Jump to content
Dogomania

Jelena Muklanowiczówna

Members
  • Posts

    3072
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jelena Muklanowiczówna

  1. [quote name='eloise']zębów nadal nie widać, ale go też juz tak nie bolą, może swędzą bardziej[/QUOTE] A nasze rodzinne dziecko (czyli córka brata mojego TZ-ta) ujawniła ostatnio światu otwieracz od piwa - dwa dolne zęby. Teraz marudzi i trze górne dziąsła. Bedzie kasownik, nie ma co!
  2. No to gratulacje! Niech Franuś rośnie zdrowo wraz z całą futrzastą ferajną! Domagamy się zdjęć! Sierpniowe dzieciaki są najlepsze! Coś o tym wiem! ;-)
  3. Pytanie za 100 punktów: Kto na tym zdjęciu odpoczywa po pracy? ;-) [IMG]http://i56.tinypic.com/abt2so.jpg[/IMG] Dzisiaj zaszczepiliśmy Jarcia. Za tydzień kolejna dawka testosteronu.
  4. Coooooooooooooooo?! To jak go brała od TZ-eta, to nie widziała jaki jest duży?? Co za babsko głupie! Na Czarne kwiatki z nią!!!
  5. Ha! Ja jestem z tego samego pokolenia, chociaż moją idolką nie była Britney, bo ja zawsze słuchałam rocka. Ale miałam krótki epizod miłości do Nicka Cartera z Backstreet Boys.
  6. Powiem Wam, że ten kolor jest w rzeczywistości troszkę bledszy - taki malinowy. Chciałam kupić czerwoną, ale najzwyczajniej w świecie żadna mi się nie podobała. Jeszcze wam opowiem historię z wesela. Był bardzo fajny zespół - śpiewali pod domem piękne przyśpiewki regionalne i w ogóle to przebierali się chyba ze 4 razy w ciągu wesela: za hawajczyków, za kowbojów. Tylko, że prowadzący wszystkie zabawy miał dosyć chamski dowcip i rzucał strasznie dużo aluzji seksualnych. No i jak doszło do oczepin, to Młoda tak rzuciła bukietem, że przeleciał na drugi koniec sali nad głowami panien i wpadł jednemu chłopakowi w ręce! :D Wszystkie stanęły jak rozwalone traktory i się lampią na niego, więc przypuściłam szturm i odebrałam bukiet! :diabloti: I to był błąd, bo do bukietu była dołączona podwiązka panny młodej. TZ-et mój się zasadzał na krawatkę, ale mu się nie udało. Ostatecznie złapał ją jakiś 17-latek. No i tu się zaczęło, bo ten zboczony orkiestra-man se wymyślił, że teraz ten koleś musi mi założyć podwiązkę na nogę zębami, jak go inni kawalerowie będą trzymać w powietrzu i umieszczać pod moją spódnicą! Jak pieprznęłam tym bukietem, to aż zadzwoniło. I powiem Wam, że ludzie się wcale nie zdziwili. Chętną do zaglądania pod spódnicę znalazłam bardzo szybko! Była tak strąbiona, że ledwo na oczy patrzyła! ;-)
  7. No to misiak pluszowy idzie do domu! Huuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuraaaaaaaaaaa!
  8. Dziękuję! :) Dzisiejszy cytat z TZ-ta: "O piesiu, leżysz sobie brzuchem do góry, najedzony. A nie, to ja jestem najedzony! Pomyliła mi się mojość z jarkowatością".
  9. Jarcio zniósł oddelegowanie nadspodziewanie dobrze! Co prawda, mama TZ-ta powiedziała, że nie chciał w ogóle spać ani w pokoju, ani w kuchni, tylko w przedpokoju pod drzwiami wejściowymi, ale podobno upodobał sobie tatę - spał u jego nóg i w ogóle. Nawet jak przyszłam, to siedział z nim w pokoju przed telewizorem. A ja weszłam cichaczem, nic nie mówię, zaglądam do pokoju, a on czeka! Uszy miał tak postawione, że mało mu w kosmos nie wystrzeliły! Zobaczył mnie, ale i tak podbiegł dopiero jak go zawołałam. Mama Tz-eta codziennie przysyłała nam mms-a z aktualnym zdjęciem - na spacerze, w domu itp. Aż nawet TZ-et się obruszył: "Moja rodzona matka pisze do Ciebie, zamiast do mnie!" I, o dziwo, ich kocica zaakceptowała fakt, że po domu porusza się też inne futrzaste stworzenie. Podobno, jak się mijali, to każde odwracało głowę w drugą stronę! :D
  10. Jarciowa pańcia na weselu w ostatni weekend! [IMG]http://i53.tinypic.com/2zel4c4.jpg[/IMG] Edit: Doklejam link z adresem nowego posta na blogu: [url]http://jarusiowy-blog.blogspot.com/2011/08/jeszcze-trudniejszy-weekend-sierpnia.html[/url]
  11. A ja Wam coś powiem: Jarek, normalnie, na legalu, wlazł na.. łóżko (!!!) i się wyleguje! I to beze mnie!!! PS. Tak w ogóle, to zauważyłam, że on w ogóle nie umie korzystać z łóżka - kokosił się na nim tak, że mało brakowało a by spadł!
  12. O masakra! No naprawdę! Co za masakra! Brak mi innych słów na określenie tej sytuacji.
  13. Gra o znajdowaniu zwierzątkom domu! No proszę! Muszę podsunąć dzieciakom w mojej świetlicy. W ogóle zaskakujące jest strasznie to, że Hania w to gra! Przecież nikt w jej otoczeniu nie ma ze zwierzątkami nic wspólnego. :D A eloise to nawet niedługo pozbędzie się swoich zwierzątek z domu, bo jej dzieci od nich chorują! :D :evil_lol: A biust obczaiłam na zdjęciach z eloise! :eviltong:
  14. A dla Jarcia ten weekend będzie bardzo ciężki. Jedziemy na wesele i Jarosław zostaje oddelegowany już jutro do moich przyszłych teściów. Odbierzemy go dopiero w poniedziałek. Nie wiem jak on to przeżyje. Gorzej, że nie wiem również jak ja to przeżyję!
  15. Jezu! Ten krokodyl wygląda jak prawdziwy! Jezu! Eloise, jaki Ty masz biust! Konia się głaszcze po pysku, nad nosem i pod oczami. Mnie raz dziabnął koń w Zakopanem! Chyba mu się nie podobało, że go pogłaskałam, a nie dostał marchewki i capnął mnie za sweter, szczypiąc mnie boleśnie w ramię i robiąc ogromnego siniaka. Rękaw z jego paszczy musiałam wyszarpać przy pomocy kolegi!
  16. Skrzydła mnie najbardziej rozwaliły! Chichrałam się dobre kilka minut. Za to wzruszyły nas z TZ-etm zdjęcia Ninki śpiącej z kotem. I zasadniczo to rozmawialiśmy o spaniu z różnymi rzeczami w łóżku i wychodzi nam, że każdy miał ten etap, że jak dostał coś nowego to z tym spał.
  17. Ło, Jarcio to gada jak najęty! I jeszcze, jak śpi na boku, to przebiera łapami, jakby biegł. Chciałam podlinkować film z youtube, ale nie mogę znaleźć, więc go opowiem. Ja kiedy znalazłam filmik ze śpiącym jamnikiem. Nie dość, że spał na plecach i chrapał w głos, to jeszcze przebierał pyskiem tak, jakby coś żuł, normalnie jak śpiąca osoba.
  18. Tygrys bombowy! Ale tego, że go ubrałaś w różowe paski zapewne nie wybaczy Ci do końca życia!
  19. A nie boicie się, że Wasze zgrane stadko nie zaakceptuje Frajdy? Nero - piękność. Że też ludzie mają sumienie porzucać takie psy...
  20. [quote name='B & K']I jeszcze gwoli wyjaśnienia...bo pewnie zastanawiacie się dlaczego Frajdę zabieramy do nowego domu dopiero po 20 września a nie zaraz po wizycie u Murki...10 września się pobieramy :loveu: a później wyjeżdzamy na tydzień...nie chcemy Frajdy dodatkowo stresować, tym całym zamieszaniem, nowymi ludzmi, zapachami...a poza tym nie będziemy mogli jej poświęcić wystarczająco dużo czasu. Dlatego wolimy aby ten czas przeczekała U Murki...ale jeśli się uda to na pewno w międzyczasie ją odwiedzimy...[/QUOTE] A to w takim razie życzymy wszystkiego dobrego na nowej drodze życia! To już drugi ślub w najbliższym czasie! :D
  21. A wiecie, że prawie codziennie, jak jadę z centrum do pracy, to widzę kopię Macho? Raz to się tak zamyśliłam, że chciałam nawet za nim zawołać (miesza mi się życie wirtualne z realnym! :P)! Ale by się facet zdziwił - jakaś baba woła za jego psem! :D
  22. Cholera, właśnie wkleiłam tu post, który miał iść do wątku Macho. Słuchaj, eloise, moje dzieci w świetlicy, jak najdzie na pytania, to czasami się zapętlić idzie. Z dziwniejszych: - Co się dzieje ze skórą człowieka po śmierci? Ostatnio: - Co to jest trądzik? (tłumaczę) A nie da się tego jakoś uniknąć? - Co to jest wirus HPV? (i w związku z tym pytaniem) - Co to jest macica? I hit ostatniego tygodnia: - Czemu potrzeba taty świnki i mamy, żeby były małe świnki morskie?
  23. No to teraz już na pewno nie podejrzysz nic! Idź do sąsiada i mu powiedz: "O panie, płot pierwsza klasa. Nawet jak będą pana okradać, to nic nie zauważę, więc jakby przy okazji mordowali, to niech pan głośno krzyczy!" ;-) Ale będzie miał minę! Ja to nie wiem, u moich teściów płot przezroczysty, sąsiadkę widać, jak w negliżu zażywa kąpieli słonecznych i nikt cyrków nie wyprawia. Zawsze się mówi "Dzień dobry", czasem się pogada, ja ich psa karmię przez siatkę ciastkami psimi. Z drugiej strony, trochę mniej wylewni sąsiedzi, więc płot postawili gęściejszy, ale ich york (o szlachetnym imieniu: Adolf) zrobił podkop i przełazi pod płotem, a potem gania kota po ogródku. Raz go złapałam i zaniosłam do domu. Ależ był zdziwiony! :D Ale zasadniczo teściowie mogliby pójść do sąsiadów z borutą "Panie, ten pana wyliniały pies gania mojego kota! Zabieraj pan pchlarza!" Ale nie robią tego, bo co za sens? Teraz ludzie to jacyś dziwni, zasieki tylko wokół siebie potrafią robić. Dawniej z sąsiadami żyło się lepiej jak z rodziną.
  24. [quote name='MagdaNS'][B]Jelena[/B] to rodzice będą teraz chodzić bez obrączek?[/QUOTE] Magda, ja nie pamiętam, żeby moi rodzice w ogóle nosili obrączki. Zresztą były na nich dawno za małe.
×
×
  • Create New...