-
Posts
2522 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by daśka
-
[SIZE=3] SIÓDMY TYDZIEŃ życia ma duże znaczenie w procesie rozwoju psychicznego szczenięcia. Zabrane w siódmym tygodniu życia z matczynego gniazda najszybciej i najtrwalej przywiązuje się do nowego pana i najłatwiej akceptuje nowe otoczenie. Młody psiak w tym okresie wymaga maksimum kontaktów z jego przyszłym panem, stąd tak ważną sprawą jest ilość wolnego czasu, jaki będziemy mogli poświęcić naszemu pupilowi. Poza beztroskimi zabawami, których powinno być jak najwięcej i powinny być jak najbardziej urozmaicone, rozpoczynamy pierwsze lekcje wychowania i dyscypliny (patrz koniec rozdziału). Oswajamy malca ze smyczą. Wpajamy odruchy czystości, nie bijąc go, gdy zrobi siusiu ale często wynosząc go na spacer, szczególnie po posiłkach, zabawie, śnie i dokładnie wycierając i myjąc miejsca „przestępstwa", aby nie pozostał zapach, który prowokuje do ponownego załatwienia swych potrzeb fizjologicznych w tym samym miejscu. W przypadku gdy nie mamy bezpiecznego miejsca, gdzie będziemy mogli co pewien czas wynieść naszego szczeniaka, przyzwyczajamy go do załatwiania swych potrzeb fizjologicznych w określonym miejscu w mieszkaniu, gdzie układamy stare gazety. Jednak nie wymagajmy od szczeniaka, którego pozostawimy w domu samego na 8 godzin aby zgodnie z wychowaniem wytrzymał z siusianiem do naszego powrotu. Należy pamiętać, że zwieracz pęcherza jest mięśniem. który osiągnie swą „wytrzymałość" dopiero w 5 - 8 miesiącu życia. Przede wszystkim utrwalamy w psim pojęciu przekonanie o bezwzględnej zwierzchności człowieka i jego przewodnictwie w zastępczej sforze, jaką staje się rodzina. Idealny okres do przekazania szczeniaka nowemu właścicielowi. Dużo zabaw. pierwsze lekcje wychowania, dyscypliny i czystości. ÓSMY - DZIESIĄTY TYDZIEŃ ŻYCIA JEST OKRESEM "UTRWALANIA STRACHU". Wszelkie negatywne przeżycia jakie spotkają szczeniaka w tym okresie odcisną niezatarte piętno na jego psychice. Pies dorosły może nie pokonać bariery strachu wobec sytuacji zapamiętanej jako negatywne przeżycie z tego okresu. W tym też czasie szczeniaki nie powinny zmieniać domu i właściciela, ponieważ bardzo źle to zniosą. Psiaki, które nie zostały przekazane nowemu właścicielowi w siódmym tygodniu, mogą zmienić dom rodzinny dopiero po 10 tygodniu. W tym czasie nie planujmy zabiegów chirurgicznych (kopiowanie uszu, przepuklina) chyba, że jest to konieczne. Ósmy - dziesiąty tydzień jest doskonałym okresem do pobierania nauk oczywiście w wyważonym stopniu. Psy, z którymi pracuje się w tej fazie, będą w przyszłości o wiele bardziej podatne na szkolenie i pojętniejsze. Ma to szczególne znaczenie przy rasach użytkowych. Unikajmy negatywnych przeżyć i doświadczeń! [/SIZE]
-
:oops:jest dziewczyna:oops: dokładne oględziny pokazały,że i panienka jest wśród chłopaków.Przynieśliśmy całą czwórkę,żeby z nami posiedziały i zastanawiało mnie dlaczego jeden z psiaków jest bardziej spokojny i nie łobuzuje,a to sunia jest:-) Już teraz nie będzie problemu,który psiak jest który:-) Przez sierść suni przebija więcej brązu.Maluchy są boskie:-) z zaciekawieniem zwiedzają świat,choć miały nie lada mętlik w główkach, zastanawiały się kilka minut,czy można zejść na panele,czy też nie.A teraz dziarsko pomykają po pokoju obwąchując i obgryzając każdą napotkaną rzecz:-) No i jak tu się nie zakochać:loveu:
-
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
[quote name='paula_t']Dzisiaj poszedł lek dla Kłopotka :)[/QUOTE] :loveu:dziękujemy:loveu: -
