Jump to content
Dogomania

nina_q

Members
  • Posts

    984
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by nina_q

  1. [quote name='_Goldenek2']To nie są moje pomysły :). Dużo czytam książek o psiakach, pasjonuję się pozytywnymi metodami szkolenia. W wolneh chwili pooglądajcie i poczytajcie [URL="http://www.wesolalapka.pl"]www.wesolalapka.pl[/URL][/QUOTE] To może polecisz mi coś "wartościowego" do czytania. Taka nauka pieska od podstaw. Żebym mogla Oskarka sama powoli uczyć.
  2. Jaka ona śliczna :) I taki fajny nochalek ma :D A jak śpi to szczyt rozkoszy. Czuje się bardzo bezpieczna ;)
  3. Z tym twarogiem fajny pomysł, tylko muszę go czymś innym zastąpić, bo nie może aż tyle ;) Miskę wypróbuje, bo upały się zbliżają a Oskar lubi wodę. Jak podlewamy trawę to wchodzi pod strumień :) A najlepsza zabawę ma jak uda mu się kota zapędzić pod wodę, za którą nie przepada :) Ryśka dostarcza mu trochę atrakcji i frustracji :D Wypuszcza go zabawą, a potem smyk przez płot i wręcz się mu w pyszczek śmieje "a jak mnie teraz złapiesz". Robią sobie strasznie na złość ale zaczepiają się na wzajem ;) Dziękuję Goldenko za rady. Chodząca skarbnica pomysłów :)
  4. Dziękuję za rady i czekam na więcej podpowiedzi :) Dziś był chyba pierwszy dzień gdzie Oskarek nie zbroił nic wielkiego :) bo małe psoty robi non stop ;)
  5. A ja wrzuciłam do butelki 0,5l troszke suchego jedzonka. Wczoraj aportował tą butelke a dzis bestyjka nauczyla sie już ja otwierać :) Ale faktycznie miałam troche pieska z głowy :D
  6. Buuuu.... a miało być tak pięknie :-( Ogromnie mi przykro że tak wyszło :-(
  7. [quote name='agnieszka24']A to rozbójnik jeden :mad: Widzę, że energia go rozpiera i nie wie jak ją spożytkować. Może kup mu taka wielką kość ze skóry wołowej lub ścięgien - będzie miał zajęcie na jakiś czas. Nie wiem czemu nie ma poprawy po kąpieli boraksowych :( Może za krótko leży zawinięty w mokry ręcznik?? Magdalenko, jak było z Freyką? Kiedy zauważyłaś pierwsze oznaki poprawy? Co do truskawek, to możesz mu dawać do jedzenia kilka sztuk na dzień - mają bardzo dużo wit.C, a Oskarek jej potrzebuje. Poza truskawkami Oskar uwielbia jabłka :)[/QUOTE] Kość zjada w 2 h z Rysią na spółkę, a nie chce za często mu dawać takich smakołyków. :cool3: Po kąpielach wychodzi mu sierść, łuszczy skórka ale drapie się okrutnie, aż żal patrzeć. Staram się nie owijać Oskarka w ręcznik. Najpierw długo wcieram miksturę w niego gąbką a potem siedzimy sobie w łazience przytuleni aż sam wyschnie (nie otrzepując się). Może to faktycznie mniej się wchłania jakby leżał w ręczniku??? Co do truskawek to robi sobie samoobsługę :) Sam podchodzi i sobie je zjada razem z krzaczkiem :lol:
  8. Trzecia kąpiel boraksowa za Oskarkiem, ale nie widzę żadnej poprawy. Nawet wydaje mi sie że Oskar bardziej się drapie niż poprzednio :( Nie przeszkadza mu to jednak w demolowaniu ogródka, zbijaniu donic,wykopywaniu moich ukochanych róż i zjadaniu innych kwiatków oraz sprzętów ogrodniczych typu konewka, spryskiwacz ;) Generalnie baaaardzo lubi truskawki i maliny, zwłaszcza jak je zjada z krzakiem :D
  9. [quote name='wojtuś'] Madziu ale cos chyba musiałaś wiedzieć o domku bo pierwsza mi przysłałaś kontakt:);) [/QUOTE] Sama pokazałam Asi Pixelka, bo znam ją na wylot i wiedziałam czego szuka. Tak ok 25 lat znajomości wystarczy :D a i o domku wiedziałam wszystko i znam wszystkich domowników. Wiem że to jest bardzo dobry dom i Pixel będzie szczęśliwy :cool3: Dzięki za wizytę :loveu:
  10. [quote name='Bonsai']Tak, ja też już rozmawiałam z Wojtusiem i wszystko bardzo okej - teraz trzymajcie mocno kciuki, by Pixel lubił koty! :)[/QUOTE] Pozostaje mi tylko powiedziec..... A nie mówiłam że fajny domek :cool3::lol:
