierarchię. Z tym koszem to musi zabawnie wyglądać:evil_lol: [/INDENT][/QUOTE] Fakt świetnie to wygląda, Zrobiłam nawet zdjęcie komórką. Jak przyjedziecie do mnie to przetransportujemy na forum bo mnie cosik nie wychodzi. Psy są teraz w ogrodzie z możliwością przyjścia do domu (drzwi otwarte). Nie ma żadnych konfliktów na linii koty - Tosia.
-
Tośka w domu sprawuje się bardzo dobrze. Nie sika. Upodobała sobie najmniejszy z koszy wiklinowych i stara się do niego dopasować. Ładnie przytula się do kotów na moich kolanach. Nie ma dużego apetytu. Chętnie wychodzi na dwór i równie chętnie wraca. To tyle spostrzeżeń po tak krótkim pobycie u mnie.
-
Maleńka Tosia wywieziona , jak śmieć na wysypisko, już w domu.
Ginn replied to erka's topic in Już w nowym domu
[quote name='erka']Teraz to juz powiedzieli,ze obróżki, szelki, adresówka i beda b. uważać. Powiedziałam,żeby jedną cienka obrózkę założyli, do której będzie przyczepiona adresówka, a smycz do innej obroży , albo szelek. Zresztą Tosia tak nie uciekała, nawet jak ja spuszczali na troszkę , to odleciała na siusiu i szybciutko wracała do nich, dlatego to uśpiło ich czujność, bo bardzo sie pilnowała. Objechałam ich za to, ale powiedzieli,że na smyczy nie chciała się wogóle załatwić. Natomiast w domu nie załatwiła sie nigdy, nie wiem dlaczego zrobiła tu u Ginn , przez to niepotrzebnie dostała łatkę siusiającej w domu . Podobno , jak ja znaleźli, to odstawiała tańce radości, piszczała, tez to słyszłam przez telefon, tak bardzo się cieszyła.[/QUOTE] Może mój dom jest zbyt przesiąknięty zapachami innych psów, bo przecież Tosia to nie pierwsza i nie jedyna, która u mnie sikała. Inaczej zachowuje się pies jedyny w domu a inaczej gdy jest ich pięć. -
MORGAN - młody, ZJAWISKOWY prawie WYŻEŁ wreszcie w domu !
Ginn replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Piękny ale widać, że życie go nie głaskało. Miał szczęście, że trafił na kierownictwo SOZ-u. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Ginn replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ancyk']Znacie może jakiś hotelik dla zwierząt w województwie, w którym bez obaw można pozostawić swojego prywatnego kota na czas wakacji?[/QUOTE] Ja się polecam. -
Trzeba podkreślić, że Shila jest bardzo przyjazna w stosunku do każdego psa i kota, o ludziach nie wspominając. Doskonale chodzi po schodach.
-
ALTAR-piekny, MŁODY psiak w TYPIE PÓŁNOCNYM-doczekał się swojego DOMKU !
Ginn replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='eliza_sk']Ale koty w całości wróciły do domu ? Więc jest nadzieja, że mógłby się z nimi dogadać ?[/QUOTE] No pewnie, że w całości. Bardziej się bałam o oczy Altara bo matka straszna histeryczka ale pewnie miała złe doświadczenia z wiejskimi psami. Takiego jak Altar jeszcze nie spotkała. Myślę, że Altar jest w stanie z każdym się dogadać. Teraz nawet spokojnie pozwala Negrze w misce sobie grzebać. Co to znaczy zapomnieć, że się było głodnym. -
ALTAR-piekny, MŁODY psiak w TYPIE PÓŁNOCNYM-doczekał się swojego DOMKU !
Ginn replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Altar jest psem, który w miarę poznawania pokazuje coraz więcej pozytywnych cech. Wczoraj na mój teren dostały się dwa kociaki (przez dziurę między szczeblami ogrodzenia). Przez okno zobaczyłam, że Altar leży płasko na ziemi z głową na łapach przy płocie. Zainteresowało mnie to i wyszłam zobaczyć. Cudny był obrazek: kociaki baraszkowały tuż koło jego głowy w najlepsze a Altar prawie zeza dostał od patrzenia. Sytuacja się nieco skomplikowała gdy nagle rozległ się wrzask kotki i kotka wylądowała najpierw na płocie a potem koło Altara. Altar trochę się zdziwił - skąd ta agresja? Potem delikatnie wycofał się na ganek domu. Kotka z kociakami około godziny urzędowała na moim terenie. Potem przyszły dzieci z sąsiedztwa zapłakane i zabrały towarzystwo do domu. -
Maleńka Tosia wywieziona , jak śmieć na wysypisko, już w domu.
Ginn replied to erka's topic in Już w nowym domu
Tosia bardzo ładnie znów przyzwyczaiła się do życia w kojcu. Widać, że Lenkę traktuje trochę jak mamusię aczkolwiek "mamusia" od czasu do czasu ją ustawia do pionu. Tosia bardzo ładnie bawi się w ogrodzie z psami z domu i potem bez problemów wraca do kojca. Jest bardzo żywiołowa. Podskakuje, kręci ósemki zaczepia ludzi, koty i psy. Od kota czasem dostanie kilka szybkich ale nie nosi długo w sercu urazy. Za moment znów "atakuje" zachęca do zabawy. -
AMBER vel MISIA - 1,5 r. śliczna SUNIA - już w nowym domu
Ginn replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Zapisuję sobie wątek -
Maleńka Tosia wywieziona , jak śmieć na wysypisko, już w domu.
Ginn replied to erka's topic in Już w nowym domu
Tosia jest coraz pewniejsza w stosunkach z ludźmi. Gdy przychodzą do mnie sąsiedzi to pierwsza biegnie aby się przywitać, cieszy się, wykonuje piękne ósemeczki w tańcu. No i nie sika w domu. Sama zaczyna domagać się pieszczot. Zaczyna zapominać o wszystkim co złe.