Jump to content
Dogomania

nina_q

Members
  • Posts

    984
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by nina_q

  1. [quote name='ananas']Traktowanie psów wynikało z tego, że gość żyje w ubóstwie. W każdym razie jeżeli Sara do niego wróci to będzie miała gdzie spać, co jeść, bo jest co najmniej kilka rodzin/domów, które ją żywią. Fakt, że nie będzie to super dieta ale nie każdy pies lubi wygody. Najważniejsze jednak byłoby oszczędzenie jej stresu, wielu zmian i braku swobody.[/QUOTE] Zgadzam sie z Ananasem. Ze wzg na wiek, jest to już pies który ma swoje przyzwyczajenia. Wolny duch, który obawiam sie ze niewole moglby bardzo zle znosic :( A tak naprawde znalezienie domku dla niej graniczy z cudem. Blok odpada bo sie zameczy a ile osob do domu bedzie chciało ją wziąść?? Myśle że znacie realia. Nic na dziadku nie wymusimy, ale nad psem się nie znęca, żywi na tyle ile może, a i pies nie jest więziony. Na pewno nie jest to wymarzony dom, ale w azylu to jej lepiej nie bedzie. Pani Sylwia z dt nie wychodzi z nią na spacery bo pies nie umie chodzic na smyczy i boi sie bloku, odgłosów miasta. Lepszy pomysł żebyśmy się zebrali na jedzenie dla niej. Myśle że Ananas nie bedzie miał nic przeciwko zeby jej raz dziennie jedzenie podrzucic a i ja pomoge :) Jest wysterylizowana, to tylko kwestia szczepien i piesek bedzie bezpieczny na wsi.
  2. My po drugim zastrzyku z Iwomecu i nic, a wrecz gorzej. Tyle ze jedziemy bez sterydu, wiec moze chociaz tego paskudztwa sie pozbyliśmy. Chce wypróbowac na mlodym nalewke z wrotyczu do smarowania. moze to zadziała
  3. My też po drugim zastrzyku z Ivo....., niestety też nie ma zadnej poprawy :( Oskarek taki osowiały chodzi. Jedyne co go ozywiało to Pchełka którą mógł wytarzać w np. błocie ;) Btw znajomy polecił zebym wypróbowała nalewke lub ocet z wrotycza, bo i tak nie mam nic do stracenia. I chyba tak zrobie, a to w skrócie jak działa: "Wyciągi z wrotyczu są silne i pewne w działaniu. Wrotycz zawiera bardzo dużo substancji przeciwzapalnych, silnie odkażających (przeciwroztoczowych, przeciwrobaczych, przeciwbakteryjnych, przeciwwirusowych, przeciwgrzybiczych), przeciwalergicznych (przeciwwysiękowych, przeciwhistaminowych), przeciwbólowych (inhibitory synetetazy prostaglandyn), uspokajających, przeciwderpesyjnych, rozkurczowych, żółciopędnych, żółciotwórczych, regulujących przemianę materii, odtruwających." Chyba musze poszukac i poeksperymentować, moze to zadziała
  4. Magdalenko niestety nikt nie dzwonił :( Pchełka już u mojej koleżanki, mam nadzieje ze ona i rodzinka wytrzymają z maleńką :) Baaardzo jestem im wdzieczna, bo ja bym nie dała rady :( Ananas wysłał mi smska, ze dziadek przełknął jakoś 'śmierć' małej ale Sare w takim razie chce z powrotem do domu? Moje prywatne zdanie, jeżeli już jest wysterylizowana to może ją oddać?? Co Wy na to?? Sunia ma ok 6 lat tak dziadek powiedzial
  5. [quote name='andzia69']boshe...zaglądam, ale nie mam jak pomóc:(:([/QUOTE] Załatwiłam DT :) do czasu powrotu mojego męzą, moja najlepsza psiapsiółka zajmie się Pchełka a potem mala wraca do mnie :) Wojtuś zapomniałam Ci powiedziec ze do Asi u ktorej byles jedzie mała na tydzień :)
  6. Czy ktoś tu w ogóle zagląda jeszcze poza mna?? Pomoc potrzebna dla mamusi i jej 2 córeczek
  7. [IMG]http://i33.tinypic.com/b6reco.jpg[/IMG] [IMG]http://i35.tinypic.com/so34sg.jpg[/IMG]
  8. zdjęcia Sary z wczoraj [IMG]http://i35.tinypic.com/15f6cjr.jpg[/IMG] [IMG]http://i38.tinypic.com/2aez121.jpg[/IMG] [IMG]http://i35.tinypic.com/nq8bwi.jpg[/IMG]
  9. Dzieki wielkie :) bo czarno widze kombinacje dzieci + psy + kot + ja sama ;) Dziś Pchełka ma się już dobrze. Goni, podgryza, bawi się. Schudła strasznie, ale to chyba po wczorajszym dniu, gdzie ja tak przeczysciło na dwie strony. Wczoraj pila tylko wode, ale dzis z ranka zjadła juz miseczke Royalka ;) Rozkoszna jest, tylko to rozdzielanie ich z Oskarem jest strasznie męczące :shake: Łapie ja i podgrya, dość boleśnie, bo mała skomli. Oskar dostaje out na pole i z zemsty niszczy resztki kwiatków które zostały. po jakims czasie, znowu wkrada sie do domu i 'zabawa' zaczyna sie od nowa. strasznie facet jest niedelikatny i dlatego trzeba ich na okrągło pilnować.
