Jump to content
Dogomania

agiojoj

Members
  • Posts

    355
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agiojoj

  1. Myślałam o wątku,ale sama też jestem tylko pośrednikiem.No i niestety opiekunka Kiri jest delikatnie mówiąc dość niepoważnie nastawiona do całej sprawy :shake:.Trudno! Jeśli pociągnę dalej allegro,to raczej tylko wtedy,jeśli właścicielka psa pozwoli na umieszczenie w ogłoszeniu tylko jej numeru telefonu.No bo co z tego,że ja sobie pogadam z ewentualnym chętnym,jak potem wszystko się urywa.
  2. uuuuu...dziś panowie dwaj przyszli instalacje elektryczne sprawdzać w planie pięcioletnim:diabloti: Budyń przywiązany do rury na dwie obroże(w tym zaciskową),a panowie i tak oczęta w strachu bałuszyli :evil_lol: Szafka przerzucona i wymieciona z zawartości,a hałasu na budynek cały co nie miara......zgłaszam propozycję losowi abym wygrała w totolotka(jak już grać zacznę)....z takim obrońcą to ja mogę na sienniku z banknotów spać przy otwartych wrotach,a i tak nic mi nie ubędzie :eviltong:
  3. Niestety Pani od telefonu wzięła na drugi dzień pieska ze schroniska:shake: Ale to wina opiekunki Kiri.Nie skontaktowała się od razu z zainteresowaną bo z góry wiedziała,że trzeba by się umówić na spotkanie,a jej "nie pasowało":mad:Na drugi dzień wieczorem było już za późno....widziałam Kiri wczoraj.Ostatnio widziałam go "na żywca" jakieś 1,5 msc temu. Ten psiak jest śliczny! Tak wydoroślał.Normalnie cudo! Na tych fotkach wygląda jakoś pokracznie w porównaniu z rzeczywistością:p
  4. Wszystko o.k.:p Przepraszam,że od jakiegoś czasu nie piszę,nie wrzucam fotek,ale jakoś tak przeszła nam pierwsza euforia i pozostała "tylko" wielka miłość na użytek własny:evil_lol: Budyń jest kochany i myślę,że coraz bardziej z nami związany.A niech sobie szczeka na inne psiaki-one nie są lepsze :diabloti: Ważne,że wygląda na szczęśliwego i jest nam razem super! W najbliższym czasie zrobię mu jakąś sesyjkę i wrzucę jego piękną mordkę na forum....no Kazika pyszczek też,żeby mu smutaśno nie było;)
  5. Dziś dzwoniła pani w sprawie Kiri,bo jej się spodobał piesio na allegro:multi:Ma ogród a ja nadzieję,że może Kiri znajdzie tam dom...podałam jej numer opiekunce psiaka i czekam na rozwój zdarzeń;)
  6. Właśnie..."jak się chce":mad:..tylko,że są ludzie,którzy biorąc sobie psa,nie mają na uwadze,że jest to nowy członek rodziny na lata...a tej młodej osoby nie da się na nic namawiać.To z tych,co czekają aż problem sam się rozwiąże i inni załatwią coś za nich.Poza tym do tej pory psiak u tego opiekuna męczył się godzinami sam w domu zostawiany.Dlatego nie dziwi mnie niejaka obojętność tej osoby co do dalszych losów czworonoga:shake:
  7. Przepraszam:oops: Nie miałam ducha,żeby wchodzić na Dogo...i w ogóle jakoś tak ostatnio kocioł u mnie. Z Budyniem bez zmian.Pacjent stabilny;) Ciągle problem z psami na ulicy,samochodami,wychodzenie osobno bez Kazika...dla mnie to już chyba tak może być.Się przyzwyczaiłam:-( Ostatnio(po raz trzeci) Budyń się posikał w domciu.Tym razem przy drzwiach na buty.I był potem bardzo skruszony.Ale co tam ! Trzy razy na 2,5 msc ,to nie wiele.Dyzio sika znacznie częściej:evil_lol: Dziewczyny!!! Moja znajoma sąsiadka z kamienicy "obarczyła" mnie swoim kłopotem.Jej córka(dorosła)straciła wynajmowane do tej pory mieszkanie i szukając drugiego,nagle stwierdziła,ze nigdzie nie chcą lokatora z psem.I kumpela zwróciła się do mnie,żebym napisała meila do schronu w sprawie przyjęcia psa.Bo tak jej poradził przez telefon pan ze schroniska,ponieważ nie przyjmują psów od właścicieli tylko z łapanki i znajdy.Oczywiście mogę to zrobić(ona nie ma kompa),ale tak mi szkoda tego psiaka:shake: Może Wy macie