-
Posts
2522 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by daśka
-
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
[quote name='awaldi']Ściskam gorąco pięknego Kłopotka i życzę jak najdłuższego szczęścia z Daśką. I tak, jak na diagnozę sprzed pięciu tygodni Kłopotek ma się nadspodziewanie dobrze :) Rozumiem Cię, Daśka, że nie chcesz drążyć prawdy - zwłaszcza, że tak czy owak nic nie poradzimy. Chwilo, trwaj... Co do tego, czemu w klinice właściciel psa czeka (często) za drzwiami, wytłumaczył mi to znajmy weterynarz. Otóż chodzi o to, żeby ten właściciel nie skarżył się na uchybienia w procedurze, gdyby coś poszło nie tak, np. pies podczas operacji odszedł za TM. Właściciele podobno lubią sądzić się z weterynarzami, a ci chcą tego uniknąć. Pies nie poskarży się :([/QUOTE] Nie pisałam tego,ale również tak to czytam,o ile jestem w stanie zrozumieć nieobecność podczas operacji,o tyle nie pojmuję dlaczego nie mogę być przy psie podczas badań.Gdyby mnie nie było podczas usg jamy brzusznej przy mojej tymczasowiczce Saruni,to na pewno musieliby jej coś podać,a tak sama położyłam ją na plecy i zaczęłam smyrać po brzuchu, itd i nawet nie drgnęła,prawie zasypiała:-) -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Ok a teraz to co najważniejsze,czyli zdrówko Maxa.Hmmm gdyby był to zdrowy pies,to już bym mu zaczęła ograniczać jedzonko,ale że jego apetyt jest jak wilk w lesie,to mu nie odmawiam,oczywiście w granicy rozsądku.Furosemid pomaga podaję mu teraz jedną rano i wszystko w porządku.Do weta uważam,że nie ma co teraz jechać,bo to zbędny wydatek.Jeżeli zdjęcie pokaże,że to woda od sterydu to właśnie podaję furosemid co rano,a jeżeli nowotwór się rozrasta,to po co nam to wiedzieć,niczego to nie zmieni.Myślę,że wyjazd do kliniki może być potrzebny dopiero w ostateczności.Niech się Maksymilianowi żyje bez stresu.Pozatym nie wiem jak teraz lekarki poradziłyby sobie ze zrobieniem mu zdjęcia,a ja odrazu zaznaczyłabym ,że na lek uspokajający się nie zgadzam,a Max lubi bardzo kłapać zębami.Kiedy był tam badany pierwszy raz to przelewał się przez ręce. Poza tym dziwi mnie,że w klinice nie jest się ze swoim zwierzęciem,tylko jak osioł czeka się w poczekalni i stresuje. -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Kasiu wysłałam pw w sprawie koni.Korzystam z komputera w pracy,bo w domu już nie mam szans. Maksymilian coraz bardziej nie chce siedzieć w domu,wyrywa się do drzwi wyjściowych,a że otwierają się do wewnątrz,to muszę go odsuwać zanim otworze.Będę również musiała poprosić o przelew na jedzonko,rozliczeniowe rachunki postaram się jak najprędzej wysłać na maila do Cioteczki Jages. -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
[quote name='martasekret']mogę komuś ten Ranigast podrzucić? najlepiej na terenie Gdańska, ewentualnie Sopotu. Jeśli nie da rady, to wyślę pocztą, ale wolałabym komuś przekazać osobiście, bo codziennie jeżdżę autem i mogłabym gdzieś podjechać (a nie chce mi się stać w pocztowej kolejce :eviltong:)[/QUOTE] Jasne do jednego z dwóch sklepów z biżuterią jeden na ul.Mickiewicza 1/3 Gdańsk-Wrzeszcz(koło sklepu ze sprzętem rehabilitacyjnym) jest tutaj Daniel,więc przekaże lub na dworzec główny w Gdańsku sklep z biżuterią koło mc donaldsa tam jest mój Adam.Są codziennie od ok 10-11 do 18 oprócz weekendów.Ewentualnie dziś na mickiewicza w sklepie jestem ja. Dziękuję w imieniu Maxa,właśnie mu się kończy ranigast. -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Ok rozumię,ale czasami naprawdę mi nie do śmiechu...ja ogromnie się cieszę z poprawy stanu zdrowia Maksymiliana,jest naszym przyjacielem i myśl o jego odejściu napawa mnie żalem,z jednej strony wiem,że to nieuniknione,ale będę walczyła o Nigo dopóki jemu starczy sił.Czy ktoś lubi jazdę konną,wczoraj była u nas Pani z animalsów i doniosła mi o trzech konikach,które bardzo potrzebują kontaktu z człowiekiem,konie wyciągnięte z żeźni,bite pięściami itd.Ja ze swojej strony zamówiłam dla nich dwa worki ziarna i cztery kostki siana,ale nie dam rady do nich jeździć...może dacie się namówić na jazdę? Koniki są w miejscowości Warzno. -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