  11. [quote name='baster i lusi']Nadrabia stracony czas,ale za to kochamy te małe szkodniki.Moje mają przezwisko szkodniki i demolki.[/QUOTE] A mój to bestia :) Niestety ta bestia zapomina ze ma ostre ząbki i podgryza strasznie dzieciaki. Wiem że chce się bawić ale nawet karcony, łapie ich mocno za raczki i nóżki
  12. Oskarek szalej strasznie. Jest taki zywioł, ze przerósl moje najśmielsze oczekiwania. Siewca zniszczenia ;) Nawet je truskawki prosto z krzaczka, oczywiście razem z krzaczkiem :D AAA i zrobił podkop do sąsiada - jakies 10 cm pod murem z ogrodzeniem. JAk tak dalej będzie pracował to dziś wracając do domu znajde go pewnie w mateczniku albo jeszcze dalej ;) W sobotę skończyliśmy p/zapalne i jak na razie nic sie nie dzieje :) Mam nadzieje ze tak juz zostanie. Aż dziw ze przy tych jego szaleństwach łapeczki klęsną ;)
  13. [quote name='Bonsai'] Transport do Krakowa w razie czego załatwiony - koło 8-10 lipca.[/QUOTE] Tylko dajcie wczesniej znac, bo z dnia na dzień to nie wiem czy się uda tak organizacyjnie zgrac ;) Domek jest bardzo dobry, tyle tylko ze to bedzie pierwszy piesek. Na pewno błędy się pojawią, ale najważniejsza jest cierpliwość i troskliwość. a to na pewno Pixelek będzie miał (oczywiście pełną miske tez :lol: ) Ja pomoge i Oskarek z Rysią też :)
  14. Jaki śliczniutki ;) jak takie maleństwo na śmietnik można wyrzucić. Ludzie są okrutni. Wiele nie moge, ale porozsyłam linka
  15. Też wiem co to brak czasu, zwłaszcza teraz, przy trzecim dziecku ;) Wczoraj Oskar ukradl Rysi jedzenie (saszetke whiskasa). Schował i jak wszyscy byli na polu wrocil do domku zeby zjesc łup, ale został nakryty. Coś podejrzane bylo ze sam wraca z ochota do domu i jeszcze cicho siedzi:cool3: Ale jedzenie juz nie uratowałam, nawet wylizał sosik. A jak precyzyjnie rozpruł torebke:diabloti: A wczoraj to "biedactwo" wygryzło dziure w siatce i zwiało :evil_lol: Jechaliśmy pedem do sklepu zeby kupic ogrodzenie, takie mocne, spawane. Istny diabełek
  16. Straszne te nasze łobuziaki ;) Zryją co się da. :diabloti: Ja powolutku schodze z Oskarkiem ze sterydów, ale to baaardzo powoli. Pojade do weta jak skonczy sie antybiotyk i odczekam z kilka dni. Zobacze jak reaguje na zmniejszone leki. Generalnie najbliższy tydzien ew. za 2 tygodnie. U mnie dopiero 2 kapiel boraksowa. Na razie nie widze roznicy u Oskarka, za to ja stracilam wierzchni naskorek na przedramieniu. Oskarek po kapieli chce sie przytulic i wyzalic jak mu to źle było ;) Ale to bardzo madra psinka. niestety z męzem dalej są opory. Dzis musiał go wziąść na rece, to biedaczysko chciało zwiac :shake: Teraz ma urlop to moze uda im sie zaprzyjaznic, albo przynajmniej dogadac. Freycia jest sliczna, napatrzyc sie jej nie moge :)
  17. Jakie one śliczne, słodziaczki ;)
  18. Oskarek ma się dobrze. Od 29.06 zmniejszamy dawkę Encortonu i na razie "odpukać" nic się nie dzieje. Szaleje jak każdego dnia demolując pozostałości po moim ogródku ;) Uwielbia spać w surfiniach :D Jutro jest ostatni dzien Dalacinu i zobaczymy co sie bedzie działo, mam nadzieje ze nic. Łapeczki coraz mniej opuchnięte, boje się tylko żeby nie było nawrotu po odstawieni p/zapalnych. Lody topnieja miedzy Oskarkiem a Rysia. Wczoraj podkradali sobie na wzajem, jedna kość ;) Jak tak dalej pojdzie to Oskar przerobi kota na psa :D Rysia go juz sama zaczepia a jak Oskar zaszczeka zachęcająco do zabawy to zwiewa :) Dziś Oskarek obudził mnie o 4 bo chciało mu się siku...Chłopak chyba powoli już wie ze dom nie jest miejscem do siku :D Cale dnie spędza na polko, tylko jak ja wracam z pracy to staje się moim cieniem. A i podziela sympatie do "simaków' tak jak mój syn. Potrafią obaj stać nad jednym przez dobre kilka chwil i z upodobaniem patrzyć jak się powoli posuwa do przodu :) Pieeeeekny widok
