Jump to content
Dogomania

nina_q

Members
  • Posts

    984
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by nina_q

  1. Oskarek jest okropny wredniak, zjadł mi juz prawie cały ogród, zepsuł kuuupę narwów, ale.... jak patrze na takie zdjęcia, to serce się łamie (to jeszcze zanim zaczeła mu z powrotem wypadać sierść) Rodzinne oglądanie bajek :) [IMG]http://img844.imageshack.us/img844/7201/dsc02683u.jpg[/IMG] [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/5112/dsc02684iy.jpg[/IMG] Nie chce Wam fundować takich zdjęć jak Freykowe....
  2. [quote name='andzia69']Nina - czy to za 154 zł to sam proszek z liści? bo są jeszcze preparaty w kapsułkach i olej z tej rośliny...nie wiem czy nie słyszałam o kąpielach czy nacieraniach w tym oleju u psiaków chorych na nużycę - jesli tak, to też u jednych pomagało...u innych nie...to jak z invermektyną - u jednych psiaków działa...a na inne nie:shake: szlag by to:-( biedny i Oskar i ty...a to wszystko przez te cholerne sterydy, które niestety spowodowały właśnie to, ze tą nużycę tak kiepsko się zalecza...[/QUOTE] Andziu to ten proszek z lisci. Zastanawiałam sie tez nad kapsułkami zeby zadzialac i od zew kąpiela i od wew kapsułkami. Ja juz wszystko próbuje :( Na iwermektyne nie idzie, Na kąpiele w boraksie nie idzie, Na wrotycz - tylko chwilowo.... Co mi zostało?? Tonący chwyta się brzytwy. Tyle ze na kapsułki mnie jeszcze stac, a na proszek juz nie :-(
  3. chwile szalejesz...co za luksus, ja w pracy siedze i biegne po moje gagatki po zostana na noc w przedszkolach ;)
  4. Mówisz masz - moze być? [URL="http://www.dogomania.pl/threads/193716-%C5%9ALICZNA-SUNIA-terrierowata-i-4-ma%C5%82e-SZCZENIAKI-skazane-na-bezdomno%C5%9B%C4%87-POMOCY%21%21%21%21?p=15464206#post15464206"][IMG]http://i55.tinypic.com/qs2jjc.jpg[/IMG][/URL] Moge cos pomyslec w domu nad lepszym [URL="http://www.dogomania.pl/threads/193716-%C5%9ALICZNA-SUNIA-terrierowata-i-4-ma%C5%82e-SZCZENIAKI-skazane-na-bezdomno%C5%9B%C4%87-POMOCY%21%21%21%21?p=15464206#post15464206"] [/URL]
  5. Dziekuje Agus za takie słowa :) [B]Tak naprawdę będę Was prosić o pomoc. [/B] Jest leczenie które może pomóc Oskarkowi. Jest to podobno skuteczne ziołolecznictwo. Chodzi o NEEM lub inaczej Miodla Indyjska. Kąpiele w niej działają cuda jeśli chodzi o leczenie nużycy. Jest oczywiście jeden problem - finansowy. Opakowanie 500 g kosztuje 154 zl + wysyłka [URL]http://www.jiaogulan.pl/cennik.html[/URL] na kąpiele dla Oskara - jak to przeliczyła pewna farmaceutka, której strasznie dziękuję za pomoc i rady :) - wystarczy !!! 1200 g czyli czyli tak ok 350 zł. Sama nie dam rady. I proszę Was tu o pomoc. Chciałam zrobić bazarek ale został zamknięty, bo Oskar jest w domu :shake: Produkt jest też tu [URL="http://cgi.ebay.pl/Neemsamen-gemahlen-250-gr-Niemsamen-Neem-Niem-/320458267530?pt=LH_DefaultDomain_77&hash=item4a9ccd1b8a"]http://cgi.ebay.pl/Neemsamen-gemahlen-250-gr-Niemsamen-Neem-Niem-/320458267530?pt=LH_DefaultDomain_77&hash=item4a9ccd1b8a [/URL] ale koszt wysyłki to "finansowe sepuku" dla mnie. Oskarkowi na zastrzykach z iwermektyny sie pogarsza, więc nie mam wyjścia i muszę próbować wszystko co się da