[quote name='rudakacha']Cuś ściemniacie moje Panie...:razz: Podmieniłyście psiura i tyle! Skacze po dwa stopnie, akurat bo uwierzę:razz:! Zaraz się wyda, że zbierają na wakacje:mad: a Kłopotek to pretekst...;)[/QUOTE] To,że jestem osobą,która wali prosto z mostu,to większość wie....uważam Twój post za conajmniej niestosowny,nie jestem przekonana co do słuszności tego wpisu....a na wczasach oststni raz byłam w styczniu2009 roku. -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Buda Jest nowa,ocieplana również wyłożona grubą warstwą słomy. -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
A no Kłopotek to właściwie woli spać koło budy,ale do budy też wchodzi,oprócz tego jest to odgrodzony teren ok 100 metrów kwadratowych,na którym stoi mały murowany budynek gospodarczy ok 20 metrów z oknami i tam Max ma wstawioną budę,oprócz tego na całej podłodze jest gruba warstwa słomy.Są drzewa orzecha włoskiego o losie,które służą mu za toaletę;-),no a latem między drzewami rośnie sobie trawa.Nocki Max spędzi w domu,to zabezpieczenie tylko i wyłącznie podczas mojej nieobecności. -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie,ponieważ chcę,żeby to było na forum od przyszłego tygodnia po prawie miesięcznej nieobecności będę musiała zacząć czasami jeździć do pracy,tym bardziej,że czekają mnie bardzo nieciekawe rozmowy w różnych instytucjach.Maksymilian w ciągu dnia będzie przebywał na dworze. Innego wyjścia nie widzę,w domu niestety samego Go nie zostawię,miewa tendencje do forsowania wszelakich przeszkód,no i kwestia sikania.Nas w domu nie będzie od 9 tej do 19 tej. -
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
daśka replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O przewrotny losie..... -
Kaj - sam sobie wybrałem domek. Dziękuję wszystkim za pomoc :)
daśka replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
Edytko nie jest tak źle,zapalenie krtani szybko się da wyleczyć.Mój rottek miał takich infekcji kilka w roku.Ciekawe jest jednak dlaczego dzieje się tak,że pies jest uczulony na psy i koty.Ciekawe kiedy my zaczniemy brać rozwody z powodu alergii na męża;-) A tak poważnie to czekam na czwartkowe doniesienia od wet. -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Nawet TZ Cioteczki Jages nie wierzył,że jeszcze z nim na spacer pójdzie,a dzisiaj był:-) -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Maksymilian uwielbia szczotkowanie,więc robię pożytek z moich 6 szczoteczek,wyczesuję mu ten zadredzony podszerstek,a on wówczas kładzie się na boku i śpi:-) -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj byliśmy w odwiedzinach u Cioteczki Jages....Maksymilian prze prze prze szczęśliwy:-) Był spacerek,przytulanko,mizianko i kurczę pieczone oczekiwanie na obierki ziemniaków.....jakiś chory film.Generalnie jestem bardzo szczęśliwa,że Max żyje,jest z nami,że ma apetyt i to ogromny,oby tak dalej...tak bardzo tego pragniemy dla Niego.Zrobię wszystko,żeby żył sobie jak najdłużej:-) Niedzielny obiad Maxa wygląda tak... 4 udka (bez kości), 1 kg kurzych łapek (bez kości) ,0,5 kg mielonki indyczej a to wszystko gotowane z ryżem i z warzywami (startych na tarce).Zostało mu jeszcze na jutro.Oprócz tego zjadł też dzisiaj miarkę puriny:-) Coś niesamowitego,zauważyłam również podczas szczotkowania torbiel na brzuszku,taką miękką,bez sierści.... -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Moje suczydełka jedzą wszystkie surowe warzywa i owoce oprócz cebuli,pora.Jak przechodzę na barfa to dostają tylko warzywa przepuszczone przez sokowirówkę wraz z sokiem i surowym mięsem.A maksymilian nie podkrada,on się rzucił dosłownie na obierki.To nie była kwestia poskubię sobie kilka obierek,on nawet ich nie gryzł tylko zaczął połykać.Pierwszy raz coś takiego w życiu widziałam:-( -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj Adaś był w mięsnym kupił Maksymilianowi udka,porcje rosołowe,trochę wątróbki,żołądki kurze i serca indycze.Porcję Max pochłonął w oka mgnieniu.Później,oprócz tego,że obok miski z porcją stoi miska z wodą poszedł napić sie do klozetu...to woda z kibla jakaś lepsza,czy jak...?:-) Dzisiaj też będzie kupiony dla Maxa ranigast,ponieważ zostały mi tylko dwie tabletki.Pisałam do Cioteczki Jages,że Max już na delikatnym minusie z tych pozostawionych mi przez Agunię 130 zł i że potrzebuję pieniędzy.Agunia prosiła,żeby mój Adam podjechał po pieniądze i przywiózł rachunki,ale dzisiaj napewno nie pojedzie,nawet nie jest sam pewien o której będzie dzisiaj w domu.Cioteczka Jages również pytała ile pieniędzy ma dać,a ja nie wiem,dzisiaj na zakupy poszło 50,34 zł,muszę oddać za Ranigast i kupić warzywa.Mięsa na kilka dni wystarczy,oprócz tego Max cały czas dostaje odemnie purinę.Jak myślicie o ile Cioteczkę poprosić? Pytam,ponieważ to nie ja wpłacałam pieniądze,to są pieniąki od Was dobrych duszyczek:-) -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
