-
Posts
2522 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by daśka
-
[quote name='Iljova']Kuruję się wczoraj nie mogłam nic jeść, a dzisiaj też staram się nie jeść nic prócz suchej starej bułki (narazie zjadłam połowę.) tak że jest nadzieja na normalne posiłki jutro :-)[/QUOTE] Iljova dobrze,że nie jesteś Sarunią,ponieważ znów bym panikowała,że nie chce jeść;-) A tak serio wracaj nam do zdrówka predziutko:-)
-
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
daśka replied to toyota's topic in Już w nowym domu
toyota rozmawiałam właśnie z moim Adaśkiem i możemy wziąć dwa szczeniorki na dt,obojętnie czy sunie,czy psiaki dt oczywiście bezpłatne,chyba,że wyjdzie jakieś leczenie.Jednak nie możemy piesków trzymać długo,ale myślę,że w tym czasie powinny znaleźc domek,a jezeli nie to można zdążyć z deklaracjami i wysłać je do hoteliku. Mieszkamy w Żukowie koło Gdańska,więc odległość nie jest olbrzymia,możemy wyjechać kawałek drogi po nie,ale wolałabym,żebyś sama zobaczyła gdzie będą żyły tymczasowo. -
Życzę Wszystkim Spokojnych Świąt i mokrutkiego lanego poniedziałku:-)
-
życzę wszystkim zdrowych i spokojnych świąt i oczywiście ogromu wody w lany poniedziałek:-)
-
Jest również wpłata od Paulinken:-)
-
Wpłata oczywiście dotarła:-)
-
Dzień dobry:-)
-
wczoraj się walnęłam i zamówiłam karmę dla małych psów,a nie dla dużych....sprawdziłam skład brita praktycznie taki sam,różnica zapewne będzie w wielkości chrupków....hmmmm niedopatrzenie.....
-
[quote name='Iljova']Daśka a zabierzesz mnie też pobawię się z Sarunią popływamy sobie (jeśli Sara będzie chciała ;-)) ;-) Mam nadzieję że w końcu będę mogła pojechać tylko niewiem kiedy. :-)[/QUOTE] Oczywiście,że wezmę,ale ja się z kąpieli w Bałtyku wypisuję,brzydzę się........za to są tutaj piękne i czyściutkie jeziora,wiec będzie możliwość popływania:-)
-
[quote name='Havanka']Na ostatnim wspólnym spacerze, w lesie, 5 km od domu Sara przecież "poszła" w las, niczym ogar - tak pisałaś. Na szczęście wróciła. Myśle, że na długiej smyczy, czułaby sie bezpiecznie na plaży. Bidula, niewiele widzi, niewiele słyszy. Dobrze, ze węch ma doskonały. Wymiziaj ją ode mnie. Nie wiedziałam, że Klaustyny już nie ma u Was. Mam nadzieję, że jest jej tam dobrze.[/QUOTE] No właśnie tego się nieco obawiam i dlatego też między innymi wezmę tylko Sarunię:-) Ojjjj masz słuszną rację Havanko węch Ona ma niesamowity i coś tam widzi,ale prawie nie słyszy,czasami muszę gardło wyeksploatować do granic,żeby Sara na dworze usłyszała,że ją wołam.Klaustynie jest bardzo dobrze,wiesz przecież,że nie oddałabym jej w warunki choć odrobinkę gorsze niż izolacja u mnie.Teraz jak jedziemy,to Klaustyna ma nas w nosie tzn mnie i Adama,teraz jej przyjacielem nr 1 jest Tata Adama:-)
-
Nie wiem jak Sara by się zachowała na plaży,duża otwarta przestrzeń i nowe miejsce.Ona tylko po znanych rejonach śmiga jak przeciąg,w nowych miejscach jest zdezorientowana,jednak morze i tak chciałabym jej pokazać:-) Może w przyszłym tygodniu ją weźmiemy,z całą trójką nie będę jechała,ponieważ tam już napewno chodzi mnóstwo ludzi z psami,a ludziska nieodpowiedzialne i puszczają psy luzem....za to zdjęcia napewno będą bajeczne:-) A Klaustyna mieszka u Adama Rodziców,nie chciałam jej ciągle izolować przed Saruni "kocim;-)" apetytem,więc Rodzice mają po kotce na głowę:-)
-
Rozpisałyśmy sie o jedzonku a chcę Wam powiedziać,że Sara nawet ostatnio trochę się pluskała w rzece:-) Nie chciała pływać,ale pochodziła sobie przy brzegu,tak że łapki miała całe zakryte,może nastepnym razem bedzie bardziej śmiała:-)
-
Rozpisałyśmy sie o jedzonku a chcę Wam powiedziać,że Sara nawet ostatnio trochę się pluskała w rzece:-) Nie chciała pływać,ale pochodziła sobie przy brzegu,tak że łapki miała całe zakryte,może nastepnym razem bedzie bardziej śmiała:-)
-