  6. Jestem, niestety nie moge nic pomóc finansowo a to chyba najbardziej by sie przydało.
  7. [quote name='agnieszka24']Kurcze blade! Jak nie urok to sraczka.. :( Oskarku weź ty się ogarnij i zacznij walczyć z nużycą! Dlaczego te psiaki nie mogą stanąć wreszcie na łapki i wrócić do zdrowia? :( Nino a może TacTic wypróbować? Tylko trzeba by było to skonsultować z wetem. Choć nie wiem czy przy tak zaawansowanej nużycy to coś pomoże.. :shake: A wszystko przez te wredne sterydy!! :angryy:[/QUOTE] Nie zaleca stosowac mocniejszego leczenie bo watroba tego by nie wytrzymała :( Wrocilam do wrotyczu, ale to pomaga tylko chwilowo. Mam nadzieje ze tylko nie bedzie to co z Freyka tfu tfu
  8. :placz::placz::placz: Masakra :placz::placz::placz: Wróciliśmy od weta. 8 zastrzyk z iwermektyny a nużyca na nowo się rozszalała. Lekarz bezradnie rozłożył ręce i podał nr do innego weta. Znowu wypryski na brzuchu... Ręce mi opadły i nie wiem co robic :-(
  9. [quote name='agnieszka24']Andziu kaganiec to dobry pomysł, ale żeby mały ogrodnik nie robił podkopów, to trzeba by mu było łapki w kajdanki zakuć :diabloti: Kurcze jak okiełznać tego małego szkodnika?? :shake:[/QUOTE] Oj łapki w kajdanki to dobry pomysł. Już to widze :lol: Wychodząc zostawiam mu butelke PET z jedzonkiem w środku, konga z jedzonkiem, wedzone zeberka zeby miał co gryzsc, zabawki i pilki a on i tak robi swoje. Jak juz ogródek ogrodziłam, to zniszczył ogrodzenie :angryy: i wyjadł i wykopał zawartość. Ja mam cały czas wrazenie ze on to robi złośliwie, w odwecie ze zostaje sam. Bo tyle rzeczy mu zostawiam, ze naprawde ma sie czym zajmowac. Rece mi juz opadaja, bo mam same reanimowane drzewka i krzewy, które może sie przyjmą a moze i nie, albo dziury po nich :( Nie mam juz pomysłu co z nim zrobic :-( Mejsca na klatke nie mam dla niego, bo praktycznie wszedzie ziemia a to tylko rozbudziloby jego zdolnosci kopania.
  10. I znowu Oskar sieje zniszczenie. Tym razem ogrodzenie ogródka zdewastował i zjadł azalie :placz: Właściwie odkąd przyjechał do mnie i poczuł się pewni nie było dnia zeby coś nie zniszczył. Jak nie kwiatki, to fundament podkopał, to buty zgryzł, to dzieciom zabawki rozgysł. Brak mi juz sił :( Az boje sie wracać do domu co znowu zastane....
