Jump to content
Dogomania

PESTKA.

Members
  • Posts

    269
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PESTKA.

  1. [quote name='Akrum']i już wybudzona? już w domku? tak, tak??[/QUOTE] Tak, tak, śpi jak suseł, oczywiście na mojej poduszce:) W ogóle jak ją odebrałam, to już była całkowicie wybudzona, wetynki się nią zachwycały, że taka grzeczna i taka mądra:) I dobrze, że miała zabieg, bo od razu usunięto jej przepuklinę. Nie brałam jej na spacer, bo przecież po operacji jest, więc tylko rozłożyłam nowy podkład. Gorzej, że dopiero w domu zauważyłam, że na fakturze jest nie 150 tylko 200 zł:shake:. I nie wiem, co teraz. Jutro przejdę się do lecznicy i spróbuję negocjować, bo miało być mniej:shake:. A jak się nie da, to będą musiały poczekać na resztę po końca przyszłego miesiąca. Po prostu szlak mnie trafia, od nowego roku ciągłe problemy, a teraz jeszcze to...
  2. No, Majeczka już po:) Wszystko w porządku - była bardzo dzielna.
  3. już na[quote name='Akrum']już się denerwuje... A niedługo ruszamy z akcją ogłoszeniową dla ciebie kochana Majeczko :) trzeba ci domku szukać, bo się za bardzo do cioci PESTKA. przywiążesz :roll:[/QUOTE] No właśnie, trzeba będzie szukać domku - już na samą myśl łzy mi się do oczu cisną:placz:. Ale nic to, damy radę. Tylko mam jedną prośbę - chciałabym mieć możliwość wyboru nowych właścicieli. Bo nie wyobrażam sobie, że mogłabym ją oddać komuś, kogo nie poznam. Jak właściwie to u Was wygląda?
  4. [quote name='Katioczka']wygląda to następująco: Liska chodzi na spacery rano ok.6-7.00, potem ok.17-18 i spacer nocny ok.24.00 zdarza jej się nasikać zaraz o powrocie ze spaceru (!) albo godzinę po... nie wiem co jest grane, teraz ją bardzo pilnujemy, ostatnio nic nie pogryzła ani nie sikała w domu... p.s. Lisia przytyła, jak ją bierzemy na ręce to kawał suni jest :) Brzuszek jej się zaokrąglił, sierść ma lśniącą, gładką-śliczności!!! Śpi teraz na mężu , wtulona i szczęśliwa[/QUOTE] Hej, a propos siusiania, Majeczka aktualnie w dzień nie załatwia się w domu, ale to tylko dlatego, że wychodzę z nią dość często - tzn. co 4-5 godzin. Za to w nocy siusia na podkłady, mimo tego, że ostatni spacer mamy ok godz. 22 a pierwszy koło 7.00. Co prawda to 9 godzin, ale jak dla niej to za długo, tym bardziej, że dopiero zaczyna orientować się o co chodzi:) A na pocieszenie mogę dodać, że mała siusia i robi koopencję tylko i wyłącznie na jednej łące niedaleko mojego bloku, a jak idę z nią na godzinny spacer, to i tak w końcu lądujemy na tej łące, bo mała jeszcze nie łapie, że powinna się załatwiać na zewnątrz niezależnie od tego, gdzie się udajemy. Ostatnio miałyśmy ponad 1,5 godzinną wędrówkę, a ona niccccc. Wróciła do domu i pierwsze co zrobiła to siuuuu na podkład i jeszcze przybiegła do mnie z merdaniem ogona, tak jakby mówiąc "ciociu, zobacz, jaka byłam dzielna, wytrzymałam:)"
  5. Maja jutro jedzie na zabieg. Bardzo się stresujemy:placz:. Ale będzie dobrze, musi być. Trzymajcie kciuki od godziny 14.00
  6. [quote name='Katioczka']Majusia-jak piękna, dumna, czujna psina! Śliczna jest!!! a powiesz coś więcej o podkładach? Gdzie je rozkładasz? Majusia nie chce ich próbować? Bo Lisce też się zdarzy wpadka w domu i może podkład to będzie dobre rozwiązanie???