Właśnie wysłałam zdjęcia maluchów.Ten biszkoptowy jest zdecydowanie najodważniejszy,dwa pozostałe są nieśmiałe i póki co tak łudząco do siebie podobne,że ich nie rozpoznaję:-) Myślę,że można je zacząć ogłaszać,gdyby były potrzebne dodatkowe zdjęcia,to doślę.Mamunia niestety nie rusza suchej karmy,ugotowałam jej indyka z marchewką i ryżem,po czym przypomniałam sobie o puszce dla psów.Dałam jej puszkę,bardzo ładnie i szybko zjadła,później podałam jej indyka wymieszanego z puszką,również zjedzone:-) Maluchy co 4 godziny dostają po garści chrupek,ładnie zjadają:-) Obawiam się tylko,że trzeba będzie dla Mamusi postarać się o inne jedzonko niż sucha karma.Nie dobrze,żeby karmiąca Mama nie jadła,a to nie czas na zabawę przegłodzę Cię to zjesz.Szukamy sponsora:-)
-
Dzień dobry,pozbierałam już qoopki ,trochę tego było,ale wszystkie w normie,bez rozwolnień:-) Sunia przez chwilę zastanawiała się wyjść do mnie z transportera ,czy nie,ale ostatecznie wybrała ta druga opcje.Najodważniejszy okazał się brązowy maluszek i podszedł z lekkimi oporami.Pozostawiona miseczka z jedzeniem przez noc opustoszała,nie mam tylko pewności,czy to Mamunia,czy maluchy napełniły brzuchy.
-
[quote name='kcd']Nie mogę się już doczekać Waszych pierwszych wrażeń![/QUOTE] Ja również:-) Moje sunie mają już po 1,5 roku,moja tymczasowiczka Sarunia ma ok 13 lat i jest już babuniom,tymczasowicz Kłopotek jest psiakiem,którego na początku roku lekarze zdiagnozowali na max 5 tygodni życia i tak jest z nami do dziś.A tu nagle przyjadą mikropsiaki mamusia i szczeniaki:-)
-
A u mnie narada z TZ,gdzie maleństwa najlepiej umieścić:-) .Pomieszczenie wybrane:-) Właśnie umyłam nieużywany od 1,5 roku transporter plastikowy po moim kochanym rottku,jemu służył jako lokum do jeżdżenia w samochodzie,a dla suni i maleństw będzie to idealne schronienie.Transporter jest z plastiku,więc można będzie go dokładnie później zdezynfekować.Najważniejsze te pierwsze dwa tygodnie izolacji od reszty zwierząt,a później to już z górki:-)
-
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Tak z innej parafii.....w piątek jest wolne miejsce dla psiaka w transporcie Gdańsk/Gdynia - Warszawa.Transport za free,jeżeli macie jakiegoś psiaka dajcie znać. -
[quote name='kcd']Słusznie! Już lecę![/QUOTE] Kto pierwszy ten lepszy,kto ostatni ten doopa.Cioteczka dopisz,co ustaliłam z P.Agnieszką telefonicznie.Transport dla psa,który nie jest wielkości bernardyna,ponieważ samochód mały,najlepiej żeby pies potrafił jeździć samochodem i spokojnie spędził trasę na tylnim siedzeniu,Pani jedzie sama,więc nie może skupiać się zbytnio na psiaku.
-
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Edytko dostałam wczoraj od Ciebie smsa,że wysłałaś leki.Dziękuję bardzo i przepraszam,że nie odpisywałąm,ale na karcie zero. -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
daśka replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
[quote name='paula_t']Daśka, podaj mi proszę adres na pw, mam opakowanie Enarenalu w domu-60 tabletek, to wyślę :) Kupione zostały dla Karusia, który już niestety za TM :( Jedno opakowanie poleci do Was, a jedno do Boryska, który też je zażywa.[/QUOTE] Dziękujemy,adres już wysłałam:-) -
[quote name='kcd']Szczerze mówiąc to ja nie wierzę.[/QUOTE] Jeżeli wszystko pójdzie wg planu,to jutro mniej więcej o tej porze psiaki będą już u mnie:-) Osoba,która przywiezie psiaki będzie u mnie nocowała i zgodziła się zabrać ze sobą w drogę powrotną jakiegoś potrzebującego psiaka.Pytałam już na jednym pomorskim wątku,ale mają transport już dograny.Jeżeli znacie jakiegoś psiaka w potrzebie,który potrzebuje w piątek pojechać do Warszawy,to dajcie znać:-)