  11. Dziekuje za zaproszenie. Niestety nie mogę pomóc finansowo :( Trzymam kciuki za roześmianego psiaczka
  12. [quote name='andzia69']a jak tam stawiki Oskarka - wszystko ok? co do niszczycielskich zapędów...słyszałam gdzies o jakimś specyfiku w sprayu do psikania rzeczy, zeby psiak nie brał w zęby...ale nie wiem czy skuteczne to jest:razz:[/QUOTE] Stawiki w jak najlepszym porzadku. Ten problem mamy juz za soba. Tak naprawde to meczy go bardzo nuzyca. Dalej sie drapie i wygryza :( Staram sie mu ulzyc dziegciami, nanosrebrami, pudrami itp itd ale on chyba ma ta nuzyce genetyczna i obawiam sie ze tak bedzie juz na zawsze :( Co do specyfikow, to na niego nie działaja. Na pieluchach skrapianych zachecaczem do nauki sikania spi :evil_lol:, drzewka skropione odstraszaczami wykopuje :angryy:, a dom obłozony jego kupkami obsikuje i w wolnych miejscach drązy "dziurki" :diabloti: na niego nie ma sposobu, biały wredniak :shake: A co do stawów jeszcze to na tyle swietnie sie czuje ze goni okoliczne zające. Może na swieta będzie pasztet ;)
  13. Oskarek skonsumował kolejne drzewko wrrr ja wiem ze owoce sa zdrowe, ale zeby tak od drzewa od razu zaczynac? ;) Przestałam młodego nacierac wrotyczem i znowu łapeczki ma czerwone. Coś mi sie zdaje ze na iwermektynie pojedziemy i to baaardzo długo. Wrotycz usechł, ale na szczeście troche ususzyłam i bede znowu nalewke robic, bo to mu pomaga, przynajmniej mnie sie tak wydaje i wetowi chyba tez :)
  14. Aguś wspomniałam o tym co mam sfotografowane ;) Ale już chwaliłam się tu na wątku ze moje "maleństwo" wykopuje dom z ziemi, a i chyba tez o tym ze chce dokopać się do jądra ziemi ;) O jednej rzeczy nie wspomniałam. Magdalenka doradziła zeby miejsca gdzie kopie obłożyć jego koopkami, więc wyobraźcie sobie ten zapach jak obłożyłam dom dookoła wzdłuż fundamentów :roll: Maliny, truskawki, drzewka pominęłam, bo to detal przy tych wygryzionych drzwiach i łóżkach pozostałych szkodników z tego forum (zresztą już zapomniałam o tym) :evil_lol: Ale napisze o różach, że to ulubiony posiłek Oskarka. Im dłuższe kolce, tym lepszy kąsek :mad::evil_lol: wiec ich już tez nie mam w ogrodzie ;) Surfinie podzielił sobie na raty i zjadał etapami, dzień po dniu az znikły zupełnie :mad: [B]Elinko[/B], Oskar jak coś zbroi, zawsze ma taką słodziutką i niewinną minkę, że on nie wie o co chodzi i dlaczego ja się tak złoszczę Wątek naprawdę suuper, tylko czasu brak na pisanie, a i nie sfotografowałam wielu poprzednich dokonań Oskarka:razz:
  15. Eh jak tak patrze na te zdjęcia to mój Oskar nie jest taki zły. To taki szkodnik - ogrodnik. Tu drzewko wykopie, tam kwiatka przytnie :razz: [IMG]http://pl.tinypic.com/r/2eyz5t0/7[/IMG][IMG]http://pl.tinypic.com/r/2eyz5t0/7[/IMG][IMG]http://i52.tinypic.com/2eyz5t0.jpg[/IMG] Gumiaczki "unowocześni" i wystylizuje panci;) [IMG]http://i53.tinypic.com/qoiywy.jpg[/IMG] Wytnie co się da, jak nie ma co to "coś" wymyśli [IMG]http://i51.tinypic.com/33b1rlz.jpg[/IMG][IMG]http://i53.tinypic.com/2saxyqw.jpg[/IMG] A jaki oszczędny - smycz na cztery dzieli :evil_lol: zeby na lata było.... [IMG]http://i56.tinypic.com/xnf62a.jpg[/IMG] A przy tym szczyt niewinności, bo to przecież nie on, tylko.....no właśnie....moze kot? :evil_lol::lol: [IMG]http://i55.tinypic.com/x43ija.jpg[/IMG]
  16. [quote name='Vlk']i co tam u młodego żraloka? :)[/QUOTE] Na razie wszystko dobrze :) Troszke podjada gumiaczki i zabawki dzieciece, ale to chyba i tak najmniejsze z jego szkód ;) Ostatnio ranki sa zimne i nie chce mu sie wychodzic na polko załatwić swoje potrzeby, wiec robi to na srodku salonu. Kupiłam pieluszki, zeby chociaz w nie sikal a nie na panele. I co.... Gościu śpi na pieluchach a załatwia sie i tak obok nich :angryy: Wydaje mi sie tylko ze z powrotem ma troche czerwieńsze łapki od nuzycy, ale dalej jedziemy na iwermektynie i mam nadzieje ze to tylko moje optyczne złudzenie