A no i odnośnie jedzenia,Maksymilian zjada surowe obierki z ziemniaków.Musiałam go na siłę wyciągać z kuchni,ale i tak jak widział,że chcę go wyciągnąć nachapał w pyszczek ile tylko wlazło i uciekł na przedpokój.Ja w biegu za nim i zbierałam z ziemi,to co wyleciało Maxowi z mordki.Myślę,że takie właśnie rzeczy dostawał do jedzenia w "swoim boskim domku". Max uwielbia matiasy,robiłam śledzie po kaszubsku i dawałam mu do spróbowania,wciągnął dwa kawałki,że aż miło:-) Chcę kupić trochę śledzi surowych i zobaczyć ,czy zje.Matiasy odpadają,ponieważ pomimo tego,że je moczę w mleku,to i tak są słone. -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Jestem z doniesieniami.Maksymilian śmiga mi po schodach w domu na półpiętro na siku,łobuz jeden;-) Rano staram się,żeby przez dwie trzy godziny był na dworze,ponieważ po furosemidzie sika tam gdzie stoi.Bardzo,ale to bardzo smakowała mu karma puriny,na royala kręcił nosem.Teraz zaczyna też kręcić na karmę,więc wracamy do gotowania.Leki pięknie przyjmuje w serku topionym,pasztecie lub wędlinie. -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Maksymilian dzisiaj kilka godzin spędził na dworze,żebym mogła posprzątać,ale na nic sie zdało odkurzanie i mycie podłóg,znów to samo;-) Na dworze oczywiście Max ma do swojej dyspozycji całe podwórko i sad,oraz wiecznie otwarty,zabudowany kojec z budami,ale i tak dzisiaj był zajęty obsikiwaniem wszelakich drzewek,słupków i tym podobnych (obserwowałam z okien). Jest plus jego wędrówek,zjadł trochę suchej karmy:-) Na kurczakach pójdziemy z torbami wczoraj pochłonął 6 udek z odrobiną ryżu z warzywami,to koszt ok 12 zł,lekko licząc. -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lolalola']witaj psinko:).............u Daski bedziesz mial jak u pana Boga za piecem:)bardzo sie ciesze,ze tam jestes i trzymam kciuki,zeby dobra forma utrzymywala sie jak najdluzej!!!!!!![/QUOTE] Loluniu cieszę się,że do nas zajrzałaś:-) Rozumię Twoją sytuację i myślami jestem z Tobą. -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Max ma się naprawdę bardzo przyzwoicie:-) Ma apetyt,choć woli mięso zamiast ryżu i makaronu z warzywami,ale to zrozumiałe.Mniej też kaszle i nieco przybrał na wadze.Nie chce wychodzić znów na dwór,no chyba ,że zamną.Leki przyjmuje w wędlinkach (ma swoje parówki,pasztet i serek topiony,jak pisała Cioteczka Jages dziś rano Max dostał ostatnią dawkę antybiotyku,nadal będzie dostawał pozostałe leki.Zobaczymy,będziemy obserwować.Jego ulubionym miejscem do drzemek znów jest narożnik,na który przez kilka dni nawet nie próbował wejść z braku sił.Kupiłam też podkłady dla Niego,choć narazie są zbędne. -
Kaj - sam sobie wybrałem domek. Dziękuję wszystkim za pomoc :)
daśka replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
Edytko daj znać jak maleńka po sterylizacji? -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
[quote name='awaldi']Cieszę się, że Maks/Kłopotek odzyskał błysk w oku :cool1: Oby na dłużej :)[/QUOTE] Jejku oby to trwało bez końca,to praktycznie ten sam psiak co przed diagnozą:-) -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Już spieszę z wieściami,że Maksymilian dzisiaj w świetnej formie:-) Pierwszy raz zjadł poranną porcję tabletek w wędlinie:-) Wczoraj nasz kolego Daniel,doszedł do wniosku,że podanie Maxowi leków strzykawką jest proste,więc Maxio pokazał mój zwoje zęby,ba nawet kilka w jego ręce wylądowało. Na mnie też kłapał,ale mam jedynie niewielkie zadrapanie.Mam nadzieję,że wieczorem również tabletki zje dobrowolnie.Mamy dla Niego kupiony pasztet i serek topiony,a jak nie,to może na szynkę lub salami się uda. -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Imaverol juz do nas jedzie,zadzwoniłam do weta do Gdańska i złożyłam zamówienie,ponieważ potrzebowałam również kropli i płynu do czyszczenia uszu dla mojej tymczasowiczki Saruni.Maksymilian lek ma w prezencie od nas.