-
Posts
355 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agiojoj
-
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Wpisz po prostu [URL="http://www.husher.pl"]www.husher.pl[/URL] Do kupienia nie ma tego na allegro,ale jest w sklepie Wesołej Łapki...Dość podobne do haltera,ale droższe, bo kosztuje 89zł:crazyeye: Ja dziś kupiłam Budyniowi halterka,takiego [IMG]http://img528.imageshack.us/img528/1935/gentleleaderhuskcrop.jpg[/IMG] Jak zrobię Budyniowi foty w tym chaładziajstwie,to wkleję. Od razu haltera użyłam,bez przyzwyczajania w domciu,bo Budyń i tak przyzwyczajony do kagańca,a w halterze ma lepiej,ponieważ może ładnie bezpośrednio wąchać,pić,ziewać i w ogóle. Moje pierwsze wrażenia z noszenia haltera są mega pozytywne.I nie mówie tu o mojej wygodzie,bo głównie zwracałam uwagę na to,jak Budyń się w tym czuje.Otóż nie stresuje to go bardziej niż kaganiec i sprawia wrażenie,jakby się z nim zaprzyjaźnił.Czytałam również i złe opinie na temat halti,ale być może zależy to od konkretnego psa.Może każdy inaczej to przyjmuje.Ponoć niektóre i tak próbują mocno ciągnąć,rzucać się i sprawiają sobie przez to przykrość.Ale nie Budyń.Myslę,że halter jest dla niego o.k.:p Z resztą używam go razem ze zwykłą obrożą na jednej smyczy.Smycz trzymam tak,że "większa połowa";) przymocowana jest do obroży a do haltera ta krótsza.Nie widzę potrzeby cały czas trzymać za halter,kiedy psiak jest spokojny,nie ciągnie,lub ciągnie troszkę i przestaje gdy staję lub go o to ładnie poproszę:loveu:. Halter chyba bardziej przydałby się Kazikowi hehe,ale chyba trudno byłoby operować dwoma podwójnymi smyczami.:evil_lol: A to jest fota tego "antyszczekacza",o którym pisałam na początku,czyli hushera: [IMG]http://img688.imageshack.us/img688/2294/husher.jpg%20%20Shared%20with%20ImageShack%20http://stream.imageshack.us/redir.php?sl=img688/2294/husher.jpg[/IMG][IMG]http://img688.imageshack.us/img688/2294/husher.jpg[/IMG] Nie wiem czy to faktycznie działa i jest "przyjazne" psiakom,ale można poszperać na forach i popytać ludzi. -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
No proszę,i jeszcze jest coś takiego [url]http://www.husher.pl/Husher_-_problem_szczekania_rozwiazany/Husher.html....ale[/url] to chyba też jak halti i inne takie "produkty" dobre do stosowania,jednak tylko w kryzysowych i extremalnych sytuacjach -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
A nie...są jeszcze jakieś zapachowe i dźwiękowe.....czego to my ludzie nie wymyślimy:evil_lol: -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Ale to chyba ma coś wspólnego z prądem :crazyeye:jak w krtani drży,to kopie czy coś takiego -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
No właśnie:roll: Co myślisz Marysia o halti w [B]połączeniu ze zwykła obrożą[/B]? Czytałam m.in. na forum <Szkolenie psów metodami pozytywnymi> i się zastanawiam....To nie jest narzędzie szkolące,ale w chwilach tych "trudnych" na spacerze warto go mieć?? -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Dziś byłam z Budyniem na szczepieniach.Wiem,że mieliśmy iść zaraz po Świętach:oops:,ale był nagły kłopot z kasą.....No ale już mamy komplet:choróbska,wścieklizna,chip,kleszcze i opuchy do smarowania wazelinką,bo mi się nie podobały i Pan doktor tak poradził....Kurcze Budyń nic nie przybrał na wadze,a Marysia kiedyś mówiła,że chyba troszkę powinien.Mi też się tak wydawawało.Doktorek jest innego zdania i sama nie wiem:roll:W sumie Puriny cały czas dostaje 20% więcej niż w tabeli,do tego raz w tygodniu dodatkowo gotowane dla urozmaicenia,więc może o.k.? -
Mały już u dobrych ludzi - pojechał do domku, Tropek ma dom !!!
