Jump to content
Dogomania

henikar

Members
  • Posts

    1043
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by henikar

  1. Niestety nadal cicho. Kurcze zawsze były jakieś telefony w przypadku innych psin, nawet takie z zapytaniami, a tutaj po prostu nic.
  2. Jest naprawdę śliczna, oby trafiła w dobre ręce. Zapisuję.
  3. [quote name='andzia69']tak...zadzwonił i powiedział, że właśnie wzięli od kogoś psa...[/QUOTE] Właśnie przed chwilą przeczytałam Twoją odpowiedź i zaraz do niego zadzwoniłam z zapytaniem czy dzwonił. Potwierdził, że tak, ale odmówił ze względu na to, że w okolicy znajomi mają sunię, która ma małe i będą do odbioru za 1,5 tygodnia. Zatem do tej pory się wstrzyma i wezmą szczeniaka od znajomych.
  4. Nadal cichutko, a czasu coraz mniej. Dzisiaj wysłałam jeszcze ogłoszenie do schroniska w Chorzowie z prośbą o zamieszczenie go w ogłoszeniach oraz znajomym. To taki kochany i ułożony psina. Jego sprawa jest dla nas w tej chwili numerem jeden. Rubiczku oby Ci się szybciutko poszczęściło.
  5. Uważam, że będą to małe pieski, bo mają króciutkie łapki (no co najwyżej średniaczki). Przez mój dom przewinęła się spora gromadka szczeniaków, toteż mam jako takie rozeznanie "co z nich wyrośnie". Z pewnością nie będą to duże pieski.
  6. andzia69 napisz czy dzwonił do Ciebie ten facet z Pińczowa-Podłęże, który był zainteresowany adopcją młodego pieska dla rodziców. Podałam mu twój telefon i miał się już kontaktować bezpośrednio z Tobą.
  7. Dzięki, to wy jesteście wspaniałe, że mi pomagacie w ogłoszeniach. Narazie przesłałam zdjęcia czarnego chłopaczka, który jest u mnie, natomiast dzisiaj po południu jadę zrobić zdjęcia drugiemu szczeniakowi. Muszę je jakoś nazwać, ale nie mam narazie pomysłu.
  8. To jest watek szceniaczków [URL]http://www.dogomania.pl/threads/199996-Dwa-małe-podrzucone-szczeniaczki-czekają-na-kochający-dom[/URL].
  9. [B][FONT=Times New Roman][SIZE=4]Tak naprawdę nie wiem od czego mam zacząć, bo to, że głupota ludzka nie zna granic to nic nowego. Ale może te dwa 5-6 tygodniowe szczeniaczki, podrzucone w perfidny sposób pod drzwi domu, w którym nie odmówi się pomocy czworonogom będą miały więcej szczęścia niż "ludzie którzy tak wspaniale zadbali o ich los”. A właściwie myślę, że to wspaniałe, bo przecież mogły „wylądować” w lesie lub w śmietniku.[/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=4]Prawda jest taka, że nie znam historii maleńkich braci. Są zadbane, pachnące jeszcze mlekiem matki. Prawdopodobnie ktoś się chciał pozbyć „problemu” lub stały się ofiarą handlarzy sobotniego targowiska w Będzinie. Znane są przypadki, że psiaki w ostatnich godzinach handlu są sprzedawane za grosze, oddawane za darmo (byle się pozbyć kłopotu). Niestety są też po prostu pozostawiane na targowisku.[/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=4]Dwa maleństwa to narazie bezimienne chłopaczki. Jeden czarny, drugi brązowy. Maleństwa już samodzielnie jedzą. Zapowiadają się na małe, co najwyżej średnie psiny (mają króciutkie łapki). Niestety ze względu na problemy z domami tymczasowymi są rozdzielone. Początkowo nad tym ubolewałam, ale są też dobre strony, bo szybciej się usamodzielniają. [/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=4]Te kochane maleństwa czekają na wspaniałe, kochające domki. [/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=4]Psiaki przebywają w Będzinie, woj. śląskie.[/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=4]Kontakt w sprawie adopcji:[/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=4]Tel. 506 051 825, 694338765[/SIZE][/FONT][/B]
  10. W sprawie Rubiczka telefony milczą, ale .... jest maleńka, maleńka nadzieja, że może znajdzie dom w kręgu naszych znajomych. To by był dobry domek, ale narazie nie chcę zapeszyć, bo to tylko iskierka nadziei. Natomiast wczoraj nie wyrobiłam się z wątkiem dwóch chłopaszków szczeniaczków. Dzisiaj sesja zdjęciowa i zakładam watek.