  17. Madzia, jak zawsze jestem z Tobą. Trzymaj się...
  18. [quote name='elmira']nina_q, a ten Oskarek nornica to jakich gabarytów?[/QUOTE] Maleństwo ale zobacz sama [url]http://www.dogomania.pl/threads/184002-Chory-maluch-ma-najwspanialszy-dom-pod-s%C5%82oncem!/page28[/url] - to ten biały ;)
  19. Dziekuje za zaproszenie :) Od razu mi lepiej :evil_lol: Konewka to chyba psi standard ;) Moj Oskar tez przerobił jedną na miał, ale cisnienie za wysoki miałam zeby foty robic. A przy okazji konewki, przerył pół ogródka i podkopał fundamenty tak 1 m w głąb. To nie pies, to nornica. Jak tak dalej pójdzie to zobacze jądro ziemi ;) Z przyjemnością udostępnie Oskara do prac ziemnych, jako glebogryzarke i pług w jednym ;)
  20. hmmm cos nie wyobrażam sobie Oskarka w klatce... ale literature z checia poczytam ;) dzieki :) dzis Oskar dostał 6-ty zastrzyk z iwermektyny i ma sie calkiem niezle, prosze czytac daje mi do wiwatu w domu ;) jeszcze jakies 2 i zobaczymy czy nie bedzie nawrotu, mam nadzieje ze to juz koniec. Ładnie zarasta juz siortka, ale sa miejsca gdzie chyba mu juz nie odrosnie i bedzie taki "dziurkowany" ;)
  21. Jejku nie wiem co powiedziec. Straszne wieści czytam.... NIe do konca wierze w uczulenie Freyci, bo jakby tak było to od początku reagowałaby alergicznie. Bardziej wyglada mi to na nuzyce z powiklaniami. Madzia współczuje bo wiem jak cieżko jest samej z dziecmi i chorym psiakiem... Moze ta bioenergioterapia cos da....
  22. [quote name='andzia69']Nina...próbowałaś butelki peta ze smaczkami w srodku? albo konga?[/QUOTE] taki zestaw to on ma na codzien + peniska lub kosc + pilke - bo pewnie jakby nie to, to by mi dom z powierzchni ziemi zmiótł
  23. [quote name='andzia69']oj to cudowne wiesci stawowe!:):):) teraz tylko akcja zabić nuzenca i koniec chorób!:);)[/QUOTE] Koniec chorób moze tak ale pozostaje kwestia jego "niszczycielskiego" temperamentu. Naprawde juz nie wiem co zrobic :( Nie byłam przygotowana na to ze taka "demolka" mi sie trafi. Czasami jak wracam do domu i widze co zrobił, to zbiera mi sie na płacz. Byłam przygotowana na zniszczenia, ale chyba nie az takie.... Wiem ze on to wszystko robi z samotności i nudów, ale nie zwolnie się z pracy zeby siedzieć z psem w domu :/
  24. Ja przy alergiach córki miałam kąpiele w nadmanganianie potasu - to fioletowe paskudztwo tylko rozcienczone, tez mozna próbować ;) Madziu Tobie Freycia rozszarpała styropian, to pomyśl sobie co ja mam....Zrobiłam na polku Oskarowi leżaneczke czyli na palecie drewnianej połozyłam koc i rozgryzł ją, tylko wióry zostały. Kochany ten Twoj pieseczek :loveu: Jak tak czytam jak dzielnie znosi to wszystko i jaka jest grzeczniutka, to powiem ze Ci zazdroszcze
×
×
  • Create New...