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[B][COLOR=Red]Jak to TROPIK nie jest śliczny??!![/COLOR][/B] [IMG]http://img255.imageshack.us/img255/139/tropik2.jpg[/IMG] -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Nie pocieszajcie mnie:shake: Ja naprawdę czasem nie wiem co robić.Pewnie,że Budyń nie startuje tak ostro do wszystkich psiaków,ale do większości,a trudno jest mi cokolwiek zdziałać jak trzymam dwa futrzaki,bo Kazik zawsze ma co innego do roboty,co innego czuje do "obiektu". Budyń sam jest nieco lepszy do opanowania,ale NIE będę wychodzić z nimi osobno,bo to by było źle. Tak jak pisałam ostatnio z samochodami jest lepiej,ale jeśli zdarzy się,że aut jest za dużo pod rząd lub Budyń jest nakręcony,bo właśnie miał akcję z jakimś psem,to nie ma mocnych.A przez Kazia zdarza się,że nie zdążę do Budynia podejść w odpowiednim momencie,żeby go ugłaskać na auto.Wtedy Budyń rzuca się z taką siłą,że czasem już miałam pełne portki,bo o mały włos by mu jakaś fura po łapach nie przejechała.On nie ma w tym momencie poczucia niebezpieczeństwa i zero wyobraźni o bliskości czterokołowca:crazyeye:..................................................a tak poza tym to rudy jest taki[B][I] [COLOR=Red]KOCHANY[/COLOR][/I][/B]:loveu::loveu::loveu:;) A jaki szczęśliwy jak jest dzień z jadłospisem mięsnym:razz:......i w domciu SIAD robi jak tylko SI usłyszy,ale na dworze to już tylko jak ma total spokój.Troszkę pewniej mi teraz Dyzia przepuszcza przez korytarz jak z małym wychodzę,ale jeszcze trzeba wszelką ostrożność zachować,bo tak jakoś dziwacznie się na niego patrzy i jest taki nie pewnie skołowaciały kiedy z małym idę....Starszemu Kubie buty "pomaga" rano zakładać i lubi go. -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Ja myślę,że może bym dała radę sama Budynia nawrócić powoli,tylko po prostu wychodząc z dwoma psiami jest to trochę utrudnione.to moja wina,bo Kazika niczego nie nauczyłam i teraz zbieram plony:oops: -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Mam zwichnięty paluszek(ten niegrzeczny):shake: Powód: York,a właściwie jego Pani. Sytuacja: zza płota wynurza si się pani(młodzieżówa)z Yorkiem.Jakieś 15 metrów od nas.W tej samej sekundzie z trudem mijam miejsce szczodrze obsypane pajdami chleba,więc Kazik świruje totalnie.Jednocześnie Budyń zauważa Yorka ,a ja przez Kazika nie bardzo mam możliwość zwrotu lub uspokajania dużego. Pani Yorka spokojnie idzie w naszą stronę:crazyeye:mimo,że zachowanie Budynia jest BARDZO jednoznaczne. Staram się odwracać uwagę rudego,kucam przy nim,Pani nas mija... Budyń zapomina o wszystkim i wszystkich(oprócz Yorka) i daje z siebie [B]wszystko[/B]:razz: Ja zostaję przeciągnięta na brzuchu jakieś 1,5 metra,a paluszek robi AŁA,bo skupiam się już tylko na jednym: [B]nie puścić smyczy,bo mi się piesio kudłate zgubi[/B]:placz: Po zniknięciu Powoda budyń jeszcze długo się szarpał i SIAD dla niego był "niesłyszalną" komendą.Wymusiłam siad parę razy naciskając mu zgrabny kuperek,co by nie było,że pod wiatr się wydzieram.Ale był nakręcony.:shake:Dopiero w domciu Budyniowi puściły nerwy-tak się nabuzował małym czworonogiem. Najbardziej mnie martwi,że następny spacerek był troszkę gorszy od dotychczasowych mimo,że postarałam się o ZERO kontaktu z innymi psiakami.Budyń dużo ciągnął i mało słuchał. Chyba muszę nabrać masy albo cóś:roll: -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Chwile spokojne i sielankowe;) [video=youtube;i5RIyjFHM0I]http://www.youtube.com/watch?v=i5RIyjFHM0I[/video] -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