  10. Byłam u weta z Oskarkiem i wzielam zastrzyki z wit i przeciwbólowych dla suni. Sunia ma sie dobrze, z Pania Sylwią zrobiłyśmy jej zastrzyki. Sunia nawet nie zawarczała, grzeczniutka :) Za to Państwo podrzucili mi do weta Pchełke. Nie wiem czym ją karmili, cala droge wymiotowała, ma biegunke. prosze o pomoc, bo Pcheleczka nie moze dlugo u mnie zostac :( Mąż wyjezdza w sobote na delegacje a ja zostaje sama z 2 dzieci, chorym Oskarkiem, kotem. Nie bede miała jak się zająć Pchełką. Prosze o pomoc
  11. [quote name='kopciuszek']Ja jestem z Nowej Huty ;)[/QUOTE] Rewelacja :) A mozna Cie prosic o pomoc, jakby się cos działo z sunieczka?? Na razie jest wszystko w porzadku, ale.... Nr tel pani Sylwi 518 928 608 - dt na Teatralnym
  12. Czy ktoś jest z samego Krakowa, a najlepiej z okolic Nowej Huty?? W czym rzecz: sunia jest w dt na os. Teatralnym a ja, magdalenka, Amiga, Wojtuś jesteśmy z okolic Krk i przejazd do niej w razie potrzeby to dla nas dłuższa wyprawa. Stąd pytanie czy w razie potrzeby ktoś mógłby do niej podjechac? Na razie takiej nie ma, ale rożnie może być. Lepiej pomyśleć o tym wcześniej ;)
  13. Madzia lepiej z Freycia? Ja dzis do weta z Oskarkiem jade, ale widze ze zastrzyki i kąpiele kiepsko pomagaja. Wczoraj Pyralgine dostał :(
  14. oj poszalałaś :) pokroiłaś co się da ;) tak naprawde jak do ogloszen dasz zdjecie Karata to nie wielka bedzie różnica, bo mała jest identyczna tylko bardziej intensywny czarny kolor łatek ;) mała u Wojtka bedzie miala dobrze :) a jak go wczoraj czarowała hihihi az zaczarowała. Na razie do zdjec sie nie nadaje jest baaaardzo brudna, zapchlona i z rankami :-( Trzeba troszke poczekac, bo jest kupka nieszczesc, ale u Wojtka na pewno szybko dojdzie do siebie :lol: A właśnie Wojtuś coś cicho, odezwij się!!! :D Z sunia trochę gorzej bedzie bo kondycja kiepska a jest w hoteliku w Nowej hucie. Wterynarz nie do konca był w stanie określić jej wieku, ale charakter ma cudowny. Pchełka z usposobieniem wrodziła się do mamy :) Sunia jest bardzo łagodna. My, obcy ludzie dla niej, wsadziliśmy ja do samochodu, zacigneli nie wiadomo gdzie a ona nie ugryzła, nawet nie zaszczekała. Tylko była przerażona. Pies jest piękny, ale zaniedbany. Dopomina się o pieszczoty :) A co do Pchełki to witki mi opadły, tak bardzo mi jej zal, bo to naprawde kochany piesek, jak i mama. Madzia szukaj jej domku, bo jak ja szukam to piesek wraca do mnie. Ty masz lepsza reke :)
  15. [quote name='Asior']a tą babę co teraz adoptowała pchełkę to kurde bym normalnie psami poszczuła :angryy: co idiotka nie wiedziała, ze będzie mieć operacje ??? :mad: Babsko wredne??? ehhhh[/QUOTE] Moje biedne psiątko coś ma pecha :-( Albo ja chca i nie umieja się nią odpowiednio zająć, albo umieja sie zająć ale nie chca. A to taki kochany piesek :placz::placz::placz::placz: tak naprawde wydaje mi sie ze to wymówka bo państwo doszli do wniosku ze pies to odpowiedzialność, ale liczylam ze w ok 40 lat podejmuje się juz odpowiedzialne,przemyślane decyzje. Qrcze ja ciagle się myle :shake:
  16. He he tos my sie opisały Madzia w tym samym czasie :lol: a nie napisałam jeszcze jednej rzeczy. Amiga ma nosa do psiaczków. Chyba czuła że bedzie jakaś "niespodzianka" i przyjechała do weta wczesniej i dostała małą zabiedzoną sunie w rączki. :razz: Sunie jak sciągniemy szwy też trzeba zaszczepic i małą również wiec moja propozycja: od citeczki Taks zostało mi jeszcze 81,50 zł moze za to zaszczepic obie + 2 szczepienie dla Pchełki ?? Mam nadzieje ze cioteczka nie pogniewa się ze tak poszalałam z jej pieniążkami, bez jej zgody, bo dostałam na Pchełke pieniążki a tak naprawde one pomoga i jej mamie i siostrze :oops:
  17. Już jestem :) W skrócie wyglada to tak: Sunia juz po sterylce bedzie dochodzic do siebie w hoteliku - były właściciel jej nie chce :( Szukamy domu. Wet określił ją jako żywy inkubator rozrodczy:-( Cięzki zabieg, ale to wiecej napisze Amiga albo Wojtuś, bo ją odbierali. Udało sie wziaść ostatniego szczeniaczka od niego, sunie bialo-czarna. Strasznie zapchlona, masa ran - uczulona na pchły. Wet ja odrobaczyl, dal na pchły i jeszcze zastrzyk zrobil - 10 zł zapłaciłam z pieniążków od Taks. Na dt wziął ją Wojtuś, albo raczej się wprosiła do niego :) Obiecałam że zawioze ją do dziadka, ale serce mi pekało jak widziałam ile ma strupów, pcheł i jaka jest zaniedbana. Rozgrzeszcie.... Wiem że łamę obietnice ale.... Kupilam im jedzonko też z pieniążków Taks za 63,50 (mam nadzieje ze mi głowy nie urwie:)) Składka na psiaczki: 50 zł - ananas 50 zł - ja 50 zł - amiga i te pieniazki będą na hotelik dla suni. Amiga zapłaciła sterylke. A reszta w Waszych rekach. I moja prywatna tragedia.....Dzwonili panstwo ze chca oddac Pchełke, bo rzekomo Pani ma operacje kręgosłupa i mała wraca jutro do mnie :-(:-(:-( Serce mi peknie:placz: szukamy 3 domków: mama i jej dwie córcie. Prosimy o pomoc
  18. No to dzis mamy wielką akcje :) Ananas postara sie czekac na nas z sunia ok 16. Mam nadzieje ze pieseczek nie zwietrzy spisku i nie zwieje w pola :)
  19. Witam z ranka :) śliczny, proszący pycholek ma :)
  20. Wojtuś i Patia dziekuję za pomoc :) Teraz to juz nie wiem kto pojedzie, moze zdecydujecie obydwoje, komu lepiej ;) ale namieszałam hihi
  21. Jejku Madzia dacie rade. Faktycznie masz nie ciekawie ale popatrz na te sliczne, kochające slepka Freyci. Na pewno bardzo sie meczy ale to minie. Oskar tez nie najlepiej sie czuje, tyle ze nie drapie sie do krwi :( Qrcze ja juz nie wiem co mozna zrobic zeby im pomoc.
  22. Dzwonił Wojtuś zeby ustalić szczegóły sterylki a moje kochane 2-letnie dziecko odkryło świetna zabawe jak mama nie patrzy - spuszczanie wody w toalecie :lol::evil_lol: Mam nadzieje ze wszystko uda sie dograc tak jak pisałam zwłaszcza Amiga wiesz co :cool3:
  23. No i w niedziele Oskarek miał mały kryzys. Musiałam dac 1/4 encortonu. :( Za to dzis od rana ma sie znacznie lepiej, ale nie rewelacyjnie. Pogoni kota, warknie na dzieci ale duzo poleguje. Klapneły mu końcówki uszysk :evil_lol: i wygląda jak Zgredek z Harrego Potera :lol: Dzis kolejna kąpiel, moze troszke mu sie ulzy. Strasznie gorące mate łapeczki :-(
  24. [quote name='AMIGA']No to - [B][COLOR=Red]DO DZIEŁA[/COLOR][/B] [COLOR=Black]Dzwonilam do niny_q. Rusza akcja - sterylizacja suni[/COLOR]. Do boju [B]Wojtuś i Ananas no i Amiga[/B] :-)[/QUOTE] Ok prawie wszystko dograne :) Wet umówiony na srode godz 17. Sterylka ok 2 h potrwa tak zeby po 19 sunia byla do odbioru i zawiezienia na dt. A teraz od poczatku krok po kroku :) Ananas rozmawia z dziadkiem i zajmie sie przypilnowaniem suni (zajmie sie?? prawda?? :) ) tak zeby ok 16 przyjechał Wojtuś i wsadzimy ja do autka. Ja z Wojtkiem pojedziemy do weta na 17, zabieg ok 2 h, a potem Amiga z Wojtkiem biorą sunie na dt. Ufff Chyba tyle co do zabiegu a teraz kwestia dt. Jaki koszt??
×
×
  • Create New...