jakieś pomysł,kontakty.Ja nie wiem co się robi,by pies mógł trafić do adopcji.I nie mam takich kompetencji. To 10-cio miesięczny kundelek.Ma na imię KIRI,jest szczepiony i z chipem. Sympatyczny i otwarty do ludzi.Z tego co się orientuję nie był pod dość "systematyczną" opieką. mam jego fotki [IMG]http://img375.imageshack.us/img375/3149/obraz008crop.jpg[/IMG] [IMG]http://img175.imageshack.us/img175/5812/obraz001crop.jpg[/IMG] [IMG]http://img694.imageshack.us/img69[/IMG][IMG]http://img694.imageshack.us/img69[/IMG][IMG]http://a.yfrog.com/img101/7786/obraz009crop.jpg[/IMG]
  8. Ale mi dzisiaj budyń numer zrobił:mad: Rozmawiam sobie z córa w kuchni...w pewnej chwili podchodzi pod kuchnię rudzielec...podnosi łapę...i [B]SIKA[/B] ! ! ! Normalnie,spokojnie sika na ścianę:crazyeye: To Ci łobuz wstrętny! Nam po prostu szczęki opadły:evil_lol: Nie wiem o co mu chodziło,nie ma możliwości żeby strasznie mu się chciało. Za karę po "obejrzeniu" babajagi mokrej od sików poszedł na swoje miejsce i siedział tam skruszony jakiś czas....Fakt faktem,ze to miejsce miał już zaznaczone,bo właśnie tam posikał się raz jedyny,kiedyś w nocy podczas burzy.Tylko że to było ze strachu,no i wtedy nie na ścianę,tylko po prostu pod siebie w stresie...po umyciu miejsca skalanego popsikałam tam wstrętnym perfumem a potem trochę pieprzem:cool3:
  9. Ta "sesja" była robiona po przymusowym uspokajaniu się na pustej trawce po 5-cio minutowym spacerku bogatym w szalone emocje:mad:;)
  10. [COLOR=Green][B] Rude na zielonym[/B][/COLOR] [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/4711/47124420.jpg[/IMG] [COLOR=SeaGreen][B]Ziewanie na trawie[/B][/COLOR] [IMG]http://img295.imageshack.us/img295/1416/36695534.jpg[/IMG] [COLOR=SeaGreen][B]Czego oni ode mnie chcą,przecież ja taki grzeczny jestem...[/B][/COLOR] [IMG]http://img522.imageshack.us/img522/1113/37967684.jpg[/IMG]
  11. Budyniowi miejsce podpasiło z czego się bardzo ciesze,ale nasz korytarz wygląda śmiesznie;) I drzwi się do końca nie otwierają:evil_lol: Normalnie rodzina Adamsów to pikuś;)
  12. Ale mnie dziś zagrzała moja córa odnośnie Budynia:mad:...Budyń ma teraz takie miejsce na swoim korytarzu [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/8895/150520101640.jpg[/IMG] Nawet mu się to podoba,bo ma kąt a jednocześnie nic nie umknie jego uwagi ;) Jak wracam z nim ze spacerku to przywiązuje go na metrowej smyczy do rury od gazu i biorę Kazika na dwór.Dziś już drugi raz pod rząd pieknie Kazia przepuścił.Dałam mu smaka,był spokojniutki,nie napinał nawet smyczy,po prostu sielanka.Jak wychodziłam z Kazikiem,na schodach szła córa z koleżanką.Powiedziałam,że koleżanka ma poczekać,bo Budyń pieknie nas wypuścił i chcę żeby spokojnie wrócić bez denerwowania go.Po co psuć coś co tak świetnie się zaczęło.Wróciłam z Kaziem no i oczywiście córa z kumpelą na korytarzu głaskają Budynia.On zadowolony,Kazik spokojnie przeszedł do pokoju.Ja wiedziałam,że to coś jest nie tak.Fajnie,że wpuścił obcą bez żadnej agrechy ale oczywiście jak dziewczyny poszły do pokoju dostał świra.Latał po korytarzu jak ze śrutem w tyłku.Jemu to po prostu było za dużo!Ale byłam zła na córę.Myślę,że Budyń tak się cieszył że ja zadowolona z jego zachowania przy wyjściu Kazia,że po prostu nie chciał sam tego popsuć no i wpuścił gościa.Ale musiało go to wiele kosztować.Jak dziewczyny po chwili wychodziły,Budyń szturmem przeleciał między nimi i uciekł na klatkę.Udało mi się go na smaki wprowadzić do domu ale przedtem latał po klatce,raz zleciał na półpiętro i z powrotem.Był bardzo rozdygotany.Nie agresywny ale rozkojarzony i zdenerwowany.Pogłaskałam go spokojnie i zostawiłam.Uspokoił się na swojej kołderce.