[/QUOTE] Teraz rozkładam jeden podkład 90x60 na rogu dywanu - tam się załatwia. Mimo tego, że chodzimy na spacery kilka razy dziennie, to jednak siusia też w domu. Natomiast u mojego TZta rozkładamy dwa podkłady, jeden na przedpokoju, drugi w sypialni. I mała załatwia się tylko na nie. Spróbuj rozłożyć podkłady w miejscach, w których robi siuuu albo inne rzeczy:), a potem stopniowo ograniczaj ich ilość. U mnie było tak, że w pierwszych dniach Maja znalazła sobie jeden kąt, tzn. połowę dywanu, tam rozłożyłam gazety, ale zmieniłam je jednak na podkłady - są genialne, nie przesiąkają, a przede wszystkim, kooopencja się do nich nie klei:) Co prawda teraz mała robi w domu tylko siuuuu i sporadycznie zdarza jej się zrobić coś więcej, ale jednak minie jeszcze dużo czasu, zanim dojdzie do tego, że dom to nie miejsce na załatwianie swoich potrzeb. Wiesz, ona jest bardzo inteligentna, bo niezależnie od tego, gdzie jesteśmy, to załatwia się tylko na te podkłady - choleraaaa, pisząc to czuję się jak zbzikowana matka, która twierdzi, że jej dzieci są zawsze najmądrzejsze i najpiękniejsze:) Maja nie chce próbować podkładów - jedynym "problemem" są w tym przypadku koty, które goniąc rolują dywan, a co przez to idzie podkłady:)
  7. Kurczę, przez przypadek wcisnęłam "zatwierdź odpowiedź":) a dopiero się rozpisuję:) Majeczka była onieśmielona nowymi znajomymi, więc zajęła swoje miejsce - tzn. położyła się na poduszce u mnie w łóżku:mad: Bo oczywiście nie śpi już na swoim posłaniu, tylko od razu po spacerze ładuje się do łóżka. I nie na jakiś tam róg, albo środek, tylko centralnie na poduszkę:roll: U mojego Tzta śpi grzecznie na kanapie w salonie, a w sypialni zajmuje swój kocyk na podłodze, u mojej mamy też leży na kocyku przy wersalce, a u mnie oczywiście pierwsze co, to chop na łóżko:) Nie jestem widać alfa w stadzie;). Z nowości - puszczamy się już ze smyczki, nie wszędzie oczywiście, ale na łąkach - Majeczka się ślicznie pilnuje, chodzi za mną krok w krok, przybiega na swoje imię, jest genialna:) No i wiem już jakiej jest rasy - dziś do tego doszłam:) A mianowicie to Berlińczyk - połączenie bernardyna i berneńczyka z pekińczykiem:) Wracając do wczorajszej wizyty cioteczek: Tak sobie leżałam na początku [IMG]http://i51.tinypic.com/95yecz.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/qo9iis.jpg[/IMG] a potem wstałam, przekupiona różnymi smakołykami:) [IMG]http://i56.tinypic.com/16kcmc3.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/11t7446.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/sncawm.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/2lnkmh.jpg[/IMG] A potem znów się położyłam, bo przecież takie wizyty są męczące:) [IMG]http://i54.tinypic.com/qyaiv5.jpg[/IMG] Taki gratisik na koniec:) Bo przecież moje koty nie mogą czuć się pokrzywdzone, zwłaszcza jedna, która już zaistniała na wątku jako superkot:) Ciocie skupione były na Majeczce, więc kotka wlazła na łóżko i zapozowała do zdjęć:)[IMG]http://i52.tinypic.com/2uzbajo.jpg[/IMG]
  8. Ona pięknie wyszła też na tych zdjęciach dlatego, że siostra TZta umie robić takie genialne zdjęcia:) Zresztą obłowiłyśmy się ostatnio w fotki, bo wczoraj były u mnie znajome z Dogo - DoPi i Amiga, która też przywiozła aparat:) Bardzo dziękujemy za prezenciki dla dzieciaków, właśnie przed chwilą koty spałaszowały puszeczkę, a Majeczka pochłania kosteczkę:)
  9. A ja coś mam:) Taka byłam dzielna u Taty mojego TZta:) [IMG]http://i56.tinypic.com/or822d.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/123r5w6.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/v6p6vp.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/15x7gcz.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/i1bi3o.jpg[/IMG]
