-
Posts
269 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by PESTKA.
-
[quote name='Akrum'] Były natomiast z nami na spacerku Majka (trickolorowa), całą drogę na rękach siedziała i się tuliła - posadzona na ziemię panikowała i się wyrywała... :( Lisia - też niesiona, i dwie inne panienki, które szły już na swoich łapkach :) zdjęcia później :)[/QUOTE] Hej, tu ciotka z Krakowa:) Muszę przyznać, że Majeczka mnie zauroczyła:) Dlatego z niecierpliwością czekam na zdjęcia i mocno trzymam kciuki, żeby szybciutko powędrowała do dobrego domu...
-
Witam, to mój pierwszy wątek, więc proszę o wyrozumiałość:lol: Miesiąc temu znalazłam kociaka, leżał na łące całkowicie wycieńczony, pooblepiany kupami much i cały w kleszczach. Z tego małego ciałka powyciągałam ponad 15 wstrętnych krwiopijców:angryy: Myślałam, że nic z kociaka nie będzie, ale wetynka go dokładnie oglądnęła, przepisała lekarstwa i teraz mały jest w doskonałym stanie:cool3: Szukam mu dobrego i odpowiedzialnego domu, który zapewni mu miłość i będzie sobie zdawał sprawę z tego, że mały kot to nie zabawka. Poniżej zdjęcia mojego małego księcia:loveu: [IMG]http://i35.tinypic.com/1gku43.jpg[/IMG] [IMG]http://i35.tinypic.com/29m3tpl.jpg[/IMG]
-
[quote name='skrzeli']Rzeczowy artykuł, aczkolwiek niektóre kwestie typu jakość składników to już trudno samemu ocenić. Dlatego fajnie, że ktoś to testuje :) Nad Acaną się zastanawiałam, ale dla juniorów mają niestety tylko z kurakiem - szkoda ;/[/QUOTE] Hej, podczytuję ten wątek od spotkania z Portosem:) A propos moich doświadczeń z Acaną:) Kupiłam worek 18 kg dla kotów przez neta - bo sobie ubzdurałam, że jak jedzą Sanabelle i Joserę, która ma jakieś 20% mięsa, to tym bardziej będą się rzucały na Acanę z chyba 60% zawartością i fajnym składem- i mam teraz jeszcze jakieś 12 kg Acany, którą mieszam z inną karmą, bo moje miziaki mówią, że to jest jakaś pomyłka:) Kupiłam też na spróbowanie dla Hasiulca Acanę dla psów - to było coś z jabłkiem, chyba jagnięcina. Powąchał, wziął kawałek i wypluł:) A potem mu kupiłam Acanę dla seniorów - pomyślałam, że to staruszek już, wiec może zje, był fajny skład z dodatkiem na stawy i serducho. Ale się okazało, że pies ma to gdzieś i woli siedzieć o "suchym pysku" niż to jeść:) A był na sterydzie, więc apetyt mu dopisywał:)
-
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
PESTKA. replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję Wam, dziewczyny, za dobre słowo:) Już mi lepiej, chociaż wczoraj miałam konkretną załamkę. Zdaję sobie sprawę, że taka śmierć była najlepszą śmiercią, jaka mogła Haśko spotkać... Tylko mi smutno i samotnie - w momencie, w którym Hasiul wychodził na prostą, zachowywał sie wspaniale i miał szansę na stały domek stało się to, co się stało. I zżyłam się z tym draniem:)- do niektórych był jaki był, ale dla mnie był cudowny i kochany. Jakoś tak pusto teraz, nikt mnie nie wita z merdaniem ogona, nikt się nie kładzie przy moich nogach i nie wywala brzucha do głaskania, nikt nie drepcze za mną na spacerach krok w krok... Zresztą chyba to, że tyle się nad nim napracowałam i w końcu zaczęło to odnosić efekty, jest powodem, dla którego ciężej mi się z tym jego odejściem pogodzić:-( Tyle nocy nieprzespanych, tyle stresów, ale przez to bardziej się do siebie zbliżyliśmy. Bardziej go poznałam i pokochałam niż inne moje psiaki na DT. I nikt mi nie wmówi, że nie ma sensu brać chore, stare psy na tymczas - co ostatnio przeczytałam na innym wątku i krew mnie zalała:angryy: Przynajmniej spędził ostatnie miesiące życia w spokoju, w poczuciu bliskości, z pewnością, że jak mnie nie ma, to ma przysmaczki do gryzienia, a nie siedzi niewidoczny wśród kilkudziesięciu psów... Dobra, podzieliłam się moimi przemyśleniami i już mi troszku lepiej:) -
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