[quote name='Iljova']To mamy coś wspólnego bo ja uwielbiam kwaśne owoce pikantne potrawy, ale lubię też słodkie szczególnie wszystkie desery czekoladowe i budyń czekoladowy. A jeszcze do tego wiśnie mmmm.... pychota. A ciasta najlepiej jak sobie zrobię sama. :-)[/QUOTE] Ja z kolei lubie piec ciasta,niestety chwilowo z powodu braku piekarnika nie mogę nic upiec:-( Za to wczoraj po raz pierwszy zrobiłam białą kiełbasę i teraz już napewno nie będę kupowała sklepowej,smak nieporównywalny!:-) Dzisiaj bedę chciała zrobić pasztetową,ponieważ jelita mi jeszcze zostały:-) ...ciekawe jak wyjdzie:-)
-
Dzień dobry jak przygotowania do świąt Wam mijają? Ja osobiście lubię wszystkie smaki poza słodkim! Wszystko co kwaśne ostre gorzkie słone może być,ale na coś słodkiego,to już muszę mieć wybitną chęć. Już od dłuższego czasu nie kupuję sobie nic słodkiego,ponieważ mnie małe opakowanie orzechów w czekoladzie wystarcza na miesiąc i nawet jeżeli je schowam,to Adam i tak je wywęszy i pochłonie na jedno posiedzenie;-) Psiaki niestety nie lubią cytryny,za to lubią surowe buraki,a najbardziej Mateo:-)
-
Tak wczoraj pieknie zjadła,nawet wylizywała miski Daśki i Matka:-) Dobra uciekam zjeść śniadanie,a później biore się za wyczesywanie psiaków:-)
-
O kurcze Havanko zdublowałyśmy się czasowo:-):-):-)
-
Iljova dzieci nie mają jeszcze tak rozwiniętych zmysłów smaku,mój 4 letni bratanek codziennie rano sam przychodzi i prosi o syropek,wiec cos w tym musi być:-) Tak wówczas tran był napewno innychfirm,ale wydaje mi sie,że tran to tran i raczej niewiele sie rózni smakiem:-) Havanko gdzie jesteś?????? Iljova, Havanka nas dziś opóściła:-(
-
[quote name='Iljova']Daśka moja córka jak była mała dostawała tran który miałam w słoiku z kościoła. Ona sama przypominała mi że ma dostać. Bardzo chętnie go piła. Mnie odrzucało jak tylko otworzyłam słoik.[/QUOTE] hmmmm ja też piję tran i Adam również musi:-) zwłaszcza jesienno-zimową porą,chociaż mamy tutaj ogromny dostęp do morskich świeżych ryb,ale te ceny.....a flądry od czasu Tuli nigdy już nie przełknę:-) napatrzyłam się na ich mielone ciałka,a śledzie owszem lubię smażone lub w zalewie octowej.Najbardziej jednak lubię solę,później dorsza:-) Dzisiaj dostępne są również kapsułki i trany smakowe,więc nic tylko dostarczać kwasów omega organizmowi:-) Jednak ja pozostaję przy tradycyjnym mollers tran norweski z watroby dorsza:-)
-
[quote name='fiorsteinbock']Daska, po przeczytaniu menu prawie mi zeby wypadly ;) hehehe zwlaszcza glowizna robi wrazenie...grrrr :D Musze przyznac, ze moje gusta kulinarne sa na przeciwleglym biegunie ale dla moich zwierzakow - wszystko! Wiec i u nas goszcza podobne specjaly. Kiedys kupowalam dla kota (jak byl maluchem i jeszcze chcial jesc gotowane) cielecine. Moj Tz zawsze wzdychal do nieba, ze zwierzeta sie lepiej stoluja nizeli my (zatwardzialy miesozerca)i, ze jemu musza wystarczac kurze udka :) Mowilam wtedy, zeby nie narzekal bo poki co, ma udka z miesem a nie same kostki ;) Mizianko dla podopiecznych i SMACZEGO![/QUOTE] Cioteczko dobrze,że naszym facetom przechodzi narzekanie,poniewaz mój ostatecznie jezeli za dużo zacznie fukać dostanie chrupki hihihi:-) A dla psiaków jak pisałaś wszystko:-)
-
dobra zabieram sie za gotowanie jedzonka dla psiaków na jutro,rosół z kury już gotowy,teraz musze zmięlić serducho wołowe,zetrzeć warzywa do tego ryż,łyżka siemienia i łyżka płatków owsianych i gotowe,a na gotowe porcje oczywiście pół łyżeczki tranu:-) o losie dobrze,że ja tego nie jem,brzmi strasznie,ale to uwielbiają Znalazłam tutaj taki mięsny,gdzie można zamówić głowiznę wołową,muszę zamówić,może będą jeszcze mięli płuca i serducha. Gdzieś tutaj jest ubojnia bydła musze namierzyć i kupować mięso taniej.
-
[quote name='fiorsteinbock']Ja rowniez witam i pozdrawiam cioteczki a Sarunie caluje w nochala. Daska, zebolog i mnie zaprasza...ufff na wtorek...ten czas tak szybko ucieka... :)[/QUOTE] U mnie jeszcze dokończenie kanałowego jeden maleńki ubytek i znów bedę mogła orzechy rozgryzać;-)
-
Witam serdecznie,życzę Wszystkim miłego dnia i uciekam do "zębologa":-)
-
podrzucę Sarunię na dobranoc:-)
-
pieniążki już doszły...dziękuję:-)