  11. [quote name='Awit']A kuzyn nie może jej wziąć? Małej bidulki.[/QUOTE] Niestety nie może, bo on dzieli dom i posesję z rodziną (i nie do końca są uregulowane sprawy spadkowe). Ale Pusia wie, ze przed jego domem moze liczyc na michę.
  12. Cieszę się, że u Kuby wszystko OK. Ja przez sobotę i niedzielę byłam w w Pińczowie. Niestety Ciapusia nie ma i już napewno nie wróci. Pozostała mała Pusia, która też jest prawie cały czas samiutka. Dobrze, chociaż, że podchodzi do domu kuzyna, który nie ma psa zatem daje jej jedzonko. Gdyby nie to, że obecnie w Będzinie mam sporą gromadkę pewnie bym ją zabrała.
  13. Dziękuję, szczeniakom założę watek wieczorem. Do południa musiałam prosić o pomoc i są u kobietki, która ma już szczenną sunię. Ja jestem w pracy, a pozostawienie ich samych w domu z moim psem i kotem jest niemożliwe. Szukamy z koleżanką kolejnego domu tymczasowego dla tej parki.
  14. Niestety ani jednego telefonu w sprawie Rubika. A w dodatku wczoraj podrzucono mi w pudełku dwa maleńkie 5-6 tygodniowe szczeniaczki. Jestem załamana. Rubik, szczenna suczka i w dodatku te dwa wrzeszczące maleństwa. Dopadła mnie już depresja. Nie mogę tego opanować co się dzieje. Wieczorem założę wątek szczeniaczkom.
  15. Mam nadzieję, ze sprawa Rubika szybko ruszy. Mam jeszcze w drugim domku tymczasowym małą sunię znalezioną w te mroźne dni. Suńka nie pozwalała sie dotknąc w okolice brzucha. Usg wykazało, że ma małe (prawdopodobnie trzy) i są żywe i prawdopodobnie maluchy będą już tuż tuż. Ale tutaj, gdyby nawet dom tymczasowy "się spalił" to suczkę wezmę do siebie, bo mój psiak i mam nadzieję kot będa ją tolerowali. Potem będę działała dalej. Ale narazie ważny jest RUBIK. Mój pies nistety nie toleruje już takich podrostków jak Rubik, a szkoda.
  16. [quote name='__Lara']Tyle ogłoszeń i nic :([/QUOTE] Lara niestety nadal cicho, sama jestem zdziwiona, bo wcześniejsze moje (wasze) ogłoszenia miały odzew. Nie tracę nadziei. Ciesze się, że kobieta obiecała przetrzymac go jeszcze. Jutro i w niedzielę jestem w moim drugim domku w Pińczowie (tam kolejne bidy czekają na dostawę jedzonka). Tam jeszcze nie mam internetu, ale bedę pod telefonem.
  17. Niestety cichutko, nikt nie dzwoni. A czasu wciąż ubywa. Rozesłałam informacje wszystkim znajomym, nawet tym, którzy adoptowali moje znajdki. Czekamy, moze sobota i niedziela, kiedy ludzie mają wiecej czasu aby poszperac w internecie przyniosą Rubikowi szczęście.