  19. Odebrałam wczoraj wyniki Oskarka, są coraz lepsze :lol: Tylko fosfataza alkaliczna przekracza prawie dwukrotnie normę, prawdopodobnie na skutek brania leków przeciwzapalnych i sterydów. Za to ALAT i ASPAT sa suuuuper ;)
  20. Szalejemy w trawie... follow the white rabbit :) Niestety nagrane tel i jakosc kiepska ale... zabawa była przednia :D [video=youtube;XRc0iNxyoO0]http://www.youtube.com/watch?v=XRc0iNxyoO0[/video] [video=youtube;RpZR9g9okB8]http://www.youtube.com/watch?v=RpZR9g9okB8[/video]
  21. [IMG]http://i45.tinypic.com/5ectj5.jpg[/IMG] Narada i spisek trójki ;) Co by tu spsocić ;) [IMG]http://i45.tinypic.com/mih374.jpg[/IMG] Era różowych łapek minęła, teraz nastała era brunatna :) Oskarek strasznie bryka, nadrabia chyba ten czas kiedy nie wychodził na polko ;) Ale mimo tych szaleństw łapki mu klęsną :D
  22. [video=youtube;mf8ew9eOi2k]http://www.youtube.com/watch?v=mf8ew9eOi2k[/video] Pierwsze próby aportowania ;)
  23. [video=youtube;opn35KGCn9Q]http://www.youtube.com/watch?v=opn35KGCn9Q[/video] TAk wyglądał dziś cały dzień :) Szaleństwo razy trzy
  24. [quote name='agnieszka24']Maluch nareszcie jest w swoim żywiole :) Brakowało mu towarzystwa, z którym mógłby się bawić - cieszy mnie wiadomość, że gania się z dzieciaczkami! Na początku taki był wystraszony każdym szurnięciem, tupnięciem, wybuchem śmiechu dzieci, a teraz :loveu: Znalazł sobie super kompanów do zabawy :multi: A co biedna Rysia na to?? Nie zdzieliła go jeszcze po pysku :razz: Co do ubrań, to nie dziwię się, że je sobie znosi. Tęskni za wami i chce czuć wasz zapach w pobliżu - to go uspokaja. Mnie zawsze zabierał buta i zanosił do swojego koszyczka. Nigdy żadnego nie pogryzł. Kapcie też były notorycznie kradzione i potem łaziłam w jednym po domu i szukałam gdzie Oskar ukrył drugiego :evil_lol: Oczywiście przeważnie leżały na łóżku albo w jego koszyczku. Magdo, może pochwaliłabyś się metamorfozą Oskarka i wstawiła byś filmik z jego szaleństw :cool3: [SIZE=1]Może być nawet z komórki.[/SIZE] Buziaki!![/QUOTE] Ryśka znalazła inny wredniejszy sposób na Oskarka - sika mu w koszyk, kocyk i wszedzie gdzie podsypia :evil_lol: Rozbudził w niej zazdrość i teraz walczą o względy, przeganiając sie na wzajem. Też nam kapcie wykrada i znosi na swoje legowisko w sypialni. Zwłaszcza Kuby skarpety sobie upodobał :) A tak wogóle to przestał sie bać krzyków do takiego stopnia że nie reaguje na nic. Ostatnio targał Maje za ubrania, ile ja się nakrzyczałam "Oskar nie wolno" a on rozochocony zabawą nawet nie zwracał na mnie uwagi. Musiałam wsiąść za obróżke i odciagnąć, to raczył się na mnie popatrzyć zdziwionymi ślepkami ;) Przeszkadzam mu w takiej świetnej zabawie :razz: jak tylko znajde chwilke czasu to coś nagram i wstawie. Na razie próbuje jakoś dojść do ładu bo chaos straszny :roll: Udało mi sie nauczyc Oskarka zeby rano jak wstajemy wysikał sie na polku :) wiec rano grzecznie czeka na mnie i idziemy na polko. za to pozniej jest gorzej, zwłaszcza z kupką. Odkąd do nas przyjechał ani razu nie zrobił jej na polu, tak jakby mu trawka przeszkadzała :p
  25. [quote name='2411magdalenka']...wojowniczka z niej przednia (ale tylko gdy w polu widzenia nie ma żadnego faceta, bo tu dalej odczuwa lęk.. nawet w stosunku do męża)... [/QUOTE] A wiesz ze ja mam z Oskarkiem to samo. Boi sie i mojego męża i mojego syna, pomimo iż obydwaj starają się o jego względy. Czy im jakiś facet krzywdy nie zrobił???
×
×
  • Create New...