Jump to content
Dogomania

WiosnaA

Members
  • Posts

    10410
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by WiosnaA

  1. Kiyoshi,on nie zareagował źle na samo pojawienie się Lumi,i nawet w miarę jak na Marcelka było,nawet jak w domu wniosłam,to siedział,patrzył,trochę skosnie ale nos wyciągał wąchać,...dopiero jak Lumi weszła przy nim na kanapę ...nie mógł tego przeżyć,...za kanape skoczył do Moriska i Maszy i wtedy dostał eksmisję...kanapa służy wszystkim i zrozumiał,słucha mnie,więcej nie było problemu. Lumi nie pozwalam więcej wchodzić,widział to i mam nadzieję dziś będzie lepszy wieczór.
  2. Zobaczymy,niedługo zabieram. Marcelek to kosmita i nie z pieskiej planety:( Poza spacerami z Lumi ,od rana siędzę przy kojcu i uczę,żeby zszedł na ziemię. Wycwanił się i czeka żebym choć na minutę odeszła. Dobrze,że Lumi nie dawała sie wciagnąć (odpukać) w jego awantury.
  3. Tak,mądra jest....pierwszy raz zamknęłam w tym kurniku,chciałam teraz odpocząć trochę,a na wybiegu samą się boję zostawić,i co?....powiedziała,że w kurniku Damy nie siedzą :)...no i Damę zabrałam do domu,...drogę nawet na schody już znała:) Jak widać mam 3 Damy,lato,ciepło,ale ja w domu.
  4. I jeszcze słowo o Murce,bo muszę dziewczynę pochwalić....Lumi chciała iść za Murką jak wychodziła,zaglądała przez okno co rusz jak już pojechała,troszkę niespokojna była zostając ze mną...to o czymś świadczy.... ja jeszcze raz Murce bardzo dziękuje za dotychczasową opiekę!
  5. Ojej:(, wyszły z tego chociaż?....na fiprex kleszcze są już uodpornione właśnie,z Bravecto zamieszanie ostatnio i nie wiadomo co podawać jak brak Simparici :(
  6. Murka mówiła,że sunia brudna,że nie wykąpała (wiadomo,że Lumi boi się jeszcze),że śmierdzi...wcale nie, smrodu od Lumi nie ma,pachnie psem jak to pies z kojca, jest wyczesana....my będziemy się tylko pudrować:)
  7. Simparici nie dostałam u dwóch wetów na rozmiar Lumi,ponoć w hurtowniach nie ma. Wet zaproponował Nexgard ,kupiłam,od razu podałam (nie zauważyłam jeszcze masła). Znacie ten środek,dobry jest od kleszczy?...u nas kleszczy masa i żadne fiprexy tu nie działają.
  8. Godzinę piętnaście była sama...zostawiłam śniadanie w miseczce i ucho...wszystko zjedzone,łącznie z tym nieszczęsnym masłem. Zniszczeń brak,widać w oknie musiała siedzieć,trochę poddenerwowaną zastałam.Po kilka minut od wczoraj zostawiałam samą,bo ona nie do kojca,przy człowieku musi mieć domek.
  9. Kurcze,no gapa jestem,że hej:( ....pojechałam do weta i zostawiłam Lumi w domu ,nie w kojcu.Posprzątałam w kuchni,ale musiałam nie zauważyć masła gdzieś przy kuchence po wczorajszym smażeniu naleśników. Lumi zjadła więcej jak pół kostki :(,naturalne,łaciate...dałam zapobiegawczo węgiel,ale jak myślicie,zaszkodzi jej,dostanie biegunki?...:(:(
  10. Wszystkim Ciociom,które pomogły Lumi wrócić do normalnego świata i Wszystkim kibicującym Przyjaciołom kochana sunieczka życzy miłego dnia! Jadę do miasta po Simparicę. Mikuniu,szelek nie kupujemy, dobre są co dostałam od córki,smycze też mamy,..posłanka i pontony mam tylko pokasowane przez Marcelka.
  11. Noc przeżyliśmy wszyscy.Lumi grzeczna w domu,ale zestresowana i bardziej chyba psami niż mną,choć moje w domu cichutko i nawet nie podchodziły do niej.Wydaje mi się,że wolałaby być bez psów,przynajmniej teraz. Po wejściu do domu Lumi usiadła na kanapie,później wniosłam Marcelka i się zaczęło:( Myślałam,że pręty w klatce nie wytrzymają i ja straszna mu wtedy nie byłam:(..co on wyprawiał,,to aż słabo:(:( Sprowadziłam Lumi na posłanko w aneksie kuchennym,dałam chodnik,bo łapki rozjeżdżają na terakocie,zagrodziłam stołem od reszty,żeby troszkę bezpieczniej się czuła.Marcela uspokoiłam,ale calutki wieczór nie spuszczał oczu (przez dziurki pod stołem) z Lumi i gdybym go wypuściła z klatki zrobiłby ostry dym:( Ten pies w główce ma poprzestawiane i jest nieoreformowalny :(. Do moich psów wcześniej skakał,a to za jedzenie,za kanapę,że jest jego,ale dało się przystopować,wczoraj był amok:( W kojcu wychodził z siebie,a Lumi dobrze się zachowywała,ignorowała jego szczekanie,później chodziła i go uspokajała.Sunia na stateczną wygląda. Byliśmy na sii,teraz leży spokojnie w domu z moimi psami,delikwenta odwiozłam na wybieg. Lumi obawia się mnie,ale wszystkiemu poddaje,jedzonka z ręki jeszcze nie wzięła,ale to kwestia czasu i ją przekonam. Po tylu latach w schronie sunia jest zagubiona i na pewno łatwo jej nie jest,mierzy się jednak z nową rzeczywistością.
  12. Z tym psem aż chce się coś robić...Murka mówiła,że Lumi umie jeździć samochodem więc jak ogarniemy dobre szeleczki i chodzenie na wsi,to wyruszymy później do miasta.Ją trzeba szybko do domu wysłać,niechby się pocieszyła po tylu latach własnym człowiekiem.Sunia bardzo łagodna.
  13. Murce należą się ogromne podziękowania!,.."czarną" robotę zrobiła, mnie wystarczy tylko trochę pokierować sunią. Zagrodowy spać nie będzie mogła :) i muszę pokazać warunki,gdzie Lumi w ciągu dnia będzie przebywać. Pod wieczór spacerowaliśmy sobie wzdłuż działki ,pewnie ze 1,5km zrobiliśmy i na koniec chyba źle nie było...Lumi bardzo się słucha.
  14. jeszcze z domku jak weszła...zestresowana biedna:(....posłanka na podłodze miała do wyboru,ale pieski oczywiście wolą kanapę:) zdjęć na dziś koniec,będą jeszcze filmy później
  15. Sunia świetna,zestresowana,ale łapie wszystko w mig. Tylko ten mój wariatuńcio jest psem z kosmosu:(....w klatce noc musi niestety:( Mam cudne zdjęcia i filmy,ale trochę później wrzucę
×
×
  • Create New...