  13. aha!!! Z barfa zrezygnowałam...kupy mi się nie widziały :diabloti: konsultowałam z wetem i daliśmy sobie spokój....zostaje sucha karma i jak przedtem,raz w tygodniu coś extra:p
  14. na to wygląda....może od małego pilnował domostwa
  15. Kurcze,dziś latałam z szafkami w te i na zad na korytarzu.W naszym domu nie jest łatwo zrobić psiakowi bezpieczny,spokojny kąt:roll: poodgradzałam mu trochę kołderkę i zobaczę jak mu to podejdzie. Choć w sumie Budyń zwykł leżeć przy drzwiach od pokoju lub wyjściowych...stale pilnuje
  16. Dzięki za wiarę:p Behaw mówiła,żebym może zamiast Budynia wzięła na jego miejsce Kazika na PTP,bo taki fajny i dobry do nauki.Ale wiecie co?:roll: Normalnie nie mogłam na to pójść,bo chyba bym sobie sumienie zszargała zostawiając w domu Rudzielca...bym się czuła jak mamuśka,która zostawia w domciu potomstwo i śmiga na imprezkę:evil_lol:
  17. Po wczorajszym spotkaniu z behawiorem(fajna kobitka i uznana w naszym mieście) Budyń niestety musiał zrezygnować na dzień dzisiejszy ze szkolenia PTP. Czeka nas długa i żmudna praca.Ma agresję lękową,psychicznie nie jest dobrze ustabilizowany i musimy się teraz wyciszać.Minimum emocji maxi spokoju.Wychodzę z psiakami osobno.Budyń krótsze spacerki...On faktycznie jak wychodzi na ulicę to jakby w zachowaniu obrót w drugą stronę.Zachowuje się,jak świrek.Totalnie odlatuje,jest spięty,jednocześnie rozkojarzony.Oczka latają jak muchy w rybnym.Sama podróż autobusami na szkolenie byłaby dużym stresem.Decyzję o odłożeniu PTP na później podjęliśmy wspólnie z trenerką,która również kontaktowała się w tej sprawie z Jackiem Gałuszką....Mam nadzieję,że nie popełnię błędów i uda nam się razem doprowadzić do dobrego samopoczucia Budynia i jego poczucia bezpieczeństwa a co za tym idzie do czerpania tylko samej radości z życia czworonoga :roll::lol:
  18. mari,ja nie wiem w jaki sposób go karać żeby nie przegiąć i żeby no zrozumiał ,ale się tym samym nie odpłacał
  19. Już myślę jak będzie przy następnym zakładaniu tego chaładziajstwa :(
  20. ..bardzo długo dyszał mocno.Widać było że nie koniecznie po zabawie ale bardziej ze stresu i zdenerwowania.
  21. ..Po chwili zdjęłam kaganiec i bawiliśmy się zabawką.Potem założenie kagańca było z przyczajki i z wyrywaniem się.W kagańcu czesałam go a on..
  22. Budyń jest zły o kaganiec.Trudno go zakładać.Dziś ewidentnie chciał mnie chapnąć po założeniu.Ma po bokach otwory na smaki...
  23. ..raz nie będę szaleć z tymi surowymi warzywami ale jakąś marchewka,szpinak czemu nie ;)
  24. ..i piesio zadowolony.Nie wiedziałam,że tak uwielbia kefir! ;) w piątek dzień z papką warzywną..zobaczymy co na to powie.na pierwszy...
  25. Dla kontrastu z milszych info o Budyniu:) po "przestudiowaniu"różnych faktów i opinii o Barf,w pon. przeszliśmy na tą dietę..
×
×
  • Create New...