-
Posts
2812 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ginn
-
[quote name='savahna']Czas najwyższy, aż dziwne ,że dopiero teraz. Zawsze miała na prawde duzo wejśc w ogłoszenie. Mam nadzieje,że domek okaże się tym właściwym. No, ale gdyby sie ktos jeszcze odezwał to co? Najlepiej chyba na 100 procent nie obiecywać, bo Ty przytrzymasz psiaka a ludzie nie daj boshe się rozmyślą....:roll: Ginn a nie chcesz sprawdzię domku przed wydaniem? Z Warszawy dużo dziewczyn na dogo.;)[/QUOTE] Też o tym myślałam ale wiem, że teraz urlopy, wakacje. Pani zrobiła na mnie b. dobre wrażenie i myślałam, że we wrześniu poprosiłabym na Dogo o wizytę poadopcyjną. Już wtedy byłoby widać po Ambrze jak się zaaklimatyzowała. Przedtem miałam dwa telefony o nią ale nie ma ci nawet o nich pisać.
-
[quote name='ma_ga']Trzymaj się Ginn! Mam nadzieję, że wszystko się ułoży i że Bąbelek się pozbiera. Tak jak pisała Linssi - grunt to mieć nadzieję - bądź dobrej myśli Ginn! Trzymamy kciuki za Bąbelka :thumbs:.[/QUOTE] No - tłuszczak to jednak nie jest. Z racji wieku Bąbelka mam obserwować co się z naroślą dzieje. Czy Bąbelek się zmienia itp. itd. Zależnie od powyższych relacji weci będą działać.
-
[quote name='Ania102']Jest Pani zainteresowana Tosia, tylko, że miałaby spać w budzie z możliwością wchodzenia do domu. Pani dużo czasu spędza z psami ale buda? To chyba nie to. Ginn jeśli mogłabyś zrobić Tosi jakieś nowe zdjęcia to bardzo prosimy.[/QUOTE] Aniu, nawet wczoraj próbowałam ale aparat sąsiadki rozwalił się ostatecznie. Może za parę dni będzie uruchomiony. Przykro mi bo i swoje chciałam obfotografować.
-
Mojej czeladce też brak Bena, a zwłaszcza tęskni na nim Filip - miejsca nie może sobie znaleźć. Przy okazji szczęścia Bena - o nieszczęściu innego pieska. Od 2-ch miesięcy karmimy z sąsiadką onkowatego psa na stacji benzynowej w Bodzentynie. Dziś przed południem okazało się, że pies został potrącony przez samochód. Najprawdopodobniej w panice przed grzmotami i błyskawicami wypadł na drogę pod samochód. Kierowca oczywiście pojechał dalej. Godzinę temu wróciłam ze Starachowic. Pies musiał być zszyty pod narkozą. Dostał antybiotyki no i należy go obserwować czy nie ma obrażeń wewnętrznych. Tak to dla biednych i bezdomnych nawet przyroda jest nieprzyjazna. A kierowcy życzę "wszystkiego najlepszego".
-
[quote name='savahna']Robię Tosi na małopolskę. [URL]http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-TOSIA-lagodna-wysterylizowana-suczka-wierna-jak-owczarek-odddam-W0QQAdIdZ297327393[/URL] Wiem,ze Amber ma sporo fotek, ale czy jest taka która pokazuje jej wielkość obecnie? A może wiesz Ginn ile Amber waży? To też jakaś wskazówka co do wielkości.... Edit; Tak dopytać chciałam sunia to Amber czy Ambra...?[/QUOTE] Sunia to Ambra (po włosku - bursztyn). Postaram się ją dziś zważyć i podam jej wagę. Dzięki, że o nas pamiętasz.
-
[quote name='ma_ga']Pierwszą noc spałam dzisiaj w swoim pokoju na piętrze a Ben wzdłuż mojego łóżka na dywanie:lol:. Jest kochany, przylepny i już nie posikuje. Gdy wychodziliśmy na dzisiejszy spacerek (70 minut) merdał ogonkiem gdy wyjmowałam smycz z szuflady. Ben [U]pierwszy raz[/U] zrobił siusiu na spacerze :lol:. Zaczęły go interesować inne psy (za jedną sunią podobną do Ambry wręcz skomlał - ale tylko przez chwilkę) a w drodze powrotnej ciągnął do domu i [U]po raz pierwszy[/U] zatrzymał się przed furtką :multi:. Micha częściowo spałaszowana. Pierwsza "pacyfikacja" mojego łóżka na piętrze - nieudana :evil_lol:. Na hasło "zejdź" i pokazanie podłogi grzecznie położył się na dywanie. No i leży grzeczniutko kolo mnie. Sama radość! Zajrzeliśmy dzisiaj razem do "budy" pod schodami - fajnie, ale lepsze są otwarte przestrzenie - łazienki też jeszcze nie obłaskawione ;), a czas kąpieli nieuchronnie się zbliża... Chyba mnie to bardziej stresuje niż Bena - wszak on tkwi w nieświadomości co mu szykuję.... :evil_lol:. Oj będzie się działo - godzina zero zaplanowana na jutro :mad::lol: hauuuu![/QUOTE] Ma_ga, zawsze siebie uważałam za twardą ale mnie Benuś trzymał pod swoją łapką dokłądnie i w nosie miał moje "Ben zejdź z łóżka".
-
[quote name='ma_ga']Ginn mam nadzieję, że pozostali Twoi podopieczni mają się dobrze i że znajdą domki stałe, bo w pełni na to zasługują! Dzięki za wspaniałą opiekę nad Benem! A nas czeka jeszcze ciężka "próba wody", której Ben nie lubi pod żadną postacią poza miską wody do picia! No cóż, kąpiel zdrowotna potrzebna, lecz może damy sobie jeszcze jeden dzień luzu :evil_lol:.[/QUOTE] Też mam nadzieję, że pójdą w ślady Bena i znajdą swojego ludzia. Życzę wszystkiego najlepszego "na nowej drodze życia".
-
[quote name='Ania102']Ginn jak się ma Amberka? Aga nie wiem czy Ci Bożena przekazała ale bedę się z nią widziała w przyszłym tygodniu więc deklaracje możesz jej podrzucić, ja Agacie przekażę. A Ty chyba dziś znowu zwierze zarobiłaś nowe?[/QUOTE] Ambra ma się fantastycznie. Właśnie zrobiłam jej zastrzyk - ostatni antybiotyk. Weterynarz - świetny fachman - wyrazy uznania. Bardzo, bardzo serdecznie dziękuję Nadji i jej organizacji za pomoc.
-
[quote name='Linssi']Ginn, to moze zdejmij mu ten kolnierz? Lepiej, zeby nie zdemolowal Ci domu do reszty... Tylko obserwuj go, prosze i gdyby zaczal cos kombinowac, to abazur na leb i kary ciag dalszy ;)[/QUOTE] Zdejmuję mu kołnierz na wyjście na siusiu - natychmiast zabiera się za swoje jajcochy. Nie ma mowy aby był bez kołnierza. Kołnierze są tak zdemolowane, że nie wiem czy wytrzymają do jutra. Trudno się mówi - będzie co ma być.
-
[quote name='Ania102']Prosimy o pomoc w nowej edycji ogłoszeń Tosi.[/QUOTE] Tosia też uprzejmie prosi, bo to najwyższy czas na stały domek. Coraz bardziej się do siebie przyzwyczajamy. Filip i Ambra też nie mają szczęścia - słownie żadnego telefonu w ich sprawie. Dziś Ambra pojechała z Nadją na sterylkę. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.