  18. W sprawie Rubika narazie cicho.
  19. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Witam. Jestem z woj. śląskiego, ale jednocześnie dużo przebywam w świętokrzyskim (mój od niedawna drugi dom) i tym samym zaglądam na wasze stronki. Staram się jak mogę śledzic losy schroniska kieleckiego i to co robicie jest wspaniałe. Ale do rzeczy. Z racji tego, że w terenach mojego drugiego domu tj. okolice Pińczowa znana jestem z tego, że jestem „psią i kocią mamą” zadzwoniono do mnie czy nie mam czasami młodego, małego pieska do wydania. Ich poprzedni psiak wystraszony petardami znikł. Oczywiście z mojej strony zapadły pytania czy szukali psa i co jeżeli powróci ich psina Otrzymałam odpowiedź, że tamten jest już starszy i na pewno pozostaną dwa. Ja mam dwa psiaki w domach tymczasowych, ale jeden z nich zapowiada się na dużego, a druga to szczenna suczaka. Pomyślałam, że może u was jakaś psina ma szanse na domek. Postaram się zasięgnąc dokładnej informacji jak traktowane są tam zwierzęta, ogólnie znam tylko ludzi i wydaja się ok. W Pińczowie jestem w sobotę tj. 8-9 01. 2011.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Podaję mój tel. 506051825[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT]
  20. [FONT=&quot][SIZE=2]Wczoraj dostarczyłyśmy Rubikowi jedzenie. Sytuacja nie wyglądała za dobrze tzn. kobietka nie miała nic przeciwko temu, aby Rubik został dłużej ale syn kategorycznie się sprzeciwiał, a wręcz kazał zabierać psa. Najwyraźniej zapomniał jak mu pomogłam znaleźć domki dla dwóch psiaków, w tym dla jednego, który stał się zapłatą za radio (miał też swój wątek na dogomanii). Obecnie jestem po poważnej rozmowie telefonicznej z kobietą. Sytuacja się uspokoiła. Okazuje się, że duże zamieszanie robi tam babcia chłopaka. Na razie psina może zostać, przeprosiła za zachowanie syna, który jak mnie zapewniała mimo wszystko nie skrzywdziłby nigdy psiny typu wyrzucenie z domu itp. Jestem z nią w stałym kontakcie. Telefony na razie milczą. Wczoraj był jeden z ogłoszenia rozwieszonego na sklepie ale musimy tą sprawę sprawdzić dokładniej[/SIZE][/FONT]
  21. Bardzo, bardzo dziękuję dziewczynki. dzisiaj zaraz po pracy podjadę do Rubika z jedzonkiem. Mam nadzieję, że kobietka zgodzi się go jeszcze przetrzymać.
  22. [quote name='Awit']Cioteczki mój Misiek o 10 rano dziś powrócił!!!!:-) Dwie noce i jeden dzień się tułał. Kochany mądry pies.[/QUOTE] Bardzo się cieszę.
  23. [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Dziękuję Wam wszystkim serdecznie, za zdjęcia, ogłoszenia i zainteresowanie. Mam cichą nadzieję, że kobieta w razie czego zgodzi się jeszcze trochę przetrzymac Rubika, tym bardziej, że też jej pomogłam znależc dom dla dwóch psiaków. Narazie donosimy jej jedzenie, ale muszę iśc z nim do weta na szczepienie. Rubik narazie jest średni, ale myślę, że jeszcze urośnie. A ogólnie jest kochany.[/FONT][/SIZE]
  24. PROSZĘ ZAJRZYJCIE NA WATEK RUBIKA. Jasza zdjęcia juz przesłałam napisz czy dotarły. Dzięki za pomoc. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/199265-Rubik-ma-tylko-tydzień-na-znalezienie-stałego-domku.-Pomóżcie[/URL]!!!
  25. Awit miejmy nadzieję, ze Misiek sie znajdzie. Jezeli był puszczany na noc to napewno zna okolicę. Trzymam kciuki.
×
×
  • Create New...