-
Posts
3072 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jelena Muklanowiczówna
-
O! Fryzjer! Dzięki ciotko, że mi przypomniałaś, bo zarosłam, jak dziki zwierz! ;-) A co do Fryziastej, to postuluję więcej zdjęć! Fajnie, że była taka spokojna w Sylwestra. Naszemu Jarciowi to musiałam namiot zrobić z własnego szlafroka. A i tak jeszcze w Nowy Rok nie chciał wychodzić na dwór, dopiero wczoraj się normalnie przeszedł.
-
Do dzielnicowego dzisiaj dzwoniłam, ale nikt nie odbierał. Za to Pańcio wziął dzisiaj piesia do weterynarza głównie po tabletkę na robaki, ale przy okazji na przegląd. Oczy i uszy czyste, tabletkę łyknął, jak cukierka, ale się parówa z niego zrobiła! 18 kilo! Odchudzamy koniecznie. Dłuższa relacja, odmalowana ręką Pańcia, będzie jeszcze na blogasku, a do dzielnicowego będę dzwonić do skutku. Albo wreszcie pójdę. EDIT: A! Jeszcze jedno ciotki. Jakby w koopce były robaki, to co się robi potem?
-
Kieleckie bidy z DYMIN, w Krakowie. Proszę o ogłoszenia.
Jelena Muklanowiczówna replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Zapisuję sobie. -
Łatek po długim oczekiwaniu już w super domu!
Jelena Muklanowiczówna replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
A to Ci dopiero zdolniacha! Nasz Jarek też siedział pod biurkiem w Sylwestra. Zrobiłam mu namiot z krzesła i szlafroka - podobało mu się tam nawet! -
Jak się bawić to tylko z Sylwestrem!!!!!
Jelena Muklanowiczówna replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Matka Chrzestna melduje się na wątku! Też wczoraj nie spałam, tylko pocieszałam Jarosława... :/ -
[quote name='Ulka18']Jarusia moze bierz gdzie indziej na spacer, w jakies inne tereny. Na pewno bidulka zapamieta to wydarzenie.[/QUOTE] Problem w tym ciotko, że to było centralnie pod domem, koło bloku. Nawet nie zdążyłam z nim dobrze wyjść na spacer, jeszcze go ze smyczy nie puściłam, bo dopiero dochodziliśmy do ulicy.
-
K***a! Przed chwilą wróciłam z Jarkiem ze spaceru, na którym się prawie nie wysikał ze strachu. I to nie dlatego, że strzelają, bo do tego jest już przyzwyczajony. Zaatakował nas amstaff! Taki idiota na osiedlu ma sukę, której nie zakłada nawet obroży (!), a co dopiero mówić o smyczy. Pies się normalnie rzucił na Jarcia, a ta sierotka nawet próbowała się bronić, ale suka jest od niego sporo większa, cięższa i masywniejsza. Moje kopniaki też nie na wiele się zdały, dopiero jak ten gość podbiegł i podniósł tę sukę do góry, to poskutkowało. I jeszcze się idiota bezczelnie śmiał. O*******iłam i kazałam mu chodzić z tym psem na smyczy, to coś tam bąknął, że "Dobrze", ale najbardziej mnie wkurzyło, że dalej się bezczelnie podśmiewał z tego, że ja się wystraszyłam, a Jarcio nie mógł sobie poradzić. Niestety nie miałam ze sobą telefonu, ale za chwilę przejeżdżał patrol policji, któremu zgłosiłam zdarzenie i zapytałam co mogę zrobić w takiej sytuacji. Zwłaszcza, że wiem, iż koleś mieszka tu na osiedlu, ale nie wiem jak się nazywa. Policjanci powiedzieli mi, że trzeba to zgłosić dzielnicowemu, co zamierzam niezwłocznie w poniedziałek uczynić. Wybaczcie, ale przy całej mojej miłości do psów, połamałbym tej amstaffce z chęcią łapy i wybiła wszystkie zęby! To samo zresztą zrobiłabym temu kolesiowi!
-
Nieśmiała Kundzia znalazła dom jak z bajki :)
Jelena Muklanowiczówna replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Fajne wieści, nie? :) Kundzia już nie jest dzikuskiem! -
Rudzia z kieleckiej mordowni Dyminy szuka domu
Jelena Muklanowiczówna replied to li1's topic in Już w nowym domu
Zapisuję Rudzinkę. Śliczności wesołe. -
Erka, ja jakoś niedawno pisałam tekst dla Górki, był na jej wątku. Nawet pamiętam, jak ktoś wspominał, że przyda się do ogłoszeń. Mogę go poszukać. EDIT: Oto i ten tekst: Ja? O mnie chodzi? Nie, proszę mnie nie wołać, ja się tu schowam, bo się wstydzę. Ja jestem nieśmiała Górka, co mieszka u Murki i nie lubi zmian! No w ostateczności mogę się zgodzić na to, że mnie pogłaszczesz, a jak już to zrobisz, to na pewno się dogadamy. Tylko musisz być baaaardzo cierpliwy, bo jak każda kobieta i ja mam swoje humorki. Czasem się czegoś wystraszę, czasem bez powodu ucieszę, a innym razem zamerdam dla Ciebie ogonem! Obiecuję Ci, że jak mnie przygarniesz i dasz mi domek, to postaram się długo nie boczyć... Na pewno jesteś miły i kochany i wszystkie moje strachy u Ciebie miną i już nie będę nieśmiałą Górką, tylko dzielną Górką, która zawsze stanie w Twojej obronie!
-
Słodka Panda znalazła miłość! Już w nowym DOMU!
Jelena Muklanowiczówna replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
No i Miss Psów znalazła domek. Jeea! -
Majaa, ja nie mogę w ogóle, bo jestem w pracy (chyba, że mieszkasz w Słopcu). Mój TZ-et po prostu podjedzie do schroniska, bo mamy w sumie nie tak daleko i autobus spod domu. Daj wszystko Andzi, niech to zostawi w schronie, a kto będzie potrzebował, to podjedzie do schronu i sobie weźmie ilość dla niego odpowiednią.
-
[quote name='Ra_dunia']Jelena - jak tam praca nad rodzicami? Ja Nutkę stanowczo widzę u nich na kanapie...[/QUOTE] Ja też ją tam widzę! :evil_lol: Pracuję nad nimi i pracuję. Nawet już myślałam, żeby im zrobić niespodziankę - wziąć psa i po prostu im go przywieźć ze słowami: "Mata psa i nie każta mi przyjeżdżać z moim!", ale jednak wolę, żeby to była świadoma decyzja. Moja Mama przeżywa, że teraz jest w domu, to sunia mogłaby być, ale jakby znalazła pracę, to żal będzie sunię zostawiać samą i takie tam i zaraz jej się przypomina jak Strzałka [*] smutniała, jak zostawała sama. Ech...
-
Ło! Na tym zdjęciu to widać, że nie tylko koszykiem wzgardził, ale też ciastkiem! ;-) Wiesz, nie chcę kupować legowiska, jak się okaże, że nie będziemy go używać. To jednak trochę za duży wydatek, żeby sobie tą rzecz potem rzucić w kąt. Luna123, gdzie się nie możesz zarejestrować? Na moim blogu? Tam powinna być opcja dodawania komentarzy bez rejestracji! EDIT: Nie obrazimy się, kaskadaffik, przecież wiesz, że ja zawsze chętnie u Ciebie kupuję! :D