  10. [quote name='Akrum']Majka pewnie zmieniła się nie do poznania :) chciałabym ją widzieć radośnie biegającą po podwórku w sniegu :multi:[/QUOTE] Oj, tak, zmieniła się:) Prawdę mówiąc, to jest najwspanialsza psinka, którą miałam na DT:) I taka naprawdę doskonała odnośnie mojego domu. Szczerzy zęby na psy, ale do kotów nic nie ma, nie szczeka, nie płacze, więc sąsiedzi też nie narzekają:) Jeszcze nie załatwia się za każdym razem na zewnątrz, ale mamy podkłady, więc to też nie jest problem. No i boi się ludzi, zarówno dzieci jak i osób dorosłych... Myślę, że to się zmieni, tylko trzeba dać jej czas:)
  11. Majeczka była ze mną wczoraj na wsi u Taty mojego TZta:) Troszkę się zestresowała obecnością mężczyzn w liczbie 4 - tzn. 3 człowieków i jednego obywatela rasy Husky:evil_lol:. Boi się wciąż ludzi i psów niestety:shake:. Za to byłyśmy rozwiązłe i się puściłyśmy:cool3: - ze smyczy oczywiście:) Mała była taka szczęśliwa - wariowała w śniegu, biegała, kopała, robiła ósemki:) U mnie niestety nie ma takiej możliwości, boję się ją spuszczać ze smyczki, w obawie, że się czegoś przestraszy i ucieknie. Jutro wybieramy się na taką płaską, wielgachną łąkę za lasem, więc będzie mogła powariować, a ja będę spokojna, że nic jej nie wystraszy. No i w dniu jutrzejszym umawiamy się też na zabieg, więc trzymajcie kciuki:) Siostra TZta obiecała wieczorem przesłać zdjęcia z naszego wczorajszego pobytu na wsi, więc jak tylko je dostanę, to wrzucę na dogo. Mój aparat niestety odmawia posłuszeństwa - a tak bardzo chciałabym Wam pokazać, jak Majeczka się zmienia i kwitnie na moich oczach:)
  12. [quote name='Katioczka']a Majusia nie gryzie wam nic w domu? Bo Liska niestety czasem porwie jakiś klocek...[/QUOTE] Majeczka tylko raz chciała sprawdzić, jak wygląda budowa pantofla od środka i rozłożyła go na czynniki pierwsze.:evil_lol: Ale to było na samym początku, teraz jak nie może spać w nocy, to przeżuwa taką białą kosteczkę z wiązanymi brzegami, albo jakieś inne "zajmowacze" czasu:) Zresztą wychodząc z domu zostawiam jej coś do gryzienia, co by dziewczyna się nie nudziła za bardzo:) Z tym że ostatnio zanim gdzieś na dłużej wyjdę wyprowadzam ją na długi spacerek, wiec po nim pies i tak tylko regeneruje siły:) Wiesz, u mnie to raczej koty kradną różne rzeczy, jak nie domknę szuflady, to po powrocie do domu zastaję moją bieliznę rozrzuconą po całym mieszkaniu, albo waciki i papier rozczłonkowane na części pierwsze:)
  13. [quote name='Akrum']Co u Majeczki? Jak zniosła sylwestra i wybuchy fajerwerków?[/QUOTE] Majeczka przespała całego sylwestra, którego spędziła ze mną, moim TZtem i dwójką znajomych:) Na całe szczęście nie było zbyt dużo fajerwerków w okolicy. Byłyśmy dziś na 1,5 godzinnym spacerze w lesie, małe nóżki dzielnie dreptały obok mnie. Mała żyje z całkowitej zgodzie z kotami, śpią obok siebie, cała zgraja przychodzi do mnie do łózka i się rozpycha:mad: Dobrze, że wszystkie są w rozmiarach XS, bo bym nie miała gdzie spać:) A tak to przynajmniej cieplej mam:) Za to boi się psów, nawet tych najmniejszych, jedynie z suczką mojej mamy się dogaduje. Zdjęcia będą, tylko oczywiście znów zapomniałam kupić baterii do aparatu:( Ale poprawię się, obiecuję:roll:
  14. [quote name='Katioczka']fajnie się czyta o przemianie Majeczki :) bardzo jej kibicuję, pozdrawiam ciepło...a jak Maja znosi chodzenie po śniegu, nie podkula łapek, nie kuleje?[/QUOTE] Majeczka jest bardzo dzielna, jak już odkryła, że lubi spacerować, to żaden śnieg i mróz jej niestraszny:) Smyczka nie wystarcza, mała tak pędzi do przodu, że chyba zaczniemy chodzić na dłuższej:) Węszy, obwąchuje i wszystko ją interesuje - boi się jeszcze ludzi, ale pracujemy nad tym. Śmieszna jest, bo idąc macha ogonem, wygląda jak nakręcona zabaweczka:)
