-
Posts
3072 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jelena Muklanowiczówna
-
Bo wiesz, Ulka, to jest tak, że jak się pracuje z dziećmi i wszystkie są niegrzeczne i hałasują, to jest bardzo głośno, ale jak połowa jest grzeczna, a połowa hałasuje, to wcale nie robi się o połowę ciszej. Więc ja rozumiem tych nauczycieli, którzy by chcieli żeby wszystkie dzieci były grzeczne i ciche, bo ja też bym takie chciała. Z drugiej strony pozostaje jeszcze kwestia definicji słowa grzeczność. Bo dla mnie to, że dziecko jest hałaśliwe i "ruchome", a ma 10 lat, to jest normalność. Ale jak mi dzieciak wyskakuje z tekstem: "A niech pani spier***a!", to już z grzecznością nie ma nic wspólnego.
-
Kolusia i Red łobuziak z nową kaczką :)
Jelena Muklanowiczówna replied to MagdaNS's topic in Już w nowym domu
Ja się mam dobrze, tylko nie mam czasu na nic i o wszystkim zapominam. Ale ja zawsze zapominałam. Aha, no i jeszcze mi włosy wypadają. Na mnie tam nigdy żadne Magnezy i inne Vitarale nie działały. Skrzyp polny też nie. I żadnych efektów nie było po preparatach z beta-karotenem. Może ja mam jakiś wewnętrzny bloker na te rzeczy? Dlatego nie biorę żadnych antybiotyków, ani nic, bo mi się wydaje, że to nie działa. Ewentualnie jakieś leki wykrztuśne, żeby łatwiej było odkaszlnąć. O rany, a jak mi wewnętrzny bloker antykoncepcję zablokuje? ;-) Edit: Skłamałam! Brałam antybiotyki na zapalenie pęcherza i pomogły! -
Już po zastrzyku. Jak łysienie nie będzie postępować albo zaczną te plamy zarastać, to na drugi mamy przyjść za miesiąc. Jak efektu nie będzie, to za dwa tygodnie. Przy okazji przypomniała mi się jedna historia. Przyszła do nas ostatnio właścicielka mieszkania po kasę ze swoim bratem (swoją drogą, oni też mają zwierzyniec w domu i ciągle ktoś im coś podrzuca, jak nie koty, to szczeniaki). Michał głaszcze Jarka i mówi do siostry tak: "No patrz! Nie mógłby ten nasz być takich jak ich? Nasz to taki pokemon - łeb od labradora reszta od jamnika!" :D :D :D
-
[quote name='Ulka18']Jelena, znalazlas opieke do Jarusia? W Kielcach jest sporo dogomaniaczek.[/QUOTE] Nie znalazłam. Jest jeden hotel, ale tam go nie dam, bo jakaś wariatka go prowadzi, a drugi jest za daleko od nas - 20 kilometrów aż. Jakbym miała możliwość, żeby go dowieźć 20 km, to bym go wolała od razu do Murki zawieźć. Jeszcze mamy takiego przyjaciela, który mógłby z psem zostać, ale on nie wie czy będzie wtedy w Kielcach.
-
No ale wspominałam o tym wetce. Mówiłam, że wcześniej dostawał Royala, a ta karma light jest Brita. Powiedziała, że to nie ma znaczenia, bo ona się niczym nie różni od innych karm poza tym, że ma mniejszą zawartość tłuszczu. Powiedziała, że Brit to dobra marka i zasadniczo to gdyby to było od karmy, to łaty nie byłyby takie symetryczne, tylko raczej zaczęłoby to wychodzić równomiernie, wszędzie. Powiedziała, że symetryczność łat sugeruje problemy hormonalne. Edit: O! Teraz skapnęłam się, że się mylnęłam na rysunku i napisałam "dogmanii" zamiast "dogomanii".
-
Ale jego nie swędzi. On po prostu ma placki z krótką sierścią, podszerstkiem. Nie widzę, żeby się drapał, wygryzał. Zrobiłabym mu zdjęcia, żeby pokazać, jak to wygląda, ale aparat nie chce współpracować z kompem i nie mam jak zrzucić. Przebiałczył się, ale czym? On dostaje tylko suchą karmę, od czasu do czasu dostanie kawałek jajka na twardo. Wspominałam o karmie, ale powiedziała, że to niemożliwe, żeby winna była karma, bo zmiany są równomierne, symetryczne. Takie same po obu stronach tyłka. Po dwie plamy po lewej i po prawej: jedna większa na tyłku i druga mniejsza na boku. To wygląda mniej więcej tak (tylko się nie śmiać, jak mam ołówek w ręku, to ładniej rysuję :P ): [IMG]http://i51.tinypic.com/s4nsio.jpg[/IMG]
-
Kolusia i Red łobuziak z nową kaczką :)
Jelena Muklanowiczówna replied to MagdaNS's topic in Już w nowym domu
[quote name='eloise']Dzisiaj moja przyjaciółka, która rok temu we wrześniu brała ślub podjęła decyzję o rozwodzie, właściwie razem z mężem ją podjęli. [/QUOTE] To się nabyli małżeństwem, nie ma co! Po co ślub brali? Zarządzam plotkowanie, żeby się Magda mogła odstresować! -
Byliśmy u weta. Jarek został obejrzany pod każdy względem. Pani doktor przyznała, że to ciężki przypadek do zdiagnozowania, bo z jednej strony wygląda to na niedoczynność tarczycy, ale z drugiej pies nie miałby apetytu i był ospały, a jemu nic nie dolega. Wspominała również, że to może być nużyca, ale powiedziała, że to raczej się zdarza młodym psom, sukom po ciąży itp. i że są raczej wtedy łyse placki, a my mamy placki z bardzo krótką sierścią. Na razie, bo widzę, że jeden placek już się zamienia w łysy. Wspólnie z TZ-etem i panią doktor podjęliśmy decyzję o rozpoczęciu terapii testosteronem. Muszę wykupić lek i w poniedziałek idziemy na zastrzyk. Życzcie nam powodzenia i żeby Jarkowi odrosło futro długie, czarne i kręcone!
-
[url]http://img18.imageshack.us/img18/6550/zdjcie0326p.jpg[/url] - "Buahahaha! Jakem profesor Jonatan! Już wiem od czego zacznę atak na świat! Od rozwalenia pałacu kultury! Buahahaha!" :D :D :D Mój TZ-et o ostatnim zdjęciu Ani: "Uuuu... Ale się odpicowała!" A tak w ogóle, to to fioletowe na jej twarzy to co to jesT? Szminka? Cień do powiek?
-
Już dzwoniłam do gabinetu i pytałam kiedy będzie MOJA weterynarz. Akurat jest jutro, więc idziemy jeszcze raz. Co tydzień do weterynarza! :D Kino. Ale te placki krótkiej sierści się poszerzają, trzeba coś z tym zrobić. Zastanawiam się, czy to ma coś wspólnego z tym saneczkowaniem? A może to zmiana karmy? Ostatnio kupiłam mu karmę light. Mieszam mu z tą, którą jadł do tej pory. Sama nie wiem...