No cóż:roll:Niby taka miastowa,a słoma jej z butów wyłazi:evil_lol:......jest PIĘKNA,nawet tak przyozdobiona:loveu: -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Normalnie się dziś poryczałam,jak zobaczyłam filmiki na aki.pl:-( JA TEŻ TAK CHCĘ!!! :angryy: A to Kazik po rannym turlaniu z Budyniem(rano jest jeszcze mokro) :cool3: [url]http://img693.imageshack.us/img693/3623/080420101447crop.jpg[/url] Budyń turla się tylko na suchym ;) [url]http://img691.imageshack.us/img691/2919/04046.jpg[/url] -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Z samochodami jest coraz lepiej...widzę,że Budyń czasem sam już od siebie uważa,żeby się nie znerrrrwować... słusznie zauważyłaś"jakby dwa psy w jednym" nawet w naszych relacjach w domu,czasem jest jak szczeniak taki totalnie kochający i radosny,a czasem niby ociera się do głaskania,niby się cieszy,a ogon skulony i wzrok jakiś taki mętny -
Mały już u dobrych ludzi - pojechał do domku, Tropek ma dom !!!
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
I w takich momentach chciałabym się sklonować :-( Piecho jest cudo! -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Maluch jest super:loveu: A co do Budynia,to czytam i czytam i czytam......tylko jak on się zaweźmie,to ja nawet nie mam technicznych możliwości,żeby choć stanąć na trasie psiaków,czy kucnąć koło niego i smyczy też nie da się luźno trzymać,bo sam rwie jak oszalały. Oczywiście nie jest tak za każdym razem(tzn.w stosunku do wszystkich psów),ale do wielu.Po wszystkim długo jeszcze łazi taki nabuzowany. A w domu(jak już kiedyś pisałam)nie toleruje gości męskich.Ale tak jak na początku coś tam szczeknął,coś powarczał,tak teraz daje czadu ostro. Bardzo bym chciała umieć odwoływać Budynia i żeby on na spacerze był bardziej zainteresowany moją osobą,ale nie potrafię tego zrobić:-( -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Witam! Niepokoi mnie stosunek Budynia do innych psów.Mam wrażenie,że stał się dla nich jeszcze bardziej wredny.Czasem nie ma siły żeby go uspokoić i kończy się tylko na tym,że trzymam z całych sił smycz aż psiak się oddali,żeby mój się nie zdołał do niego wyrwać. Chyba jest gorzej od kiedy moje futrzaki wychodzą razem,ale z tego nie mogę zrezygnować.:shake: -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Nie:shake: Ja wtedy otworzę nowy zakład psychiatryczny i będę tam pierwszym pacjentem:evil_lol: -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
no tak myślę,tylko nie daję rady upilnować tego mojego małego kloszarda przed wciąganiem wszystkiego po drodze:evil_lol:...ale raczej zostawię kaganiec w domciu co by chłopaków nie rozjuszać...wystarczy,że Budyń dumnie w kagańcu kroczy i nie ma nic przeciwko -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Dziś miałam wojnę już przy samym wyjściu z domciu na podwórku.Cztery sąsiadki w oknach!Jedna wylazła,bo myślała,że pies atakuje jakieś dziecko:crazyeye: Myślę,że powód to: [B][COLOR=Teal]kaganiec Kazika[/COLOR][/B]... Dziś mu takowy zakupiłam(choć nigdy w kagańcu nie chodził).Nie ze względy na bezpieczeństwo,tylko na fakt,iż Kazik to taki lumpek śmietnikowy-wszystko wchłaniający.Od kiedy wychodzę z dwoma,trudniej jest mi upilnować małego,zeby nie wciągał wszystkiego co spotka.Więc kaganiec założyłam w celach "zdrowotnych". Kazik na dworze nawet siku zapomniał,bo zajmował się gorliwie jedynie próbą zdjęcia przeszkody z mordki.Budyń zaczepił go jak zwykle-chyba chciał żeby młody lazł na spacer a nie ruch zatrzymywał.No i wtedy Kazik