  15. A my już po ostatnim spacerku:) Siuuuu zrobione, kolacyjka zjedzona, mała grzeje teraz pupcię w łóżeczku wraz z kotami:) Jestem z niej taka dumna:) Patrzę na nią i nie mogę uwierzyć, że to ta sama sunia, która przyjechała do mnie 3 tygodnie temu. I patrząc na nią jak idzie merdając ogonkiem z podniesioną główką cieszę się jak dziecko:) Jutro zrobimy sesję zdjęciową z prawdziwego zdarzenia:)
  16. [quote name='Akrum']PESTKA. napisze prosze jak się Majka czuje? już wszystko dobrze? strachu mi napędziłaś, jak rozmawiałyśmy w Wigilię... ale mam nadzieje,że już wszystko jest ok :) Majeczka dzielna jest i taka kochana :) Bardzo się ciesze,że udało się załatwić refundację sterylki Majki, bo u nas już portfele świecą gorzej niż pustkami...[/QUOTE] Witamy po Świętach:) Przepraszam, że Cię przestraszyłam, ale ja panikara jestem straszna:shake: Wszystko w porządku, to był jednak efekt szczepienia. Natomiast Majeczka rozkwita, zwiedza okolicę i od soboty [B]ZAŁATWIA SIĘ NA SPACERKACH[/B]:cool3: Zdarza jej się jeszcze zrobić co nieco w domku, ale tylko na podkład, więc z tym nie ma problemu. Przez Święta zwiedziła kilka domków, poznała nowe osoby, psy i koty:) Jest jeszcze troszkę nieśmiała, ale wszystko idzie ku dobremu:) No i oczywiście poznała do czego służy łóżko, jest ewidentnie psem kanapowym:) Co prawda robi się coraz wybredniejsza - dziś nie ruszyła suchej karmy:mad:, ale po tylu nowych doświadczeniach pewnie musi odespać i dopiero jutro powróci jej apetyt.
  17. [quote name='ockhama']zamęczasz tymczasowiczkę? :mdleje: :diabloti: no w to że będziecie wstawać o tak wczesnej porze - i to jeszcze zimą - to ja nie uwierzę :eviltong: jak nie zobaczę ;) a nawiasem ja rano to mało co widzę bo mentalnie jeszcze śpię :roll:[/QUOTE] Oj będziemy, będziemy:) Zobaczysz:) Co prawda zapewne nie porozmawiamy za bardzo, bo nawet jak się zwleczemy z łóżka, to na spacerze jeszcze nie odzyskamy pełnej władzy umysłowej, ale może przynajmniej psiaki się zaznajomią:)
  18. [quote name='AMIGA']No to super. Pytałam [B]soemy[/B], ktora "zawiaduje" akcją sterylkową i nie ma żadnej kolejki w tym momencie. Fakturę trzeba wystawić na Stowarzyszenie - adres i wszystkie dane sa w pierwszym poście wątku sterylkowego, a nalezy ją wyslac na adres [B]soemy[/B] - też podany jest w którymś poście na początku wątku sterylkowego[/QUOTE] To świetnie:) Czyli wystarczy, jak za dwa tygodnie mała pojedzie na zabieg i wetynki wystawią fakturę? Czy trzeba z jakimś wyprzedzeniem dać znać, że mamy umówiony termin? Jutro mała idzie ze mną na wigilię:) A co, musi poznawać nowe osoby:)
  19. Witamy:) Byłyśmy dziś u wetynki. Mała została zaszczepiona - była bardzo grzeczna, nawet nie pisnęła. W poczekalni spokojnie leżała na moich kolanach, byłam z niej bardzo dumna, bo oprócz nas było jeszcze kilku pacjentów wraz z właścicielami. O dziwo najbardziej zestresowana nie była Majeczka, tylko cocker spaniel, a maleńka tylko wszystkich obserwowała. Waży 6,20:) Czułam, że w ostatnim czasie trochę przybrała na wadze:) Za dwa tygodnie będzie ją można sterylizować. Dzisiaj wszystkie spacerki odbyła na własnych nóżkach, brałam ją na ręce tylko w podbramkowych sytuacjach:) Boi się jeszcze ludzi i samochodów, ale powolutku staje się coraz pewniejsza. Byłyśmy dziś w odwiedzinach u mojej mamy i przespała na jej łóżku kilka dobrych godzin, oczywiście obok nowej koleżanki, Sary. Z kotami dogaduje się doskonale, zarówno z moimi jak i obcymi.
  20. [quote name='ockhama']na prawdziwy czyli nie na rękach u Ciebie? Nasz grafik ogólny, ale nie co do minuty, bo my nie lubimy żyć z zegarkiem w ręku :diabloti: dziś było tak: rano - jak Ty jeszcze śpisz - chodzimy między 7.30 a 8.30, po południu ok. 15.30 a 16.30 , wieczorem ok. 21 a potem tradycyjnie między 23 a 2 :lol:[/QUOTE] Prawdziwy, prawdziwy, przeszłyśmy dziś na własnych nóżkach na środkową łąkę i nawet zeszłyśmy na dół a potem spotkałyśmy Bożenkę i wróciłyśmy z nią i Sarą:) Co prawda spacer "naramienny" musiałyśmy przeprowadzić od połowy ulicy do mieszkania, bo się dziecko zmęczyło, ale jednak:) My jeszcze śpimy o tej rannej godzinie, to dla nas środek nocy:) Pracujemy nad tym, więc być może się spotkamy w najbliższych dniach:)
  21. [quote name='ockhama'] bo widać byłaś Becia niegrzeczna :eviltong: żeby ją zobaczyć trzeba być grzecznym... jak Basia, Bożencia, Kostek, Paweł i inni grzeczni :diabloti: bo to jest małe bo cudo :loveu: i to bardzo grzeczne - lata juz nawet bez smyczy :razz:[/QUOTE] No to pewnie niegrzeczna byłam:) A o której godzinie można spotkać się z taką cudną istotą?:) Zresztą chciałabym zauważyć, że to jest niesprawiedliwe:) Widziałaś moje maleństwo, a ja Twojego nie:( Moja dzisiaj nawet na prawdziwy spacerek poszła, ale po Twojej ani widu ani słychu.
  22. A ja tego cuda nie widziałam jeszcze:( Greta wychodząca, czy w tylko w domku na razie?:)
  23. Witam serdecznie:) Podczytałam wątek, w końcu co dwa wypłoszki to nie jeden:) Powiem Wam, że już się zaczęłam zastanawiać, czy z moją Majeczką wszystko w porządku. Tym bardziej, że z Lisi też przerażona istota, a jednak chodzi na spacerki. Dzięki Bogu, wszystko się zaczyna układać. Więc u Was też będzie w porządku:) Musieliście się najeść nie lada strachu.... Ona też pewnie boi się wszystkiego... Ale trzymamy kciuki i łapki, żeby Lisia jak najszybciej doszła do siebie:)
  24. "będziecie zbierać na konto prywatne czy jakiejs fundacji/stowarzyszenia? " Na to pytanie najlepiej odpowie Akrum, bo ja szczerze mówiąc nie wiem, jak to wygląda. I jeszcze ostatnie zdjęcie, z cyklu "głaszcz mnie, głaszcz":) [IMG]http://i54.tinypic.com/kvzau.jpg[/IMG]
  25. A tutaj zdjęcia z południowego jeszcze niepełnoprawnego spacerku:) [IMG]http://i54.tinypic.com/dwckz5.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2dty5o9.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...