PESTKA. replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hej dziewczyny... Przepraszam, że dopiero teraz się odzywam, ale jakoś nie miałam siły wejść wcześniej:-( Tak mi jakoś smutno i pusto:shake: Wieczorem idziemy z Tomkiem pochować Hasiulca:-( Naprawdę, nie spodziewałam się, że to się tak potoczy. W sobotę byliśmy jeszcze na kontroli u wetynki, wszystko było w porządku. Po guli nie było śladu. Co do zachowania, to rzeczywiście był słabszy, ale to raczej przez pogodę - upały dawały się wszystkim we znaki. W dzień robiliśmy krótkie spacerki, dopiero wieczorem szliśmy dalej. Wczoraj też było ok, wyszliśmy koło 2 na siku, potem poszłam spać, jeszcze o 4 było wszystko w porządku. Musiał umrzeć pomiędzy 4 a 6, bo wtedy przyjechała śmieciarka i zrobiła straszny łomot - w półśnie zastanawiałam się, dlaczego Haśko nie szczeka - zawsze się darł na takie odgłosy... Ale nie sprawdziłam:-( I dopiero rano jak weszłam na przedpokój zobaczyłam go leżącego:-(:-(:-( Musiał umrzeć we śnie, bo ja dziś strasznie źle spałam i co chwila się budziłam, więc słyszałabym, gdyby cokolwiek się działo. I wiecie, cieszę się, że odszedł w ten sposób - nie męczył się, pewnie nawet nie wiedział, że to już:-( Tylko i tak mi źle...... -
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
PESTKA. replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Achaaaaaa, achaaaaaaaaa i muszę go pochwalić, bo był baaaardzo grzeczny w taxi. Baaaardzo:) I nawet kaganiec mu ściągnęłam:) -
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
PESTKA. replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sytuacja opanowana. Byliśmy u wetynki - dzwoniłam do niej i powiedziała, żeby przyjechać, bo po dexamethasonie zdarza się, że takie ropienie, czy cuś dziwnie się zachowują i nie pękają samoistnie.:shake: I dobrze, że pojechaliśmy, bo pobrała małą ilość i to rzeczywiście było to. Więc nakłuła i spuściła całość, jeszcze mu się to będzie lało troszkę przez kilka dni, ale jest w porządku - dostał zastrzyk przeciwbólowy i przeciwzapalny, a od jutra będzie brał cipropol przeciwzapalny. I leży teraz w seksownej różowej bluzeczce:) -
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
PESTKA. replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ciocie kochane, na nic się zdało nasze "tfu tfu tfu":roll: Po konsultacji z naszą wetynką musiałam zwiększyć steryd - co prawda do 3/4 a nie całej tabletki, ale jednak. Za jakieś 3-4 tygodnie będzie można spróbować znów zejść do niższej dawki i się zobaczy. -
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
PESTKA. replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No, ale wiesz, jak to jest:) Dobrzy ludzie, dobrymi ludźmi, ale tym wynajmującym się często wydaję, że zwierzęta zniszczą: panele, kable, ściany, drzwi, itp, itd:) Moja znajoma bardzo długo szukała mieszkania do wynajęcia, mając 2 swoje koty i jednego psa. I wszyscy, z którymi rozmawiała od razu kręcili nosami na wieść, że ma jakieś zwierzaki... Dopiero po 4 miesiącach usilnych poszukiwań się udało. A tak a propos Haśko to proszę robić: Tfu, tfu, thu, bo jak na razie wszystko w porządku:) -
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
PESTKA. replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziś pierwszy raz dostał 0,5 tabletki... A ja dostaję zawału powoli;) Ale na razie jest w porządku:) Nic się nie dzieje - odpukać 100 000 razy:) -
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
PESTKA. replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='malawaszka']PESTKA a jak idzie zmniejszanie dawki dexametazonu? widzisz jakieś zmiany w zachowaniu/samopoczuciu?[/QUOTE] Już, już prawie dotarliśmy do 0,5 tabletki 2 razy na dobę. Jeszcze jakieś 2 dni i będziemy przy połowie. Na razie jest w porządku, tylko ja się stresuję, bo jak tylko coś zrobi "nieszablonowego", to mi się wydaje, że mu się pogarsza:) Ale to chyba mnie się tylko pogarsza:):):) -
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
PESTKA. replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='malawaszka']o rany znowu się zsikał? :( trzeba poszukać innych śrubokrętów - nie wiem jakie tam masz te śrubki - najwyżej kup jaki trzeb to Ci oddam kasiore :oops:[/QUOTE] Nawet sobie nie żartuj:) Ale udało się, takim zakrzywionym odkręciłam:) Boże, jaki tam syf jest pod spodem... A śmierdzi jak ze śmietnika. Ale powywalam te listewki i będzie super. Zresztą jakiś, mhmmmm, niezbyt mądry człowiek je chyba robił, bo przecież w kuchni zawsze się zbierają brudki, a pod spodem to mam taki miks z kilku dobrych lat. I dzięki Hasiulcowi wreszcie coś z tym musiałam zrobić - więc teraz będzie wreszcie łatwo się tam dostać i zmyć. A chłopak będzie mógł sobie spokojnie i bez wyrzutów sumienia siusiać - bo przy tych upałach + sterydzie+ furosemidzie to pije jak oszalały. I nie dziwię mu się wcale:) -
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
PESTKA. replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Amiga napisała wszystko co było do napisania:) Ma ktoś jakiś pomysł, czym odkręcić śrubki w szafkach kuchennych? Żaden śrubokręt nie pasuje:( A Haśko mi się zlał w nocy i siuśki poszły pod meble:( I umieramy, bo tak śmierdzi... -
Trzy w jednym:Horror,koszmar,tragedia-jutro kolejna rozprawa
PESTKA. replied to BajkaB's topic in Już w nowym domu
Weszłam przez przypadek na ten wątek i się popłakałam:( Nie będę pisać, co myślę, bo to byłyby jedynie niecenzurowane słowa... Wiadomo coś a propos rozprawy? -
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
PESTKA. replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='AMIGA']Trudno powiedzieć. Co wet to inne zdanie. Dlatego chcemy go pokazać okuliście. Nie mam niestety wielkich nadziei, bo z tego co wiemy sprawy u Haśko są przestarzałe.Pewnie gdyby na samym początku jakiś wet - okulista się nim zajął, to pewnie Haśko by coś dzisiaj widzial[/QUOTE] Przepraszam, Amiga, zdublowałam Cię:) Ale za to mogę pochwalić Hasiulca:) Zgoliłam mu dziś brzuszek, bo jutro muszę Ci oddać maszynę tortur. I był anielsko grzeczny:) Taki mój Hasiulek grzeczniaczek:) -
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
PESTKA. replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='lilo']czyli jest jakaś szansa na poprawę wzroku Haśka ?? bo nie jestem na wątku od początku i nie wiem :([/QUOTE] Mhmmmm, to wszystko zależy od tego, którego weta się zapytać:) Bo w sumie Haśko widział się już z czterema - tylko doktor z Myślenic powiedział, że wg niego warto się skonsultować z okulistą (sugerował skórzak) Ale nasza wetynka prowadząca jest zdania, że raczej nic się nie da zrobić i że wg niej to nie skórzak, tylko coś innego - oczywiście teraz nie pamiętam, jaką nazwę podała. -
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
PESTKA. replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='sybisia']Kotek - śliczności:loveu:, a Haś pięknieje z każdym dniem! Wygląda na całkiem szczęśliwego i trudno domyślić się, że nie widzi. I cóż biedak ma zrobić, kiedy instynkty myśliwskie biorą górę? Dobrze, że kotek może hop na drzewo i ma w nosie tańczącego myśliwego:evil_lol:[/QUOTE] Właśnie dzisiaj ja musiałam wkroczyć do akcji, bo moje kocię przyzwyczajone do psich przyjaciół gotowe było podejść i się przytulać do Haśka:) A propos oczu - chłopak sobie bardzo dobrze radzi i na spacerach i w mieszkaniu - spuszczam go ostatnio ze smyczki na spacerach i się ślicznie pilnuje. -
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
PESTKA. replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A pies mamy siedzi i się zastanawia, co do diaska:) I jeszcze poranny spacerek na duuużej, wykoszonej łączce: -
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
PESTKA. replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
"No i gdzie jest ten kotttttt?":diabloti: A tutaj: :evil_lol: -
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
PESTKA. replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rozmawiałam z Amigą i jesteśmy umówione na wizytę u okulisty w czwartek. Także zobaczymy, czy coś się da zrobić. Proszę - morderca chciał dziś zjeść moją kruszynkę: A tak wygląda na zielonej trawce: -
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
PESTKA. replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Haśko w porządku, nic złego się nie dzieje.:) Po posikiwaniu ani śladu, z zachowaniem wszystko w porządku. Zmniejszamy powoli steryd i mam nadzieję, że będzie ok:) -
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
PESTKA. replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Bliss']wiesz co - mój Misza niby nie widzi ale w aparacie jest takie (u mnie przynajmniej) światełko ,,zapowiadające" fotkę - chyba korekcja czerwonych oczu czy coś mi to działa nawet bez flesza i Misza jakoś to widzi!!!! dlatego jego fotki domowe moje teraz nawet jak mi flesz nie działa są poruszone bo on za każdym razem głowę pochyla i tego szuka!!! może Haśko też widzi ostre światło? sprawdź w ciemności z laserkiem czy właśnie aparatem![/QUOTE] On się denerwuje na dźwięk aparatu - ten taki "pstryk":) A zdjęcia porobię na zewnątrz, to nie będzie już się tak spinał:)