wkurzony nowym sprzętem odwzajemnił się dużemu,a potem to już wszystko rozwinęło się błyskawicznie.Było STRASZNIE ! Nawet nie pamiętam jak udało mi się ich oddzielić i uspokoić.Po krótkim spacerze poszłam z nimi na kawałek trawki(takiej spokojniejszej od innych)bo byli mocno nabuzowani.Pozwoliłam im się dogadać i robili to nawet dość fajnie z małymi zgrzytami,które udaremniałam spokojnie. No ale jak wracaliśmy po schodach do domu znów się rozpętało piekło.Na extremalnie trudnej drodze po stopniach ciężko mi było kłopot rozwiązać.Nie wiem skąd mi to przyszło do głowy,ani tym bardziej czy jest to dopuszczalne ale zrobiłam coś takiego: psy kotłowały się na podeście między piętrami->ja stanęłam na drugim stopniu->i trzasnęłam wolną smyczą w stopień piąty(tak,by nie było to blisko futrzaków).PODZIAŁAŁO! Głównie na Budynia.Błyskawicznie zostawił Kazika,stanął do niego tyłem i jakby czekał(zaczarowany) na komendę.To zaczarowanie pewnie było strachem,zdziwieniem czy czymś tam jeszcze.Ja powiedziałam tylko IDZIEMY,na co Budyń ruszył koło mnie i oczywiście dostał pochwały. Tak wiec udało się wrócić do domu,ale ciągle się zastanawiam czy jutro zakładać małemu kaganiec czy nie:roll: Z drugiej strony,jeśli i bez kagańca będzie taki bojowy ten mój kurdupel,to może zrobić dużemu AŁA...jeszcze pomyślę... -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
No dzięki! To mnie pocieszyłaś! Ja już miałam wizję,że Budyń tak to sobie zapamięta,że obróci całe zajście przeciwko naszej "przyjaźni" i odpłaci się tym samym w przyszłości,czyli agresją z utraty zaufania.:mad: Nie mniej jednak (mimo chwilowego czy nie efektu) skupię się na nie powtarzaniu takich akcji. -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Wszem i wobec,przyznaję się,że zrobiłam dziś coś karygodnego! nie wychowawczego!,głupiego!...i chyba nie do końca byłam w stanie poczytalności:oops: Pewnie ostatni bałagan w głowie związany z natłokiem spraw codziennych i różnistych kłopotów doprowadził mnie do histerii. Na spacerze południowym Budyń przegiął straszliwie z Kazikiem mając jednocześnie głęboko w zadku moją obecność i nie mogąc wyjść z patowej sytuacji siłą(błyskawicznie)przyparłam go do pozycji leżącej. Przycisnęłam jego głowę w dół i położył się na płasko.Był bardzo zdziwiony moją reakcją i chyba zaskoczony,że stać mnie na coś takiego(jeszcze nigdy nie okazałam mu agresji).Przez następne dłuższe chwile sprawiał wrażenie,że ma trochę stracha.Nie zadałam mu bólu,ale jednak ostro zainterweniowałam. Cóż...nie cofniemy czasu:roll: Faktem jest jednak,że od następnego wyjścia stał się bardziej usłuchany i mam więcej okazji do wylewnego chwalenia go. Mam nadzieję,że Budyń nie zakoduje tego zajścia głęboko w swojej ślicznej główce :shake: -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Zapraszamy:multi::multi::multi: .....Może do czerwca Budyń wyeliminuje już wszystkie psiaki na Wildzie i będzie spokój:evil_lol: -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Budyniowi sprawiłam ostatnio zaciskowy łańcuszek ale nic sobie z tego nie robi,a ponoć nie jest to dobre więc może wrócę do zwykłej obroży. -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
agiojoj replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Komenda DO MNIE jest bardzo ważna,ale to nie jest tak proste jak np. SIAD W poradach Kępki czytałam,że trzeba najpierw wprowadzać zastępcze np.CHODŹ,by do właściwej komendy przejść mając pewniaka,że futrzak nas nie zignoruje.......................od czytania to już mnie okularki bolą:evil_lol: