Jump to content
Dogomania

Jelena Muklanowiczówna

Members
  • Posts

    3072
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jelena Muklanowiczówna

  1. Powiem Wam ciotki, że byłam nie mniej zdziwiona niż Wy. Jak ważył 15 kg, to ledwo go udźwignęłam, a jak waży 18 to podnoszę go bez problemu, a raz nawet podróżował 1,5 godziny na moich kolanach! Jakieś zakrzywienie wagowo-przestrzenne! :D
  2. [quote name='Luna123'][B]Jelena[/B], a ile u Was przybrał?[/QUOTE] 4! Nie ma się co śmiać, on jest taki futrzasty, że nie widać czy jest gruby. Tak nas zmyliło.
  3. O! Fryzjer! Dzięki ciotko, że mi przypomniałaś, bo zarosłam, jak dziki zwierz! ;-) A co do Fryziastej, to postuluję więcej zdjęć! Fajnie, że była taka spokojna w Sylwestra. Naszemu Jarciowi to musiałam namiot zrobić z własnego szlafroka. A i tak jeszcze w Nowy Rok nie chciał wychodzić na dwór, dopiero wczoraj się normalnie przeszedł.
  4. Do dzielnicowego dzisiaj dzwoniłam, ale nikt nie odbierał. Za to Pańcio wziął dzisiaj piesia do weterynarza głównie po tabletkę na robaki, ale przy okazji na przegląd. Oczy i uszy czyste, tabletkę łyknął, jak cukierka, ale się parówa z niego zrobiła! 18 kilo! Odchudzamy koniecznie. Dłuższa relacja, odmalowana ręką Pańcia, będzie jeszcze na blogasku, a do dzielnicowego będę dzwonić do skutku. Albo wreszcie pójdę. EDIT: A! Jeszcze jedno ciotki. Jakby w koopce były robaki, to co się robi potem?
  5. A to Ci dopiero zdolniacha! Nasz Jarek też siedział pod biurkiem w Sylwestra. Zrobiłam mu namiot z krzesła i szlafroka - podobało mu się tam nawet!
  6. Matka Chrzestna melduje się na wątku! Też wczoraj nie spałam, tylko pocieszałam Jarosława... :/
  7. [quote name='Ulka18']Jarusia moze bierz gdzie indziej na spacer, w jakies inne tereny. Na pewno bidulka zapamieta to wydarzenie.[/QUOTE] Problem w tym ciotko, że to było centralnie pod domem, koło bloku. Nawet nie zdążyłam z nim dobrze wyjść na spacer, jeszcze go ze smyczy nie puściłam, bo dopiero dochodziliśmy do ulicy.
  8. K***a! Przed chwilą wróciłam z Jarkiem ze spaceru, na którym się prawie nie wysikał ze strachu. I to nie dlatego, że strzelają, bo do tego jest już przyzwyczajony. Zaatakował nas amstaff! Taki idiota na osiedlu ma sukę, której nie zakłada nawet obroży (!), a co dopiero mówić o smyczy. Pies się normalnie rzucił na Jarcia, a ta sierotka nawet próbowała się bronić, ale suka jest od niego sporo większa, cięższa i masywniejsza. Moje kopniaki też nie na wiele się zdały, dopiero jak ten gość podbiegł i podniósł tę sukę do góry, to poskutkowało. I jeszcze się idiota bezczelnie śmiał. O*******iłam i kazałam mu chodzić z tym psem na smyczy, to coś tam bąknął, że "Dobrze", ale najbardziej mnie wkurzyło, że dalej się bezczelnie podśmiewał z tego, że ja się wystraszyłam, a Jarcio nie mógł sobie poradzić. Niestety nie miałam ze sobą telefonu, ale za chwilę przejeżdżał patrol policji, któremu zgłosiłam zdarzenie i zapytałam co mogę zrobić w takiej sytuacji. Zwłaszcza, że wiem, iż koleś mieszka tu na osiedlu, ale nie wiem jak się nazywa. Policjanci powiedzieli mi, że trzeba to zgłosić dzielnicowemu, co zamierzam niezwłocznie w poniedziałek uczynić. Wybaczcie, ale przy całej mojej miłości do psów, połamałbym tej amstaffce z chęcią łapy i wybiła wszystkie zęby! To samo zresztą zrobiłabym temu kolesiowi!
  9. Fajne wieści, nie? :) Kundzia już nie jest dzikuskiem!
  10. Zapisuję Rudzinkę. Śliczności wesołe.
  11. Erka, ja jakoś niedawno pisałam tekst dla Górki, był na jej wątku. Nawet pamiętam, jak ktoś wspominał, że przyda się do ogłoszeń. Mogę go poszukać. EDIT: Oto i ten tekst: Ja? O mnie chodzi? Nie, proszę mnie nie wołać, ja się tu schowam, bo się wstydzę. Ja jestem nieśmiała Górka, co mieszka u Murki i nie lubi zmian! No w ostateczności mogę się zgodzić na to, że mnie pogłaszczesz, a jak już to zrobisz, to na pewno się dogadamy. Tylko musisz być baaaardzo cierpliwy, bo jak każda kobieta i ja mam swoje humorki. Czasem się czegoś wystraszę, czasem bez powodu ucieszę, a innym razem zamerdam dla Ciebie ogonem! Obiecuję Ci, że jak mnie przygarniesz i dasz mi domek, to postaram się długo nie boczyć... Na pewno jesteś miły i kochany i wszystkie moje strachy u Ciebie miną i już nie będę nieśmiałą Górką, tylko dzielną Górką, która zawsze stanie w Twojej obronie!
  12. No i Miss Psów znalazła domek. Jeea!
  13. Majaa, ja nie mogę w ogóle, bo jestem w pracy (chyba, że mieszkasz w Słopcu). Mój TZ-et po prostu podjedzie do schroniska, bo mamy w sumie nie tak daleko i autobus spod domu. Daj wszystko Andzi, niech to zostawi w schronie, a kto będzie potrzebował, to podjedzie do schronu i sobie weźmie ilość dla niego odpowiednią.
  14. Nie ma problemu, poproszę Piotrka, żeby podjechał do schronu po to. Tylko uprzedźcie kogoś, że on po to przyjdzie. O której mniej więcej może po to przyjść? Ja oczywiście jestem jutro w pracy... Grrr... :/
  15. Dziękujemy bardzo za wszystkie życzenia i te piękne obrazki! Ja zdążyłam życzenia wrzucić jedynie na bloga, bo się nadziało przed samymi Świętami - otóż zostaliśmy wujostwem! :D A Jarcio okazał się wielkim fanem opłatka! ;-)
  16. Majaa, ja i mój TZ-et możemy powklepywać. Mogę też włączyć dzieciaki w mojej świetlicy. Dałabyś radę to podrzucić? Do kiedy w ogóle trwa akcja?
  17. Zapraszamy na blogaska! Jarcio przesyła życzenia! ;-)
  18. Tylko, że u nas jest dość chłodno i zauważyłam ostatnio, że w nocy, jak trochę pośpi na podłodze, to potem idzie na kocyk i się zwija w kłębek. A np. w kuchni, to tylko na kocyku siedzi.
  19. [quote name='Ra_dunia']Jelena - jak tam praca nad rodzicami? Ja Nutkę stanowczo widzę u nich na kanapie...[/QUOTE] Ja też ją tam widzę! :evil_lol: Pracuję nad nimi i pracuję. Nawet już myślałam, żeby im zrobić niespodziankę - wziąć psa i po prostu im go przywieźć ze słowami: "Mata psa i nie każta mi przyjeżdżać z moim!", ale jednak wolę, żeby to była świadoma decyzja. Moja Mama przeżywa, że teraz jest w domu, to sunia mogłaby być, ale jakby znalazła pracę, to żal będzie sunię zostawiać samą i takie tam i zaraz jej się przypomina jak Strzałka [*] smutniała, jak zostawała sama. Ech...
  20. Ło! Na tym zdjęciu to widać, że nie tylko koszykiem wzgardził, ale też ciastkiem! ;-) Wiesz, nie chcę kupować legowiska, jak się okaże, że nie będziemy go używać. To jednak trochę za duży wydatek, żeby sobie tą rzecz potem rzucić w kąt. Luna123, gdzie się nie możesz zarejestrować? Na moim blogu? Tam powinna być opcja dodawania komentarzy bez rejestracji! EDIT: Nie obrazimy się, kaskadaffik, przecież wiesz, że ja zawsze chętnie u Ciebie kupuję! :D
  21. No! Na takiej pięknej błękitnej pościeli sobie księżniczka leży! :D Żeby ją tylko ziarnko grochu nie uwierało! ;-) Jak bajka, to bajka, nie ciotki? :)
  22. Mam takie pytanie do Murki (choć ona pewnie teraz zajęta Gajunią) lub do kogokolwiek, kto ma w tym temacie wiedzę: Jarek, jak był u Murki, to przez jakiś czas rezydował w domu. Spał może wtedy w jakimś koszyku, czy legowisku, czy nie chciał?
×
×
  • Create New...